Dodaj do ulubionych

Bar na kółkach w MPK

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.06, 10:02
Wczoraj jechałam autobusem 132,godz 13,30 w środku 8 panów raczyło sie piwem
puszkowym,bez jakiegokolwiek zainteresowania kierowcy.Niestety widok pajaców
pijących alkohol w środkach K.M. jest już coraz częstszy i zaczyna być we
Wrocławiu normą.Może MPK wyposażyła by autobusy jeszcze w popielniczki, wtedy
będziemy mieć bar na kółkach.Co robi firma Impel, która reklamuje się w
pojazdach MPK o ich ochronie.
Obserwuj wątek
    • Gość: perian Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 01.10.06, 10:49
      Kierowca nie ma interweniowac, moze to (i nawet powinien) zgłosić do
      odpowiednich służb. Choć niektórzy stosują taktykę: ktoś rozrabia, nie jadę,
      wtedy inni pasażerowie "interweniują" i wprowadzają porządek ;).
    • Gość: perian Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 01.10.06, 10:50
      A i jeszcze jedno, skoro pili w autobusie, to czemu nikt z pasażerów nic nie
      zrobił, tylko czekaliście na reakcję kierowcy? Znieczulica?
      • wielki_czarownik ?? 04.10.06, 17:22
        A czemu to pasażer ma reagować i ryzykować pobicie? Jest kierowca, któremu płacą i który ma krótkofalówkę. Pasażer płaci i wymaga. To problem MPK aby było bezpiecznie.
    • Gość: josip Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 12:25
      A co jest zlego w piciu piwa? Rozumiem ze nalezaloby oczekiwac stanowczej reakcji w momencie gdy raczacy sie trunkiem chmielowym zaczeliby ingerowac w lad spoleczny...ale dopoki pija i nie robia nikomu krzywdy - po coz wszczynac awantury?
      • Gość: fakir Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 01.10.06, 18:32
        jutro przejade sprayem po autobusach - oczywiscie bede uwazal żeby nkomu krzywdy
        nie zrobić i nie burzyć łady społecznego...
        • Gość: x Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 01.10.06, 21:53
          Nie pie..to zupełnie co innego!
          • Gość: fakir Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 01.10.06, 22:48
            to i to jest łamaniem obowiązującego prawa -tak wiec nie wiem kto tu pie....
            • Gość: Wielki srocz Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.06, 14:19
              Piwo takim samym napojem jak oranżada. To jest głupie ze pepsi sobie moge pic na
              ulicach a szybkiego browarka to juz nie.
              • Gość: Fakir Re: Bar na kółkach w MPK IP: 195.117.40.* 03.10.06, 15:21
                i po dwóch pepsi polowa spozywających staje sie "pod wpływem", o agresywnych
                zachowaniach nie mówiąc?
        • Gość: josip Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 16:41
          Ales porownal...
          Pijacy piwo nie stwarza zagrozenia przez sam fakt jego picia. To o czym piszesz - ze osoba po spozyciu jest osoba potencjalnie niebezpieczna jest jak najbardziej prawdziwe - jednak moge ci wskazac olbrzymia ilosc innych legalnych sytuacji wplywajacych na stopen agresji i niebezpieczenstwa. Takze prawo jest prawem, ale nie zwalnia nas to od myslenia. Po to mamy malokazuistyczny kodeks z wieloma substratami definicyjnymi skladajacymi sie na pojecie przestepstwa aby stosowac to prawo elastycznie. Dla porownania: 2 znajomych popija sobie spokojnie piwko w parku, rozmawiaja w kulturalny sposob -> coz zlego jest w ich postepowaniu? A inaczej - w jaki sposob ich czyn mozna uznac za spolecznie szkodliwy w stopniu wiekszym niz znikomy (bo tylko taki czyn uznawany jest za przestepstwo)? To jest kwestia uznaniowa. Dla mnie nie stanowia oni zadnego niebezpieczenstwa i w zaden sposob nie postepuja niezgodnie z intencja litery prawa. Co innego gdy 2 znajomych popija sobie piwo przy okazji awanturujac sie, wykrzykujac wulgaryzmy itd. Mysle ze jest to jasne jak slonce, a szczegolowe tlumaczenie roznic i podobienstw zbedne i niekulturalne, odnoszenie sie do twojego kontrargumentu niepowazne.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: Fakir Re: Bar na kółkach w MPK IP: 195.117.40.* 03.10.06, 17:48
            autobus miejski nie jest barem, ani ławaeczką w parku - jest pojazdem w ruchu
            miejskim narażonym na gwałtowne zmiany kierunku i szybkości ruchu, często też
            zatłoczony... Nie podejrzewam żeby pasżerowie tych pojazdów marzyli o jeździe w
            oparach chmielowego alkoholowego napoju, narażeni jeszcze na rozchlapanie go po
            pojeżdzie lub współpasażerach. Nawet gdyby tego nie zakazywały przepisy
            porządkowe, jest to po prostu brak elemetarnej kultury... a co do powiązania
            agresji i picia piwa - conamniej kilka razy widziałem agresje wlasnie u takich
            osobników w KM - dlatego na podstawie obserwacji własnych mam takie a nie inne
            zdanie...
            i jeszce jedno - korzystając z pojazdu KM, jesteśmy zobowiązani do
            przestrzegania regulaminu w nim obowiązującego - a ten jednoznacznie na picie
            alkoholu nie pozwala. Gdy nam to nie odpowiada - a jest to nasze prawo - po
            prostu nie korzystajmy z pojazdów KM
            • Gość: josip Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 18:01
              > autobus miejski nie jest barem, ani ławaeczką w parku - jest pojazdem w ruchu
              > miejskim narażonym na gwałtowne zmiany kierunku i szybkości ruchu, często też
              > zatłoczony... Nie podejrzewam żeby pasżerowie tych pojazdów marzyli o jeździe w
              > oparach chmielowego alkoholowego napoju, narażeni jeszcze na rozchlapanie go po
              > pojeżdzie lub współpasażerach. Nawet gdyby tego nie zakazywały przepisy
              > porządkowe, jest to po prostu brak elemetarnej kultury

              Wielokrotnie zdarza mi sie dojadac sniadanie w autobusie, pic napoje. Dostosowujac srodki ostroznosci do okolicznosci nie stanowie zadnego zagrozenia dla wspolpasazaerow. A i z brakiem kultury niewiele to ma wspolnego -> przeciez od tego niedaleko jest go uznania ze jakiekowiek spozywanie w miejsu publicznym jest niekulturalne bo naraza kogos na zachlapanie. Nie tedy zdroga.

              a co do powiązania
              > agresji i picia piwa - conamniej kilka razy widziałem agresje wlasnie u takich
              > osobników w KM - dlatego na podstawie obserwacji własnych mam takie a nie inne
              > zdanie...

              Zgadzam sie z toba. Jednak zwroc uwage iz to nie picie piwa jest niebezpieczne a samo zachowanie tych osobnikow. Wiec jesli zachowuja sie niepoprawnie - dzwonimy na policje albo zglaszamy kierowcy. Jesli jednak wszystko jest pod kontrola i tylko pija to piwo to po co robic szum? Chlopak wypije, wyjdzie z autobusu i pojdzie swoja droga. I znowu - idac twoim tokiem myslenia moznaby zakazac picia alkoholu wszedzie - nawet w miejscach prywatnych -> bo przeciez agresywny delikwent moze wyjsc na dwor i kogos zaatakowac.

              > i jeszce jedno - korzystając z pojazdu KM, jesteśmy zobowiązani do
              > przestrzegania regulaminu w nim obowiązującego - a ten jednoznacznie na picie
              > alkoholu nie pozwala

              Znowu przyznaje ci racje. Jednak bede upieral sie przy tym ze prawo musi byc stosowane z glowa czyli z odpowiednimi modyfikacjami - inaczej prawo zawsze bedzie przestarzalem w stodunku do pedzocej na przod rzeczywistosci. Postawie pytanie -> dlaczego moge pic kole z puszki w mpk a piwa nie, jesli zachowuje sie po nich jednakowo? Zaznaczam ze jesli po wypiciu piwa zaczne halasowac to nalezy mnie wysadzic z autobusu i oddac policji. Czy mamy zakazywac picia piwa tylko dlatego ze nasze doswiadczenie mowi nam ze polowa pijacych piwobedzie sie awanturowac? Moim zdaniem to jest zalozenie poprawne ale jegoi stosowanie jest pokrzywdzeniem tej drugiej polowy, polowy ktora bedzie grzeczna. Kolejne pytanie -> do jakiego stopnia nalezy ograniczac wolnosci aby chronic spoleczenstwo? Mysle ze nasza sytuacja jest jeszcze przed ta granica. Tu nie chodzi przeciez o ludzi ktorzy po spozyciu piwa pojde mordowac (chociaz moga ale nasz "nos" mowi nam ze osdetek morderstw popelnianych po spozyciu jest mniejsza niz popelnianych nie po spozyciu) a o ludzi ktorzy beda sie awanturowac - a takich jest bardzo latwo opanowac.
              Podsumowujac: wg mnie dopoki spozywajacy zachowuja sie kulturalnie to powinnismy przymykac na nich oko -> tak samo jak to ma miejsce w przypadku pijacych w parkach na lawkach itd.
              • Gość: felek Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.06, 19:22
                Brawo pijmy wszędzie gdzie sie da,młodzież niech sie uczy.Facet czy twój pseudo
                mózg, już jest tak przeżarty alkoholem i czy byłeś już w jakimś cywilizowanym
                kraju,oprócz wschodu?
                • Gość: josip Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 19:25
                  Tepa strzalo nic nie zrozumiales:)
                  • Gość: fakir Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 12.10.06, 20:59
                    poczytajcie, zwolennicy "swobody inaczej"....

                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3681710.html
                    • Gość: josip Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 00:34
                      Generalnie zgadzam sie z czytelniczka. Mowie stanowcze 'nie' dla chamow i burakow ktorzy napici awanturuja sie. Natomiast pelne przyzwolenie musi byc w stosunku do ludzi ktorzy kulturalnie spozywaja napoje lub jedzenie. Proponowany zakaz spozywania jakichkolwiek napojow plamiacych jest bezsensowny. Wyobrazasz sobie sytuacje w ktorej nie mozesz napic sie chocby cocacoli w skwar w tramwaju? A ze pani moze sie wybrudzic... wybrudzic moze sie absolutnie wszedzie, co nie oznacza ze od razu nalezy nakladac na spoleczenstwo kolejne nakazy i zakazy -> zacznie sie od autobusow, pozniej beda przystanki, pozniej okolice przystankow, chodniki, place, skwery, bramy, klatki schodowe etc. Nie popadajmy w chore regulowanie prawem kazdej dziedziny zycia - takie dzialanie psuje zycie i psuje prawo.

                      Podsumowujac - Nie - dla awanturnikow czy z piwem czy bez piwa. Tak - dla ludzi spokojnych czy z piwem czy bez piwa.
    • Gość: marek1963 Re: Bar na kółkach w MPK IP: *.os1.kn.pl 05.10.06, 12:27
      O Wielki Czarowniku. Kierowcy płacą za jeżdżenie a nie za awantury z pasażerami. Więcej, jak w takiej sytuacji dostanie po dziobie to mu jeszcze kierownik zabierze premię z scysje z pasażerem. Od utrzymania porządku w mieście jest policja i straż miejska bo nawet licencjonowany pracownik ochrony niewiele może. A co do radiotelefonu to zgłosić można. Przyjadą za 3 godziny jak już będzie po fakcie spisać protokół. A co do picia piwa to uważam że karać należy ludzi którzy się źle zachowują niezależnie od tego czy są trzeźwi czy nie. A tak to nasze służby porządkowe zajmują się tym czy ktoś siedząc na ławce niema koło siebie otwartej puszki piwa a niema ich wtedy gdy ktoś nawet na trzeźwo kubłem na śmieci wybija szyby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka