wislan
29.11.02, 17:53
Zdaję sobie sprawę, że baśnie o wystawie Expo we Wrocławiu pobudzają umysły
wielu naiwnych mieszkańców tego miasta. Jeśli istnieje wola topienia w
przedsięwzięciu promocji jego kandydatury miejskich pieniędzy, jest to
wyłącznie wewnętrzny problem Wrocławia.
Ale stanowczo protestuję przeciwko jakimkolwiek rządowym dotacjom, a tym
bardziej ich zwiększaniu, jak to niedawno miało miejsce. Nie życzę sobie,
żeby moje - podatnika - pieniądze były marnowane na zaspokajanie czyjejś
manii wielkości.
Nie mam zamiaru rozważać tu kwestii, że jeśli już w Polsce miałaby odbyć się
taka impreza, to tam, gdzie istnieją doświadczenia w organizowaniu
międzynarodowych targów, tj. np. w Poznaniu. Nie mam zamiaru rozwodzić się
nad tym, czy Polskę w obecnym stanie gospodarczym byłoby stać na
wielomilionowe inwestycje związane z organizacją Expo i to w sytuacji, gdy
podobne przedsięwzięcia przynoszą straty. Nie chcę wymachiwać przykładem
chorego pomysłu zgłoszenia kandydatury Zakopanego do organizacji zimowych
igrzysk olimpijskich, jako wyraźnym wyznacznikiem szans Wrocławia na Wystawę
Światową. Ale domagam się od władz naszego kraju r e a l i z m u w
wydatkowaniu publicznych pieniędzy. A od Wrocławia przyjęcia do wiadomości,
że jeśli chce sobie robić reklamę, to bardzo dobrze - tylko niech robi ją za
własne środki.