Gość: mj
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.03.06, 17:43
Tytuł: SŁOWO POLSKIE GAZETA WROCŁAWSKA
Data: 24.03.2006
Dwie koncepcje przebudowy „piątki”
Droga marzeń
Włodarze gmin powiatu trzebnickiego nie są zgodni co do przebiegu trasy
szybkiego ruchu Wrocław - Poznań.
Wszystkie gminy powiatu trzebnickiego mają wyrazić opinię na temat dwóch
wariantów planowanej drogi szybkiego ruchu Wrocław - Poznań. Nowa trasa
będzie miała czteropasmową jezdnię i bezkolizyjne skrzyżowania. Będzie też, w
przeciwieństwie do obecnej „piątki”, całkowicie omijała miejscowości.
Niebieski czy czerwony?
Według pierwszego wariantu (na mapce oznaczonego kolorem niebieskim) nowa
trasa w większym stopniu wykorzystywałaby odcinki dotychczasowej „piątki”,
omijając miejsca, w których obecnie jest największe zagrożenie. Takie
rozwiązanie byłoby tańsze niż wersja z przesunięciem na zachód (oznaczona
kolorem czerwonym).
- Jesteśmy za wariantem niebieskim - mówi Jerzy Hołdanowicz, burmistrz
Trzebnicy. - Koło miasta prowadzi także trasa do Gdańska i na Mazury. W
pobliżu musiałby więc powstać duży węzeł komunikacyjny. A wiadomo, że
najlepiej rozwijają się miasta położone na skrzyżowaniu dróg.
Za tym samym wariantem opowiadają się władze Wiszni Małej. - Taki przebieg
trasy przewidywaliśmy w strategii rozwoju gminy - mówi wicewójt Jakub
Bronowicki. - W pobliżu zaplanowane są tereny pod inwestycje. Po stronie
zachodniej są sady i lasy.
Atrakcyjna lokalizacja
Innego zdania są włodarze Obornik Śląskich i Żmigrodu. - Wybudowanie trasy
ekspresowej w nowym miejscu nie spowoduje likwidacji starych dróg - uważa
Maciej Borowski, wiceburmistrz Obornik Śąskich.
- Jej przebieg w połowie odległości między Trzebnicą a Obornikami ułatwi
podróżowanie mieszkańcom obu miast. Poza tym okolice Borkowic, gdzie
planowany jest węzeł komunikacyjny, staną się bardziej atrakcyjne dla
potencjalnych inwestorów.
Bezpieczniej do szkoły
Również władze Żmigrodu chcą trasy dalej od miasta. - W rejonie brakuje dróg,
więc każda nowa inwestycja jest potrzebna - mówi Jerzy Lorenc, kierownik
wydziału inwestycyjnego Urzędu Miejskiego. - Jeśli ruch tranzytowy skierowany
byłby trasą szybkiego ruchu, stara „piątka” stałaby się bezpieczną drogą np.
dla autobusów szkolnych oraz pojazdów rolniczych. Te ostatnie są dziś
poważnym problemem w szybkiej komunikacji.
Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miejskim w Prusicach, samorząd jeszcze
zapoznaje się z projektem. Nie wiadomo, kiedy wyda opinię.
Budowa trasy nie jest przewidywana w planach do roku 2008. Najprawdopodobniej
nie powstanie wcześniej niż w latach
2015-2016.
ANDRZEJ BURYŁO
zobaczcie na sam koniec: 2015-16 - toż to jakaś kpina!!!