Dodaj do ulubionych

fast-food w rynku

29.05.06, 10:55
Byłem w sobotę na wrocławskim rynku.

Wieczór, pogoda nienajgorsza, ludzi kupa, ogródki pełne. Fajnie.

Tylko dlaczego tolerujecie fast-foody na rynku ?
Zjadłem jednego kebaba, a nabrudziłem jakbym jadł trzy. Nie tylko zresztą ja.
Wydaje mi się, że rynek powinien być miejscem, w którym się siada, podziwia i
konsumuje, a nie przełyka w biegu, gubiąc i brudząc po drodze.

Pizza Hut i McDonald's też do rynku nie pasują, zasmradzając go dodatkowo.
Zróbcie coś z tym. Dodatkowo jako klient zdecydowanie więcej bym w knajpie
zostawił, gdyby istniały oddzielone od siebie sale dla palących i niepalących.
Siedzenie w czadzie produkowanym przez innych przyjemne nie jest.
Obserwuj wątek
    • aqzz Re: fast-food w rynku 29.05.06, 10:59
      map4 napisał:

      > Tylko dlaczego tolerujecie fast-foody na rynku ?

      A co organizujesz akcję niszczenia?

      > Zjadłem jednego kebaba

      Nie konsumuj w fast-foodzie, to upadną.

      > a nabrudziłem jakbym jadł trzy.

      To się trzeba nauczyć jeść

      > Wydaje mi się, że rynek powinien być miejscem, w którym się siada, podziwia i
      > konsumuje, a nie przełyka w biegu, gubiąc i brudząc po drodze.

      to dlaczego sam to robisz?

      > Zróbcie coś z tym.

      "na bardykady..."

      dziwny post
    • tomek854 Re: fast-food w rynku 29.05.06, 15:23
      map4 napisał:

      > Byłem w sobotę na wrocławskim rynku.

      A ja na przyklad bylem w piątek ;-)

      >
      > Wieczór, pogoda nienajgorsza, ludzi kupa, ogródki pełne. Fajnie.

      Jak to w weekend :-)

      >
      > Tylko dlaczego tolerujecie fast-foody na rynku ?

      Zeby ktos taki, jak ja, kto poszedl glodny na piwo mogl sobie cos na szybko
      wtrzachnąc

      > Zjadłem jednego kebaba, a nabrudziłem jakbym jadł trzy. Nie tylko zresztą ja.

      Ja nie nabrudzilem, a tez zjadlem jednego. Za to zaplacilem jakbym zjadl dwa ;-)

      > Wydaje mi się, że rynek powinien być miejscem, w którym się siada, podziwia i
      > konsumuje, a nie przełyka w biegu, gubiąc i brudząc po drodze.

      No, to fakt. Powinny byc jakies stoliki. Ale jesc z reki tez mozna - dlaczego nie?

      > Pizza Hut i McDonald's też do rynku nie pasują, zasmradzając go dodatkowo.
      > Zróbcie coś z tym.

      Kto ma zrobic? I co? :-)

      Dodatkowo jako klient zdecydowanie więcej bym w knajpie
      > zostawił, gdyby istniały oddzielone od siebie sale dla palących i niepalących.
      > Siedzenie w czadzie produkowanym przez innych przyjemne nie jest.

      A to fakt. I powinno byc, ze knajpa jest generalnie dla nie palacych, ale jak
      jest odpowiednio duza, to moze miec dobrze wentylowana salke dla palacych osobno .
      >
      • map4 Re: fast-food w rynku 29.05.06, 15:37
        tomek854 napisał:

        > map4 napisał:
        >
        > > Byłem w sobotę na wrocławskim rynku.
        >
        > A ja na przyklad bylem w piątek ;-)

        To piątek był ?
        O, kurde.

        > > Tylko dlaczego tolerujecie fast-foody na rynku ?
        >
        > Zeby ktos taki, jak ja, kto poszedl glodny na piwo mogl sobie cos na szybko
        > wtrzachnąc

        Ale fast-food nie pasuje do rynku. Do stacji metra pasuje jak najbardziej, ale
        nie do wizytówki miasta.

        > > Zjadłem jednego kebaba, a nabrudziłem jakbym jadł trzy. Nie tylko zresztą
        > ja.
        >
        > Ja nie nabrudzilem, a tez zjadlem jednego. Za to zaplacilem jakbym zjadl dwa ;-)

        to jest inna para kaloszy. Tanio tam nie jest.

        > > Wydaje mi się, że rynek powinien być miejscem, w którym się siada, podziw
        > ia i
        > > konsumuje, a nie przełyka w biegu, gubiąc i brudząc po drodze.
        >
        > No, to fakt. Powinny byc jakies stoliki. Ale jesc z reki tez mozna - dlaczego nie?

        Bo się brudzi.

        > > Pizza Hut i McDonald's też do rynku nie pasują, zasmradzając go dodatkowo
        > .
        > > Zróbcie coś z tym.
        >
        > Kto ma zrobic? I co? :-)

        To zależy. Jeśli lokale należą do miasta, to można wymówić umowy najmu za
        prowadzenie działalności nielicującej z powagą miejsca. To tak, jakby pod
        kościołem ustawiały się prostytutki ...

        > Dodatkowo jako klient zdecydowanie więcej bym w knajpie
        > > zostawił, gdyby istniały oddzielone od siebie sale dla palących i niepalą
        > cych.
        > > Siedzenie w czadzie produkowanym przez innych przyjemne nie jest.
        >
        > A to fakt. I powinno byc, ze knajpa jest generalnie dla nie palacych, ale jak
        > jest odpowiednio duza, to moze miec dobrze wentylowana salke dla palacych
        > osobno .

        No i koniecznie trzeba jakoś rozpowszechnić piwo z Lwówka Śląskiego.
        Ależ było pyszne !
        • tomek854 Re: fast-food w rynku 29.05.06, 16:51
          > Ale fast-food nie pasuje do rynku. Do stacji metra pasuje jak najbardziej, ale
          > nie do wizytówki miasta.

          A moim zdaniem na przyklad pasuje. I nie tylko we Wrocławiu tak jest.

          Właśnie dlatego, ze tam jest mnostwo turystow i zabawowiczow (a w dzien
          biurowników np) i oni chca czasem cos przekasic. Oczywiscie powinno to byc na
          wyzszym poziomie ( i nizzyszym cenowym).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka