arnold7 27.01.03, 19:43 republika.pl/silesia2/dziewczyna.html :) Pyrsk -Arnold Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Arnold Re: Adela von Stercza IP: 213.186.78.* 28.01.03, 15:41 Mnisi w kościele Bożego Ciała zaczęli śpiewać drugi z trzech przewidzianych na sekstę psalmów. Trzeba się pospieszyć, pomyślał Reynevan. Przy capitulum, a najdalej przy Kyrie, ani chwili po, Adela musi zniknąć z terenu hospicjum. Nikt nie powinien jej tu zobaczyć. Benedictus Dominus qui non dedit nos in captionem dentibus eorum. Anima nostra sicut passer erepta est de laqueo venantium... Reynevan pocałował Adelę w biodro, potem zaś, natchniony mnisim śpiewem, mocno nabrał powietrza w płuca i zagłębił się w kwiaty henny i nardu, w szafran, w wonną trzcinę i cynamon, w mirrę i aloes, i we wszelkie drzewa żywiczne. Adela, wyprężona, wyprostowała ręce i wpiła mu palce we włosy, łagodnymi ruchami bioder wspierając jego biblijne inicjatywy. - Och, oooooch.... Mon amour... Mon magicien... Boski chłopcze... Czarodzieju... Qui confidunt in Domino, sicut mons Sion non commovebitur in aeternum, qui habitat in Hierusalem... Już trzeci psalm, pomyślał Reynevan. Jakżeż ulotne są chwile szczęścia... - Revertere - zamruczał, klękając. - Obróć się, obróć, Szulamitko. Adela obróciła się, uklękła i pochyliła, chwytając mocno lipowych desek wezgłowia, prezentując Reynevanowi całe olśniewające piękno swego rewersu. Afrodyta Kallipygos, pomyślał, zbliżając się do niej. Antyczne skojarzenie i erotyczny widok sprawiły, że zbliżał się niczym dopiero co wspomiany święty Jerzy, szarżujący z nastawioną kopią na smoka z Syleny. Klęcząc za Adelą jak król Salomon za tronem z drzewa libańskiego, uchwycił ją oburącz za winnice Engaddi. - Do zaprzęgu faraona - wyszeptał, schylony nad jej karkiem, kształtnym jak wieża Dawida - porównam cię, przyjaciółko moja. I porównał. Adela krzyknęła przez zaciśnięte zęby. Reynevan wolno przesunął dłonie wzdłuż jej mokrych od potu boków, wspiął się na palmę i pochwycił gałązki jej owocem brzemienne. Burgundka odrzuciła głowę jak klacz przed skokiem przez przeszkodę. Quia non relinquet Dominus virgam peccatorum, super sortem iustorum ut non extendant iusti ad iniquitatem manus suas... Piersi Adeli skakały pod dłonią Reynevana jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli. Podłożył drugą dłoń pod jej gaj granatów. - Duo... ubera tua - jęczał - sicut duo... hinuli capreae gemelli... qui pascuntur... in liliis... Umbilicus tuus crater... tornatilis numquam... indigens poculis... Venter tuus... sicut acervus... tritici vallatus liliis... - Ach...aaaach... aaach... - kontrapunktowała nie znająca łaciny Burgundka. Gloria Patri, et Filio et Spiritui sancto. Sicut erat in principio, et nunc, et semper et in saecula saeculorum, Amen. Alleluia! Mnisi śpiewali. A Reynevan, całując kark Adeli von Stercza, zapamiętały, oszalały, biegnąc przez góry, skacząc po pagórkach, saliens in montibus, transiliens colles, był dla kochanki niczym młody jeleń na górach balsamowych. Super montes aromatum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafis Re: Adela von Stercza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.03, 23:37 Naoglądałem się i naczytałem i mam problemy ze sterczeniem! Sterczy jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Adela von Stercza 29.01.03, 07:48 Już śpiewają hymn, pomyślał Reynevan, rozleniwionym ruchem obejmując Adelę, pochodzącą z dalekiej Burgundii żonę rycerza Gelfrada von Stercza. Już hymn. Nie do wiary, jak prędko przemijają chwile szczęścia. Chciałoby się, by trwały wiecznie, a one przemijają niczym sen jaki ulotny... - Reynevan... Mon amour... Mój boski chłopcze... - Adela drapieżnie i zachłannie przerwała jego senną zadumę. Też była świadoma upływu czasu, ale najwyraźniej nie myślała trwonić go na filozoficzne rozważania. Adela była całkiem, zupełnie, najzupełniej naga. Co kraj, to obyczaj, myślał Reynevan, jakżeż ciekawym jest poznawanie świata i ludzi. Ślązaczki i Niemki, przykładowo, gdy przyjdzie co do czego, nigdy nie pozwalają podciągnąć sobie koszuli wyżej niż do pępka. Polki i Czeszki podciągają same i chętnie, powyżej piersi, ale za nic w świecie nie zdejmą całkiem. A Burgundki, o, te momentalnie zrzucają wszystko, ich gorąca krew podczas miłosnych uniesień nie znosi widać na skórze ani szmatki. Ach, cóż za radość poznawać świat. Piękną musi być krainą Burgundia. Piękny być musi tamtejszy krajobraz. Góry strzeliste... Pagórki strome... Doliny... - Ach, aaach, mon amour - jęczała Adela von Stercza, lgnąc do dłoni Reynevana całym swym burgundzkim krajobrazem. Reynevan, nawiasem mówiąc, miał dwadzieścia trzy lata i świata poznał raczej niewiele. Znał bardzo mało Czeszek, jeszcze mniej Ślązaczek i Niemek, jedną Polkę, jedną Cygankę - a jeśli szło o inne narodowości, to tylko raz dostał kosza od Węgierki. Jego eksperiencje erotyczne w poczet imponujących zaliczone nie mogły być więc żadną miarą, ba, były, szczerze powiedziawszy, dość mizerne, zarówno ilościowo jak i jakościowo. Ale i tak wbiły go w pychę i zadufanie. Reynevan - jak każdy buzujący testosteronem młodzik - miał się za wielkiego uwodziciela i miłosnego eksperta, przed którym ród niewieści nie ma żadnych tajemnic. Prawda jednak była taka, że dotychczasowe jedenaście schadzek z Adelą von Stercza nauczyły Reynevana więcej o ars amandi niż całe trzyletnie studia w Pradze. Reynevan nie połapał się jednak, że to Adela uczy jego - pewien był, że w grze jest tu jego samorodny talent. Ad te levavi oculos meos qui habitas in caelis Ecce sicut oculi servorum ad manum dominorum suorum. Sicut oculi ancillae in manibus dominae suae ita oculi nostri ad Dominum Deum nostrum, Donec misereatur nostri Miserere nostri Domine... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Adela von Stercza IP: 217.8.190.* 29.01.03, 08:05 dobra Arnold nie wiesz kiedy Sapkowski napisze 2 część????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
arnold7 Re: Adela von Stercza 29.01.03, 09:51 Gość portalu: zz napisał(a): > dobra Arnold > > nie wiesz kiedy Sapkowski napisze 2 część????????????????? Nie mam pojecia. Mam nadzieje ze do konca tego roku. XV wieczna podroz po ojczystym kraju sprawila mi przeogromna przyjemnosc. Pyrsk - Arnold Odpowiedz Link Zgłoś