Dodaj do ulubionych

fatalny stan dróg miejskich

20.01.03, 10:16
Kto zrobi wreszcie porzadek ze ZDikiem i wydzialem komunikacji Urzedu
Miejskiego? Nad tymi instytucjami unosi sie nieznosny smród korupcji,
a stan nawierzchni ulic i organizacja ruchu w miescie stawia nas
w rzedzie panstw afrykanskich.
Mowi sie od wielu lat o personalnych zmianach a tymczasem
kolesie zyja sobie calkiem spokojnie i rąsia rąsie myje w najlepsze.
Obserwuj wątek
    • map4 Re: fatalny stan dróg miejskich 20.01.03, 12:11
      krzysiek651 napisał:

      > Kto zrobi wreszcie porzadek ze ZDikiem i wydzialem
      komunikacji Urzedu
      > Miejskiego? Nad tymi instytucjami unosi sie nieznosny
      smród korupcji,
      > a stan nawierzchni ulic i organizacja ruchu w miescie
      stawia nas
      > w rzedzie panstw afrykanskich.

      O korupcji się nie wypowiadam, bo od tego jest
      prokurator. Całkiem inną sprawą jest, co robi w tej
      sprawie prokuratura. Co do stanu ulic : solidne łatanie
      dziur zmniejsza liczbę napraw w przyszłości, więc
      normalne jest, że firmy łatają najgorzej, jak mogą.
      Właściwe pytanie brzmi jak wygląda proces nadzoru napraw
      nawierzchni ze strony właściciela dróg ? Jeśli raz
      załatana droga po dwóch miesiącach znowu ma dziury, to
      kto i jak skontrolował pracę firmy łatającej ? Jaką
      liczbą inspekcji na placu budowy może pochwalić się ZDiK
      w roku 2002 ?
      Ile i jakich kontroli przeprowadził wydział komunikacji
      UM w roku 2002 ? Ile próbek asfaltu zostało przebadanych
      w laboratorium na zlecenie UM/ZDiK w roku 2002 ? Z ilu
      budów ? Każdy, kto przejechał się przynajmniej raz
      wrocławskimi ulicami wie, że firmy łatające dziury
      odstawiają fuszerkę. Moje pytanie do prezydenta: ile firm
      w ostatnich pięciu latach zostało odsuniętych od
      przetargów na remonty dróg ?
      • Gość: miniu Re: fatalny stan dróg miejskich IP: *.kluczbork.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 13:44
        stan wroclawkich drog jest naprawde fatalny, wszyscy sobie chyba zdaja sprawe z
        sytuacji, tylko kto ma zamiar cos tym zrobic, moze nie tyle kto ma zamiar co
        kto moze cos tym zrobic tylko to zlewa sikiem prostym parabolicznym, bo to mu
        jest na reke. ale tu juz wchodzi w gre wspomniana wczesniej korupcja :}

      • tora_tora egzotyczne miasto Wrocław 25.10.03, 18:24

        Pan prezydent ma nas w głębokim poważaniu i na takie niepoważne pytania
        odpowiadac widać nie zamierza; co innego jak byśmy się zapytali o jakąś
        wiekopomną sprawę z cyklu: co z hejnałem albo którą nogą wstaje p.prezydent,
        lub którą ręką otwiera drzwi jak wchodzi do gabinetu; wówczas pewnie zwołano
        by zaraz konferencję prasową.

        Niedawno byli u mnie znajomi Litwini, okazało się że dla nich wrocławskie
        drogi to prawdziwa atrakcja turystyczna, zrobiły na prawdę piorunujące
        wrażenie- w Wilnie się takich nie uświadczy, byłem widziałem- rzeczywiście
        dziwnie równe.
        Tak trzymać- niech dalej lokalna klika ZDiK-u i kilku kolesiowskich firemek
        zajmuuje się wrocławskimi drogami, w końcu czymś trzeba przyciągać turystów -
        dzięki nim mamy unikatową w skali europy infrastrukturę drogową, coraz mniej
        inwestorów i coraz więcej bezrobotnych
    • weniger przetargi na łatanie dziur 08.09.03, 08:58
      z tego co wiem, to firmy łatające od lat wrocławskie ulice podzieliły między
      siebie miasto i panuje tu pełne status quo.

      W zeszłym roku przed wyborami ZDiK rozpisał przetargi na łatanie dziur- od
      razu na 3 lata! Przetargi wygrały te same firmy, które łatały dziury to tej
      pory, choć banalną rzeczą było stwierdzenie że robią to KATASTROFALNIE ŹLE,
      ale do tego potrzebne jest wypełnianie przez urzędników ZDiK swoich zadań,
      czyli sprawdzenie w jakim stanie są ulice, ile wytrzymują łaty; dlaczego OD
      LAT tego nie robią? Można jedynie głośno zapytać i się domyślać.

      Istotną kwestią przetargów, a było ich 4- na łatanie ulic w dzielnicach: Psie
      Pole (wygrała firma z Oleśnicy), Stare Miasto i Śródmieście (wygrało REMDRO)
      Krzyki (AGROBUD) i Fabryczna (BISEK) były wymagania sprzetowe jakie musiały
      spełniać firmy łatające dziury- wymagano posiadania m.in pił do cięcia
      asfaltu, ale nie wymagano urządzeń do łatania w technologii sprysku
      lepiszczem, która jest od lat powszechnie stosowana w całej Polsce (poza
      wrocławiem oczywiście) i umożliwia łatanie spęknięć i mikroubytków, co jest
      ważne zwłaszcza przed zimą.
      Oczywiste jest dlaczego tej technologii się nie stosuje: jej szerokie
      stosowanie ograniczyło by liczbę dziur o jakieś 75%, tym samym o ponad połowę
      spadłyby wydatki na łatanie ulic, a to kilka ładnych milionów złotych, które
      nie trafiło by do wspomnianych firemek. Ostatnio zaczęto tak łatać ulice na
      Psim Polu, ale tylko tam i tylko w wybranych miejscach.

      Parametrów asfaltu używanego do łatania ulic nikt nie sprawdza- dzięki temu ta
      usługa zapewnia szybkie i łatwe pieniądze wykonawcom, którzy idą na ilość- nie
      opłaca łatać się tego co małe- małe ubytki czekają więc cierpliwie
      jak "urosną" do odpowiednich rozmiarów; tak więc chodzi nie o łatanie dziur
      tylko o sprzedawanie miastu asfaltu, za co miasto chętnie płaci.
      Zasadę tą widac także przy pokrywaniu asfaltem całych odcinków kostki,
      absuradalność tego zabiegu wychodzi po kilku miesiącach, gdy asfalt spełznie
      cześciowo, odsłaniając często nienaruszoną kostę. z tego co wiem, to firmy
      łatające od lat wrocławskie ulice podzieliły między siebie miasto i panuje tu
      pełne status quo.

      W zeszłym roku przed wyborami ZDiK rozpisał przetargi na łatanie dziur- od
      razu na 3 lata! Przetargi wygrały te same firmy, które łatały dziury to tej
      pory, choć banalną rzeczą było stwierdzenie że robią to KATASTROFALNIE ŹLE,
      ale do tego potrzebne jest wypełnianie przez urzędników ZDiK swoich zadań,
      czyli sprawdzenie w jakim stanie są ulice, ile wytrzymują łaty; dlaczego OD
      LAT tego nie robią? Można jedynie głośno zapytać i się domyślać.

      Istotną kwestią przetargów, a było ich 4- na łatanie ulic w dzielnicach: Psie
      Pole (wygrała firma z Oleśnicy), Stare Miasto i Śródmieście (wygrało REMDRO)
      Krzyki (AGROBUD) i Fabryczna (BISEK) były wymagania sprzetowe jakie musiały
      spełniać firmy łatające dziury- wymagano posiadania m.in pił do cięcia
      asfaltu, ale nie wymagano urządzeń do łatania w technologii sprysku
      lepiszczem, która jest od lat powszechnie stosowana w całej Polsce (poza
      wrocławiem oczywiście) i umożliwia łatanie spęknięć i mikroubytków, co jest
      ważne zwłaszcza przed zimą.
      Oczywiste jest dlaczego tej technologii się nie stosuje: jej szerokie
      stosowanie ograniczyło by liczbę dziur o jakieś 75%, tym samym o ponad połowę
      spadłyby wydatki na łatanie ulic, a to kilka ładnych milionów złotych, które
      nie trafiło by do wspomnianych firemek. Ostatnio zaczęto tak łatać ulice na
      Psim Polu, ale tylko tam i tylko w wybranych miejscach.

      Parametrów asfaltu używanego do łatania ulic nikt nie sprawdza- dzięki temu ta
      usługa zapewnia szybkie i łatwe pieniądze wykonawcom, którzy idą na ilość- nie
      opłaca łatać się tego co małe- małe ubytki czekają więc cierpliwie
      jak "urosną" do odpowiednich rozmiarów; tak więc chodzi nie o łatanie dziur
      tylko o sprzedawanie miastu asfaltu, za co miasto chętnie płaci.
      Zasadę tą widac także przy pokrywaniu asfaltem całych odcinków kostki,
      absuradalność tego zabiegu wychodzi po kilku miesiącach, gdy asfalt spełznie
      cześciowo, odsłaniając często nienaruszoną kostę.
      • Gość: wic Re: przetargi na łatanie dziur IP: *.lanet.wroc.pl 04.10.03, 18:12
        zima idzie a drogi znów nie połatane, ciekawe jeszcze ilu dyrektorów musi się
        zmienić w ZDiK, aby coś zmieniło się na wrocławskich ulicach. Na wiosnę będzie
        pełno dziur, ale widocznie właśnie o to chodzi. A może należy wymienic
        pracowników? Skoro dotychczasowym dziurawe ulice nie przeszkadzają?
        Swoją drogą to jestem ciekawy jak wygląda nadzór nad działalnością tej
        instytucji; skoro wydaje ona blisko 300 mln rocznie powinna być dokładnie
        prześwietlana
    • chrust wstyd dla Wroclawia 26.10.03, 07:30
      Jak dlugo jeszcze to trzeba bedzie pisac. Dlaczego remontowane drogi znowu
      trzeba remontowac, kto sprawdza jakosc tego asfaltu ktory sie roluje po jednym
      sezonie?
    • tramm ZDiK a III ŚWIAT 11.11.03, 10:59
      Pewien amerykański badacz sprawności instytucji publicznych w krajach III
      Świata stwierdził kiedyś, że w wielu krajach o wiele łatwiej jest zbudować
      drogę niż stworzyć instytucję która tę zbudowaną drogę następnie by
      konserwowała.

      Słowa te pasują niestety jak ulał do naszego pięknego miasta i jego zarządu -
      ZDiK może i coś buduje i remontuje, jednak nie uświadczy się w tej miejskiej
      instytucji jakiejkolwiek dbałości o to co już wybudował- wystarczy przyjrzeć
      się przed zimą wrocławskim ulicom. Zero konserwacji, zero staranności i
      dbałości- spękania, małe dziurki czekają aż zaleje je woda i ściśnie mróz-
      wtedy zamienią się w duuże dziury i wtedy dopiero do akcji wkroczą te różne
      firemki "znajomych królika" i zaczną je prowizorycznie łatać- tak jest od lat,
      jaki jest tego efekt? bliżej nam do krajów III świata niż do Europy Zachodniej-
      i nie o dziury tu tylko chodzi, ale o mentalność i umieniętności
      organizacyjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka