Drogerie Natura jak obóz pracy

18.05.06, 19:44
Czy są tu osoby, które kiedys pracowały w którejś z tych drogerii?
Bo zastanawiam się, czy zawsze było tam tak źle, czy tylko przez ostatnie kilka miesięcy ta firma robi wały z pracownikami?
I dotyczy to nie tylko jednej konkretnej drogerii, ale całej sieci należącej do Polbity. Właściciel w ogóle nie dba o pracowników, tylko wyzyskuje jak tylko się da.
Najlepszy przykład to inwentaryzacje towaru, które zawsze wychodzą minusowe, bo drogerie nie mają absolutnie ŻADNYCH zabezpieczeń. Dziewczyny, które przyszły tam do pracy w sprzedaży mają robić za ochroniarzy?? I co niby ona ma zrobić z jakimś złodziejem, który smieje się jej prosto w nos i na koniec odgraża, żeby nie fikała, bo jej wpier..li??? Firma się tym kompletnie nie przejmuje, bo sobie te pieniądze ściąga z pensji pracowników. I tak zamiast premii od sprzedaży, która powinna teoretycznie podnieść śmieszną pensję, dokłada się do interesu. Umowy odpowiedzialności finansowej, na podstawie których ściągają tę kase z wypłaty to też chyba jakiś wał, bo jeszcze nigdy nie była podpisana przez kogoś z Polbity, zawsze podpisać muszą się tylko pracownicy. To chyba nie jest normalne, co?
O "nieprawidłowym" ewidencjonowaniu czasu pracy (o ile zarzy się że w ogóle jest), niepłaceniu za nadgodziny czy zastraszaniu pracowników i wrzeszczeniu na nich (to chyba mobbing?) nawet nie wspominam. Zresztą to tylko czubek góry lodowej.
Ktoś powinien zrobić z tym porządek, ale do PIPu prawie niemożliwe jest się dodzwonić, a osobiście nie ma jak, bo się haruje po kilkanaście godzin, często dzień w dzień przez 2-3 tygodnie non-stop, i już czasu ani sił nie starcza. Najgorsze jest to, że wiekszość dziewczyn się po prostu boi podskoczyć, a nie wiem czy zgłoszenie się do PIPu jednej szarej myszki cokolwiek da, bo tu trzeba by przetrzepać całą sieć a nie jakiś pojedyńczy sklep. Choć gdyby trzeba było zacząć od jednego to służę pomocą :)
Mam nadzieje, że znajdzie się tu troche osób i może udałoby się zainteresować tematem kogoś np. z lokalnego dodatku Gazety. Może nagłośnienie sprawy by troche pomogło i przełamało strach pracowników.
    • Gość: Zenek Wypierd Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.wroclaw.mm.pl 18.05.06, 23:22
      Tu na forum jakoś udało się Tobie napisać kilka słów. To nie potrafisz napisać
      listu do PIP ? Czemu to ma służyć? Ulżeniu sumienia? Poskarżeniu się?
      • Gość: Jaca brak umiejętności czytania.... IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 19.05.06, 00:30
        przecież pytała się o inne osoby z podobnymi doświadczeniami???a nawet jak by
        się chciała tylko poskarżyć i ulżyć sobie to co????W realu też jesteś taki
        upierdliwy?
    • metnia Re: Drogerie Natura jak obóz pracy 19.05.06, 00:17
      w Lodziarni La Scala na pl. solnym jest to samo, ublizanie, mobbing, praca po 16 godzin dziennie, brak przerw. marne pocieszenie dla Ciebie ale nie jestes w tym jedyna. dzwon do PIP.
    • Gość: xxx Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.e-wro.net.pl 29.05.06, 23:48
      Ja pracowałam w tej firmie. Ogromnie sie ciesze, ze wreszcie ktos poruszył ten
      temat bo uwazam ze powinnien byc juz duzo wczesniej wyciagniety na swiatlo
      dzienne. Firma faktycznie kompletnie nie liczy sie z pracownikami nie
      jednokrotnie łamie przepisy i tak jak trafnie to zauwazyłas dzieje sie to w
      całej Polsce. Niestety faktycznie nikt sie nie odzywa kazdy siedzi cicho. Mam
      nadzieje ze to sie zmieni. Moze w koncu ktos tam na "gorze" zauwazy co sie
      dzieje w drogeriach. "Góra" milczy dlatego ze nie zdaje sobie sprawy jakie sa
      realia czy moze doskonale wie co sie dzieje??
      Umowa o odpowiedzialnosci finansowej jest kompletnie niezgodna z kodeksem
      pracy poniewaz aby pracodawca mogł wymagaac od nas odpowiedzialnosc sam musi
      zapewnic choc jego minimum. Drogerie Natura w całej Polsce nie posiedaja zadnych
      zabezpieczen za wszystko płaca pracownicy ktorzy i tak maja najnizsza mozliwa
      podstawe. Firma nigdy nie wzrusz sie nagminnymi kradzierzami poniewaz ich koszty
      nadal ponosza pracownicy. Niestety ale Polbita uwaza iz w interesie pracowników
      jest pilnowanie sklepu jednoczesnie swietnie obslugujac klientów przestrzegajac
      ABC obsługi i nadzorujac poziom sredniego koszyka. Nikt nie zdaje sobie sprawy
      ze jest to czasem poprostu niemozliwe. Wymagania wzgledem was sa ogromne
      natomiast w zamian nie mozna liczyc na jakiekolwiek wynagrodzenie. O
      nieprawidłowym ewidencjonowaniu czasu pracy to szkoda mowic bo był on nagminnie
      łamany i z tego co piszesz nic sie nie zmieniło. Grafik raz był raz nie a jak
      juz był to i tak nigdy nie wiadomo kiedy sie zmieni. O zmianie albo Ci powiedza
      albo nie jaknie przyjdziesz to zjebki. Ja jestem juz wolna od tej firmy i nie
      polecam jej nikomu o słabych nnerwach. Uwazam ze sprawa ta powinna trafic do
      Pipu i uwazam ze dziewczyny miałby szanse wygrac. Licza sie chcec no i
      przedewszystkim przełamnie strachu ktory w tej firmie towarzyszy juz od lat.
      Pozdrawiam pracownikow tej i firmy i życze powodzenia
      • Gość: galk Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.lanet.net.pl 30.05.06, 07:13
        a ja tam raz wszedłem maja strasznie drogo i nie kupiłem nic a ni nic nie kupie
        nigdy
      • Gość: życzliwa Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.e-wro.net.pl 30.05.06, 08:46
        Witam wszystkich,
        ja dzięki Bogu nie pracuję w tej biedronce2 ale mam bardzo dobry kontakt z
        kimś, kto użera się z nimi od paru lat. I dziwię się trochę, że dopiero teraz
        ktoś poruszył ten temat i zaczyna robić się gorąco wokół tej firmy.
        Generalnie oni robią ze swoimi pracownikami co chcą. Może wymienię je w wielkim
        skrócie:
        1.nie płacenie za nadgodziny tylko oddawanie w zamian dni wolnych (oczywiście
        żeby się doprosić o wolne trzeba się nieźle namęczyć i naprosić)
        2.za straty spowodowane kardzieżą płacą pracownicy z własnych kieszeni-nie
        firma co jest maxymalną głupotą, poniewąż w naturze nie ma ani jednej kamery
        czy bramki przy kasach, więc te biedne panienki nie są po prostu w stanie
        upilnować złodziei-musza przecież zająć się obsługiwaniem klienta, nie?
        3.na delegacjach dziewczyny pracują jak robole-wiercą dziury w ścianach,
        składaja regały itp.-generalnie przygotwują całe stoisko od podstaw bez
        niczyjej pomocy
        4.z tego co wiem, każda z dziewczyn ma kilka grafików
        5.panuje tam ciągłe straszenie i nic dziwnego, że pracownicy boja się wychylić
        nosa
        JA osobiście troche dziwie się wszystkim, którzy dają robić sobie z mózgu wodę
        i nadal tam pracują ale cóż, jak wiemy w Polsce to pewnie nie pierwsza i nie
        ostatnia taka firma która traktuje w ten sposób swoich pracowników. No i z
        pracą też jest ciężko więc każdy się trzyma tego co ma. Ale pora z tym
        skończyć - jesteśmy w końcu w unii a tam za takie coś firma zabuliłaby niezle
        odszkodowanie gdyby w ten sposób działała. Życzę wszystkim odwagi i checi do
        walki:)
        Pozdrawiam wszystkim naturowiczów-szczególnie jedną.......:)
        • Gość: anulka Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.e-wro.net.pl 30.05.06, 09:02
          zgadzam się z wszystkim komentarzami powyżej. pracowałam w tej pseudo firmie 3
          lata (sama nie wiem jak mogłam tyle wytrzymać??) i widzę, że nic się nie
          zmienilo-wręcz przeciwnie idzie ku gorszemu. dam jadeną radę wszystkim
          bezradnym i zastraszanym - nie dajcie się, czas z tym skończyć! ja juz niestety
          nie bedę mieć okazji i bardzo tego żałuję, niestety jak ja pracowałam to nie
          było nikogo kto chciałby coś z tym zorbić-każdy się bał:(
          Ale jeśli jest was więcej to do działa-dacie rade:)
          trzymam kciuki
    • Gość: luna Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.e-wro.net.pl 30.05.06, 12:09
      a ja właśnie zaczęłam tam pracę i po tych wszystkim artykułach nie wiem co
      myśleć.........
    • Gość: Wkurzony Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 19:44
      Jak ja się cieszę, że ktoś w końcu coś zaczął pisać na ten temat :)
      Już od jakiegoś czasu korciło mnie by podzielić się na jakimś publicznym forum swoimi spostrzeżeniami na temat tej firmy, ale powstrzymywała mnie moja kobieta, bo to ona tam pracuje i się zwyczajnie bała wywlekania sprawy. Mam nadzieje, że teraz jej (i innym pracownikom również) ten strach przejdzie i zaczną się upominać o swoje.
      Dlaczego o tym piszę? Bo mnie wkurza, że przed pracą czy po pracy chodzi zestresowana przez jednego czy drugiego złodzieja co się odgraża, źle śpi, łyka proszki na uspokojenie w czasie inwentaryzacji, bo przecież dziewczyny nie są ślepe i widzą ile towaru znika z półek i za który same będą musiały zapłacić, bo boli ją kręgosłup od przerzucania ciężkich kartonów, i tak można by jeszcze powyliczać. I to wszystko za jakieś marne pieniądze, bo premii nie widziała już dawno, choć wszystkie pracownice codziennie wiedzą czy i ile premii wypracowały. Osobiście to najchętniej sam z uśmiechem na ustach zaniósłbym jej wypowiedzenie do tej firmy, ale ona nie wiedzieć czemu ciągle myśli że będzie tam lepiej.

      Ale do rzeczy.
      1. Widziałem co prawda tylko kilka drogerii tej firmy na Dolnym Śląsku, ale faktem jest, że na sklepach nie ma żadnych zabezpieczeń i dziewczyny mają same chronić sklep przed złodziejami. Tylko niby jak?? Mają stać z pałą nad każdym potencjalnym klientem?? Poza tym pracowników na zmianie jest kilku, a ludzi przewalają się tłumy, szczególnie przed jakimiś świetami. Dlaczego nie ma tak powszechnych w sklepach samoobsługowych bramek i znakowania towaru?? Do tego ochroniarz przed wejściem i sprawa byłaby w dużej mierze załatwiona. Tylko widać ktoś wykalkulował, że prościej będzie obciążyć pracowników, bo nie uwierze, że nikt na to nie wpadł.
      2. Z jakiego założenia wychodzi kierownictwo Polbity, jeśli myśli, że odbierając premie czy inne bonusy i olewając pracowników, zmotywuje dziewczyny do pracy? Pierwszy lepszy przykład to obiecane bony na Boże Narodzenie 2005. Obiecanki cacanki...
      3. Nieszczęsna umowa odpowiedzialności finansowej - teoretycznie normalna rzecz, ale pod warunkiem, że obie strony umowy grają fair. A w tym wypadku to niemożliwe (patrz punkt 1.). Samą umowę czytałem, a nawet poza wiedzą mojej kobiety (bo by mnie chyba zabiła) skserowałem ją sobie na pamiątkę i dałem do przeczytania prawnikowi z PIPu. Na szybko konkluzja jest taka:
      - strony są traktowane nierówno (Polbita może wypowiedzieć umowę w dowolnym momencie, a pracownik ma na to 14 dni),
      - w umowie nie ma prawa być paragrafu, że pracownik z góry zgadza się na potrącanie mu z wynagrodzenia kasy na poczet inwentaryzacji,
      - co to za umowa, jeśli jest podpisana tylko przez jedną ze stron (pracownika), ale pewnie ma to związek z tym, że tych umów nie pozwolono im wynosić poza firmę (sic!)
      Niestety zawiadomienie do PIPu musi złożyć na piśmie pracownik a nie ja, ale jak tak dalej pójdzie, to w końcu nawet moja kobieta się złamie i to zrobi. Oby jak najszybciej, bo to szkoda nerwów i zdrowia.
      4. Na mobbing ostatnio moja kobieta się co prawda nie skarży, ale jeszcze nie tak dawno Wrocław podlegał osobie, na samą myśl o której moja kobieta robiła się blada i traciła chęć do życia. Z tego co wiem teraz ta osoba terroryzuje inne drogerie na Dolnym Śląsku.

      Jestem bardzo ciekaw, co na moje kilka tu przytoczonych spraw (bo to nie wszystko) mieliby do powiedzenia wyżej postawieni pracownicy Polbity, a wiem że tacy ten wątek na forum czytają. Pewnie nic nie odpowiedzą.
      Ja nawet ich rozumiem, że cieżko jest wywlekać publicznie na światło dzienne takie sprawy i najlepiej wszystko zamieść pod dywan, ale trzeba było o tym pomyśleć kilka miesięcy temu, że w pewnym momencie ktoś w końcu nie wytrzyma i powie "DOŚĆ!".
    • Gość: Chuck Norris Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.centertel.pl 30.05.06, 22:42
      No tak, Polbite stac na otwarcie jeszcze 40 nowych sklepow w tym roku, a na
      podniesienie smiechu wartych wynagrodzen dla pracownikow jakos pieniazkow brak.
      Ojojoj, jaka biedna ta nasza firma.
      Mam pomysl dziewczynki,oddajmy im druga polowe wyplaty bo sobie biedaki nie
      radza!
      Apeluje teraz do kierownictwa: postepujac w ten sposob predzej czy pozniej
      trafi to do Was jak powracajaca na wodzie fala.
      Powolutku, cierpliwosci, wezbrana woda ktoregos dnia przerwie tame strachu i
      wymuszonej pokory...
    • Gość: NaiwnaDoCzasu Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.centertel.pl 30.05.06, 23:25
      Jesli tylko macie mozliwosc to uciekajcie stamtad jak najpredzej. We Wroclawiu
      jest wiele ciekawszych miejsc pracy. Nie podpisujcie zadnych budzacych
      watpliwosci dokumentow, nic Wam nie zrobia. Wypowiedza umowe? I dobrze, niech
      sami stana na sklepie i pilnuja, obsluguja, kasuja, przyjmuja i roznosza towar
      na polki,wciskaja na sile biednym i wyprowadzoym z rownowagi ludziom gazetki,
      promocyjne towary zeby tylko podniesc sprzedaz i sredni koszyk(czasami balam
      sie ze wkoncu ktos nie wytrzyma i rzuci mi tym w twarz). Apeluje tez do zalog w
      CALEJ Polsce, postawcie na swoim! Szanujcie samych siebie. Ne dajcie sie
      stlamsic i zastraszyc.
      Ja juz tym panstwu podziekowalam!
    • Gość: qq Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.orange.pl 02.06.06, 20:46
      pozwalniajcie sie
      • Gość: szalona Re: Drogerie Natura jak obóz pracy IP: *.e-wro.net.pl 06.06.06, 15:10
        hehehehe- w końcu sie odważyłam i...............od 2 tygodni natura może mnie
        pocałować w dupkę. a nowa pracę znalazłam szybko - juz pracuję, też w drogerii
        i na razie jest ok.
        dobra rada dla wszystkich zastraszanych - olejcie ich i sie zwolnijcie!!! oni i
        tak sobie z tego nic nie robią tylko obiecują gruszki na wierzbie a jak
        przychodzi co do czego to jest wielkie rozczarowanie:( Wiem, bo pracowałam 3,5
        roku i niejedno już widziałam i słyszałam. Także radze dobrze - zwijajcie
        żagle!!!
Pełna wersja