Dodaj do ulubionych

Jeden z continuum

08.04.10, 16:58
JA jestem zawsze JEDEN
obojętnie do jakiego zbioru zostanę zakwalifikowany.
Jeśli zostanę zakwalifikowanydo zbioru liczb naturalnych,
to jestem jeden z nieskończoności 1/oo = 1/Alef0 = 1/N = +0
Jeśli zostanę zakwalifikowanydo zbioru liczb rzeczywistych,
to jestem jeden z continuum 1/C = 1/2^oo
ZAWSZE POZOSTANĘ JEDEN > ZERO.

pytam:
Czy jest ktoś, kto twierdzi, że
jeden z continuum to to samo co zero z continuum?
Obserwuj wątek
    • robakks Re: Jeden z continuum 11.04.10, 06:54
      z pl.sci.filozofia,pl.sci.inzynieria
      Ostatni krok Achillesa
      "syzyf" napisał:

      | Dla Robakksa "continuum" = 2^"alef0" i zarówno "alef0", jak
      | i "continuum" są liczbami skończonymi, należą do zbioru, który
      | Robakks nazywa "zbiorem liczb porządkowych"
      |
      | syzyf

      Co ciekawsze swoje opinie opieram wyłącznie na konsekwentnym
      trzymaniu się tego co już w starożytności zdefiniowano jako punkt,
      a następnie zakwalifikowano do geometrii - jestem więc kontynuatorem
      logicznej tradycji od podstaw.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Punkt jest tym, co nie ma części,
      oraz
      Okrąg ze styczną ma jeden punkt wspólny
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Ja dodaję:
      Okrąg tocząc się po odcinku (styczna) przelicza wszystkie punkty
      tego odcinka po kolei od pierwszego do ostatniego.
      Ponieważ ilość punktów na odcinku nazwano słowem continuum,
      to na odcinku o długości wzorcowej =1, punkt ma wielkość
      1/continuum = 1/C > 0
      To tylko formalizm symboliczny oczywistej treści:
      Ciałem punktu jest 1/C > 0
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Jeden z continuum 1/C nie jest zerem
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      dwa punkty to więcej niż jeden
      1/C + 1/C = 2/C
      Połowa punktów tego odcinka ma łącznie długość 1/2 itd.
      . . .
      Czy to co piszę jest nową geometrią skoro stara opiera się na
      fałszywym założeniu o punkcie zerowym czyli BRAKpunkcie, który
      nie ma następników ani poprzedników? Moim zdaniem to nie jest
      nowa geometria, lecz uściślenie i algebraiczne sprzężene
      geometrii z arytmetyką. Powstaje bezwzględny układ odniesienia
      a rachunki na "nieskończonościach" (liczby SILNE) stają się ścisłe.
      Topologia zyskuje wymiar i pomiar. Rachunek różniczkowy zyskuje
      dokładność i desygnat. Liczbom przywraca się mianowanie.
      Zbiór liczb naturalnych staje się rejestrem N-pozycyjnym.
      Przekroczenie N=oo uzyskuje się poprzez przepełnienie rejestru. itd.
      komentarz:
      Powyższe da się zrozumieć - wystarczy przełamać w sobie niechęć
      i pogardę.
      • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 07:01
        z pl.sci.filozofia,pl.sci.inzynieria
        Ostatni krok Achillesa
        "syzyf" napisał:

        || "Okrąg ze styczną ma jeden punkt wspólny"
        || Po usunięciu tego punktu odcinek (o którym mowa) traci ciągłość
        || pod warunkiem, że usunięty punkt nie jest pierwszym ani ostatnim
        || w tym uporządkowanym zbiorze punktów o mocy continuum.
        || Po usunięciu pierwszego, pierwszym staje się drugi.
        || Po usunięciu ostatniego, ostatnim staje się C-1 (przedostatni).
        || Edward Robak* z Nowej Huty

        | A z ilu punktów składa się okrąg o promieniu 10/C ?
        | Z 62, czy z 63?
        |
        | syzyf

        Żeby odpowiedzieć ściśle na to pytanie w pierwszej kolejności
        należałoby znaleźć powiązanie pomiędzy liczbą Pi, a liczbą C.
        Jak zapewne pamiętasz wzór Wallisa na liczbę Pi to:

        \prod_{n=1}^{\infty} \frac{4n^2}{4n^2-1} = \frac{2}{1} \cdot \frac{2}{3} \cdot
        \frac{4}{3} \cdot \frac{4}{5} \cdot \frac{6}{5} \cdot \frac{6}{7} \cdot \frac{8}{7}
        \cdot \frac{8}{9} \cdots = \frac{\pi}{2}

        Co w przetłumaczeniu z języka obrazkowego na metajęzyk wygląda tak:
        Pi/2 = 2*2*4*4*6*6*8*8*... / 1*3*3*5*5*7*7*9*...
        czyli
        Pi/2 = 2*4*6*8*...*2*4*6*8*... / 1*3*5*7*...3*5*7*9*...
        John Wallis - genialny geometra z Oksfordu nie wiedział, że zbiór
        liczb naturalnych jest skończony, bo żył ponad 200 lat przed Cantorem
        i wygląda na to, że dalej nikt nie wie iż Achilles dogonił żółwia, a więc
        ilość kroków rekurencyjnych Achillesa jest skończona. Ja się tym nie
        przejmuję, że ludzie nie wiedzą i ogłaszam:
        ilość kroków Achillesa oznaczana jako trzy kropki "..." jest skończona
        a ostatni krok ma numer oo=N=Alef0=Re1=1'0
        To moc zbioru (ilość) liczb naturalnych wyrażona wielkością ostatniej
        liczby w tym zbiorze, a więc można wzór Wallisa uściślić:
        2*4*6*8*... = N!! {dwa wykrzykniki to podwójna silnia}
        1*3*5*7*... = (N-1)!!
        3*5*7*9*... = (N+1)!!
        Zależność pomiędzy N i C jest znana:
        Ostatni krok Achillesa jest punktem 1/C bowiem długość kroku
        dk = 1/2^n dla n=N
        dk = 1/2^N = 1/C
        C ma nazwę continuum. To liczba całkowita większa od największej
        liczby w zbiorze liczb naturalnych. C należy do liczb SILNYCH, których
        nie ma w zbiorze liczb naturalnych.
        z tego
        N = log_2 C
        a więc
        Pi/2 = (log_2 C)!! *(log_2 C)!! / (log_2 C - 1)!! *(log_2 C + 1)!!
        . . .
        Twoje pytanie:
        "z ilu punktów składa się okrąg o promieniu 10/C?"
        Odp.
        Długość okręgu to Pi*d
        (log_2 C)!! * (log_2 C)!! / (log_2 C - 1)!! * (log_2 C + 1)!! * 10/C

        Rozumiem, że pytasz ile w tym odcinku mieści się punktów o długości 1/C.
        Tak?
        Trzeba więc tę liczbę podzielić przez 1/C i uzyskamy:
        (log_2 C)!! * (log_2 C)!! / (log_2 C - 1)!! * (log_2 C + 1)!! * 20/C * C
        = 10 * Pi = 62 pkt + kawałek
        Jak widzisz nie da się z punktów 1/C utworzyć okręgu o promieniu 10/C
        bowiem brakuje kawałka. Jeśli chcesz uzyskać taki okrąg to musisz
        zmienić długość punktu.
      • drkagan Re: Jeden z continuum 12.04.10, 11:04
        Punkt nie ma wymiarow, a ty blednie sugerujesz, ze ma on wymiary zerowe...
        • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 11:31
          drkagan napisał:

          > Punkt nie ma wymiarow, a ty blednie sugerujesz, ze ma on wymiary zerowe...

          Punkty to 'cegiełki' z których zbudowane są konstrukcje
          geometryczne. Nie ma takiej możliwości (cudów) by budować
          konstrukcje z cegiełek zerowych, a więc takich, których nie ma.
          Nieskończona ilość niczego zawsze jest niczym, bo NIC nie ma ciała.
          Punkty w geometrii są dwóch rodzajów: konstrukcyjne >0 i
          informacyjne =0 a więc BRAKpunkty.
          Punkty tworzą konstrukcje, a BRAKpunkty opisują.
          przykład:
          na styku pomiędzy dwoma punktami występuje BRAKpunkt, czyli NIC.
          • drkagan Re: Jeden z continuum 12.04.10, 17:54
            Cala geometria, ktorej ucza w szkolach i na studiach zbudowana jest na
            nieporozumieniu. Jesli bowiem punkt nie ma wymiarow, to go nie ma, a wiec nie ma
            tez i linii itd. Istnieja tylko realne punkty, ktore maja wymiary, choc
            oczywiscie bardzo male.
            • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 18:24
              drkagan napisał:

              > Cala geometria, ktorej ucza w szkolach i na studiach zbudowana
              > jest na nieporozumieniu. Jesli bowiem punkt nie ma wymiarow,
              > to go nie ma, a wiec nie ma tez i linii itd. Istnieja tylko
              > realne punkty
              , ktore maja wymiary, choc oczywiscie bardzo
              > male.

              W świecie fizycznym są punkty realne (doskonałe), a w świecie
              psychicznym istnieją punkty wyobrażone (idealne).
              Człowiek ma taką możliwość, by patrząc na rzeczy, które są
              - nadawać im w myślach formę idealną.
              Prawda o rzeczy to zgodność tych dwóch światów.
              Punkty nie są zerowe, a zerowy jest styk.
              Geometria klasyczna nie zna punktów lecz same styki, a więc
              BRAKpunkty, dlatego nie ma tam możliwości poprzez zwielokrotnienie
              punktów uzyskać wymiernego odcinka.
              Współcześni "matematycy" tkwią jeszcze mentalnie w starożytności
              a swoje teorie nazywają matematyką...
              • drkagan Re: Jeden z continuum 12.04.10, 19:33
                Ten tzw. swiat psychiczny to tylko iluzja, podobnie jak nasza wolna wola czy tez
                samodzielnie istniejace ZERO albo punkt bezwymiarowy...
                • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 21:34
                  drkagan napisał:

                  > Ten tzw. swiat psychiczny to tylko iluzja, podobnie jak nasza
                  > wolna wola czy tez samodzielnie istniejace ZERO albo punkt
                  > bezwymiarowy...

                  Ryba jest w akwarium
                  Śliwka jest w kompocie
                  W czym jest iluzja?
                  • drkagan Re: Jeden z continuum 13.04.10, 12:02
                    Dla ryby akwarium to caly jej swiat, gdyz nie ma ona mozliwosci przejscia przez
                    jego granice, podobnie jak my jestemy uwiezieni w naszym ograniczonym Wszechswiecie.
                    • robakks Re: Jeden z continuum 13.04.10, 12:18
                      drkagan napisał:

                      > Dla ryby akwarium to caly jej swiat, gdyz nie ma ona mozliwosci
                      > przejscia przez jego granice, podobnie jak my jestemy uwiezieni
                      > w naszym ograniczonym Wszechswiecie.

                      Próbuję zrozumieć to co napisałeś w kontekście poprzednich postów,
                      a w szczególności tego fragmentu wypowiedzi:
                      "swiat psychiczny to tylko iluzja"

                      Jeśli źle rozumiem, to mnie popraw:
                      Wyobraźnię człowieczą i myśli własne nazywasz iluzją, zakładając,
                      że człowiek nie ma możliwości dotknąć tego co wywołało te myśli:
                      "obraz w świadomości nie jest tym co ten obraz wywołało", a więc
                      świadomość to iluzja (złudzenie).
                      O to Tobie chodziło? :-)
                      • drkagan Re: Jeden z continuum 13.04.10, 12:29
                        Wszystko jest iluzja. To, co spostrzegamy "oczami" to np. tylko odbicia
                        fotonow od materii, to, co slyszymy, to fale akustyczne odbite od tejze materii
                        itp. Ale odbior informacji, a jej przetworzenie to sa dwie calkowicie rozne
                        sprawy
                        . Otworz np. dokument Worda przy pomocy innego programu, np. innego
                        edytora tekstu, zobaczysz na ekranie tylko ciag nic nie znaczacych znakow.
                        Racje mial Berkeley. Co z tego, ze jak kopne kamien, to go poczuje, skoro
                        ja nie czuje kamienia, a tylko moj mozg otrzymal pewna informacje, ktora
                        zinterpretowal tak, ze moje cialo spotkalo sie z kamieniem. A przeciez to tylko
                        elektrony z mego ciala spotkaly sie z elektronami kamienia, a elektrony sa
                        przeciez wszystkie takie same. I kto to jest ten "ja"? I czy ja mam wolna
                        wole? A moze mial jednak racje Freud, i "ja" to tylko wynik ciaglej walki
                        pomiedzy Id, Ego i Superego?
                        • robakks Re: Jeden z continuum 13.04.10, 13:04
                          drkagan napisał:

                          > Wszystko jest iluzja. To, co spostrzegamy "oczami" to
                          > np. tylko odbicia fotonow od materii, to, co slyszymy, to fale
                          > akustyczne odbite od tejze materii itp. Ale odbior informacji,
                          > a jej przetworzenie to sa dwie calkowicie rozne sprawy
                          .
                          > Otworz np. dokument Worda przy pomocy innego programu, np.
                          > innego edytora tekstu, zobaczysz na ekranie tylko ciag nic
                          > nie znaczacych znakow.
                          > Racje mial Berkeley. Co z tego, ze jak kopne kamien,
                          > to go poczuje, skoro ja nie czuje kamienia, a tylko moj mozg
                          > otrzymal pewna informacje, ktora zinterpretowal tak, ze moje
                          > cialo spotkalo sie z kamieniem. A przeciez to tylko elektrony
                          > z mego ciala spotkaly sie z elektronami kamienia, a elektrony
                          > sa przeciez wszystkie takie same. I kto to jest ten "ja"?
                          > I czy ja mam wolna wole? A moze mial jednak racje Freud,
                          > i "ja" to tylko wynik ciaglej walki pomiedzy Id, Ego i Superego?

                          Wymieniasz tutaj nazwy: elektrony, materia, fotony, fale, dokument
                          Word, program, mózg itd a równocześnie piszesz, że "Wszystko jest iluzja", a
                          więc także wymienione nazwy i odpowiadające im desygnaty.
                          Jak więc to wyjaśnisz, że potykając się na prawdziwym kamieniu
                          przewracamy się, a nie można potknąć się na kamieniu wyobrażonym
                          będącym iluzją.
                          Czy nie jest konieczne odróżnienie prawdziwego kamienia od złudzeń?
                          • drkagan Re: Jeden z continuum 13.04.10, 13:51
                            Wydaje sie nam, ze sie przewracamy. A co sie dzieje tak naprawde, to tego
                            nikt nie wie...
                            W ogole nie ma czegos takiego jak "prawdziwe kamienie". Sa tylko ich zludzenia,
                            utworzone w naszych mozgach. Przeciez nie wyjdziemy z siebie, aby sprawdzic,
                            jak nasz Swiat wyglada tak na prawde. A nawet gdybysmy wyszli, to jak ten Swiat
                            poznamy?
                            • robakks Re: Jeden z continuum 13.04.10, 14:42
                              drkagan napisał:

                              > Wydaje sie nam, ze sie przewracamy. A co sie dzieje tak
                              > naprawde, to tego nikt nie wie...
                              > W ogole nie ma czegos takiego jak "prawdziwe kamienie". Sa tylko
                              > ich zludzenia, utworzone w naszych mozgach. Przeciez nie
                              > wyjdziemy z siebie, aby sprawdzic, jak nasz Swiat wyglada tak
                              > na prawde. A nawet gdybysmy wyszli, to jak ten Swiat poznamy?

                              No właśnie. Jak poznać, że Word to nie Excel, że Forum Gazeta to
                              nie Onet, że fotografia kiełbasy to nie prawdziwa kiełbasa itd.
                              skoro można sobie założyć, że nie ma dostępu do prawdziwego Świata
                              z Wordem, Mickiewiczem, Szopenem, Biblią - a wszystko to złudzenia
                              utworzone w naszych mózgach. Czy w Twoim mózgu także powstało
                              złudzenie iż wydarzył się gdzieś tam w złudzeniach tragiczny
                              wypadek skutkujący śmiercią wielu ważnych osób ze świata, który
                              jest złudzeniem z założenia niepoznawalnym?
                              Jak więc to możliwe, że mnie czytasz skoro z założenia jestem
                              złudzeniem? Czy złudzenie może pisać posty, których treści nie
                              znasz zanim nie przeczytasz(?)
                              Swojego czasu napisałem taką definicję:
                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                              Świat to Księga, którą się czyta wszystkimi zmysłami i umysłem.
                              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                              zauważ:
                              Treści Księgi się nie wymyśla bo już jest wymyślona. Ludzie tylko
                              odbierają informację na czucie i domysł prawdziwości... :)
                              • drkagan Re: Jeden z continuum 13.04.10, 15:14
                                Nie poznasz. Jesli pokaze ci doskonala kopie np. "Damy z Lasiczka", to
                                jak ja odroznisz od oryginalu? Zalozmy, ze falszerstwa dokonano za zycia Leonarda...
                                A ten caly wypadek, to tez moze byc typowy Matrix. Dla mnie to tak wyglada.
                                Najpierw Michnik rozpetuje katynska histerie na lamach "Wybiorczej", a pozniej
                                rozlatuje sie samolot pod Smolenskiem, z masa dygnitarzy na pokladzie, ktorzy
                                lecieli tam na moj koszt, ale bez mojej zgody. Kaczynski taki pobozny, a zginal
                                tragicznie, a ja, ateusz sobie spokojnie zyje. Wiec jak to jest, jelsli nie tak,
                                ze to wszystko jest tylko "picem na wode, fotomontazem", a w najlepszym razie
                                hologramem?
                                I czemu jedno zludzenie nie moze sie kontaktowac z drugim? A moze jestesmy tylko
                                dwoma osobowosciami w mozgu jakiegos innego osobnika?
                                I skad wiesz, ze masz zmysly, a nie tylko ich zludzenie? Wedlug mnie, to
                                obiektywnie istnieje tylko "ja", a reszta to zludzenie, nad ktorym mam jednak
                                bardzo ograniczona kontrole
                                . Cos w rodzaju snu we snie, jak u Lema...
                                Pozdrawiam!
                                • robakks Re: Jeden z continuum 13.04.10, 16:57
                                  drkagan napisał:

                                  > Nie poznasz. Jesli pokaze ci doskonala kopie np.
                                  > "Damy z Lasiczka", to jak ja odroznisz od oryginalu?

                                  Prawdziwej damie z łasiczką, albo Ali z kotem - bije serce.
                                  Obraz nie ma serca. Obraz jest kopią. Kopia kopii także jest kopią.

                                  > Zalozmy, ze falszerstwa dokonano za zycia Leonarda...

                                  Nie szkodzi. Prawdziwa dama (modelka) już nie żyje, a obraz jest.

                                  > A ten caly wypadek, to tez moze byc typowy Matrix. Dla mnie
                                  > to tak wyglada. Najpierw Michnik rozpetuje katynska histerie
                                  > na lamach "Wybiorczej", a pozniej rozlatuje sie samolot pod
                                  > Smolenskiem, z masa dygnitarzy na pokladzie, ktorzy lecieli
                                  > tam na moj koszt, ale bez mojej zgody. Kaczynski taki pobozny,
                                  > a zginal tragicznie, a ja, ateusz sobie spokojnie zyje.
                                  > Wiec jak to jest, jelsli nie tak, ze to wszystko jest tylko
                                  > "picem na wode, fotomontazem", a w najlepszym razie hologramem?

                                  Moim zdaniem gdy człowiek przestaje odróżniać prawdę od fikcji
                                  to popada w urojenia :(

                                  > I czemu jedno zludzenie nie moze sie kontaktowac z drugim?
                                  > A moze jestesmy tylko dwoma osobowosciami w mozgu jakiegos
                                  > innego osobnika?

                                  To też brzmi mi trochę irracjonalnie. Gdy o czymś nie myślę
                                  to to nie istnieje w moich myślach, a osoby o których myślę
                                  nie rozmawiają ze sobą, nie ważą, nie pachną, nie mają krwi
                                  ani innych płynów ustrojowych. Pojawiają się i znikają.

                                  > I skad wiesz, ze masz zmysly, a nie tylko ich zludzenie?
                                  > Wedlug mnie, to obiektywnie istnieje tylko "ja", a reszta
                                  > to zludzenie, nad ktorym mam jednak bardzo ograniczona
                                  > kontrole
                                  . Cos w rodzaju snu we snie, jak u Lema...
                                  > Pozdrawiam!

                                  Ja wiem jedno: złudzeniem nie nakarmię swojego ciała.
                                  Do tego konieczna jest prawdziwa energia, powietrze i woda. :)
                                  • drkagan Re: Jeden z continuum 13.04.10, 18:27
                                    Skad wiesz? Doskonala kopia jest praktycznie jak oryginal...
                                    A jaka masz gwarancje, ze to, co uwazasz za rzeczywistaosc nie jest tylko urojeniem twego umyslu? Jak wyjdziesz "z siebie", aby sprawdzic, czy to, co uwazasz za rzeczywistosc materialna nie jest tylko uluda?
                                    I skad wiesz, co sie dzieje w tej podswiadomosci? To, ze nie jestes czegos swiadomy nie znaczy jeszcze, ze tego nie ma.
                                    I czemu sadzisz, ze zludzenie wody, powietrza i pokarmu nie wysraczy aby podtrzymac ulude istnienia twego "jestestwa"?
                                    Zludzenie wody usuwa zludzenie jej braku, czyli zludzenie jej pragnienia, podobnie jak zludzenie powietzra usuwa zludzenie duszenia sie, a zludzenie pokarmu usuwa zludzenie glodu!
                                    Pozdr.
                                    Kagan
                                    • robakks Re: Jeden z continuum 14.04.10, 21:37
                                      drkagan napisał:

                                      > Skad wiesz? Doskonala kopia jest praktycznie jak oryginal...

                                      To chyba masz na myśli klonowanie: ciało podobne, ale osobowość,
                                      pamięć, psychika - nie poddaje się kopiowaniu.

                                      > A jaka masz gwarancje, ze to, co uwazasz za rzeczywistaosc
                                      > nie jest tylko urojeniem twego umyslu
                                      ?

                                      To już Ci wyjaśniałem. Człowiek umiera bez powietrza po kilku
                                      minutach, bez wody po kilku dniach, a bez pożywienia po kilku
                                      miesiącach. To nie są urojenia kecz FAKTY.

                                      > Jak wyjdziesz "z siebie", aby sprawdzic, czy to, co uwazasz
                                      > za rzeczywistosc materialna nie jest tylko uluda?

                                      Nie muszę z siebie wychodzić by się ogolić. Potrafię to zrobić
                                      nawet bez patrzenia w lustro.

                                      > I skad wiesz, co sie dzieje w tej podswiadomosci?
                                      > To, ze nie jestes czegos swiadomy nie znaczy jeszcze, ze
                                      > tego nie ma.

                                      To, ze nie jestem czegos swiadomy nie znaczy jeszcze, ze
                                      tego nie ma. Nie jestem świadomy gdy śpię, że oddycham, ale
                                      jestem pewny, że muszę oddychać, bo gdyby mechanizmy sterujące
                                      moim ciałem tego nie robiły - to bym umarł.

                                      > I czemu sadzisz, ze zludzenie wody, powietrza i pokarmu
                                      > nie wysraczy aby podrzymac ulude istnienia twego "jestestwa"?


                                      To się nazywa empiria i doświadczanie traumy egzystencjalnej.
                                      Moje ciało jest prawdziwe i ma swoje prawa. Złudzenia nie mają
                                      żadnej wartości kalorycznej.

                                      > Zludzenie wody usuwa zludzenie jej braku, czyli zludzenie
                                      > jej pragnienia, podobnie jak zludzenie powietzra usuwa
                                      > zludzenie duszenia sie, a zludzenie pokarmu usuwa zludzenie glodu!

                                      > Pozdr.
                                      > Kagan

                                      Piszesz o odczuciu psychicznym które może być złudzeniem, a ja
                                      o doznaniu fizycznym, którego nie da się oszukać bowiem to nie ja
                                      ale moje ciało żąda powietrza, wody i światła.
                                      Mnie nie jest potrzebne ale ciału tak. Ciało to mój hardare. :-)
                                      • drniehabil Re: Jeden z continuum 15.04.10, 11:51
                                        1. Lem dawno temu pisal o idealnym klonowaniu w swych DIALOGACH.
                                        2. Raczej to czlowiekowi WYDAJE sie, ze zyje, i tak samo WYDAJE mu sie, ze umiera bez powietrza po kilku minutach, bez wody po kilku dniach, a bez pożywienia po kilku miesiącach...
                                        3. Tobie sie tylko wydaje, ze golac sie usuwasz z siebie ulude zarostu.
                                        4. W lustrze widzisz nie siebie, a tylko podobnego do siebie osobnika z sercem po prawej stronie ciala. Scislej: masz zludzenie, ze go widzisz...
                                        5. Wiec kto oddycha "za ciebie"? Jak widac, w twoim umysle, istnieje nie tylko zludzenie twego "ja", ale tez istnieje inny osobnik, odpowiedzialny np. za oddychanie. Bez niego bys dlugo nie pociagnal...
                                        6. Nie maja? Tobie sie tylko wydaje, ze jesli jest zwiazek czasowy miedzy przyjeciem pokarmu a zniknieciem uczucia glodu, to jest rowniez i zwiazek przyczynowy miedzy tymi zjawiskami. A przeciez indyjscy fakirzy potafia nie jesc calymi latami. Byc moze wiec, w naszych cialach zachodza inne reakcje, na innym poziomie, a najbardziej prawdopodobne jest to, ze wszystko jest uluda, a wiec mozna sie obyc bez uludy pokarmu.
                                        7. Tobie sie tylko wydaje, ze masz cialo. Polecam ksiazke Janusza Wegielka p.t. MAM CIALO.
                                        Pozdr.
                                        Kagan - banita
                                        • robakks Re: Jeden z continuum 15.04.10, 17:35
                                          drniehabil napisała:

                                          > 1. Lem dawno temu pisal o idealnym klonowaniu w swych DIALOGACH.
                                          > 2. Raczej to czlowiekowi WYDAJE sie, ze zyje, i tak samo WYDAJE
                                          > mu sie, ze umiera bez powietrza po kilku minutach, bez wody po
                                          > kilku dniach, a bez pożywienia po kilku miesiącach...
                                          > 3. Tobie sie tylko wydaje, ze golac sie usuwasz z siebie ulude
                                          > zarostu.

                                          Odróżniam fikcję od prawdy, a to co mnie się wydaje od tego
                                          co jest prawdziwe.

                                          > 4. W lustrze widzisz nie siebie, a tylko podobnego do siebie
                                          > osobnika z sercem po prawej stronie ciala. Scislej: masz
                                          > zludzenie, ze go widzisz...
                                          > 5. Wiec kto oddycha "za ciebie"? Jak widac, w twoim umysle,
                                          > istnieje nie tylko zludzenie twego "ja", ale tez istnieje inny
                                          > osobnik, odpowiedzialny np. za oddychanie. Bez niego bys dlugo
                                          > nie pociagnal...

                                          W moim mózgu są mechanizmy, które sterują biologiczną machiną
                                          organizmu. Jednym z takich mechanizmów jest bezosobowa
                                          podświadomość.

                                          > 6. Nie maja? Tobie sie tylko wydaje, ze jesli jest zwiazek czasowy
                                          > miedzy przyjeciem pokarmu a zniknieciem uczucia glodu, to jest
                                          > rowniez i zwiazek przyczynowy miedzy tymi zjawiskami. A przeciez
                                          > indyjscy fakirzy potafia nie jesc calymi latami. Byc moze wiec,
                                          > w naszych cialach zachodza inne reakcje, na innym poziomie, a
                                          > najbardziej prawdopodobne jest to, ze wszystko jest uluda, a
                                          > wiec mozna sie obyc bez uludy pokarmu.
                                          > 7. Tobie sie tylko wydaje, ze masz cialo. Polecam ksiazke
                                          > Janusza Wegielka p.t. MAM CIALO.
                                          > Pozdr.
                                          > Kagan - banita

                                          Po co miałbym sam siebie oszukiwać, że patrząc na ekran monitora
                                          nie widzę ekranu tylko jakieś zwidy? Przecież widzę ekran.
                                          • drniehabil Re: Jeden z continuum 15.04.10, 18:21
                                            1. Tobie sie tylko wydaje, ze odróżniasz fikcję od prawdy. Tak naprawde, to ty tylko odróżniasz tylko jedna fikcje od drugiej...
                                            2. Podswiadomosc nie jest bezosobowa. Uzywajac terminolgii Freuda: ID jest osoba...
                                            3. Dobry przyklad. Patrzac na ekran w kinie, wydaje sie ci, ze widzisz ruch, a widzisz tylko serie zdjec. Podobnie pattrac na tradycyjny kineskop, wydaje ci sie, ze widzisz np. film, a widzisz tylko szybko poruszjaca sie plamke...
                                            Pozdr.
                                            • robakks Re: Jeden z continuum 15.04.10, 20:33
                                              drniehabil napisała:

                                              > 1. Tobie sie tylko wydaje, ze odróżniasz fikcję od prawdy.
                                              > Tak naprawde, to ty tylko odróżniasz tylko jedna fikcje od
                                              > drugiej...

                                              Jesteś tego pewny? :-)

                                              > 2. Podswiadomosc nie jest bezosobowa. Uzywajac terminolgii
                                              > Freuda: ID jest osoba...

                                              Freud miał swoją podświadomość, która go wodziła, a ja mam swoją
                                              bezosobową. Co w tym dziwnego?

                                              > 3. Dobry przyklad. Patrzac na ekran w kinie, wydaje sie ci, ze
                                              > widzisz ruch, a widzisz tylko serie zdjec. Podobnie pattrac
                                              > na tradycyjny kineskop, wydaje ci sie, ze widzisz np. film,
                                              > a widzisz tylko szybko poruszjaca sie plamke...
                                              > Pozdr.

                                              Jest cała masa przykładów by wykazać złudzenia optyczne, omamy itp.
                                              a te złudzenia są dowodem na to, że zmysły można oszukać, natomiast
                                              spróbuj oszukać pamięć a stracisz tożsamość siebie. :)
                                              • drniehabil Re: Jeden z continuum 16.04.10, 12:33
                                                1. Jestem tylko pewien jednego, a mianowicie tego ze wiem, ze nic nie wiem!
                                                2. Twa podswiadomosc ma wyrazna osobowosc, tyle, ze dobrze kryje ja przed Toba!
                                                3. A pamiec to oszukujemy codziennie, zapominajac to, czego nie chcemy zapamietac... Indywidualnie i zbiorowo...
                                                Pozdr.
                                                Kagan
                                                • robakks Re: Jeden z continuum 16.04.10, 16:20
                                                  drniehabil napisała:

                                                  > 1. Jestem tylko pewien jednego, a mianowicie tego ze wiem, ze
                                                  > nic nie wiem!


                                                  Ja wiem więcej, między innymi wiem, że piszę na Forum Nauka
                                                  i wysyłam tutaj odpowiedzi; wiem, że gdy to piszę jest piątek
                                                  16 kwietnia 2010; wiem jak się nazywam i wiem, że nie śpię
                                                  lecz to co widzę, słyszę i czuję - jest prawdą na jawie.

                                                  > 2. Twa podswiadomosc ma wyrazna osobowosc, tyle, ze
                                                  > dobrze kryje ja przed Toba!

                                                  Tak sobie założyłeś bez sprawdzenia, a więc możesz się mylić,
                                                  skoro nic o mnie i mojej podświadomości nie wiesz. :-)

                                                  > 3. A pamiec to oszukujemy codziennie, zapominajac to, czego
                                                  > nie chcemy zapamietac... Indywidualnie i zbiorowo...
                                                  > Pozdr.
                                                  > Kagan

                                                  Ano. Gdy już człowiek wszystko zapomni i popadnie w amnezję
                                                  to może robić te same błędy od nowa nie wiedząc nic... :(
                                                  Po to zdaje się jest ta mantra kosząca mózgi.
                                                  • drniehabil Re: Jeden z continuum 16.04.10, 20:12
                                                    1. Skad wiesz, ze to forum to nie jest uluda? Gdzie go mozesz dotknac?
                                                    2. Wiem, gdyz kazdy czlowek ma podswiadomosc dzialajaca na tej samej zasadzie.
                                                    3. Na tym polega pranie mozgow, szczegolnie religijne.
                                                    Pozdr.
                                                  • robakks Re: Jeden z continuum 16.04.10, 20:25
                                                    drniehabil napisała:

                                                    > 1. Skad wiesz, ze to forum to nie jest uluda? Gdzie go mozesz
                                                    > dotknac?

                                                    Każdy ma swój indywidualny sposób odróżniania świata fizycznego,
                                                    który JEST od świata psychicznego, który ISTNIEJE w świadomości.
                                                    Nie podam Ci sposobu jak Ty to masz robić bowiem to doznanie
                                                    immanentne nieprzekazywlane werbalnie - tak jak smak, zapach czy ból.

                                                    > 2. Wiem, gdyz kazdy czlowek ma podswiadomosc dzialajaca na tej
                                                    > samej zasadzie.

                                                    To założenie nieuprawnione. Odruchy i instynkty nie mają własnej
                                                    świadomości - są przedmiotem (mechanizmem) a nie podmiotem (osobą).

                                                    > 3. Na tym polega pranie mozgow, szczegolnie religijne.
                                                    > Pozdr.

                                                    Zgadza się: "wiem, że nic nie wiem" to samozaprzeczające się
                                                    pranie mózgów - niestety... :(
                                                  • stalybywalec Re: Jeden z continuum 16.04.10, 20:44
                                                    robakks napisał:

                                                    Zgadza się: "wiem, że nic nie wiem" to samozaprzeczające się
                                                    > pranie mózgów - niestety... :(

                                                    To celna uwaga, tylko powstaje pytanie: w jaki sposób, można prać ten mózg,
                                                    który nic nie wie i jednocześnie mówić, że jest on nie prany:).
                                                  • robakks Re: Jeden z continuum 16.04.10, 21:18
                                                    stalybywalec napisała:
                                                    > robakks napisał:
                                                    >
                                                    > > Zgadza się: "wiem, że nic nie wiem" to samozaprzeczające się
                                                    > > pranie mózgów - niestety... :(
                                                    >
                                                    > To celna uwaga, tylko powstaje pytanie: w jaki sposób, można
                                                    > prać ten mózg, który nic nie wie i jednocześnie mówić, że jest
                                                    > on nie prany:).

                                                    Pranie to czynność usuwająca brud. Po praniu rzecz prana jest
                                                    czysta. Idea prania mózgu jest prosta:
                                                    jeśli ktoś ma jakąś zawartość mózgu to po wypraniu już tego czegoś
                                                    nie ma, a więc zawartość głowy jest pusta i delikwent z wypranym
                                                    mózgiem może z czystym sumieniem powiedzieć:
                                                    wiem że nic nie wiem, więc nie wiem nawrt co to znaczy, że nic nie
                                                    wiem, bo nie wiem także co to znaczy wiedzieć lub nie wiedzieć. :-)
                                                  • stalybywalec Re: Jeden z continuum 16.04.10, 22:53
                                                    Pranie to czynność usuwająca brud. Po praniu rzecz prana jest
                                                    > czysta. Idea prania mózgu jest prosta:
                                                    > jeśli ktoś ma jakąś zawartość mózgu to po wypraniu już tego czegoś
                                                    > nie ma, a więc zawartość głowy jest pusta i delikwent z wypranym
                                                    > mózgiem może z czystym sumieniem powiedzieć:
                                                    > wiem że nic nie wiem, więc nie wiem nawrt co to znaczy, że nic nie
                                                    > wiem, bo nie wiem także co to znaczy wiedzieć lub nie wiedzieć. :-)

                                                    :).
                                                  • drniehabil Re: Jeden z continuum 17.04.10, 15:56
                                                    Pranie mozgu polega na uswaniu z niego tylko tego, co pioracy uwaza za zbedne.
                                                    Portki po praniu nie maja tylko brudu - wciaz zas maja nogawki...
                                                  • drniehabil Re: Jeden z continuum 17.04.10, 15:55
                                                    Kazdy mozg jest "prany": przez rodzine, szkole, kolegow(zanki) i media...
                                                  • drniehabil Re: Jeden z continuum 17.04.10, 15:54
                                                    1. Swiat fizyczny poznajesz tylko przez swoje, jakze zawodne zmysly. To, co ci
                                                    sie wydaje owym swiatem fizycznym, to tylko sa obrazy (dzwieki, zapachy itd.)
                                                    obiektywnie istniejace tylko w twym umysle. To tylko ty odczuwasz smak,
                                                    zapach czy ból, gdyz one nie istnieja poza twym umyslem.
                                                    2. Tak ci sie tylko wydaje. W rzeczywistosci tymi odruchami i instynktami
                                                    rzadzi druga "oosba", z ktora dzielisz swoj umysl
                                                    .
                                                    3. Jedyne, co moge na 100% stwierdzic to to, ze "wiem, że nic nie wiem".
                                                    Pozdr.
                                                  • robakks Re: Jeden z continuum 17.04.10, 16:38
                                                    drniehabil napisała:

                                                    > Pranie mozgu polega na uswaniu z niego tylko tego, co pioracy
                                                    > uwaza za zbedne. Portki po praniu nie maja tylko brudu - wciaz
                                                    > zas maja nogawki...

                                                    Mózg po praniu także jest tak jak wspomniane nogawki.
                                                    nogawki są czyste a mózg pusty. :)

                                                    > Kazdy mozg jest "prany": przez rodzine, szkole, kolegow(zanki)
                                                    > i media...

                                                    Oczywiście, pod warunkiem, że pisząc: rodzina, szkoła, koledzy
                                                    koleżanki i media - wie się co te słowa znaczą. Osoby, które
                                                    twierdzą że nie wiedzą NIC - nie wiedzą także co mówią i piszą,
                                                    albo po prostu kłamią.

                                                    > 1. Swiat fizyczny poznajesz tylko przez swoje, jakze zawodne
                                                    > zmysly. To, co ci sie wydaje owym swiatem fizycznym, to tylko
                                                    > sa obrazy (dzwieki, zapachy itd.) obiektywnie istniejace tylko
                                                    > w twym umysle. To tylko ty odczuwasz smak, zapach czy ból,
                                                    > gdyz one nie istnieja poza twym umyslem.

                                                    W moim przypadku JEST dokładnie odwrotnie: obiektywne rzeczy,
                                                    zdarzenia, własności, właściwości SĄ poza umysłem a w umyśle
                                                    ISTNIEJE wyłącznie ich odwzorowanie, które wtedy jest prawdziwe
                                                    gdy jest zgodne z desygnatami.

                                                    > 2. Tak ci sie tylko wydaje. W rzeczywistosci tymi odruchami i
                                                    > instynktami rzadzi druga "oosba", z ktora dzielisz swoj umysl
                                                    .

                                                    Nie mam rozdwojenia jaźni. Mam jedną saświadomość i całą kupę
                                                    mechanizmów sterujących moim ciałem - w tym podświadomość.

                                                    > 3. Jedyne, co moge na 100% stwierdzic to to, ze
                                                    > "wiem, że nic nie wiem".
                                                    > Pozdr.

                                                    Gdybyś był dentystą to nie poszedłbym do Ciebie leczyć zębów.
                                                    Od dentysty wymaga się by wiedział czym jest mój ząb a czym
                                                    nie jest. :)
                                                  • drniehabil Re: Jeden z continuum 17.04.10, 16:48
                                                    1. Mozg jest nie tyle wtedy pusty, ile wyczyszczony...
                                                    2. Pisalem o zludzeniu rodziny, szkoly, mediow etc.
                                                    3. A skad wiesz, ze istnieje cokolwiek poza twa swiadomoscia? Probowales
                                                    wyjsc z niej? I co wtedy sie stalo?
                                                    4. To nie jest "rozdwojenie jazni", a tylko zwyczjana struktura twej osobowosci.
                                                    5. Czyzby? Stoujac zludzenie leczenia, usunal bym zludzenie bolu. Ale ja jestem
                                                    ekonomista, a nie dentysta!
                                                    Pozdr.
                                                  • robakks Re: Jeden z continuum 18.04.10, 08:32
                                                    drniehabil napisała:

                                                    > 1. Mozg jest nie tyle wtedy pusty, ile wyczyszczony...

                                                    Wyczyszczony, czyli wyprany. :-)

                                                    > 2. Pisalem o zludzeniu rodziny, szkoly, mediow etc.

                                                    Niektórzy mają złudzenie rodziny, szkoły, mediów
                                                    - a niektórzy mają prawdziwą rodzinę, chodzą do prawdziwej szkoły
                                                    i oglądają prawdziwe media przekazujące prawdziwym ludziom
                                                    tę samą informację.

                                                    > 3. A skad wiesz, ze istnieje cokolwiek poza twa
                                                    > swiadomoscia?
                                                    Probowales wyjsc z niej? I co wtedy sie stalo?

                                                    Nie muszę wychodzić ze swojej świadomości by wiedzieć, że
                                                    Księżyc znajduje się fizycznie w innym miejscu niż fizycznie
                                                    moja świadomość, która wraz ze mną jak skorupa ślimaka jest tu
                                                    a nie tam.
                                                    Napisz mi skąd w niektórych ludziach to przekonanie, że aby
                                                    potwierdzić sobie, że coś fizycznie występuje poza głową
                                                    trzeba wyjść z tej głowy? Przecież ja nie wychodzę z własnej
                                                    głowy by wiedzieć, że kiełbasa nie jest w mojej głowie tylko
                                                    na talerzu. Jedząc kiełbasę nie jem zawartości własnej głowy.

                                                    > 4. To nie jest "rozdwojenie jazni", a tylko zwyczjana struktura
                                                    > twej osobowosci.

                                                    Osobowa podświadomość może być strukturą Twojej osobowości
                                                    złożonej z dwóch (lub więcej) osób nawzajem o sobie nie
                                                    wiedzących, lub wiedzących i kłócących się kto ma sprawować
                                                    władzę nad ciałem. U mnie jest inaczej. Nie ma we mnie drugiej
                                                    osoby, a podświadomość to tylko mechanizm sterujący odruchami.

                                                    > 5. Czyzby? Stoujac zludzenie leczenia, usunal bym zludzenie
                                                    > bolu. Ale ja jestem ekonomista, a nie dentysta!
                                                    > Pozdr.

                                                    Doprawdy? Będąc dentystą, który nic nie wie, zamiast leczyć
                                                    zęba mógłbyś mi wyjąć oko - bo nie wiedząc nic nie wiesz
                                                    które to oko a który ząb.
                                                    W Twojej dziedzinie ekonomii i ekonomice, jeśli ekonomista
                                                    nic nie wie, to jak odróżni, czy 2+2=4 czy nie? :-)
                                                  • drniehabil Re: Jeden z continuum 19.04.10, 13:38
                                                    1. Wyprany z tego, co praczka uzna za brud...
                                                    2. Nie ma czegis takiego jak "prawdziwa rodzina", "prawdziwa szkola" czy
                                                    "prawdziwe media", a sa tylko ich obrazy (images) w mozgach ludzkich.
                                                    3. Masz tylko zludzenie,z e istneje cos takiego, co nazywasz "Ksiezycem", i ze
                                                    to zludzenie jest dalej od zludzenia twego ciala niz np. zludzenie komputera, na
                                                    ktorym ci sie wydaje, ze na nim piszesz... Tobie tez sie tylko wydaje, ze jesz
                                                    kielbase - tak naprawde to jej nie ma fizycznie, a istnieje ona tylko jako
                                                    rodzaj zludzenia, obrazu (image) czy tez hologramu...
                                                    4. To, ze nie zdajesz sobie sprawy ze struktury swej osobowosci, to nie znaczy,
                                                    ze ona nie ma struktury...
                                                    5. Ja odrozniam zludzenia oka od zludzenia zeba, ale to nie znaczy, ze wiem czym
                                                    naprawde jest oko, a czym zab.
                                                    6. 2+2 moze miec rozne wartosci - wszystko zalezy od tego, co rozumiesz przez
                                                    symbole "2" i "+".
    • drkagan Re: Jeden z continuum 12.04.10, 11:02
      Jest tylko cyfra ZERO, ale nie ma liczby ZERO!
      • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 11:20
        drkagan napisał:

        > Jest tylko cyfra ZERO, ale nie ma liczby ZERO!

        Są co najmniej dwa rodzaje ZER:
        1. Zero arytmetyczne będące różnicą pomiędzy dwoma identycznymi
        wielkościami 0 = A - A
        2. Zero geometryczne będące odwrotnością "nieskończoności"
        +0 = 1/Alef0, pkt = 1/continuum
        +0 > pkt > 0
        • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 11:59
          pl.sci.filozofia,pl.rec.paranoja
          "zdumiony" napisał:
          > "Robakks" napisał:

          || 2. Zero geometryczne będące odwrotnością "nieskończoności"
          || +0 = 1/Alef0, pkt = 1/continuum
          || +0 > pkt > 0


          | Skoro +0 = 1/Alef0 to 1 z Alef0=0


          W Twojej religii 1 z Alef0=0, ale ja nie piszę o religii tylko o matematyce.
        • drkagan Re: Jeden z continuum 12.04.10, 17:55
          Jest tylko cyfra ZERO, ktora, podobnie jak kwark, sama wystepowac nie moze.
          • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 18:33
            drkagan napisał:

            > Jest tylko cyfra ZERO, ktora, podobnie jak kwark,
            > sama wystepowac nie moze.

            Oprócz dwóch rodzajów zer, które Ci zaprezentowałem - jest także
            zero potencjalne (logiczne).
            Podam Ci przykład.
            Jeśli z rejestru pustego odjąć 1 to cały rejestr się zapełni.
            Od ilości pozycji rejestru zależy jaką otrzymamy liczbę.
            0 - 1 = 11111111 <= to rejestr 8-mio pozycyjny
            0 - 1 = 1111111111111111 <= to rejestr 16-to pozycyjny

            Sądzę, ludzie mylą ilość z wartością.
            8-mio pozycyjny rejestr pusty ma wartość 0 ale jak widać
            8 zer to nie to samo co 16 zer.
            • drkagan Re: Jeden z continuum 12.04.10, 19:35
              Zero moze wystepowac w rejestrze komputera, ale nigdy samodzielnie. Rejestr
              komputera zawierajacy zero nie oznacza zreszta liczby zero, a tylko logiczna
              wartosc "falsz".
              • robakks Re: Jeden z continuum 12.04.10, 21:26
                drkagan napisał:

                > Zero moze wystepowac w rejestrze komputera, ale nigdy
                > samodzielnie. Rejestr komputera zawierajacy zero nie oznacza
                > zreszta liczby zero, a tylko logiczna wartosc "falsz".

                A zero złotych na koncie w banku nie może występować samodzielnie?
                Ja mam takie jedno konto, po to by móc założyć lokatę.
                • drkagan Re: Jeden z continuum 13.04.10, 12:04
                  Moze, ale ale nie moze byc ruszone z tego konta. Jest to bowiem tzw.
                  fikcja ksiegowa. Jest ono scisle polaczone z kontem, i bez niego nie ma
                  samoistnego "zycia".
                  • robakks Re: Jeden z continuum 13.04.10, 12:31
                    drkagan napisał:

                    > Moze, ale ale nie moze byc ruszone z tego konta. Jest to
                    > bowiem tzw. fikcja ksiegowa. Jest ono scisle polaczone z kontem,
                    > i bez niego nie ma samoistnego "zycia".

                    Zgoda i jest to dokładnie identycznie jak z BRAKpunktami w
                    klasycznej geometrii Euklidesa. Wierni wyznawcy Teorii Mnogości
                    wierzą, że po odjęciu NIC z brzegu figury uzyskują Figurę inną
                    niż przed odjęciem NIC.
                    To błąd nierozróżniania punktów mających ciało np. 1/oo od punktów
                    zerowych, a więc BRAKpunktów.
                    BRAKpunktu nie da się odjąć bo odejmując NIC - NIC się nie zmienia.
                    Sami siebie oszukują samozaprzeczającą nowomową.
                    Gorzej, że oszukują w ten sposób także innych. To paranoja...
                    • robakks Re: Jeden z continuum 13.04.10, 12:54
                      z pl.sci.filozofia,pl.rec.paranoja
                      "zdumiony" napisał:
                      | "Robakks" napisał:

                      || Zgoda i jest to dokładnie identycznie jak z BRAKpunktami w
                      || klasycznej geometrii Euklidesa. Wierni wyznawcy Teorii Mnogości
                      || wierzą, że po odjęciu NIC z brzegu figury uzyskują Figurę inną
                      || niż przed odjęciem NIC.

                      | Od odcinka <0;1> gdy odejmiemy punkt 0 otrzymamy (0;1>,
                      | następnego punktu przy zerze nie da się odjąć

                      Nie da się odjąć następnego punktu w Twojej niematematycznej religii
                      zakazów wyzsanych z palca przez jakiegoś bardzo chorego idiotę.
                      W matematyce okrąg tocząc się po odcinku odejmuje po kolei
                      punkt po punkcie od pierwszego do ostatniego o numerze C.
                      Numer C zwany jest continuum.
                      Poza punktem C są punkty kolejne o numerach większych niż continuum,
                      należące do nieograniczonego zbioru liczb porządkowych LP.
    • robakks Re: Jeden z continuum 14.04.10, 09:01
      z pl.sci.filozofia, pl.sci.kosmos
      "spit" napisał:
      | "Robakks" napisał:

      || Achilles nie musi chodzić krokami bowiem słowem "krok" nazwano
      || odcinek po którym toczy się okrąg punkt po punkcie.
      || Edward Robak* z Nowej Huty
      || ~>°<~
      || miłośnik mądrości
      || PS. Po co Ci taka dyskusja z której nic nie chcesz wynieść poza
      || śmichujkami?

      | Zawsze coś wynoszę z rozmowy z Tobą bez względu na "śmichujki".

      OK.
      Przeczytaj więc jeszcze raz ten fragment:
      "Wniosek: Achilles nigdy nie dogoni żółwia, mimo że biegnie
      od niego dwa razy szybciej, gdyż zawsze będzie dzieliła ich
      zmniejszająca się odległość."
      pl.wikipedia.org/wiki/Paradoksy_Zenona_z_Elei#Achilles_i_.C5.BC.C3.B3.C5.82w
      To znakomity przykład pokazujący na czym polega "pranie mózgu"
      samozaprzeczającymi się mantrami, opartymi na fałszywych założeniach.
      To czy Achilles dogoni żółwia czy nie dogoni - NIE PODLEGA DYSKUSJI
      bowiem 'z faktami się nie dyskutuje, tylko przyjmuje do wiadomości'.
      Achilles dogonił żółwia i w momencie gdy się z nim zrównał, to klepnął
      go w skorupę aż echo zadudniło po całym kosmosie - nie można więc
      fałszywego twierdzenia nazywać wnioskiem, bo to nie jest wniosek
      lecz pieniaczenie bez uzasadnienia prawdziwości.
      Pytaniem nie jest czy Achilles dogoni żółwia, bo to jest pewnikiem,
      że zawsze dogania, ale pytaniem jest:
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Jak to możliwe, że w czasie gdy Achilles wykonuje ostatni krok, to
      żółw już się nie przemieszcza?
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      a więc pytanie dotyczy osiągania granicy podziału połówkowego.
      . . .
      W tym samym czasie gdy Achilles przemieści się na odległość x, to
      żółw przemieszcza się na odległość x/2, a te odległości mają nazwę
      krok. Żeby w momencie gdy Achilles wykonuje ostatni krok, żółw się
      nie przemieścił - to ostatni krok Achillesa musi być niepodzielny,
      bo tylko wtedy mogą się zrównać.
      Oczywiście w tamtych czasach starożytnej Grecji znano już taki
      odcinek, który się nie dzieli i nadano mu nazwę punkt.
      "Punkt jest tym, co nie ma części" pisał w Elementach Euklides.
      Nie ma części, a więc nie dzieli się.
      Gdy Achilles pokonuje ostatni punkt swojej drogi, to żółw już nie,
      bowiem w 'rzeczywistości, która JEST' ten odcinek nie dzieli się.
      To jest koniec rekurencyjnego podziału połówkowego.
      Ponieważ ilości wszystkich punktów na odcinku jednostkowym
      nadano nazwę continuum C, to punkt ma ciało 1/C > 0 , bowiem
      jeden z continuum nie jest zerem arytmetycznym.
      Ja jestem jeden z continuum i nie jestem zerem.
      Formalnie szereg połówkowy wygląda więc tak:
      1/2, 1/2^2, 1/2^3, 1/2^4, .. 1/2^n, ... 1/2^(Alef0-1), 1/2^Alef0
      a symbol Alef0=1'0 oznacza ostatnią największą liczbę w zbiorze
      liczb naturalnych. Dla liczb większych od Alef0 np. 1'1, 1'2, 1'3 itd
      nic już się nie dzieje bo punkt się nie dzieli.
      Liczby całkowite większe od Alef0 mają nazwę 'liczby SILNE'
      i są ponadrzeczywiste. Nie ma tych liczb na klasycznej osi liczbowej
      Kartezjusza, można je natomiast zobaczyć w Tabeli N^2 Kartezjusza
      jako ilość pól większą od wiersza PEŁNEGO.

      Filozofia:
      Post ten poza grupami dyskusyjnymi Usenetu: pl.sci.filozofia,
      pl.sci.kosmos, alt.pl.matematyka (+archiwum Robakks na Google)
      wysyłam także w 3 miejsca by zademonstrować Ci mechanizm
      samopodtrzymywania się fałszu w "Nauce"
      1. pl.sci.matematyka (moderowana) <= post nie ukaże się
      - demonstracja prywaty moderatora
      2. forum matematyka.pl <= post po kilku godzinach od ogłoszenia
      zostanie usunięty do kosza - na tym forum matematyką nie jest treść
      lecz forma, a ponieważ nie ma w moim poście obrazków Latexa
      to znaczy, że post nie jest "matematyczny"
      3. forum Gazeta.pl Nauka <= pomimo, że forum jest moderowane
      to post nie zostanie usunięty, bo jego treść nie łamie prawa.

      Do przemyślenia pozostawiam Ci odpowiedź na pytanie:
      dlaczego "matematyka" broni się przed matematyką...
      • drniehabil Re: Jeden z continuum 15.04.10, 14:18
        A co jesli d'(f(x(y))) jest funkcja pierwotna calki nieoznacznej od cotangensa
        sferycznego w przestrzeni n-wymiarowej liczb urojonych?
        • robakks Re: Jeden z continuum 16.04.10, 17:01
          drniehabil napisała:

          > A co jesli d'(f(x(y))) jest funkcja pierwotna calki nieoznacznej
          > od cotangensa sferycznego w przestrzeni n-wymiarowej liczb
          > urojonych?

          To wówczas trzeba zmienić definicję continuum, która dotyczy
          liczb rzeczywistych a nie urojonych. Na tę okoliczność istnieją
          już liczby większe, ale nie mają rzeczywistej reprezentacji na
          rzucie liniowym zlewając się w punkcie. :-)
          • drniehabil Re: Jeden z continuum 16.04.10, 20:13
            Albo zmienic defincje calki!
            • robakks Re: Jeden z continuum 16.04.10, 20:32
              drniehabil napisała:

              > Albo zmienic defincje calki!

              Yak.
              Współczesna matematyka przypomina chemię (alchemię) z czasów przed
              Mendelejewem, gdy istnieje wiele ciekawych działów i odkryć,
              ale wymieszanych w sposób ze sobą nie połączony, a często nawzajem
              sobie zaprzeczających.
              • drniehabil Re: Jeden z continuum 17.04.10, 15:59
                W ogole, to przeciez cala analiza matematyczna opiera sie na dzieleniu przez
                zero, stad prowadzi ona do oczywistych nonsensow...
                I nic nie pomaga chowanie tegoz zera np. za granicami (limesami). Ono i tak tam
                zawsze jest, w tych rozniczkach, a wiec tez i w calkach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka