Gość: Grzegorz
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.01.03, 18:36
To co się dzieje na poczcie w naszym kraju to skandal!!!
Od bardzo dawna podejrzane rzeczy działy sie z większością listów, które
wysyłali do nas nasi przyjaciele z zagranicy. Jeśli tylko list był
bardziej "tłusty", tzn. jeśli były w nim np. zdjęcia to ZAWSZE koperta była
rozerwana i potem sklejona taśmą klejącą.
Niedawno również dostaliśmy od znajomej z Francji bardzo charakterystyczną
kartkę. Była to kartka z serii "artystycznych", nietypowego kształtu.
Naklejony na niej znaczek był dopasowany do całości, z którą tworzył
wspaniałą kompozycję. Tak się przynajmniej domyślam, ponieważ "po drodze"
został w tajemniczy sposób skrzętnie odklejony. Zostało to zrobione bardzo
fachowo, na kartce nie pozostał żaden ślad działania tego filatelisty -
amatora.
Natomiast ostatnie zdarzenie przekroczyło już wszelkie granice. Znajomi z
Niemiec wraz ze świątecznymi życzeniami wysłali w liście pewną sumę pieniędzy
z przeznaczeniem dla naszej nowonarodzonej córeczki. Ten list nigdy do nas
nie dotarł. W rozmowie telefonicznej pytali nas, czy otrzymaliśmy przesyłkę i
naturalnie usłyszeli, że nie. W kolejnym liście napisali co było w środku.
Napisali również, że jest im bardzo przykro. Myśleli, że w Polsce coś się
zmieniło, ale niestety nadal na poczcie pracują tu ludzie, którzy bez żadnych
skrupułów przywłaszczają sobie cudzą własność.
Mnie również jest przykro.
A my chcemy do Europy.....
Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia? Czy można w jakiś sposób
zlokalizować na jakim etapie zniknął list?
Z góry dzięki za pomoc.