Śladami Bonhoeffera

02.02.06, 21:15
Czy niejaki Kazimierz Bartel miał cokolwiek wspólnego z naszym miastem? OK,
był wybitną postacią, wybitnym naukowcem, politykiem, który zginął za Polskę.
Ale nic go z Wrocławiem nie łączyło! A Bonhoffer to Wrocławianin! (mimo iż w
dzieciństwie się z Wrocławia wyprowadził). Zresztą ten sam problem dotyczy
wielu innych Breslauerów, którzy nie zostali należycie uhonorowani przez
władze polskiego Wrocławia chyba tylko dlatego że byli Niemcami... Hauptmann,
Lenard, Mommsen, Peikert, Langhans, Lassalle, Bergius itd. itp. Długo jeszcze
można wymieniać. Celowo pomijam noblistę Fritza Habera, bo ten akurat na
swoją ulicę nie zasłużył.
    • Gość: Jacek Re: Śladami Bonhoeffera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 00:29
      Zgadzam się. Ale obawiam się, że nie będzie to możliwe jeszcze przez wiele lat,
      mentalność wrocławian ludzi zmieniła się i tak już znacznie na korzyść, ale nie
      sądzę by byli gotowi mieszkać np. na ul. Alzheimera ;-)
      pozdro, a właściwie mit freundlichen Gruessen
      J
      • dejan.m Re: Śladami Bonhoeffera 03.02.06, 00:43
        Hast vollkommen Recht, Baart. :-) Przypomnę, że Szczecin uczcił swoich
        przedwojennych prezydentów (czy tam burmistrzów, nie pamiętam) ulicami i to w
        centrum miasta. Może faktycznie Alzheimer byłby problemem, ale już ks. Peikert -
        moim zdaniem obowiązkowo powinien mieć ulicę - np. zamiast Traugutta, w końcu
        tam w kościele Maurycego miał parafię. Traugutt to zresztą kolejna "bardzo
        związana" związana z miastem osobistość. Chociaż moim zdaniem Traugutta powinna
        powrócić do nazwy Klosterstrasse, czyli Klasztorna, a Trauguttowi dałoby się
        obecną Klasztorną na Wojszycach. To samo tyczy się Piłsudskiego (ma plac na
        Karłowicach, więc spokojnie można wrócić do pięknej tradycyjnej nazwy:
        Ogrodowa), plac Legionów (niegdyś Sonnenplatz), no i dlaczego nie ma takich
        ulic jak Berlińska, Drezdeńska (Partnerstadt!), Lipska, a jest np. mongolska,
        peruwiańska??? Ludzie, Wrocław to przecież "miasto spotkań", miasto wielu
        kultur, czym tak się szczycimy, a gdzie poszanowanie tradycji??
        • wroclawianin1979 Re: Śladami Bonhoeffera 03.02.06, 01:03
          Również muszę się zgodzić. "Miasto spotkań" - to w jakiś sposób zobowiązuje.
          Narody spotykały się we Wrocławiu na przestrzeni stuleci, na szczęście nikt
          obecnie temu nie zaprzecza. Wrocław doczekał sie kilkunastu noblistów (niemal
          wszyscy to niemieccy Żydzi), szkoda że pewnie mało który z obecnych mieszkańców
          miasta o tym wie. Za to zapewne każdy świetnie zna historię smoka wawelskiego,
          Piasta Ziemowita (upppss! sorry, przecież Wrocław to piastowskie miasto) itp.
          Nie chodzi o to, że smok wawelski jest nieważny, dobrze by było kłaść jednak
          większy nacisk na historię lokalną. Nazwanie którejś z ulic np. imieniem Maxa
          Berga, architekta Hali Stulecia byłoby bardzo dobrym pomysłem. Zresztą, we
          Wrocku jest tyle ulic, że starczy i dla wielkich Polaków i dla Breslauerów.
          Faktycznie, dopiero teraz sprawdziłem w skorowidzu nazw ulic, że nie ma u nas
          ul. Niemieckiej, Monachijskiej, a jest np. Chorwacka itp. Jest tylko
          Królewiecka, a z Niemców, oprócz szczytnego wyjątku, czyli pl. Maxa Borna, mamy
          tylko ul. Roberta Kocha i Wita Stwosza. Akurat ci Niemcy nie mieli z Wrocławiem
          nic wspólnego.
          Polecam też poniższy link - bardzo ciekawe arykuły pośrednio powiązane z
          tematem tego wątku. oral-history.euv-ffo.de/html/mieszkancy.html
          • wroclawianin1979 Breslau 03.02.06, 01:10
            A jeszcze inna sprawa to oswajanie się nas wrocławian z niemiecką nazwą miasta.
            Słowo "Breslau" niektórym jeszcze z trudem przechodzi przez usta, choć jest po
            prostu niemiecką nazwą Wrocławia. Tak jak Polacy przez 1945 r.
            mówili "Wrocław", tak Niemcy nadal mówią "Breslau" i trudno oczekiwać żeby
            nagle zaczęli używać łamiącej im języki polskiej nazwy. Mam wrażenie, że
            próbujemy na siłę ten "Breslau" wyplenić, przez co w wielu publikacjach
            powstają dziwolągi typu "Wrocławer Universitaet". Nie jestem wprawdzie
            germanistą, ale znam dobrze niemiecki i jak widzę coś takiego, to mi się nóż w
            kieszeni otwiera.
        • Gość: Kokeeno Re: Śladami Bonhoeffera IP: *.crowley.pl 03.02.06, 08:19
          Jest ulica Berlińska, tylko ma bardziej "słowiańską" nazwę: Braniborska.
          • popitolmyrazem Re: Śladami Bonhoeffera 03.02.06, 17:04
            to nie ma z Berlinem nic wspolnego! Berlin w j. słowianskim to Barlin, a nie
            Branibor!
        • Gość: czma Re: Śladami Bonhoeffera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 00:10
          Również uważam, że wybitni wrocławianie powinni zostać upamiętnieni nazwaniem
          ulic ich imieniem. Właśnie wspomniana ul. Lipska istnieje na Osobowicach, ale
          jej nazwa pochodzi nie od Lipska, a od pobliskiej Lipy Piotrowskiej, do której
          prowadziła. Ale związek z poruszonym tematem jest inny. Ulica Lipska prowadzi
          do kaplicy na Świętym Wzgórzu, w której podziemiach pochowani są jej
          fundatorzy - Kornowie, zasłużeni dla Wrocławia i Polski (www.nasz-
          czas.lt/513/czas2.html). Wiem, że Rada Parafialna osobowickiej Parafii i Rada
          Osiedla występuje o zmianę nazwy ulicy Lipskiej na ulicę Rodziny Kornów. Myślę,
          że jest dobry początek zmian dla uczczenia tych i innych wybitnych wrocławian.
    • diagonal12 chyba was pogielo 03.02.06, 01:21
      Moze jeszcze tablice dwujezyczne??? Wroclaw BYL niemiecki, teraz jest POLSKI i
      nie ma potrzeby wracac do przeszlosci, zwlaszcza w tak wazeliniarski sposob!
      Nam niemcy za przeproszeniem d... nie liza, a wrecz przeciwnie. Ech, ta
      mlodziez, ta polityczna poprawnosc, dobrze ze Kaczor a nie jakis kaszub
      niemiecki jest prezydentem, to moze to zlapie jakos wszystko za pysk. Na
      poczatku bylem przeciwnikiem tego Narodowego Instytutu Wychowawczego, ale jak
      czytam te teksty, to stwierdzam, ze pomysl nie jest glupi, patriotyzmu wciaz
      nam brakuje. Pozdrawiam Was, breslauerzy od siedmiu bolesci, dobranoc
      • Gość: Jacek Re: chyba was pogielo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 13:31
        Widzę, że Pan Diagonal tworzy jakiś przyczółek Ligi Polskich Trocin na forum.
        Czy jest o tym mowa w Pakcie Stabilizacyjnym?
        • diagonal12 Re: chyba was pogielo 03.02.06, 17:56
          Gość portalu: Jacek napisał(a):

          > Widzę, że Pan Diagonal tworzy jakiś przyczółek Ligi Polskich Trocin na forum.
          > Czy jest o tym mowa w Pakcie Stabilizacyjnym?

          NIe, nie jestem zwolennikiem Ligi (glosowalem na PiS i sie tego nie wstydze), a
          wasze multikulturalne, kosmopolityczne pomysly to chyba jednak wyraz
          mlodzienczej fantazji, co w polaczeniu z brakiem patriotyzmu daje niebezpieczna
          mieszanke. Mam nadzieje, ze Niemcy nie czytaja tego forum, bo tego typu
          wypowiedzi jak Baarta1 i Jacka moga ich sklonic do ponownego zainteresowania
          Ziemiami Odzyskanymi. Skoro maja tu tylu fanow...
          • popitolmyrazem Re: chyba was pogielo 06.02.06, 00:34
            skoro glosowales koles na to cos, to po co tu piszesz? Zajmuj sie patriotyzmem -
            posprzątaj, wybuduj gdzies fabryke albo cos usprawnij (przepisy, ustawy). To
            sa zadania dla Ciebie. Nas, to zostaw w spokoju, OK? A Niemcy - nie zamierzają
            tu wracac.
      • popitolmyrazem Re: chyba was pogielo 03.02.06, 17:09
        Oto narodowcy! "Kasub niemiecki....". A pozniej sie dziwią, dlaczego dawna
        polska mniejszosc w Niemczech jest bardziej antypolska niz etniczni Niemcy.
        Moje gratulacje - szowinisto!

        A pomysł jest cenny i należałoby wielkich Wrocławian odpowiednio uhonorowac.
        Ale chyba to niebedzie mozliwe. Mieszkancy pewnego osiedla nad Odra strasznie
        sie wsciekli, kiedy jedna z ulic miala sie nazywac Jana Sebastiana Bacha!
      • Gość: ~Bombay Re: chyba was pogielo IP: 213.199.232.* 10.02.06, 13:15
        rozumiem, że Ty zawsze używasz nazw oryginalnych i na wycieczkę jedziesz do
        München, a nie do Monachium
    • ambientnights Jedyna nadzieja dla Polski to... 03.02.06, 07:22
      ...to protestantyzm i jego przeslanie o Jezusie Chrystusie.
Pełna wersja