Gość: różowy jazz
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
23.12.05, 21:28
czy ktoś jeszcze został dziś przez pana dzielnicowego tam złapany? koło 16tej
przyczaili się pod rossmanem i oprócz zatrzymywania ludzi, przebiegających na
czerwony, zatrzymywali prawie wszystkich rowerzystów. jakieś statystyki
musieli chyba przed końcem roku poprawić. albo to rządy pisu, sama nie wiem.
jadę sobie chodnikiem, niemal pustym, bo wszyscy albo w sklepach, albo na
dworcu, albo w domach szykują się do jutra. są za to dzielni policjanci, każą
mi się zatrzymać i wylegitymować. dlaczego? bo jechała pani chodnikiem. no,
rzeczywiście, nie będę zaprzeczała. znam jednak przepis, który mi na to
pozwala. próbuję zacytować, pan policjant przerywa i mówi, pani sobie doczyta.
pani mówi więc, że czytała, pan policjant - a prawo jazdy pani ma? to tym
bardziej niech pani sobie doczyta. proszę p. policjanta, aby zacytował
przepis, on mówi, że chodnikiem mogą jeździć tylko dzieci do lat 10. kończy
się pouczeniem. plus wieloma bluzgami z mojej strony, ale to już w chwilę później.
no i proszę was, poratujcie mnie - zapoznałam się z kodeksem ruchu drogowego
chyba dosyć szczegółowo (choć nadal nie wiem, czy rowerzysta ma obowiązek w
sezonie zimowym jeździć z światłami włączonymi cały czas, jak kierowcy
samochodów) i jestem pewna, że pan policjant się mylił, nie ja. i co teraz,
powinnam jeździć z kodeksem przy sobie, żeby móc się nim wspierać, jak kolejny
dzielnicowy będzie łapankę robił?!
pozdrawiam przedświątecznie, z nieco jeszcze popsutym humorem (policjant był
bardzo obcesowy, ja wszystko rozumiem, że taka praca itd., ale można przecież
nie być bucem i nie traktować ludzi jak debili, prawda?).