Gość: tepe
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.06.06, 10:56
Byłem w niedzielę na Niskich Łąkach, po wielu wielu latach. Wrażenie ogólnie
pozytywne, jak byłem wtedy to stało wielu panów o rozbieganych oczkach,
oferujących pojedyncze rowery. Teraz to widać, że biznes. Strasznie dużo tego,
chyba bym nie dał rady psychiczne wybierać. Co prawda holenderskie to tylko
dwa widziałem, oba batavusy, a mnóstwo niemieckich. Momentami to wygląda na
wyprzedaż wszystkiego, czego Niemcy się pozbyli na śmietnik. Ale może znajdę
kogoś, kto pojedzie i wybierze... a nawet chyba mam. Pan mi coś robił przy
samochodzie i sie zainteresował składakiem w bagażniku.