Dodaj do ulubionych

Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.06, 20:29
Na przystanku tramwajowym na Placu Legionów nie da się często wsiąść do
tramwaju nr 22 jadącego z Sądowej, a skręcającego w lewo w Piłsudskiego.
Stojąc na przejściu dla pieszych na czerwonym świetle, najpierw obserwuje się
samochody jadące na wprost w Grabiszyńską, a następnie obserwuje się
samochody i uciekający tramwaj, skręcające w lewo w Piłsudskiego. Ludzie
przebiegają na czerwonym świetle, chcąc zdążyć na tramwaj. Ciekawe, ile juz
było ofiar na tym przejściu? Mnie ostatnio nie udało sie 2 razy. Raz
poczekałem na zielone światło na przejściu i 15 minut na kolejny tramwaj, za
drugim razem przebiegłem na czerwonym, dobiegłem do tramwaju podczas
zamykania drzwi i tramwajarz i tak odjechał.
Obserwuj wątek
    • Gość: czyli norma! Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: 213.76.147.* 20.03.06, 07:55
      I pan Rajces usprawiedliwił kierowcę!
    • Gość: Wrocławianin Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 09:46
      Co to znaczy tramwaj uciekł? Nie było Cię na przystanku, więc nie jesteś
      pasażerem. Pasażer powinien stać na przystanku. Tramwaj ma światło i jedzie -
      to normalne. Wyobraź sobie niezadowolenie innych pasażerów, którzy są w
      tramwaju, a tramwaj co cykl nie jedzie, bo ktoś dobiega. Zasada jest prosta -
      chcesz pojechać to wpierw przyjdź na przystanek, a w innym przypadku ponosisz
      ryzyko, że nie zdążysz.
      • Gość: abc Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 12:11
        jakby odjezdzaly o czasie, to bylaby prawda. ale tramy i busy odjezdzaja przed
        czasem bardzo czesto.
        • almac Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie 20.03.06, 14:29
          Gość portalu: abc napisał(a):

          > jakby odjezdzaly o czasie, to bylaby prawda. ale tramy i busy odjezdzaja przed
          > czasem bardzo czesto.

          Skąd wiesz, że akurat przed czasem? Może ten tram czy bus, który wydaje Ci się,
          ze odjeżdza 5 minut przed czasem to w rzeczywistości poprzedni kurs spóźniony o
          np. 10 minut?
          • Gość: g625 Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.06, 15:33
            a te, ktore jezdza co pol godziny (np. 133) maja opoznienie 25 minut? to juz
            wiem po co iso mpk. zeby ustandaryzowac wszystkie spoznienia.
        • rw.wro czas, nie czas 21.03.06, 15:50
          Gość portalu: abc napisał(a):

          > jakby odjezdzaly o czasie, to bylaby prawda. ale tramy i busy odjezdzaja przed
          > czasem bardzo czesto.

          a może są aż tak spóźnione, że to się wydaje "przed" czasem, gdy w gruncie
          rzeczy to już daaawnooo !po! czasie?
          poza tym - skoro wszyscy tak doskonale o tym wiedzą, że rozkład jazdy można
          dobie wsadzić ##&%**@#, to dlaczego z uporem maniaka liczą, że właśnie im się
          uda i tram / bus zjawi się o czasie?
      • Gość: | Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 20:13
        > Wyobraź sobie niezadowolenie innych pasażerów, którzy są w
        > tramwaju, a tramwaj co cykl nie jedzie, bo ktoś dobiega.

        tram ma na odjazd pewien przedzial czasu - nie musi odjezdzac jak tylko zapla mu
        sie sygnal do jazdy. to nie jest tak, ze jak motorniczy poczeka te 5-10 sek. to
        trzeba czekac na kolejny cykl. mnie osobiscie jako pasazera bardziej wkurza gdy
        motorniczy zamyka jakiemus dobiegajacemu biedakowi drzwi przed nosem, niz jak
        odjedzie 5 sek. pozniej. i tak, i tak bylby stal na swiatlach na nastepnym
        skrzyzowaniu, a niedoszly wspolpasazer(owie) musi(sza) czekac kolejny kwadrans.

        no i jak juz ktos zauwazyl - we wroclawiu tramwaje jezdza jak chca, wiec
        jakiekolwiek sensowne planowanie podrozy na podstawie rozkladow jest bez sensu.
        ja mpk juz podziekowalem i jezdze rowerem. wreszcie przestalem sie na przemian
        spozniac i przychodzic przed czasem. same zalety - szybciej, bardziej
        przewidywalnie i zdrowiej.
        • Gość: gosc Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:55
          To ze miasto jest za korkowane to poco te rozklady jazdy to jest
          chore osobowym autem ciezko jest przejechac napisac co 15 minut i
          sprawa zalatwiona a nie ciagle biadolenie ten tyle pozno przyjechal a
          ten tyle jak mozna jezdzic o czasie jak sa korki to chyba jest
          proste
    • rw.wro pasażerowie maruderzy 21.03.06, 15:47
      Gość portalu: Marcin napisał(a):
      > najpierw obserwuje się samochody jadące na wprost w Grabiszyńską, a następnie
      > obserwuje się samochody i uciekający tramwaj (...) Mnie ostatnio nie udało
      > sie 2 razy. Raz poczekałem na zielone światło na przejściu i 15 minut na
      > kolejny tramwaj

      następnym razem wystarczy wyjść minutę wcześniej, a nie na ostatnią chwilę.
      zawsze wkurzają mnie plotkarze, palacze i zakupowicze, którzy myślą, że tram to
      ich przywatna taksówka i bedzie czekał - to nieważne, że w nim jedzie już full
      ludzi którzy jakimś magicznym cudem zdążyli wsiąść - aż jaśniepan(i) raczy się
      ruszyć. ale to zawsze wina kierowcy, że odjechał, bo miał zielone, a gapy,
      która ma na wszystko czas, tylko nie na to, żeby poczekać na tram na
      przystanku, bo to przecież on ma na nią czekać...
      • tomek854 Re: pasażerowie maruderzy 22.03.06, 01:51
        Aleś się wymądrzył.

        Pod moim domem mam dwie linie tramwajowe oraz jedną autobusową. Każda z nich zawiezie mnie na uczelnię, jednak każda z nich odjeżdża z innego przystanku. Gdyby jeździły zgodnie z rozkładem to bym sobie mógł zaufać temu co na zdik.wroc.pl i wyjść z domu na 25 minut przed rozpcozęciem zajęć. Ponieważ jednak tak nie jest wychodzę na 30 minut przed rozpoczęciem zajęć i patrzę, co będzie jechało pierwsze i wtedy lecę na tamten przystanek.

        Powiedz mi, jaki cel ma motorniczy, który zamyka mi drzwi przed nosem tylko po to, żeby podjechać dwa metry (słownie: dwa, to mniej więcej tyle, ile ja mam wzrostu) i stać tam przez kilkanaście sekund w oczekiwaniu na zmianę świateł. Moje wsiądnięcie z biegu zajęło by może sekundę?

        Aha: i jeszcze jedno: opracowałem taką taktykę, że stoję na rogu w takim miejscu, że widząc dowolny pojazd nadjeżdżający dobiegam do niego NA ZIELONYM ŚWIETLE dla pieszych.
        • rw.wro ganiacze przystankowi 23.03.06, 13:09
          tomek854 napisał:

          > Pod moim domem mam dwie linie tramwajowe oraz jedną autobusową. Każda z nich
          > zawiezie mnie na uczelnię, jednak każda z nich odjeżdża z innego przystanku.

          to się przeprowadź gdzieś, gdzie jeździ tylko jedna co godzinę, jak ci 3 za
          dużo i musisz skakać po przystankach.

          > Aha: i jeszcze jedno: opracowałem taką taktykę, że stoję na rogu w takim
          > miejscu, że widząc dowolny pojazd nadjeżdżający dobiegam do niego

          no brawo, brawo, więc jednak można "dobiegiwać" [tomek854 napisał: wsiądnięcie]
          do tramu / busu podjeżdżającego na przystanek.
      • Gość: Marcin za duzo teorii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 23:29
        stan sobie kiedyś w tym miejscu, a zobaczysz, o czym piszę. Jak staniesz, przy
        delikatesach, przed przejsciem dla pieszych, tramwaj może jeszcze być na
        Sądowej, nawet go jeszcze nie zauważysz. Gwarantuję ci, ze i tak nie zdążysz
        wsiąść. Kilka tygodni temu podczas skrętu w lewo w Piłsudskiego, motorniczy
        staranował samochód, który nie mógł zjechać ze skrzyżowania. Auto nie powinno
        tam być, ale koleś zrobił to specjalnie, ruszył z przystanku, wszedł w zakręt i
        pierd... w auto, które tam stało, zanim w ogóle ruszył. Gnój nawet nie wyszedł
        z tramwaju sprawdzić, czy nie zabił kierowcy.
        • wro73 Re: za duzo teorii 24.03.06, 09:01
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > stan sobie kiedyś w tym miejscu, a zobaczysz, o czym piszę. Jak staniesz,
          > przy delikatesach, przed przejsciem dla pieszych, tramwaj może jeszcze być na
          > Sądowej, nawet go jeszcze nie zauważysz. Gwarantuję ci, ze i tak nie zdążysz
          > wsiąść.

          A ja gwarantuje, że zdążysz. Często jeżdzę 22 i wiem, że jeśli będziesz stał
          pod delikatesami to spokojnie zdążysz na zielonym świetle.

          > Kilka tygodni temu podczas skrętu w lewo w Piłsudskiego, motorniczy
          > staranował samochód, który nie mógł zjechać ze skrzyżowania. Auto nie powinno
          > tam być, ale koleś zrobił to specjalnie, ruszył z przystanku, wszedł w zakręt

          I jeszcze kierownicą skręcił bardziej w lewo...

          > pierd... w auto, które tam stało, zanim w ogóle ruszył. Gnój nawet nie

          Wieć jak:
          ruszył czy nie ruszył??? Bo jakoś sam sobie przeczysz
          "...ruszył z przystanku, wszedł w zakręt i pierd... w auto, które tam stało,
          zanim w ogóle ruszył."

          > wyszedł z tramwaju sprawdzić, czy nie zabił kierowcy.

          A co zrobiłeś Ty?
          Ruszyłeś szacowne cztery litery aby pomóc poszkodowanym?
    • Gość: Belerefont Re: Kierowcy nie zatrzymali się na żądanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 15:17
      Tak zapyziałych w swej głupocie i zarozumiałych facetów jak w ZDiK w całym
      mieście trudno znaleśćJ eżeli biorą pieniadze to chociaż niech wykazują sie
      jakąś wiedza. Nie można ustanawiać przystanki na żądanie tam gdzie występuję
      potrzeba przesiadki na inną linię komunikacyjna jak i w miejscu istnienia ważnej
      instytucji czy innych ważnych dla jadących miejsc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka