aykro
23.02.06, 08:35
Całkowicie się zgadzam z tym komentarzem. Dokładnie tak jest - ludzie niby
inteligentni, a uważają swoją ignorancję matematyczną za cnotę. To tragiczne
i żenujące!!! Gdyby mój pracownik tak powiedział straciłbym do niego
szacunek. Bo nawet na drzwiach Akademii Platońskiej był wyryty napis: "Niech
nie wchodzi tu nikt, kto nie zna geometrii", przy czym geometria była tam
użyta, jak się zdaje, jako oznaczenie matematyki.
Nasze państwo kształci więc np. nikomu niepotrzebnych, przemądrzałych
politologów, którzy tak naprawdę na polityce się nie znają, bo żaden nie
przewidział zwycięstwa PiS. W samym Wrocławiu mamy kilka kierunków
dziennikarstwa. Mamy nieprzebrane rzesze humanistów po maturze, którzy
wybierają takie studia po to, żeby sobie przedłużyć młodość, a żadnych
konkretnych - prawdziwie naukowych nie sa w stanie podjąc, bo są na to za
głupi. Chodzą więc po mieście i udają wielkich politologów, dziennikarzy i
innych etnologów. Ich kształcenie to państwowe pieniądze wyrzucone w błoto,
bo oni często lądują w firmach (jak mają tyle szczęścia by znaleźć po
studiach pracę) wykonując pracę którą równie dobrze mogliby wykonywac po
maturze - a w czasie studiów nawet jak pracują, to nie odprowadzają składek.
A lać piwo w pubie w Londynie też można bez studiów.