Gość: Rafis
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
10.02.03, 18:21
Silesian Air zacznie latać w kwietniu
10.02.2003, Puls Biznesu
Za dwa miesiące na rynku pasażerskich przewozów lotniczych pojawią się nowe
linie Silesian Air, należące do Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego. Mają
one operować na rynku regionalnym, przyciągając klientów niską ceną biletów.
Regionalne Linie Lotnicze Silesian Air, spółka zależna Górnośląskiego
Towarzystwa Lotniczego, która zarządza Międzynarodowym Portem Lotniczym
Katowice w Pyrzowicach, zapowiedziały rozpoczęcie lotów pasażerskich na
kwiecień. Firma chce świadczyć usługi na rynku regionalnym.
Zadaniem Silesian Air ma być przewóz pasażerów do lotnisk, które nie są
obsługiwane przez międzynarodowych przewoźników oraz dowóz do centrów
przesiadkowych, tzw. hubów. Do użytku mają zostać oddane głównie samoloty
typu beechcraft, mogące pomieścić 19 osób, o szacunkowej wartości ponad 6
mln USD (23 mln zł) za jeden. Zostaną one wyleasingowane. Wiadomo, że firma
chce wziąć cztery takie maszyny.
Ustalono już wstępną siatkę połączeń krajowych i zagranicznych - samoloty z
logo Silesian Air połączą Katowice z portami lotniczymi w Lodzi, Bydgoszczy,
Gdańsku, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu.
Siatka obejmie również ważniejsze porty europejskie: Brukselę lub Paryż,
Düsseldorf, Rotterdam, Wenecję, Wiedeń oraz Poprad i Żylinę. Atutem ma stać
się niska cena biletów: przelot na trasie krajowej w obie strony kosztować
będzie około 100 USD (385 zł), natomiast na trasach zagranicznych 200-250
USD (770-962 zł).
- Liczba portów zagranicznych wydaje się hipotetyczna, ponieważ nie wiadomo,
jaki będzie popyt na usługę - komentuje Leszek Chorzewski, rzecznik PLL LOT.
Dodaje, że LOT prowadzi rozmowy z Silesian Air o współpracy i nie jest
wykluczone, że ją nawiąże.
- Korzystaliśmy już z usług podobnych przewoźników, w przypadku takich
połączeń, na których nasze najmniejsze samoloty, czyli ATR 42, okazują się
zbyt duże - wyjaśnia Leszek Chorzewski.
Pierwotne plany, dotyczące uruchomienia przewozów pasażerskich przez
Silesian Air w 2002 r., uległy wyhamowaniu, głównie z obawy o rentowność
przedsięwzięcia.
- Obecnie prowadzimy zaawansowane rozmowy z inwestorami, którzy chcieliby
zaangażować się kapitałowo w spółkę - wyjaśnia Marek Mutke, prezes GTL.
Nie chce on jednak ich ujawnić. Wiadomo jedynie, że wywodzą się z branży
finansowej.
Spółka Silesian Air została zarejestrowana w grudniu 2000 r. Do tej pory
firma osiąga niewielkie przychody z tytułu przewozu przesyłek towarowych
samolotem turbolet, który do GTL wniósł aportem samorząd województwa.
GTL zarządza lotniskiem w Pyrzowicach od 1994 r., zatrudniając na terenie
portu ponad 750 osób. Właścicielami firmy są: Węglokoks (33,2 proc. akcji),
PP Porty Lotnicze (33,0 proc.), Województwo Śląskie (15,2 proc.), Stalexport
i spółki zależne (7,9 proc.), ING BSK (7,0 proc.), Gmina Katowice (2,7
proc.) oraz drobni inwestorzy (1 proc.).
Okiem eksperta
Mają szansę
Przed linią Silesian Air rysują się interesujące perspektywy rynkowe. W
kraju tak dużym jak Polska jest miejsce dla przynajmniej kilku podobnych
przewoźników lotniczych. Potwierdzają to przykłady państw Unii Europejskiej,
gdzie lokalny ruch lotniczy obsługuje z powodzeniem wiele firm. Oferta
Silesian Air jako przewoźnika niszowego nie powinna stanowić konkurencji dla
PLL LOT. Wydaje mi się również, że ceny połączeń, które chce zaproponować
Air Silesian, są bardzo atrakcyjne.