Gość: yellow
IP: *.kom / *.os1.kn.pl
28.01.06, 19:17
Skarbimierz tak na prawde to Dolny Slask - 40 km od Wrocławia.
A mozna zalozyc watek bo to gigantyczna inwestycja:
Guma do żucia zamiast bombowców
Na przełomie stycznia i lutego Cadbury-Wedel sfinalizuje zakup
sześćdziesięciohektarowej działki w Skarbimierzu. Za sto milionów euro
powstanie tu zakład produkujący gumę do żucia
Skarbimierz to obecnie jeden z najatrakcyjniejszych terenów pod duże
inwestycje przemysłowe w Polsce. Będzie podstrefą Wałbrzyskiej Specjalnej
Strefy Ekonomicznej. Interesują się nim także inni wielcy inwestorzy.
Konkurencja dla Biskupic
- To teren lepszy niż podwrocławskie Biskupice, gdzie inwestuje LG Philips -
mówi Andrzej Pulit, od 1991 roku wójt Skarbimierza. Przedstawiciele LG
Philips, szukając miejsca na budowę fabryki, odwiedzali także Skarbimierz.
Inwestorów przyciąga m.in. to, że gminne tereny mają niezbędną infrastrukturę
techniczną - dostęp do energii dużej mocy i wysokociśnieniowego gazociągu.
Niedaleko, bo w odległości pięciu, ośmiu kilometrów, przebiega autostrada A4.
- Samorząd województwa opolskiego zadeklarował, że pomoże w tym roku
zmodernizować dojazd do autostrady - mówi Pulit. Droga do niej w części
prowadzi przez województwo dolnośląskie - Skarbimierz znajduje się na granicy
dwóch województw.
Inwestorzy szukają ulg
- W Biskupicach powstała podstrefa Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy
Ekonomicznej, co zdecydowało o wyborze przez LG tej miejscowości. Wielcy
inwestorzy szukają ulg finansowych - mówi wójt Pulit. Inwestycja Cadbury w
Skarbimierzu również będzie powiązana z powstaniem takiej podstrefy -
piętnastej już w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej i trzeciej poza
Dolnym Śląskiem.
Jej przedstawicie zainteresowali się terenami w Skarbimierzu w połowie
ubiegłego roku. - Wałbrzyska SSE potrzebuje terenów na duże inwestycje -
zauważa Pulit. Dlatego gmina Skarbimierz zamierza podjąć z nią długofalową
współpracę. Liczy na kolejne inwestycje.
Nadają się pod nie w Skarbimierzu tereny obejmujące 350 hektarów.
Cadbury-Wedel kupił 60 hektarów. - Chcąc przyciągnąć inwestorów, sprzedaliśmy
je po 5 złotych za metr - mówi Pulit. W odległym o blisko czterdzieści
kilometrów węźle bielańskim, na granicy Wrocławia, cena jest trzydzieści razy
wyższa.
Właśnie w tym węźle Cadbury ma od jedenastu lat fabrykę czekolady. Firma nie
kupiła tam jednak zapasowego terenu i nie ma się gdzie rozwijać. Nie
powtórzyła już tego błędu w Skarbimierzu. Planowana fabryka gumy do żucia
zajmie 2,6 hektara. Reszta terenu to rezerwa na kolejne inwestycje. W fabryce
zatrudnienie znajdzie około czterystu osób, co umożliwi zmniejszenie
bezrobocia w Skarbimierzu i odległym o kilka kilometrów Brzegu. -
Przedstawiciele firm inwestujących w strefie zwykle ostrożnie szacują zarówno
wartość inwestycji, jak i wielkość zatrudnienia w powstających zakładach. Nie
chcą składać deklaracji na wyrost, które później byłyby dla nich kłopotliwe. -
Nasze doświadczenie wskazuje, że zwykle nakłady inwestycyjne i zatrudnienie są
w wielu dużych firmach większe od deklarowanych - mówi Mirosław Gerber, prezes
Invest-Parku, spółki zarządzającej Wałbrzyską SSE.
Scheda po sowieckiej armii
Do początku lat dziewięćdziesiątych w Skarbimierzu były ściśle strzeżone
tereny wojskowe. Na powierzchni 350 hektarów znajdowało się lotnisko - baza
ciężkich bombowców sowieckich z pasem startowym o długości 2400 metrów i
szerokości 60 metrów. Zamaskowane hangary i wielkie zbiorniki paliwa. Obok
osiedle "leningradów", typowych bloków mieszkalnych dla rodzin wojskowych,
które powstawały we wszystkich bazach na Dolnym Śląsku. Przy lotnisku -
wielkie kasyno oficerskie.
Po wyjściu Armii Federacji Rosyjskiej z Polski lotnisko i osiedle przejął na
początku lat dziewięćdziesiątych wojewoda opolski. - Były różne koncepcje
zagospodarowania tego terenu. Planowano m.in. uruchomienie cywilnego lotniska
- mówi wójt. Wojewoda przekazał gminie najpierw osiedle i budynki. Wójt nie
ukrywa, że mimo pomocy państwa (udzielonej na mocy ustawy o zagospodarowaniu
terenów opuszczonych przez Armię Radziecką) gmina miała z nimi więcej
problemów niż korzyści. - W modernizację i zagospodarowanie tego mienia
zainwestowaliśmy 14 mln złotych, a zarobiliśmy 6 mln zł - podlicza.
Wszystkie obiekty poradzieckie gmina sprzedała prywatnym właścicielom. Kasyno
pierwotnie zamierzano zaadaptować na Urząd Gminy. - Policzyliśmy, że będzie to
kosztowało trzy miliony złotych. Wybudowaliśmy więc nowy pawilon, a kasyno
kupił przedsiębiorca z Brzegu - mówi Pulit.
W gruntownie zmodernizowanych dziewięciu blokach zamieszkali nowi lokatorzy,
przede wszystkim z Oławy, Brzegu, Strzelina i Nysy. Prawie tysiąc dziewięćset
osób. Ich przybycie zmieniło sytuację demograficzną rolniczej gminy, która
liczy obecnie około 7,1 tysiąca mieszkańców. Pojawiło się znacznie więcej
dzieci. Po 1997 roku powstało tu również osiedle domków dla powodzian z Lubrzy
(Opolskie), miejscowości zniszczonej przez rozlaną Odrę. Dopiero jednak w 2001
roku, gdy inne koncepcje okazały się nie do zrealizowania, wojewoda opolski
przekazał gminie tereny lotniska.
W ziemi nie ma ropy
Zmorą nowych właścicieli poradzieckich lotnisk na Dolnym Śląsku było
zanieczyszczenie ziemi ropą i produktami ropopochodnymi. Powszechnie mówiono,
że to skutek przeciekania paliwa przez zakopane w ziemi nieszczelne i
przerdzewiałe zbiorniki. - Nic podobnego. Wyjmowane zbiorniki były szczelne.
Ropa trafiała do gruntu w czasie przetaczania jej z cystern do ziemnych
zbiorników - mówi wójt Pulit. Tereny na dawnym lotnisku w Skarbimierzu zostały
oczyszczone. Wynik przeprowadzonych wówczas badań wskazywał, że są
ekologicznie czyste.
- Gdy jednak Cadbury rozpoczął rozmowy w sprawie inwestycji, zlecili własne
badania. Zrobili odwierty, badając teren pod względem chemicznym i
biologicznym. Potwierdziło się, że wszystko jest w porządku - mówi Pulit.
Cadbury to firma spożywcza, szczególna dbałość o warunki ekologiczne jest więc
konieczna. Pozytywny wynik badań przez nią przeprowadzonych to także zachęta
dla innych inwestorów. Tym istotniejsza, że trwają rozmowy w sprawie kolejnych
przedsięwzięć w Skarbimierzu, między innymi z firmami branży elektronicznej.
RAFAŁ BUBNICKI