no.nie.gadaj
06.09.06, 23:07
Po prostu szkoda słów.Co za uległość, służalczość dyrektora szkoły w strone
koreańczyków i japończyków.A niby kim oni są, że stawiają warunki?Że co, że
inwestorzy?A kij im w oko. Że płacą za to? To niech adoptują sobie inne
budynki, a nie tworzą własne ayzle w publicznym budynku. No jasne..”Klijent
Nasz Pannn”. Mały dzieciak spoglądając na tą całą sytuacją faktycznie może
czuć się nieswojo.
Powoli widze wchodzimy w sytuację społeczną w której to zaczyna się od
odgrodzonych osiedli, poprzez odgrodzone szkoły, dzielenie na lepszych i na
gorszych. W zachodnim świecie do nie do pomyślenia.