mumio2000
21.09.06, 12:34
I stało się. Wroclaw zaczyna sięgać tam, gdzie nie jest jego miejsce. A
mianowicie stara sie dołączyć do grona metropolii a metropolią nie był, nie
jest i nie będzie. To nie ta skala miasta: Warszawa ma trzykrotnie wiecej
mieszkanców, inne wielkie miasta swiata i Europy są wielokrotnie większe.
Wrocław jest miastem sredniej wielkości, mającym szanse odgrywać istotną role
regionalną, ale na pewno nie europejską. To zarezerwowane jest z oczywistych
względow dla Warszawy i może, z racji historii, Kraków (ale to bardziej w
wymiarze atrakcji turystycznej). Ale zaślepiło wrocławian, i teraz bedziemy
budować ogromne wieżowce. I będziemy je nazywać według najgorszych wzorców,
czyli w manierze anglojęzycznej. Myslalem, ze Czarnecki jest inny: wszak
postawił Centrum Orląt, wszak buduje Arkady Wrocławskie (jakaż to cudowna
przeciwwaga dla Bema Plaza na przykład...o innych takich potworków
językowych). Ale widze, ze będzie Sky Tower. Jednym czy pięcioma mega
wiezowcami nie staniemy się Paryżem, Londynem, Frankfurtem ani nawet
Warszawą. Wroclaw zatraci swój charakter, bo nie w tę stronę powinien
rozwijac sie architektonicznie. Ale prózne to nawoływania: ludziom wydaje
się, ze nagle bedzie u nas wielki świat, jak postawimy sobie wielką wieżę. Za
czasów komuny ludzie stawiali sobie w domach, jako ozdobe, puste puszki po
napojach, kupowanych w Peweksie. Jacy my bylismy wtedy światowi! Teraz tez
będziemy.