Dodaj do ulubionych

Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilczyc...

10.04.06, 21:11
NO SKANDAL!! Dwa lata w zawieszeniu za zabicie człowieka!! WSTYD!! Dobrze, że sąd się na to nie zgodził.
Obserwuj wątek
    • Gość: alto11 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.e-wro.net.pl 10.04.06, 22:01
      Mam podobne zdanie co Wielki Czarownik.
      Bedąc osobą dorosłą i mając trochę zwojów w czaszcze trzeba ponosić
      konsekwencje za swoje czyny.
      Wstyd byłby dla PRAWA gdyby rodzinka zabójcy poprzez swoje koneksje odsłoniła
      Temidzie trochę oczy i przekonała ją do miłosierdzia na rzecz ludzi, którzy
      swoimi czynami zagrażają nam wszystkim.
      Niech pozna życie z drugiej strony TĘCZY (dowie się czyim znakiem jest tęcza)i
      nabierze pokory. Jak rodzice go nie wychowali dobrym słowem to teraz cela może
      jeszcze z niego zrobić przewidywalnego człowieka.
      Kilka lat pod celą bedzie w sam raz dla mordercy. Sąd ma rację nie godząc się
      ze zdaniem kolorowych ptaków z zielonymi żabotami.
    • Gość: xXx Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.magma-net.pl 10.04.06, 22:03
      "- Przyznaję się. Na pewno jechałem za szybko, to wynik mojej lekkomyślności -
      mówił wczoraj przed Sądem Rejonowym Wrocław Fabryczna 24-letni Maciej M. - Nie
      czułem tego auta."

      Większego debilizmu jak żyję nie słyszałem. Poziom tłumaczenia na poziomie
      upośledzonego pantofelka albo ameby.

      "W lipcu ubiegłego roku, jadąc audi z prędkością co najmniej 90 km na godzinę,
      na łuku drogi wypadł na chodnik, zabił 28-letnią Monikę Nieradko, ciężko ranił
      jej 6-letniego syna i lżej - dwie inne osoby. Był trzeźwy."

      Panie redaktorze te 90 km/h to pan wymyślił czy biegły? Bo jeśli pan to jest to
      perfidna manipulacja mająca na celu wybielić MORDERCĘ równie dobrze mógł pan
      powiedzieć, że jechał powyżej 40 km/h i też będzie to prawda. Co do trzeźwości
      to tego nie wiemy, ponieważ MORDERCA został porwany przez rodzinę w celu
      utrudnienia śledztwa. Ciekawe czy przeprowadzono badanie na obecność narkotyków
      i innych środków odurzających?

      "Mec. Witold Kocot, obrońca oskarżonego, wystąpił z wnioskiem o poddanie się
      dobrowolne karze: dwa lata w zawieszeniu na lat pięć, zakaz prowadzenia
      pojazdów mechanicznych przez lat 10, pokrycie kosztów sądowych. Prokuratura
      oraz rodzice Moniki Nieradko zgodzili się na taką karę dla Macieja M. Sąd
      jednak nie."

      Gdyby to był prima aprilis to uznałbym ten bełkot obrońcy za dobry aczkolwiek
      makabryczny żart,a panie mecenasie dziś dziś jest 10 kwietnia wiec poszę sobie
      jaj nie robić. Żenujące jest to, że tak mało jest warte życie ludzkie. Ten
      MORDERCA powinien posłużyć za pomoc naukowa dla studentów Akademii Medycznej,
      ewentulnie jako dawca organów, ale ponieważ należy wybaczać wiec myślę, że
      resztę życia powinien spędzic w więzieniu bez prawa do skrócenia wyroku.

      "- Sąd chce mieć pełną ocenę tego zdarzenia, aby móc określić stopień winy -
      powiedział sędzia Witold Firkowicz, po czym przystąpił do przesłuchania
      rodziców zabitej."

      Brawo dla sędziego za odrzucenie absurdalej propozycji mecenasa.

      "- Mojej córce życia nic nie zwróci. A wymierzenie takiej czy innej kary nie
      jest dla mnie teraz najistotniejsze - mówił pan Zbigniew Nieradko."
      Panie Zbigniewie niech Pan walczy żeby tego MORDERCĘ wsadzić na długie lata za
      kratki. Pana córka została zabita proszę walczyć żeby ten ..... nie pozbawił
      już życia matki kolejnego dziecka. Nie dajcie się kupić pięknymi słowami i
      kasą, której po wyroku korzystnym dla tego ..... i tak nie zobaczycie.

      "Na pytanie sądu, czy zachowanie oskarżonego po wypadku spełniało standardy
      zachowań przyjętych w takim przypadku, Teresa Nieradko ze łzami w oczach
      potwierdziła. Maciej M. przeprosił, wyraził żal, jego rodzina stara się w
      jakimś tam stopniu zadośćuczynić stracie, zabezpieczyć przyszłość
      sześcioletniego Gracjanka. Chłopczyk od urodzenia jest dzieckiem specjalnej
      troski, teraz opiekuje się nim dziadek, babcia pracuje jako pielęgniarka."

      MORDERCA mówi to co mu papuga każe. Myślę, że bardziej wiarygodne zeznania
      byłyby gdyby go wsadzono do wieloosobowej celi i tam czekał na proces.


      "Pod koniec maja sąd zamierza przesłuchać pozostałych świadków."
      Mam nadzieję, że świadkowie staną na wysokości zadania i uchronią mieszkańców
      Wrocławia od tego MORDERCY.

      Kończąc mała uwaga do red. M. Maciejewskiego. Czytając artykuły dot. sprawy
      Marcina M. mam wrażenie, że nie zachowuje pan obiektywizmu, manipuluje
      czytelnikami uwypuklając zalety MORDERCY. Czy tak postępuje dziennikarz
      poważnej gazety? Już redaktorzy Faktu są w takich sprawach bardziej obiektywni
      i potrafią odróżnić dobro od zła. Czytając cykl relacji nasuwa mi się
      skojarzenie ze stylem relacjonowania rodem z radzieckiej gazety. Otóż w
      wyścigu, w którym brał udział zawodnik radziecki i amerykański wygrał ten
      ostatni. W normalnej gazecie ukazałaby się informacja, że Amerykanin był
      pierwszy zaś Rosjanin drugi. Gazeta radziecka zaś napisała, że Amerykanin był
      przedostani zaś nasz zawodnik zajął zaszczytne drugie miejsce. I właśnie
      czytając Gazetę mam wrażenie, że bliżej jej do wydawnictw rodem z Breżniewa,
      gdzie jest jedna jedynie słuszna racja.

      Myslę, że mieszkańcy Wrocławia powinni bacznie obserwować toczący się proces
      nie zaszkodziłoby również zainteresować Ministerstwo Sprawiedliwości, żeby
      zdopingowało swoich funkcjonariuszy do rzetelnej pracy, bo inaczej czuję, że
      proces może być wielką farsą.
      • andrzej554 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 13:39
        2 lata w zawieszeniu??? KPINA!!!
        Ten zakręt z prędkością 90 km/h pokona każde sprawne tecznicznie auto osobowe.
        Jeżdzę tamtędy codziennie i widziałem skutki tego wypadku. To była tragedia! I
        prędkość musiała byc znacznie wyższa. I wina chłopaka jest bezsporna -
        morderstwo z premedytacją i usiłowanie morderstwa. 25 lat to chyba uczciwy dla
        społeczeństwa wyrok. I przestroga dla całej masy gó..arzy za kierownicami
        starych, zdemolowanych gruchotów.
      • Gość: Don Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.06, 14:58
        Większego debilizmu dawno nie czytałem.Człowieku zasatanów się co piszesz, a
        swoje ubogie analizy tekstów prasowych poczytaj w kąciku dla sprawnych inaczej.
        • Gość: mart Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:00
          Czyżbyś też, podobnie jak MORDERCA opisywany w artykule, był pie..nym
          dresem, jeżdżącym po mieście z prędkością powyżej 100km/h? Jeśli tak, to życzę
          Ci spotkania z jakimś drzewem zanim kogoś zabijesz.
    • Gość: 666 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 22:09
      w naszym kraju mordercy mają się dobrze.
    • Gość: kanaba.info Legalize IT! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 22:20
      Za posiadanie odrobiny trawki sądy dają dwa lata więzienia,
      czy to nie jest paranoja?

      kanaba.info/
      • truten.zenobi "jaki kraj tacy terrorysci" 11.04.06, 07:50
    • Gość: Paweł Z. Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.kom / *.os1.kn.pl 10.04.06, 22:23
      Hmmmm, no to mamy znowu problem niekompetentnego prokuratora. Kto jest
      prokuratorem w tej sprawie? Chcielibyśmy znać nazwisko prokuratora, który
      zgodził się na 2 lata w zawieszeniu. Po co? Choćby po to, żeby napisać maila w
      tej sprawie do ministra Ziobro, który powinien zastanowić się nad
      kwalifikacjami osób pracujących w jego resorcie.
    • Gość: Paweł Z. Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.kom / *.os1.kn.pl 10.04.06, 22:31
      Panie Maciejewski, przypomiam o pytaniu, na które wciąż nie znamy odpowiedzi:
      jakie istnieją związki osobiste i biznesowe pomiędzy młodym bandziorem a AGORA
      SA i wrocławską redakcją "Gazety Wyborczej"? Odpowiedź na to pytanie jest
      istotna dla wyjaśnienia, dlaczego usiłuje Pan wybielać młodego bandziora, który
      dla dobra społeczeństwa powinien przez wiele lat być resocjalizowany w
      zakładzie karnym. Czy jeśli następnym razem ten badzior zabije inną osobę, to
      czy będzie Panu choć trochę wstyd z powodu Pańskiego wątpliwego moralnie
      zaangażowania w tę sprawę?
      • Gość: ja Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 10.04.06, 23:02
        To co sie stalo , to straszne ale - jak mowil ojciec zmarlej - nikt zycia juz
        tej biednej kobiecie nie zwroci. Maciek to mlody chlopak - znam go osobiscie- i
        rzeczywiscie bardzo sie zmienil po wypadku...nie wiem co o tym sadzic - z
        jednej strony zycie zabrane kobiecie przez szczeniackie wybryki mlodzianina za
        kolkiem a z drugiej strony chlopak , kt nie chce uciekac przed
        odpowiedzialnoscia.... Nie chce tu nikogo bronic ale w tej sparawie nie da
        zajac sie jednoznacznego stanowiska...
        Pomyslcie szczerze ile razy Wam przyszlo szalec za kolkiem, ile razy
        przekroczyliscie dozwolna predkosc... Co najmniej 70 % wroclawskich kierowcow
        lamie nakaz ograniczenia predkosci i zapewne nikt nie czyni tego majac
        pojecie , ze w ten sposob moze pozbawic kogos zycia...
        Mysle, ze cala ta sprawa jest gorzka lekcja dla nas wszystkich... Mam nadziej
        ze zadnemu z forumowiczow nie przyjdzie stawic czloa sytuacji w jakiej znalazl
        sie MAciek...
        • Gość: Paweł Z. Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.kom / *.os1.kn.pl 10.04.06, 23:48
          Mówię Ci szczerze, bardzo rzadko przekraczam dopuszczalną prędkość. Czasem na
          autostradzie, czasem o 5 rano na odcinku, gdzie ograniczenie nie ma w danym
          momencie wielkiego sensu (na zasadzie - są roboty drogowe czy wyjazd z budowy,
          to dajemy ograniczenie). Przekraczam dopuszczalną prędkość o 10%, może 15%.
          Młody bandzior, nad którego losem pochylasz się razem z redakcją
          wrocławskiej "GW", jechał na odcinku, gdzie jest ograniczenie, z prędkością 13o
          km/h!!! Pragnę Cię zapewnić, że to, że należysz do jakiegoś kółka miłośników
          nieodpowiedzialnej szybkiej jazdy samochodem, nie oznacza, że wszyscy inni są
          tacy jak Ty i Twoi koledzy.
          Chłopak, o którym piszesz, że nie chce uciekać przed odpowiedzialnością,
          akurat - tak się składa - ucieka przed odpowiedzialnością od momentu wypadku.
          Oczywiście nie robi tego sam, ale przy aktywnym wsparciu rodziny, która
          prawdopodobnie ma charakter dysfunkcyjny (rodzice nie dość, że wychowali
          człowieka nieodpowiedzialnego, to jeszcze chronią go za wszelką cenę przed
          odpowiedzialnością karną).
          Wskutek opieszałej postawy policji udało mu się uciec ze szpitala, dzięki czemu
          nie pobrano próbek krwi do badań toksykologicznych. Następnie próbował uniknąć
          zatrzymania, chroniąc się w tłumie pielgrzymów.
          Dziwnym trafem pochylają się nad nim wielce zatroskani nie tylko rodzice, ale
          także prokurator-urzędnik państwowy, który powinien zajmować się ochroną
          społeczeństwa przed przestępcami, oraz czwarta władza w postaci wrocławskiej
          redakcji "GW". Gdy weźmie się pod uwagę, że rodzice młodego przestępcy nie są
          zwykłymi szaraczkami, cała ta sprawa zwyczajnie śmierdzi.
          Właśnie dlatego należy tego przestępcę przykładnie ukarać. Skompromitowała się
          już władza wykonawcza i dziennikarze, może chociaż sąd zachowa jakiś honor w
          tej sprawie?
          • Gość: grembus Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: 195.116.249.* 11.04.06, 10:23
            "Przekraczam dopuszczalną prędkość o 10%, może 15%".
            Ciekawe ... czyli powiesz mi ze nigdy w zyciu nie jechales w miescie 60 km/h
            tam gdzie jest 50 (czyli prawie wszedzie) ? Bo 15% z 50 = 57,5 km/h.
            "Właśnie dlatego należy tego przestępcę przykładnie ukarać. Skompromitowała się
            już władza wykonawcza i dziennikarze, może chociaż sąd zachowa jakiś honor w
            tej sprawie?"
            No i co wyslanie go do wiezienia cos zmieni ? Wiezienie ma sluzyc
            resocjalizacji a w tym przypadku to raczej bedzie na odwrot.
            Przeciez on umyslnie nie zabil tej kobiety.
            Jest mlodym czlowiekiem i trzeba dac mu szanse na poprawe. W wiezieniu tego nie
            udowodni.

            grembus



            • Gość: Paweł Z. Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: 217.30.156.* 11.04.06, 10:58
              Raczej nie zdarzało mi się jechać 60 tam, gdzie jest ograniczenie do 50. Gdy
              tak czytam Twoje wypowiedzi, to już wiem, że należysz pewnie do tych jeleni,
              którzy zapieprzają po mieście jak wariaci i jeszcze trąbią na takich, co jeżdżą
              przepisowo. Uważam, że takim osobom trzeba po prostu bezterminowo odbierać
              prawo jazdy. Mam rodzinę i jestem łatwo sobie w stanie wyobrazić, co bym czuł,
              gdyby taki młody nieodpowiedzialny szczeniak rozjechał mi "nieumyślnie" żonę i
              dziecko.
              Maciuś powinien iść za kratki na wiele lat, ponieważ wychowanie go w rodzinie
              nie odniosło rezultatów. Prawdopodobnie dysfunkcyjna rodzina wychowała
              nieodpowiedzialnego, stanowczo zbyt pewnego siebie gó..arza. Teraz najwyższa
              pora, żeby chłopaka spróbowało wychować państwo. Po to płacę podatki, żeby
              Maciuś miał przez parę lat wikt i opierunek oraz pomoc wychowawczą w ośrodku
              zamkniętym.
              Ponadto puszczenie wolno tego człowieka oznacza zachętę dla innych, np. dla
              Ciebie. Jeśli będziesz wiedział, jaka kara spotkała osobnika, z którym się
              solidaryzujesz, nie będziesz miał tak ciężkiej nogi. Dzięki temu kilka być może
              osób ujdzie z życiem.
            • truten.zenobi Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 11:43
              > No i co wyslanie go do wiezienia cos zmieni ? Wiezienie ma sluzyc
              > resocjalizacji a w tym przypadku to raczej bedzie na odwrot.
              > Przeciez on umyslnie nie zabil tej kobiety.
              > Jest mlodym czlowiekiem i trzeba dac mu szanse na poprawe. W wiezieniu tego
              nie
              >
              > udowodni.

              1. być moze więzienie nie wpłynie na poprawę jego zachowań ale może da mu pare
              lat na dorośnięcie a nas będzie chronic od jednego "warjata"

              2. Kara ma też odstraszać innych od takich zachowań brak kary będzie powodował
              tylko że moze byc więcej naśladowców bo bedą sie czuli bezkarnie

              3. jeżeli jechał ponad 100 na pilczyckiej to musiał brać pod uwage to że w
              razie czego nie ma miejsca na jakikolwiek manewr a wiec godził sie na to ze
              moze kogos zabić tak wiec nie mozemy mówić o całkowicie nieumyślnym sprastwie
              śmierci no chyba ze jest totalnym idjotą ale w takiej sytuacji należało by go
              zamknąć w szpitalu psychiatrycznym jako niebezpiecznego niedorozwoja umysłowego

              4. swoje drugie i trzecie szansy już wykorzystał to była kolejna recydywa!
              ile jeszcze osób musi zabić by w twojej opini nie miał prawa do kolejnej szansy?

              5. Dlaczego policja prokuratura GW "kryją" sprawcę? czy przecietny Kowalski
              będąc na jego miejscu też mógłby liczyć na niski wymiar kary?
              • Gość: Al Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:11
                > 4. swoje drugie i trzecie szansy już wykorzystał to była kolejna recydywa!

                Jaka recydya, baranie?!
                • Gość: xXx Odpowiedź dla Ala IP: *.magma-net.pl 11.04.06, 19:04
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=30788663&a=30856745
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=30788663&a=30835166
                  Niestety mylisz się i niepotrzebnie gorączkujesz. Na poparcie tej tezy radzę
                  przeczytać poniższy fragment (linki powyżej):

                  "Dylematy policyjne" 9/2005
                  "(...)Sporo na ten temat może powiedzieć wrocławska drogówka. Maciej M. był
                  kilkanaście razy zatrzymywany i karany za jazdę z nadmierną prędkością,
                  lekceważenie znaków świetlnych. Ma też na swoim koncie dwie kolizje. W czerwcu
                  2002 roku stracił prawo jazdy za punkty karne, jednakże po czterech miesiącach
                  zaliczył pozytywnie wtórny egzamin(...)".
                  • truten.zenobi dziękuję! ;) n/t 11.04.06, 21:41
                • Gość: mart Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:02
                  Sam jesteś baranem, dresiarzu.
                  • truten.zenobi może nie zniżajmy sie do poziomu Ala ;) 12.04.06, 22:30
          • Gość: Al Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:08
            Otóż Gazeta narobiła smrodu nie sprawdzając faktów tylko pismacząc o czym
            popadnie . Sprawca wypadku BYŁ w szpitalu po wypadku, gdzie policja MOGŁA
            przeprowadzić badanie krwi. Nikt z Gazety nie napisał o tym, że z policjantów
            fujary, że badania nie zrobili, a milei na to kilka dni (!!!), za to z
            zaciętością rozpisywaliście się o tym, ze uciekł. I mamy smród. Nie uciekł, ale
            wyszedł na własne żaądanie, o czym policja wiedziała. Poszedł na pielgrzymkę, na
            którą i tak zapisał (z imienia i nazwiska! prosze sprawdzić u dominikanów u
            których w grupie szedł) się już wcześniej. Na tej pielgrzymce cały czas BYŁA
            policja (ochrona). Więc co to za bajdurzenie o ukrywaniu się?
            Nieodpowiedzialność dziennikarzy. I fujarstwo policji.
        • gelu Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 09:01
          A mi owszem, nie raz zdarza się przekroczyć dozwoloną prędkość (jak pozwalają
          na to warunki drogowe). Znaki z ograniczeniami prędkości traktuję raczej jako
          sugestię niż bezwzględny nakaz. Jednak zawsze staram się jechać bezpiecznie. I
          NIGDY w mieście nie jechałem 130 km/h, bo nie uważam takiej prędkości za
          bezpieczną w mieście.

          A już na pewno nie jest to prędkość bezpieczna w tym miejscu na Pilczycach, na
          tym zakręcie - znam to miejsce dobrze. Jechać tam 130 km/h to nie jest
          lekkomyślność, to trzeba ocenić jako próbę zabójstwa. A za głupotę trzeba
          ponieść konsekwencje i nie zmieni tego fakt, że sprawca (już) nie ucieka.

          I kolejny apel do redakcji - proszę nie pisać, że jechał ponad 90 km/h. Licznik
          w samochodzie stanął na 130 km/h, co znaczy, że taką prędkość miał w momencie
          zderzenia. Nawet nie chcę myśleć ile mógł jechać naprawdę, zanim zaczął
          koziołkować (co w sposób oczywisty musiało zmniejszyć jego prędkość).
      • Gość: eNDe Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.e-wro.net.pl 10.04.06, 23:11
        ...teraz to mnie bardziej wścieka - nie sprawa "wypadku" spowodowanego przez
        bandytę, ale postawa "dziennikarza" opisującego całą sytuację, nie tylko zresztą
        jego ale całej redakcji - przecierz oni mają tam chyba jakieś kolegium. Trzeba
        by ten problem rzetelności dziennikarskiej podsunąć do jakiegoś programu tv typu
        "Uwaga". Rzygać się chce.
        • Gość: AL Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:13
          Wreszcie Gaqzeta pisze o sprawcy wypadku jak o człowieku. Wreszcie. Choć smrodu
          jakiego narobiła w sierpniu nic nie odwróci.
          • Gość: mart Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:04
            I to błąd, bo Twój kumpel morderca to bydlę i zwierzę. Zabił niewinnego
            człowieka bo jazda samochodem pojebała mu się z grą komputerową. Mam nadzieję,
            że ta świnia nie wyjdzie z pierdla do końca życia. I że będzie to przestroga
            dla takich dresów jak Ty.
      • Gość: Al Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:00
        Wreeeeeszcie Gazeta pisze o tej sprawie należycie, bez żenującego i urągającego
        prawdziwemu dziennikarstwu poziomu, jaki prezentowała niedługo po wypadku, w
        sierpniu. Wrocławska nie ma szczęścia do dobrego pióra i szkoda, ale dobrze, że
        potrafi też przejść z minus na plus.
    • Gość: fru Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.magma-net.pl 10.04.06, 23:12
      dla mnie jasne jest, ze w interesie dziecka, jest to, by zasądzono rentę dla
      dziecka zabitej kobiety i żeby, inteligentnie zachowujacy się oskarżony, wrócił
      do normalnej pracy, by móc na tę rentę zarobić. nic nikomu nie przyjdzie z
      kolejnego wieznia. w tym przypadku potrzeban jest ugoda. sąd postąpił słusznie,
      bo wątpliwości jak ta sprawa powinna być osądzona są oczwiste.
    • Gość: Neo[EZN] A co z Otylią? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.06, 23:13
      A jak tam się zakończyła sprawa Otylii? Co sąd orzekł? Czy to była jej wina że
      brat zginął czy nie?
      • Gość: jasio Re: A co z Otylią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 23:33
        widzialem na okladce jakiegos kolorowego szmatlawca fotke Otylii (smutna minka,
        ciemniejsze wlosy) i tytul "opowiem wam co przezylam" - wnioskuje, ze nic jej
        nie zrobili a ona bedzie sie takimi wywiadami wybielac jaka to jest biedna
        (jest to moja opinia wylacznie na podstawie okladki - wywiadu nie czytalem)
        moze tytul powinien brzmiec "opowiem wam jak zabilam"
        ps
        do 90% kierowcow firmowozow: puknijcie sie co rano w leb ale tak solidnie aby
        pamietac, ze wasz wynik finansowy nie warty jest czyjegos zdrowia czy zycia (a
        swoja droga to reklame swojej firmie robicie piekna)
      • Gość: gosc Re: A co z Otylią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:59
        dostała z zawieszeniem. Ot sprawiedliwosc
    • truten.zenobi Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 10.04.06, 23:31
      myślę że tutaj nie jest najważniejsz akara więzienia ale renty dla ofiar
      tyle sie pisało o gorzkich żalach sprawcy i o tym jak on chce pomagać rodzinie
      wypadku a tu w propozycji kary jakos zabrakło tych elementów
    • Gość: Zenon Wypierd Dobrowolne poddanie się karze ? ---- IP: *.wroclaw.mm.pl 10.04.06, 23:41
      to niech się powiesi - uznam za honorowe i właściwe "poddanie się" karze.
      Albo lepiej - niech idzie na 5 lat zamkniętego pobytu w hospicjum w charakterze
      pielęgniarza - też uznam za odpokutowanie winy.


      Muszę powiedzieć że sąd zaskoczył mnie swoją decyzją, takiej (właściwej) nie
      spodziewałem się - oby nie był to jakiś fortel.
    • Gość: drom Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.06, 08:22
      a ja wam powiem tak:
      przepelnia mnie obrzydzenie jak mysle o tym mordercy ale ...
      przepelnia mnie tez zal i wspolczucie dla rodziny zabitej, ktora jak sam ojciec
      mowi, do zywych juz nie wroci.
      caly proces odbije sie glownie na nich bo to oni beda na nowo przezywac smierc
      corki-matki-zony-siostry-.... na sumieniu sprawcy nie zrobi to juz raczej
      wiekszego wrazenia, a oni beda cierpiec choc sami tego nie chca i nie palaja
      zadza zemsty i jak najwyzszej kary. wiekszym zadoscuczynieniem jest dla nich
      pomoc finansowa ze strony sprawcy; mozliwe, ze jest to nawet elementem
      pozasadowych negocjacji adwokatow stron - i dobrze, bo teraz nalezy sie martwic
      o zywych pamietajac o zmarlych, a nie odwrotnie ...
      mozliwe nawet, ze sad podejmujac taka a nie inna decyzje pogrzebal szanse na
      lepsze zycie dziecka w imie spolecznej zadzy zemsty (sami jestescie przykladem
      jej obecnosci - wiekszosc skupia sie na oskarzonym a malo kto wogole pamieta o
      poszkodowanych - zabic go, powiesic, zamknac, ..., moze jakis maly lincz ?)
    • map4 Pokój, mości panowie ! 11.04.06, 09:27
      Apeluję o trochę rozsądku.

      Postarajcie się na chwilę wyłączyć emocje.

      Jak na razie oskarżony jest niewinny i niewinnym pozostanie, aż do czasu wydania
      wyroku skazującego. Pisanie o nim per "morderca" jest na razie czynem karalnym.

      Nie został oskarżony o morderstwo, więc nawet jego ewentualne skazanie nie
      uczyni z niego mordercy.

      Sprawa relacjonowania tego procesu i wcześniejszego śledztwa przez redaktora
      Mariana Maciejewskiego to natomiast zupełnie inna para kaloszy.

      W trakcie śledztwa popełniono poważne błędy. Nie przetestowano kierowcy na
      obecność alkoholu ani narkotyków, nie zatrzymano go do dyspozycji prokuratora.
      Są to standardowe metody postępowania podczas wypadków drogowych z rannymi i/lub
      zabitymi.

      Poziom zabezpieczenia śladów wypadku na miejscu zdarzenia uniemożliwił
      odtworzenie przebiegu wypadku oraz prędkości pojazdu.

      To są fakty.

      Ktoś koncertowo spieprzył śledztwo. Pierwsze pytanie brzmi, czy uczynił to z
      głupoty, za pieniądze czy też na rozkaz. Ktoś tego śledztwa nie dopilnował -
      drugie pytanie brzmi zatem, czy prokuratura przymknęła oczy za pieniądze, czy
      być może w oczekiwaniu innych korzyści.

      Sprawa następna. Rodzina ofiary - jak wynika z opisu - to prości, uczciwi a
      niebogaci ludzie. W starciu z arystokracją gminy Wrocław uzbrojoną w znajomości,
      pieniądze i wpływy nie mają szans. Doskonale zresztą o tym wiedzą.
      Dlatego też jeśli my się za nimi nie wstawimy, to nie zrobi tego nikt.
      Ich zachowanie na sali sądowej potwierdza moją tezę. Możliwe nawet, że zostali
      już zastraszeni. Czyż wiele znajomości potrzeba, aby zwolnić dziś podstarzałą
      pielęgniarkę ?

      Sprawa przedostatnia: wzywam GW do upublicznienia nazwisk oficera policji
      prowadzącego śledztwo oraz prokuratora oskarżającego w imieniu Rzeczypospolitej.

      Sprawa ostatnia: w tak niejasnej sprawie, w której władza, dojścia, zaniedbania
      a i korupcja może nawet wydają się nadawać ton krańcowo jednostronne relacje
      dziennikarza Mariana Maciejewskiego uzasadniają podejrzenie, że w tym przypadku
      dziennikarz ten nie jest obiektywny, że z jakiegoś powodu obiektywny być nie
      może, nie potrafi lub też nie chce. Za krańcowy subiektywizm zlewający się
      momentami z niedopuszczalną w jego fachu manipulacją faktów apeluję o
      zawieszenie go w czynnościach służbowych do czasu wydania wyroku.

      Jeśli w GW zobaczę jeszcze choć jeden artykuł M.Maciejewskiego dotyczący tej
      sprawy przed wydaniem w niej wyroku, to uznam, że zlecenie na zagłaskanie opinii
      publicznej przyjął redaktor naczelny dodatku wrocławskiego a odpowiedzialność za
      próby manipulacji opinią publiczną i jej skutki spadnie na całą Gazetę Wyborczą.
      • truten.zenobi Re: Pokój, mości panowie ! 11.04.06, 10:57
        mam takie same odczucia!...
        :(
      • Gość: BiLong Re: Pokój, mości panowie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:17
        Apeluję o trochę rozsądku.

        Postarajcie się na chwilę wyłączyć emocje.

        Jak na razie oskarżony jest niewinny i niewinnym pozostanie, aż do czasu wydania
        wyroku skazującego. Pisanie o nim per "morderca" jest na razie czynem karalnym.

        Nie został oskarżony o morderstwo, więc nawet jego ewentualne skazanie nie
        uczyni z niego mordercy.

        Sprawa relacjonowania tego procesu i wcześniejszego śledztwa przez redaktora
        Mariana Maciejewskiego to natomiast zupełnie inna para kaloszy.

        W trakcie śledztwa popełniono poważne błędy. Nie przetestowano kierowcy na
        obecność alkoholu ani narkotyków, nie zatrzymano go do dyspozycji prokuratora.
        Są to standardowe metody postępowania podczas wypadków drogowych z rannymi i/lub
        zabitymi.

        Poziom zabezpieczenia śladów wypadku na miejscu zdarzenia uniemożliwił
        odtworzenie przebiegu wypadku oraz prędkości pojazdu.

        To są fakty.

        Ktoś koncertowo spieprzył śledztwo.
    • Gość: Kaja Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 10:00
      Ludzie, ile w was nienawiści... Nazywacie mordercą, a sami nawolujecie do
      linczu, czyli morderstwa... Wszystko wiecie najlepiej, a kto z was byl wczoraj
      na procesie? Kto z was slyszal zeznania? Kto wam daje większe prawo do osądzania
      niż rodzinie tej biednej dziewczyny? Oni nie chcą już w obecności mediów i
      fleszy po raz kolejny przeżywać tej tragedii. Jeśli nie przemawia przez was
      ślepa nienawiść, ale troska o tych nieszczęśliwych ludzi, o malego Gracjanka, to
      czy nie lepiej, by oskarżony odpokutowal to, co się stalo pomagajac im i
      pracując dla innych potrzebujących pomocy ludzi?
      Czemu nie pomstujecie na policję, która po raz kolejny nie dopelnila swoich
      obowiązków? To dla was taka nowość? Żyjąc w tym kraju wiecie, jak fatalnie
      dziala policja. Ale w tym przypadku wygodniej jest twierdzić, że wszyscy dali i
      wszyscy przyjęli lapówki. Skąd wy to wszystko wiecie? A skoro wiecie i tak wam
      leży na sercu ta sprawa, to kto z was zglosil się, by zlożyć zeznania i w ten
      sposób pomóc poszkodowanej rodzinie?
      Ilu wśród was jest chrześcijan? Bo wlaśnie zacząl się Wielki Tydzień - czas
      refleksji, zadumy nad najtrudniejszymi, najbardziej niepojętymi sprawami.
      I nie piszcie proszę, że bronię sprawcę. Mam nadzieję, że stać was na na tyle
      szersze spojrzenie, by dostrzec, że nie taka jest istota tego, co napisalam.
      • Gość: Paweł Z. Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: 217.30.156.* 11.04.06, 11:17
        Uprasza się o ograniczenie głupawego pieprzenia.
        Nienawiść jest zjawiskiem zdrowym. W ogóle wyrażanie emocji wobec bliźnich jest
        zdrowe. Nie ma nic gorszego niż zimne i wyrachowane ważenie interesów. Gdyby
        człowiek nie kierował się niekiedy nienawiścią, nie byłoby też zapewne w jego
        życiu na inne uczucia.
        Jakie fakty każą mi nienawidzieć Maciusia?
        Fakty są takie: młody człowiek w warunkach wielokrotnej recydywy złamał
        elementarne zasady bezpieczeństwa ruchu drogowe. Spowodował w ten sposób
        wypadek, w wyniku którego zginęła samotnie wychowująca chore dziecko kobieta, a
        samo dziecko zostało ciężko ranne. Sprawca przewieziony do szpitala ucieka z
        niego, co uniemożliwia przeprowadzenie badań toksykologicznych. Sąd musi
        domniemywać niewinność, ale ja nie muszą. Dla mnie jest wielce prawdopodobne,
        że sprawca był nietrzeźwy lub znajdował się pod wpływem narkotyków, co jest
        okolicznością obciążającą.
        Dobrze ustawieni rodzice sprawcy ukrywają go, wysyłają na pielgrzymkę,
        instrumentalnie wykorzystując w ten sposób ceremonię religijnę. Wbrew
        oczywistym faktom manipulatorskie artykuły na jego temat, mające przedstawić go
        w jak najkorzystniejszym świetle, pisze pewien znany dziennikarz wrocławskiej
        wpływowej gazety.
        W końcu dochodzi do procesu. Prokurator proponuje minimalny wyrok w
        zawieszeniu. Przypadek? Coś za dużo tych przypadków.
        Nienawidzę sitw, bo sitwy odbierają nam naszą wartość. Ktoś ciężko pracuje, a
        zarabia grosze, a jego rodzina żyje stłoczona w ponurym blokowisku. Ktoś inny
        bez wysiłku osiąga w naszym biednym kraju dochody na poziomie Europy
        Zachodniej, nie przemęczając się specjalnie. Kogoś ściga komornik, za
        podpisanie się nazwiskiem żony na jakimś druczku prokurator ściga go za
        fałszerstwa dokumentów, policjant wpieprza mu mandat równy kosztom tygodniowego
        utrzymania za przejście w niewłaściwym miejscu przez ulicę. Ktoś inny rozbija
        się pijany drogim samochodem, powoduje śmiertelny w skutkach wypadek. I wtedy
        prokuratura pochyla się troskliwie nad jego losem. Dowody pijaństwa giną
        tajemniczo w jakiejś policyjnej szufladzie. W gazecie znajomy dziennikarz pisze
        o nim zatroskany: jaki biedny, jaki chory, jak przeżywa strasznie śmierć swojej
        ofiary.
        Ja nie chcę zyć w takim społeczeństwie, w którym o wartości człowieka przesądza
        jego pozycja w jakiejś sitwie. I mam święte prawo nienawidzieć ludzi, którzy
        popierają taki styl życia. Także w Wielkim Tygodniu.
        • map4 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 11:58
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          Pod postem Pawła Z. podpisuję się wszystkimi moimi kończynami i żądam
          rozpoczęcia śledztwa przeciwko prokuraturze i policji wrocławskiej nie
          wykluczając udziału w zorganizowanym związku przestępczym niektórych pracowników
          wrocławskiego dodatku GW oraz członków rodziny oskarżonego.

          Żądam wyjaśnienia powodów niezabezpieczenia miejsca wypadku i ujawnienia winnych
          wypuszczenia podejrzanego zanim pobrano mu krew do testów. Żądam zabezpieczenia
          raportów służbowych policjantów zabezpieczających miejsce wypadku oraz
          przesłuchanie ich w charakterze świadków pod kątem ujawnienia wszystkich poleceń
          służbowych, które podczas interesującej mnie zmiany otrzymali.
          • Gość: Lulu Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:23
            > Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):
            >
            > Pod postem Pawła Z. podpisuję się wszystkimi moimi kończynami i żądam
            > rozpoczęcia śledztwa przeciwko prokuraturze i policji wrocławskiej nie
            > wykluczając udziału w zorganizowanym związku przestępczym niektórych pracownikó
            > w
            > wrocławskiego dodatku GW oraz członków rodziny oskarżonego.
            >
            > Żądam wyjaśnienia powodów niezabezpieczenia miejsca wypadku i ujawnienia winnyc
            > h
            > wypuszczenia podejrzanego zanim pobrano mu krew do testów. Żądam zabezpieczenia
            > raportów służbowych policjantów zabezpieczających miejsce wypadku oraz
            > przesłuchanie ich w charakterze świadków pod kątem ujawnienia wszystkich polece
            > ń
            > służbowych, które podczas interesującej mnie zmiany otrzymali.
            >



            To idź ze swoimi żądaniami do prokuratury, skoroś taki zdeterminowany.
        • piast9 Za zabicie człowieka... 11.04.06, 12:09
          ... musi być kara, moim zdaniem. W zależności od premedytacji, okoliczności czy
          powodów kara ta moze być większa czy mniejsza, ale jakaś MUSI być. Na takiej
          zasadzie skonstruowane są reguły rządzące relacjami między ludźmi w naszym
          społeczeństwie.

          Ileż kontrowersji było związanych z przypadkiem linczu i nadzwyczajnym
          złagodzeniem kary w tamtym przypadku. A tam przecież ludzie pobili, chyba bez
          zamiaru zabicia, jakąś szumowinę, którą powinna się była zająć Policja.

          Tutaj chłopaczek przez swoją głupotę narażał na śmierć wszystkich przechodniów i
          kierowców, których mijał na trasie swojego wyścigu. Szczęściem nie zabił ich
          wszystkich. Posłużę się użytym już przy tej okazji porównaniem - czy machanie
          siekerą w tłumie, kończące się ofiarami śmiertelnymi, też należą się zawiasy?

          Co z tego, że wielu kierowców jeździ podobnie? Moim zdaniem jest to karygodne.
          Przykładne karanie tych, którym "się nie udało" czy "mieli pecha" jest w związku
          z tym jak najbardziej na miejscu.

          Nawiasem mówiąc, taka jazda w mieście niewiele daje. Ktoś z mojego osiedla o tej
          samej porze, co ja, jedzie takim samym samochodem, co ja, tylko w innym kolorze
          (stąd zwracam na niego uwagę), w tym samym kierunku co ja. On jedzie szybko ja w
          miarę przepisowo. W większości przypadków przez miasto przejeżdżamy w tym samym
          tempie, czasem jemu udaje się dojechać szybciej o 1 cykl świateł na skrzyżowaniu.
        • Gość: Be Happy Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:22
          > Uprasza się o ograniczenie głupawego pieprzenia.

          Napisz to sobie na lustrze człowieku.


          > Fakty są takie: młody człowiek w warunkach wielokrotnej recydywy złamał
          > elementarne zasady bezpieczeństwa ruchu drogowe.


          O czym ty mówisz??? Jaka recydywa???


          > rodzice sprawcy ukrywają go, wysyłają na pielgrzymkę,
          > instrumentalnie wykorzystując w ten sposób ceremonię religijnę

          Na pielgrzymkę zapisany był jeszcze wcześniej. Sprawdź u przewodnika grupy, w
          której szedł.


          Policja, jak tu ktoś wybornie napisał, koncertowo spieprzyła śledztwo
          dopuszczając się rażących zaniedbań.
          • Gość: Paweł Z. Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 23:05
            > O czym ty mówisz??? Jaka recydywa???

            Maciuś wcześniej wiele razy naruszał rażąco przepisy ruchu drogowego. Jak
            widać, nie bardzo przejmuje się łagodnymi metodami perswazji. Pora przejść do
            ostrzejszych.

            > Na pielgrzymkę zapisany był jeszcze wcześniej. Sprawdź u przewodnika grupy, w
            > której szedł.

            Bardzo dobrze - jak widzę - znasz osobę Maciusia. Jesteś zapewne jego
            przyjacielem, nie mylę się, prawda? Swoim zachowaniem na tym forum, tj. niezbyt
            kulturalnymi atakami na różne osoby, podpisywaniem się różnymi nickami itp.
            udowadniasz tezę, że środowisko, w którym obraca się Maciuś, nie respektuje
            pewnych ogólnie przyjętych norm. Dlatego właśnie państwo ma szczególny
            obowiązek zatroszczyć się o takie środowiska, a jednym ze sposobów jest
            pokazanie na przykładzie, że łamanie prawa nie popłaca.
            Co do pielgrzymki, wydaje mi się moralnie odrażającym czynem uczestniczenie w
            obrządkach religijnych w sytuacji, w której człowiek uczciwy miałby sobie to i
            owo do zarzucenia. Jest to sytuacja zmuszająca do refleksji, zapewne kontaktu z
            terapeutą, może i pociechy duchowej. Pójście sobie z plecakiem jakby nigdy nic
            na pielgrzymkę udowania tylko, że system moralny Maciusia szwankuje.

            > Policja, jak tu ktoś wybornie napisał, koncertowo spieprzyła śledztwo
            > dopuszczając się rażących zaniedbań.

            Sam to, zdaje się napisałeś, lub zrobił to jeden z Twoich kolesi.
            To prawda. Pytanie tylko, czy to spieprzenie było przypadkowe. Zwłaszcza w
            kontekście faktu, że jakoś w przypadku ofiary wypadku nie zapomniano o
            badaniach krwi.
            • Gość: jak mi się chce Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:14
              > > Na pielgrzymkę zapisany był jeszcze wcześniej. Sprawdź u przewodnika grup
              > y, w
              > > której szedł.
              >
              > Bardzo dobrze - jak widzę - znasz osobę Maciusia. Jesteś zapewne jego
              > przyjacielem, nie mylę się, prawda? Swoim zachowaniem na tym forum, tj. niezbyt
              >
              > kulturalnymi atakami na różne osoby, podpisywaniem się różnymi nickami itp.


              Mylisz się, i owszem. Nie znam go i nie jestem jego przyjacielem.
              Nie używam na forum niekulturalnych słów.
              Podpisuję się "jak mi się chce".
              I nie ma żadnego "itp."!

              > jednym ze sposobów jest
              > pokazanie na przykładzie, że łamanie prawa nie popłaca.

              Zgadzam się. Zostawmy to jednak niezawisłym sądom, nie forum Gazety!!!

              > Co do pielgrzymki, wydaje mi się moralnie odrażającym czynem uczestniczenie w
              > obrządkach religijnych w sytuacji, w której człowiek uczciwy miałby sobie to i
              > owo do zarzucenia. (...) Pójście sobie z plecakiem jakby nigdy nic
              > na pielgrzymkę udowania tylko, że system moralny Maciusia szwankuje.

              Puknij się w głowę i przeczytaj coś o pokutnym charakterze pielgrzymek, albo weź
              plecak i pójdź sobie "jak gdyby nigdy nic" na pielgrzymkę. Zobaczysz, czy
              faktycznie jak gdyby nigdy nic.
              >
              > > Policja, jak tu ktoś wybornie napisał, koncertowo spieprzyła śledztwo
              > > dopuszczając się rażących zaniedbań.
              >
              > Sam to, zdaje się napisałeś, lub zrobił to jeden z Twoich kolesi.

              Nie wiem, kto to napisał. Znów mylisz się, będąc przekonanym, zę masz rację. Ech...
              Nie wiem dlaczego policja tak postąpiła. I uważam, ze powinno to być wyjaśnione.
              Ale nie kosztem sprawcy.
    • Gość: Bryl Brak czucia auta......dobre sobie..... hehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 11:56
      Po co w takim razie sąd? Boi sie że pujdzie do pudła to chce DOBROWOLNIE poddać
      się NAJNIŻSZEJ karze bo wie że może dostać więcej. Nie ma zmiłuj, ja też
      prowadzę i niechce łaski za to co zrobię, bo po części wiem że nie tego zrobię.
      Tak właścnie kończą cyniarze i szpanerzy. Jednego mniej, zabił kogoś na
      Pilczyckiej, a jakby wtedy nie zabił to zabił by może gdzie indziej, może
      ciebie, twoją matkę, córkę syna czy brata! Jednego mniej i niech to będzie
      przestroga dla cynek mandarynek nieumiejących prowadzić. Jak jedzie szybko to
      mu się wydaje że wszyscy się na niego gapią z zachwytem. Sie nieumie jeździć to
      trzeba posiedzieć za zabójstwo matki 6-cio letniego synka który już jej nigdy
      nie zobaczy, przez BRAK CZUCIA AUTA! Jak się auta nie czuje to się nie
      zapier...ala ponad pakę na łukach czy zakrętach! 90kmh- tak mu pewnie prawnik
      doradził bo i tak wiadomo że jechał ponad norme, świadkowie nigdy nie oszacują
      prędkości na oko, a co gorsza dla niego to pewnie jakaś babcia powie że jechał
      190 bo jej tak się wydaje. W sądzie wszyscy go pojadą nieźle.
    • truten.zenobi do obrońców Maciusia 11.04.06, 12:22
      Pamiętajcie także o tym iż będąc ofiarą takich ludzi jak Maciuś policja i
      prokuratura może zrobić wszystko by zwalić na was całą winę.
      (Zauważmy że nie ma badań Maciusia za to przebadano ofiarę na obecność
      alkoholu co i tak w normalnych warunkach nie miało by większego znaczenia gdyż
      ofiara znajdowała się na chodniku!)

      juz tak nieraz bywało a to z synem prezydenta a to z innymi cwaniakami
      zwykle giną badania na obecność alkoholu, biegli naginają fakty, lekarze
      wymyślają pomroczność jasną, a media oczerniają ofiary.
    • Gość: gosc Re: Coz nie jest Ottylią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:58
      czemu nie traktuje sie wszystkich tak samo? kara powinna byc taka sama jak dla
      Ottyli
      • truten.zenobi Re: Coz nie jest Ottylią 11.04.06, 13:43
        a czy kolega nie widzi różnicy
        1. pani Ottylia ani nie jechała 130 po mieście aczkolwiek niewątpliwie
        znacznie przekroczyła predkość.
        2. nie znam szczegółów ale wiem iz do wypadku doszło w trakcie wyprzedzania
        (czyli zwiększona prędkośc mogła wynikać z problemów z tym manewrem)
        3. narażając własne i swojego brata zycie uniknęła czołówki!
        4. nie uciekała przed wymiarem sprawiedliwości, nikt nie zacierał sladów itp.
        5. nie słyszałeem by ktokolwiek publicznie kwestionował potrzebę ukarania
        aczkolwiek wielu jej współczuło
        6. nie słyszałem by Pani Otyllia była wcześniej wielokrotnie karana za
        przekroczenie prędkości!
        7. w przypadku śmierci bliskiej osoby jakoś bardziej jestem w stanie uwierzyć w
        szczery żal

        Tak więc w sprawie Pani Otyli mogę przypuszczać że sąd wyda sprawiedliwy wyrok
        więc niepotrzebne są moje słowa obużenia na forum publicznym!
        • Gość: Kaja Re: Coz nie jest Ottylią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 15:12
          Widzę, że tu są sami uczciwi, mający pelne prawo ferować wyroki: Otylia w
          porządku. W końcu zabila "tylko" swojego brata. Ok, jej strata. Zresztą jest
          slawna, zdobywala dla nas medale, trzeba ją rozgrzeszyć. Maciej M. - zlinczować,
          zdeptać, wszyscy przyjęli od niego lapówki. Ta dzika furia zaślepia was:
          krzyczycie, że Otylia dostala "zawiasy", że to ok lub nie. A ona jeszcze nie
          miala żadnej rozprawy...
          • Gość: Paweł Z. Re: Coz nie jest Ottylią IP: 217.30.156.* 11.04.06, 15:49
            Droga Kaju, jestem uczciwym człowiekiem, nie wiem, skąd się bierze Twoja
            ironia. Jeśli wątpisz w moją uczciwość, to napisz jeszcze, jakie masz powody,
            by to robić. Macieja-przestępcy nikt tu nie chce na razie linczować. To Ty
            wymyśliłaś sobie jakieś lincze. My tu jedynie domagamy się jego uczciwego
            osądzenia zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. To jest nasze obywatelskie
            prawo, że możemy domagać się tego i owego od państwa. Zwłaszcza wtedy, gdy
            prokurator-urzędnik państwowy proponuje śmiesznie niską karę dla człowieka, w
            przypadku którego z łatwością daje się wskazać wiele okoliczności
            obciązających: wielokrotna recydywa (co oznacza, że łagodne środki perswazji
            nie odnoszą skutków), unikanie odpowiedzialności, prawdopodobnie dysfunkcyjna
            rodzina. Teraz wyraziliśmy opinię, kto chce, napisze list do Ministerstwa
            Sprawiedliwości, a następnie będziemy czekali na decyzję Ministerstwa, a
            następnie niezawisłego sądu. Nie zaślepia nas dzika furia, po prostu chcemy żyć
            w państwie respektującym nasze obywatelskie prawa bez względu na to, czyimi
            dziećmi jesteśmy i czy mamy dojścia i znajomości. Wydaje mi się, że to dość
            oczywiste postulaty.
            Co do pani Otylii, to nic mi nie wiadomo, by próbowała unikać odpowiedzialności
            za swoje czyny. Powinna - rzecz jasna - ponieść odpowiedzialność karną jak
            każdy inny człowiek w podobnych okolicznością. Nie powinno bowiem być równych i
            równiejszych.
            • Gość: Kaja Re: Coz nie jest Ottylią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 16:24
              Ja nie poddaję w wątpliwość Twojej uczciwości. Ja też chcę żyć w państwie prawa.
              Nie to kwestionuję. Kwestionuję uczciwość niektórych wypowiadających się tu
              osób. Zwróć uwagę, że wypowiedzi dot. Otylii i Macieja są nacechowane jednak
              odmiennymi emocjami, a skoro wszystkim nam chodzi o sprawiedliwość, to niech ona
              bedzie taka sama dla osób popularnych, jak i zwyklych obywateli. Taka jest
              intencja moich wypowiedzi. Pozdrawiam.
            • Gość: Adam W. Re: Coz nie jest Ottylią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:34
              Drogi Pawle Z.
              Jakże pięknie spuszczasz z tonu.
              Otóż Maciej nie unikał ani nie unika kary, jako i Otylia, nie uciekł ze
              szpitala, ale wyszedł z niego na własne żądanie, co wolno mu było uczynić i o
              czym poinformowana była policja (to chyba jej oficer cierpi na pomroczność
              jasną). Udał się na pielgrzymkę, na która był już wcześniej zapisany i przebywał
              tam, gdzie znajdowali się również, non-stop, panowie z wrocławskiej policji
              ochraniający grupę.
              Rodzina Macieja jest zdrowa i dobra. Miło Ci będzie, gdy ja o Twoich rodzicach
              napiszę, że prawdopodobnie są toksyczni, a Ty jesteś dzieckiem dysfunkcyjnym? Z
              pewnością nie. A przede wszystkim nie jest to prawda. Więc nie pisz tak o
              ludziach, których nie znasz. "Prawdopodobnie" robi wielką różnicę.
              Prokurator postępuje zgodnie z prawem. Może zaproponowac taki a nie inny wymiar
              kary.

              Policja koncertowo spieprzyła śledztwo.
              Niech opadną łuski z Twoich oczu, jeśli faktycznie nie widzisz na forum "żądzy
              krwi".
              • Gość: Paweł Z. Re: Coz nie jest Ottylią IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.04.06, 23:24
                Kolego podpisujący się różnymi nickami w nadziei stworzenia wrażenia, że chęć
                oczyszczenia z win wszelkich Maciusia ma charakter ogólny, cieszę się, że znasz
                rodzinę Maciusia. Osobiście podejrzewam, że być może sam nią jesteś. Co zresztą
                uprawdopodobnia tezę, że wyznania Maciusa przed sądem są wyrachowane i
                nieszczere. Oraz tezę o dysfunkcyjnym charaketrze rodziny Maciusia.
                Rodzina prawidłowa jest w stanie wychować swoje dzieci w taki sposób, że dzieci
                te respektują pewien porządek społeczny. W rodzinie zaburzonej więzi społeczne
                rozrywają się lub są bardzo słabe, co nie pozwala dziecku nauczyć się
                prawidłowego nawiązywania takich więzi, czego przejawem jest nierespektowanie
                norm stanowiących podstawę grupy społecznej.
                W tym przypadku prawdopodbnie tak właśnie było. Nie jest zachowaniem
                prawidłowym wielokrotne naruszanie norm społęcznych przez dziecko. W rodzinie
                prawidłowej takie naruszenie spowodowałoby gwałtowną reakcję rodziców.
                Co np. robi normalny ojciec, gdy dowiaduje się, że jego syn dostał kilka
                mandatów karnych za łamanie przepisów drogowych? Zabiera mu kluczyki, ogranicza
                dostęp do pieniędzy, łoi skórę (choć to ostatnie nie jest obecnie dobrze
                widzianie przez psychologów). Co robi ojciec Maciusia? Najwyraźniej nic, a
                jeśli robi, to Maciuś to ignoruje, co w normalnie funkcjonującej rodzinie nie
                powinno się zdarzyć.
                Ja osobiście rodziny Maciusia nie znam, ale biorąc pod uwagę dość dużą liczbę
                materiałów na jej temat, mogę sobie wyrobić wstępną opinię, mając charakter
                hipotezy.
                Mam też takie pytanie: czy próbowaliście udać się na terapię rodzinną? Wiem, że
                terapeuta ma kiepsko, a ojciec to terapeuta, bo przed kolegami po fachu trudno
                się przyznać do problemów. Może dlatego nie podjęliście takiej próby?
                Co do innych spraw, to postępowanie prokuratora, które formalnie zgodne z
                prawem może i jest, nie jest w tym przypadku zgodne z dość powszechnie
                przyjętym poczuciem sprawiedliwości. Normalny człowiek zrezygnowałby jednak,
                biorąc pod uwagę z okoliczności, z pielgrzymki. Policja odstawiła fuszerkę,
                ciekaw jestem tylko, czy był to przypadek.
                • Gość: jak mi się chce Re: Coz nie jest Ottylią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 00:00
                  Ameryki nie odkryłeś, wiem jak działa forum, co na nim widać, a czego nie
                  widać... Podpisuję się "jak mi się chce", nie próbując przy tym robić na
                  kimkolwiek jakiegokolwiek wrażenia.
                  Obrona Macieja MA wielu zwolenników - przeczytaj uczciwie to forum.

                  Nie stawiasz hipotez. Posługujesz się pewnikami. Szkoda tylko, że nie mają one
                  pokrycia w rzeczywistości. Nie jestem rodziną Macieja, ani go bliżej nie znam! A
                  dla ciebie rzekome pokrewieństwo jest dowodem na słuszność wygłaszanych sądów.
                  Są zatem nic nie warte, bo mają fałszywe przesłanki.

                  Posługujesz się podręcznikową wiedzą. Nie wiem, czy to brak doświadczenia,
                  przekora, upór...
                  Dajcie spokój temu człowiekowi. Niech poniesie konsekwencje, owszem, ale w
                  majestacie prawa, a nie w majestacie "powszechnego poczucia sprawiedliwości". A
                  w tymże poczuciu przenieście część swojej energii w tępieniu zła na policję,
                  która odstawiła fuszerę pierwszej klasy, za co nie ona, ale właśnie sprawca
                  dostał baty. Co, sam miał sobie tę krew pobrać i zbadać i wyniki dostarczyć?

                  Normalny i wierzący człowiek, żałując zła swoich czynów i próbując dojść do jako
                  takiej harmonii po - jak sądzę traumatycznym doświadczeniu spowodowania czyjejś
                  śmierci - szuka swej tożsamości i dochodzi do ładu ze sobą samym także przed
                  Bogiem, i z Nim, i dzięki Niemu. I nie wolno mu tego odmawiać, nawet gdy
                  kategorie transcendencji są nam obce. Zwłaszcza, gdy policja WIEDZIAŁA gdzie się
                  znajduje i cały czas "MIAŁA GO POD SOBĄ". A za jej nieudolność znowu sprawca
                  ponosi karę.
          • truten.zenobi Re: Coz nie jest Ottylią 11.04.06, 21:00
            właśnie nie feruję wyroków tylko stwierdzam iż w przypadku pani Ottyli nie mam
            żadnych obaw co do właściwego postępowania sądów prokuratury i policji!
            W odróżnienu do sprawy pana Macka!

            i właśnie dla tego uważam za bardzo krzywdzące porównywanie tej sprawy i sprawy
            Pani Ottyli.
    • Gość: wqrwiony obywatel Pisze list do Ziobry. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 14:58
      W tej chwili zaczynam pisanie listu do ministra Ziobry i jeszcze dzisiaj go
      wysle poleconym prorytetem. Mam nadzieje ze pan Ziobro zainteresuje sie czemu
      prokuratura zgadza sie na tak razaco niski wyrok i odpowiednio zainterweniuje.
      I prosze was wszystkich ktorym nie jest to obojetne. Piszcie listy albo maile.
      Koniec tego!

      Oto adresy mailowe
      Gabinet Polityczny Ministra
      Szef Gabinetu Andrzej Romanek
      tel. 52 12 746
      adres e-mail: gpm@ms.gov.pl

      Biuro Ministra

      Dyrektor Marek Łukaszewicz
      tel. 627 29 74, 52 12 207
      fax 621 49 86
      Zastępca Dyrektora Grzegorz Dostatni
      tel. 52 12 208
      fax 628 19 01
      adres e-mail: bm@ms.gov.pl

      A tu adres korespondencyjny
      Ministerstwo Sprawiedliwości
      Al. Ujazdowskie 11
      00-950 Warszawa

      • Gość: Paweł Z. Re: Pisze list do Ziobry. IP: 217.30.156.* 11.04.06, 15:38
        Dzięki za podanie namiarów. Dzisiaj jeszcze napiszę do Ministerstwa
        Sprawiedliwości. Nie można pobłażać urzędnikom państwowym, którzy powinni
        chronić interes społeczny, a chronią rozpuszczonych synalków członków
        wrocławskiego establishmentu.
    • Gość: Don Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.06, 15:10
      Nie wiem dlaczego opinia publiczna tak się na tego Maćka uwzięła. To co zrobił
      jest złe,ale kara musi być adekwatna do winy z uwzlędnieniem okoliczości
      łagodzących. Co wam da że pójdzie siedzieć? Nic bo pudło nie resocjalizuje
      tylko degeneruje i po kilku latach wyjdzie i będzie latał z łomem po dzielnicy
      bo sie tego nauczy pod celą. Skoro zadośćuczynił rodzinie opiekuje się tym
      małym nie będzie miał prawa jazdy to kara bezwzględna pozbawienia wolności jest
      ZBĘDNA. A pisanie o nim morderca jest idiotyczne - bo on nim nie jest. Aco do
      kwestii unikania odpowiedzialności to należy zauważyć iż słynna pielgrzymka
      była aferą pod publikę wywołaną przez psiarnię z hubskiej. nie pierwszy to
      przypadek gdy pracujący tam "kowboje", robią szum. Współczuje rodzinie ale i
      sprawcy wypadku bo jeśli Sąd czyta te durne komentarze to nie będzie
      lekko....
      • Gość: afkaa Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 15:16
        Przyznaj Don. Jesteś młodym facetem, znajomym "Maćka",
        lubisz szybkie bryki po tuningu. Prawda?
        • map4 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 15:38
          Gość portalu: afkaa napisał(a):

          > Przyznaj Don. Jesteś młodym facetem, znajomym "Maćka",
          > lubisz szybkie bryki po tuningu. Prawda?

          Jestem młodym facetem, nie znam Maćka, ale lubię szybkie bryki po tuningu.
          Skoro nie mordercą, ale przynajmniej pedofilem może jestem ?
          Jak myślisz ?
          • Gość: luft Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: 195.127.59.* 11.04.06, 17:10
            Głąbem kapuścianym na pewno. Mam nadzieje, że rozwalisz się kiedyś o jakiś
            fragment mostu czy tunelu. Sam.
          • Gość: Don Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.06, 17:27
            nie jestem znajomym Maćka, nie jestem młody (33 lat) nie lubie bryk po tuningu.
            Ale lubie zdroworozsądkowe podejście do spraw takich jak ta. I to chyba na tyle
            • piast9 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 18:31
              Gość portalu: Don napisał(a):

              > Ale lubie zdroworozsądkowe podejście do spraw takich jak ta. I to chyba na tyle
              Dlaczego zatem uważasz za właściwe pokazanie ludziom jeżdzącym tak jak bohater
              tego artykułu, że zabicie postronnych osób nie grozi praktycznie żadnymi
              konsekwencjami? To jest zdrowy rozsądek?
              • Gość: Luz Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:40
                Otóż grozi konkretnymi konsekwencjami. Takimi, jakie przewiduje prawo. A prawo
                przewiduje także i te zaproponowane. Tyle tu smędzenia o państwie prawa. A
                weźcie wy Kodeks Karny do ręki.
                Jeśli dla Ciebie dwa lata, utrata prawka itd. to żadne konsekwencje, to jednak
                odmawiam ci zdrowego rozsądku.
                • piast9 Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz 11.04.06, 19:45
                  Gość portalu: Luz napisał(a):

                  > Jeśli dla Ciebie dwa lata, utrata prawka itd. to żadne konsekwencje, to jednak
                  > odmawiam ci zdrowego rozsądku.
                  Dwa lata W ZAWIESZENIU. Taka była propozycja, przyjęta przez prokuratora (!), na
                  którą, całe szczęście, sąd się nie zgodził. To JEST żadna kara.
      • Gość: xXx Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.magma-net.pl 11.04.06, 19:15
        > Co wam da że pójdzie siedzieć?

        Będziemy czuć się bezpieczniej chodząc bądź jeżdżąc po Wrocławiu.
      • Gość: DJ abeł jest wina, bedzie kara ? IP: *.e-wro.net.pl 12.04.06, 07:28
        > To co zrobił jest złe,ale kara musi być adekwatna do winy z
        > uwzlędnieniem okoliczości łagodzących.

        O jakich okolicznościach łagodzących piszesz ?

        > Skoro zadośćuczynił rodzinie ...

        w jaki sposób to zrobił ?

        > opiekuje się tym małym ...

        czy wiesz na czym polega opieka sprawcy nad sierotą ?
        Podziel sie z nami tą wiadomością !

        > nie pierwszy to przypadek gdy pracujący tam "kowboje", robią szum.

        Podaj nam drugi.
    • truten.zenobi Pytanko do W. Czarownika 12.04.06, 23:24
      Czesto reklamujesz sie jako student(jeszcze?) prawa
      powiedz jak to jest?
      Jeśli syn faktycznie "włada" samochodem pomimo iz samochód formalnie jest
      własnością ojca to czyw przypadku osoby dorosłej nie uczącej się można przyjąć
      domniemanie iż nastapiła darowizna z wszystkimi tego konsekwencjami prawnymi?
      • wielki_czarownik Re: Pytanko do W. Czarownika 12.04.06, 23:29
        Studiuję administrację a nie prawo. Przyznam się, że słaby byłem z prawa cywilnego, więc nie chcę się wypowiadać aby nie palnąć głupoty. Ale sądzę, że takie coś nie wchodzi w grę, a nawet jeśli to jest niemal nie do udowodnienia.
        • truten.zenobi Re: Pytanko do W. Czarownika 12.04.06, 23:52
          > Ale sądzę, że takie coś nie wchodzi w grę,

          Zasiedzenie (jeśli się nie mylę!) w przypadku ruchomosci zachodzi po 3 latach
          To chyba jest dośc zbliżone ale mnie bardziej chodi o to czy można to uznać za
          darowiznę..

          > to jest niemal nie do udowodnienia.
          1. ile samochodów jest w rodzinie (czyżby tatuś autobusikiem poginał do pracy
          gdy synuś szaleje po mieście?)
          2. jakimi samochodami jeździł w czasie gdy był karany za przekraczanie
          prędkości (czyżby to był ciągle ten sam samochód?)

          ja myslę że zdolny urzednik skarbówki napewno by coś znalazł...
          bo w zasadzie moje pytanie nie było w kontekście prawa cywilnego a ustawy o
          podatku od spadków i darowizn ... ;)
          • wielki_czarownik Skarbówka to inna bajka 12.04.06, 23:54
            Oni zawsze coś znajdą. Byle tylko chcieli.
            • truten.zenobi Re: Skarbówka to inna bajka 12.04.06, 23:57
              jak to miałeś w stopce "nie ma ludzi niewinnych są tylko źle przesłuchani"
              ;)
    • Gość: bedek dlaczego tylko p. Maciejewski pisze o tej sprawie? IP: *.chello.pl 13.04.06, 01:23
      czyzby na Solnym nie było innych dziennikarzy od spraw karnych/kryminalnych?

      Na czym polega opieka tego goscia nad małym Gracjanem? Przecież sprawca chyba
      nie pracował więc z czego go utrzymuje albo finansuje?

      Tak się zastanawiam... Po co on poszedł na tę pielgrzymkę? Bo był zapisany? A
      jakby miał bilet na festiwal Open'Air albo koncert Rolling Stonesów to też by
      pojechał?

      Nie wiem, ale zabicie kogoś w wypadku (zawinione lub nie) to jest taki moment,
      kiedy wszystko w życiu zmienia się nieodwracalnie i nie wiem czy w takim
      momencie człowieka zaprzątają inne sprawy. Jesli chciał sie pomodlić to mógł
      pójść do kościoła i zrobić to w ciszy i skupieniu a pielgrzymka chyba nie słuzy
      skupieniu.

      Chyba że ta pielgrzymka to teraz takie alibii jakim to Maciuś jest poboznym
      człowiekiem. On często chodził na pielgrzymki? Wyniósł z nich coś sensownego?
      Bo chyba nie znajomośc przykazania "nie zabijaj" lub "nie będziesz miał Bogów
      cudzych przede mną" a dla Maciusia bóstwem było rozwalanie sie bryką po mieście
      z prędkoscią ponad 100km/godz. taki rodzaj nałogu, zgudnego zresztą, prawda?

      Z wczesniejszych art. panmiętam (pisał o tym red. Maciejeski) że nie wiadomo z
      jaką prekoscią jechał, że jeśli licznik zatrzymał się na 130 km/godz to nic z
      tego nie wynika, bo mógł jechac i z prędkością 80km/godz. Ale przy 80 km chyba
      samochód nie dachuje, prawda?

      Ciekawym wątkiem byłoby dowiedzenie sie co dokładnie stało się tuż po wypadku
      czyli dlaczego policja nie zabezpieczyła śladów, dlaczego pozwoliła wypuścić go
      ze szpitala, dlaczego nie pobrano krwi i dlaczego rodzina go ukrywała kiedy
      mówiła że go nie ukrywa?

      Wydaje mi sie, że rodzina po tym jak sie dowiedziała co sie stało przyjeła
      strategię minimalizacji strat czyli dobrowolne podanie się karze np. 2-3 lat z
      uwagi na bardzo dobrą opinię Maciusia. Alę sądowi trzeba było dostarczyć
      argumentów, że sprawca na to zasługuje. Czyli stąd nagle wzięła sie pielgrzymka
      i dobra opinia poświadczona z kościoła, stąd nagła opieka nad małym Gracjanem i
      przekonywanie że Maciuś jest małemu niezbędny oraz wszelkie zabiegi wybielające
      Maciusia z sążnistymi i bogobojnymi art. w Wybiórczej wyłącznie. Do tego
      niepobranie ew. dowodów winy, bo policja i szpital mogły np. zaniechać po
      prostu pewnych działań, ktoś sie zagapił i nie pobrał krwi oraz nie kazał mu
      dmuchnąc w baloni, ktoś się zagapił i pozwolił mu wyjść ze szpitala, ktoś
      zajęty był ratowaniem poszkodowanych kobiet i pozwolił żeby ślady samochodu
      zostały zatarte itp.

      Ciekawe co się stało z samochodem? chyba na nim też było sporo śladów, np.
      badając go można określić z jaką prędkością jechał kierowca w momencie zabicia
      kobiety? chyba inne jest odkształcenie maski jak się jedzie 80km a inne jak się
      jedzie 150 km, prawda?
    • Gość: ewa Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.media4.pl 13.04.06, 17:10
      dziwny ten artykul...
      • Gość: xXx Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.magma-net.pl 15.04.06, 10:13
        Mała podpowiedź dla redaktora. W następnym zrtykule czekamy na takie informacje
        jak:
        1. Co się stało z samochodem Macieja M.??
        2. Czy został on zabezpieczony??
        3. Czy wykonano testy stwierdzające w samochodzie obecność narkotyków??
        4. Czy zbadano oskarżonego na obecność w jego organiźmie alkoholu, narkotyków
        lub innych substancji ograniczających pełnię władz umysłowych??
        5. Jeśli wykonano te badania to jakie są wyniki??
        6. Jeśli badań tych nie wykonano to kto jest winny zaniedbaniom i czy poniósł
        karę??
        7. Kiedy prokuratora zamierza postawić zarzuty osobom ukrywającym oskarżonego i
        uniemożliwiającym zebranie rzetelnego materiału dowodowego w postaci próbek
        krwi??
        8. Czy poniższy artykuł jest prawdziwy??
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=30788663&a=30856745
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=30788663&a=30835166
        "Dylematy policyjne" 9/2005
        "(...)Sporo na ten temat może powiedzieć wrocławska drogówka. Maciej M. był
        kilkanaście razy zatrzymywany i karany za jazdę z nadmierną prędkością,
        lekceważenie znaków świetlnych. Ma też na swoim koncie dwie kolizje. W czerwcu
        2002 roku stracił prawo jazdy za punkty karne, jednakże po czterech miesiącach
        zaliczył pozytywnie wtórny egzamin(...)".
        9. Jeśli tak to dlaczego prokuratura nie oskarża Macieja M. jako recydywistę??
        10. Kiedy Maciej M. zapisał się na pielgrzymkę??
        11. Czy dokumenty potwierdzające jego uczestnictwo zostały skrupulatnie
        sprawdzone??
        • Gość: wert Re: Rozpoczął się proces sprawcy wypadku na Pilcz IP: *.media4.pl 15.04.06, 13:59
          nie odpowiedza i tak ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka