Dodaj do ulubionych

Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia

13.10.06, 20:35
I dajecie im jeszcze polowe ulic i zrobcie getto dla bogaczy.
Drugi Meksyk chcecie zrobic z Wroclawia !!!

Ja bede protestowac aby takie kasty sie nie tworzyly bo to krok od tego ze
parki beda prywatne bo ktos nie bedzie inwestowac we Wro !!!

Precz z takimi inwestorami !!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Student Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 20:47
      Dobrze mówi! Precz z równiejszymi!
      Dlaczego władze nie dbają tak gorliwie
      o własnych mieszkańców??
      O tłuszczy przypominają sobie tylko
      przed wyborami.
      • Gość: pan Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.wroclaw.mm.pl 13.10.06, 21:02
        Ale dlaczego Sławku nie oddasz własnego trawnika? Jeżeli uważasz mieszkańców za
        uprzywilejowanych nadmiarem zieleni to nie prościej część wybetonowac, żeby
        wszyscy mieli równo?
        • sb75 a po co komu trawnik poza wrocławiem? 14.10.06, 01:42
          Po co komu trawnik we wsi wysoka, bo tam mieszka przecież Najningier? Albo we
          wsi Ramiszów, gdzie mieszka jego boss Dutkiewicz?

          > Ale dlaczego Sławku nie oddasz własnego trawnika? Jeżeli uważasz mieszkańców
          za
          > uprzywilejowanych nadmiarem zieleni to nie prościej część wybetonowac, żeby
          > wszyscy mieli równo?
      • timoszyk Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 13.10.06, 21:17
        Gość portalu: Student napisał(a):

        > Dobrze mówi! Precz z równiejszymi!
        > Dlaczego władze nie dbają tak gorliwie
        > o własnych mieszkańców??
        > O tłuszczy przypominają sobie tylko
        > przed wyborami.

        Nie wiem jak wyglada sprawa tej alei. Byc moze nie nalezalo jej przeznaczac,
        nawet chwilowo, na plac zabaw dla szkoly dla obcokrajowcow. Jednakze nieco mnie
        dziwi ten wybuch niecheci wobec ludzi bogatych.Tak, chcialoby sie, by bogaci
        zyli tak samo jak my wszyscy, ale w koncu to bogaci stawiaja warunki biednym, a
        nie na odwrot. I wcale nie maja bogaci zamiaru cokolwiek nam dac za darmo. Jesli
        oferuja tyle miejsc pracy, to moze warto im ten kawalek alei na jakis czas
        odstapic? O ile wiem, mieszkancy Wroclawia nie dysponuja, ani wystarczajacym
        kapitalem, ani technologia, by fundnac sobie nowoczesne miejsca pracy. Moze
        raczej nalezy pomyslec o tym, w jaki sposob do tego bogactwa dojsc. Korea tez
        byla biedna. Jeszcze 20+ lat temu smiano sie z Koreanczykow, ze pracuja za $1
        dziennie.

        Wac
        • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 14.10.06, 15:29
          Ja doskonale wiem jak to wyglada, jako ktos, kto tam mieszkal do niedawna.

          Wkleje co niedawno napisalem na forum:

          Po pierwsze: to miejsce, na ktorym teraz stoi domek, to nigdy nie byla wlasnosc
          szkoly!!! Oni tam mieli to boisko zupelnie na wariackich papierach!!!

          Po drugie - to jest w ogole JEDEN WIELKI SKANDAL.

          Okoliczni sasiedzi (w tym moj ojciec) wojuja z ta szkola od lat. Sam juz nie
          zlicze ile razy spoznialem sie wszedzie, kiedy jeszcze tam mieszkalem, bo jakis
          buc-rodzic zastawil mi wjazd do garazu (bo on tylko na chwilke). Straz Miejska
          oczywiscie miala w dupie.

          Sam musialem naprawic wjazd do garazu, w ktorym parkujace na chodniku autokary
          (circa 11 ton) oraz mniejsze busiki (po 3 do 7 ton) dowozace dzieci na zajecia
          z WFu (szkola nie ma i nie miala nigdy sali gimnastycznej) wywalily taka
          dziure, ze o maly wlos tlumika na niej nie urwalem (ZDiK oczywiscie nie widzial
          potrzeby naprawienia tego chodnika, Straz Miejska oczywiscie miala w dupie moje
          zgloszenia (przypominam: zakaz parkowania na chodniku pojazdow pow. 2.5 ton +
          zakaz parkowania w tym miejscu w ogole + zakaz parkowania na czyims wjezdzie do
          garazu - to trzy zlamane przepisy).

          Dyrektorka tej szkoly sama osobiscie chwalila sie (mama slyszala na wlasne
          uszy) jak zalatwia co roku ze strazakami 'za flaszke' drazliwa sprawe braku
          schodow ewakuacyjnych na wypadek pozaru.

          Przez lata rada osiedla, okoliczni mieszkancy i tak dalej napisali dziesiatki
          pism wszedzie gdzie sie da - moj ojciec posiada pokazna teczke tych pism. No,
          ale jak maz (czy tam byly maz) pani dyrektor byl wysoko postawiona szycha w
          kuratorium to wiadomo, ze mozna im bylo skoczyc.

          W koncu udalo sie i po kilunastu latach zmagan szkola wyniosla sie. Miasto
          obiecalo ze juz nie bedzie.

          Nie na dlugo jednak - nie pytajac nikogo innego o zdanie nagle przypadkiem
          okoliczni mieszkancy dowiaduja sie, ze bedzie nowa szkola.

          Moj ojciec staral sie zainteresowac media ta sprawa - ja zreszta tez osobiscie
          rozmawialem z pania dziennikarka GW ktora akurat robila ze mna wywiad w
          zupelnie innej sprawie. GW nie zainteresowala sie wcale, natomiast Slowo
          Wroclawskie Wieczorem napisalo artykul 'na odwal sie' - zacytowalo zdanie panow
          z urzedu miasta, ktorzy twierdza, ze nigdy nie slyszeli aby szkola komukolwiek
          przeszkadzala, co jest oczywistym klamstwem albo objawem daleko posunietego
          alzhaimera w ustach czlowieka, ktory podpisal sie pod polowa odpowiedzi na
          slane do urzedu pisma... Co ciekawe dziennikarka SP-GW miala te dokumenty w
          reku, i jakos nie skojarzyla. Sprostowanie (wyslane przeze mnie osobiscie w
          imieniu mojego ojca) dziwnym trafem nie ukazalo sie.

          MIasto powiedzialo mieszkancom, ze szkola miesci sie tam tylko tymczasowo.
          Skoro tak, to dlaczego wladowano w budynek grube miliony (okoliczni mieszkancy
          na pewno wiedza jak wspanialy remont zostal przeprowadzony przez wakacje)?

          Juz sie zaczelo - zastawione wjazdy do garazu, wrzaski, krzyki, awantury
          (okazuje sie ze obcokrajowcy zastawiajacy wjazdy do garazu wcale nie sa mniej
          chamscy od nowobogackich Polakow, dodatkowo wyzywaja w obcych jezykach liczac
          na to, ze glupi Polak nie zrozumie).

          A teraz sie dowiaduje, ze jeszcze alejki. No szlag mnie trafil normalnie. Widac
          dla miasta wazniejsze sa obce dzieciaki niz wlasne - przeciez 'pierwsza alejka'
          to najwazniejsze miejsce dla kazdego okolicznego dzieciaka - kto sie tam
          wychowal, tak jak ja, to wie o czym mowie...

          A tymczasem polozona w odleglosci 10 minut spaceru piekna, jasna podstawowka
          przy ulicy Blacharskiej z olbrzymim boiskiem wyludnia sie...

          No dobra. Tam zbudowali nowe osiedla. Ale co z dwoma szkolami po przeciwnych
          stronach alei pracy - tez sie wyludniaja, a tam raczej zadnych nowych domow
          wkrotce nie przybedzie. NIe mozna bylo tam?


          ------

          Zmienia to troche postac rzeczy, prawda?
          • Gość: ja Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.core.lanet.net.pl 14.10.06, 17:39
            Na każdym chodniku jest zakaz parkowania samochodów pow. 3,5 tony.
            • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 14.10.06, 19:23
              Oczywiscie ze tak. A skoro moj wjazd do garazu nalezy do ogolnego zbioru
              chodnikow, to i tam.
    • Gość: wie-ko Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.iim.pl 13.10.06, 21:06
      Myślę, że p. Najnigier ma rację. Miasto się zobowiązało i musi sie wywiązac z
      tych obietnic. Szkoda, że o tym nie pomyślano wcześniej - trudno.
      Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy - prawie wszyscy jesteśmy "nowi" w tym
      mieście - i o tym powinniśmy pamiętac, gdy chcą z nami zamieszkac
      nowi "imigranci". Jeżeli chcemy, aby Wrocław był miastem otwartym... Ci, którym
      się to nie podoba, powinni już teraz szukac innego miejsca dla siebie
      (najlepiej niedaleko RM w Toruniu...)
      • Gość: tp Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 21:48
        tyle ze jest to prywatna szkoła. Dlaczego miasto faworyzuje jakąś prywatna
        instytucje tylko dlatego ze określone osoby (w tym przypadku dzieci inwestorów)
        do niej uczeszczaja? Szczególnie ze jest całkiem sporo szkol publicznych które
        boiska nie maja...
        poza tym wladze wroclawia same ograniczaja przestrzen publiczna (a gdzies te
        same wladze sie chwalily ze w przeciwienstwie do Warszawy u nas zamknietych
        osiedli jest malo) ktora powinny maksymalnie chronic
        Dalej, takie wycięcie trawnika paskudnie wygląda - aleja od Ojca Beyzyma od
        parku grabiszynskiego byla swiadomym zalozeniem architektonicznym, teraz
        spaskudzonym na samym poczatku.
        I niestety nie wierze ze to tymczasowe - prowizorki niestety zawsze sa
        najtrwalsze...
        • Gość: tp Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 22:05
          a i jeszcze jedno:
          skoro szkola jako cysto komercyjna instytucja zarabia i to niezle
          (bopp.pozytek.gov.pl/133353.pdf - nowszego nie znalazlem , ale aktualne
          oplaty tez sa spore ~EUR 10.000 za rok za ucznia
          (www.fem.org.pl/main.php?lang=en&siteid=WIS&site=payment - ciekawe ze
          wersji polskiej nie ma :) to dlaczego sama sobie nie wybuduje odpowiedniego
          budynku wraz z boiskiem, ale jeszcze dostaje wsparcie od miasta?
      • o.beyzyma Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 17.10.06, 19:57
        "Przecież dzieci obcokrajowców to też wrocławianie" - powiada pan wiceprezydent
        Najniger. Dlaczego więc mają mieć szczególne przywileje?! Wszyscy wiemy, jak
        wyglądają wrocławskie szkoły: okna do wymiany, odpadające lub zadeptane płytki
        PCV, zdewastowane toalety i sale gimnastyczne, a tymczasem z d o t a c j i
        miasta w wys. 300 tys. zł przeprowadzono remont "tymczasowej" siedziby szkoły
        (domu jednorodzinnego na małej działce) (o dotacji mówił wiceprezydent Obrębski
        w GW z 24.01.2006 r.). W ten sposób z pieniędzy podatnika dotuje się prowadzącą
        szkołę Fundację, która pobiera czesne w wysokości 8,5 - 8,9 tys. euro rocznie
        (por. tamże).
        A dzieci w Sportowej Szkole nr 72 uczą się na dwie zmiany w zdewastowanej
        części szkoły, podczas gdy za szklaną ścianką działową w wyremontowanej części
        szkoły (jakim kosztem i za czyje pieniądze?!) uczą się dzieci zagranicznych
        inwestorów - nowi wrocławianie! Czyżby miał nastąpić podział na "nowych" i
        "starych" wrocławian?
        Tymczasem na końcu ul. Beyzyma, przy ul. Blacharskiej jest szkoła nr 82 - mała,
        kameralna, położona w cichym kątku osiedla, z dużym boiskiem sąsiadującym z
        terenem ogródków działkowych i gdzie - ze względów demograficznych - jest tylko
        217 uczniów i prognozy demograficzne wskazują, że będzie ich jeszcze mniej.
        Dlaczego tam nie można umieścić "nowych wrocławian". Ze względów wychowawczych
        byłoby to bardzo pożądane, gdyby dzieci różnych narodowości mogły się uczyć w
        jednej szkole w różnych klasach o różnym języku wykładowym (polskim i
        angielskim). Od wielu już lat dzieci pracujących w Polsce i we Wrocławiu
        Wietnamczyków chodzą z polskimi dziećmi do szkoły i - jak można zaobserwować -
        jest to bardzo inspirujące doświadczenie dla wszystkich dzieci.+
    • Gość: xXx Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.magma-net.pl 13.10.06, 21:17
      Panie prezydencie, a jeśli jakiś koreańczyk będzie chciał się na pana załatwić
      to też dla dobra inwestycji zgodzi się pan?? Przecież to tylko jedna mała kupka.
      Nie rozumie pan, że to jest nasz dom, nasze miasto. Inwestorzy dziś są jutro
      ich może nie być. Pójdą dalej tam gdzie jest tańsza siła robocza. Mieszkańcy
      Wrocławia zostaną tutaj i chcą żeby władze godnie reprezentowały Wrocław i
      Polskę. Włazidupstwo, wazeliniarstwo i pochylony kark daleko nas nie zaprowadzi.
    • Gość: kotbehemot Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 21:45
      "Jeśli mam wybierać między kawałkiem trawnika a wielkimi inwestycjami, to oczywiście wybieram to
      drugie. Oddam każdy trawnik dla dobra i przyszłości tego miasta."

      To jak głosuję na Czajowskiego. Proinwestycyjnym prymitywom stanowcze nie.
      • Gość: ala Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.06, 22:06
        Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

        > "Jeśli mam wybierać między kawałkiem trawnika a wielkimi inwestycjami, to
        oczyw
        > iście wybieram to
        > drugie. Oddam każdy trawnik dla dobra i przyszłości tego miasta."
        >
        > To jak głosuję na Czajowskiego. Proinwestycyjnym prymitywom stanowcze nie.


        Sam jesteś prymitywem i to do kwadratu.
    • Gość: błe Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 21:55
      Chyba was pos*ało. Facet ma rację - sto metrów dalej jest cały, wielki park, a
      małe ludziki urządzają histerie o kawałek trawnika. I to ogrodzonego, jak każda
      inna szkoła, a nie żadnego "odgrodzonego od plebsu". Trzeba mieć we łbie
      kompletne pakuły, żeby się w tym płocie dopatrywać jakiejś izolacji bogaczy.
      Żal wam d* ściska, że sami nie chodzicie do takiej szkoły? To jak skończycie
      te, w których jesteście teraz, weźcie się solidnie do pracy i stańcie się
      bogaci. Tylko że pewnie wolicie do końca życia wyć, jak to jest niedobrze, bo
      to wymaga mniej wysiłku.
      • xyz9911 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 13.10.06, 23:28
        Przeczytaj jeszcze raz to co napisales i zastanow sie dlaczego wielu mlodych i
        zdolnych patrzac na to co sie dzieje ( na ta sytuacje tez ) mowi sobie JADE Z
        KRAJU.

        Park jest publiczny i niech takim pozostanie. Skosnoocy jak chca miec zieleni
        niech sobie znajda gdzies jakas ale nie ze beda wybierac. Juz oferyja super
        prace za tysiaka teraz wejda na na trawniki a potem na jedzenie ktore wg nich
        jest do dupy.

        Czy oddal bys im swojego kotka bo to skosnookie jedza takie rzeczy.

        Az mi sie chce znow poleciec do Anglii z ktorej wlasnie wrocilem bo myslalem ze
        sie cos zmienilo :(
        • willow77 Tylko spokoj 14.10.06, 00:47
          Po raz kolejny wychodzi z nas Polaków jacy my tolerancyjni jesteśmy i gościnni.
          Nie widziałem płotu ani trawnika, ale z opisu wynika, ze nie sa to zasieki.
          Może trochę denerwuje i nieładnie wygląda, ale jeśli to tymczasowe to chyba
          jednak warto zaryzykować. Niestety to my bardziej potrzebujemy inwestorów niż
          oni nas, wiec dziwne by miasto dyktowało warunki. To prawda, ze 1000, czy
          1400zl to nie duzo, ale dla kogoś z pensja 800 to +20% więcej a dla
          bezrobotnego wręcz zbawienie. Wiec jeśli Was nie satysfakcjonuje pozwólcie
          innym się zadowolić. A z czasem jak inwestycji przybedzie to ludzie beda
          wybierac w ofertach a nie pracodawcy. No i na koniec, szkoda, że miasto nie
          określiło terminu kiedy płot znikinie wtedy ludziom łatwiej uwierzyć i poczekać.
          Pozdr. JAro
          • Gość: Przemek Re: Tylko spokoj IP: *.e-wro.net.pl 14.10.06, 09:49
            Człowieku, co Ty mówisz. Z Twoich słów wynika, że bez tej szkoły żadna firma nie
            przyjdzie do Wrocławia. A to kompletna bzdura. Po drugie - słusznie dziennikarka
            zauważyła, że można dać dla szkoły inny teren. Nie ma go? To chyba wiceprezydent
            Najnigier słabo się orientuje. W najbliższym czasie gmina wystawia ponad 10
            działek, na których taka szkoła mogłaby powstać. Naprawdę nikt nie jest
            przeciwny tej szkole. Tylko dlaczego prywatny inwestor, który chce wybudować
            budynek w centrum jest strasznie obwarowany nakazami zachowania architektury,
            ale kilk kilometrów dalej władze mówią - zabytkowa pod względem architektury
            aleja? No i co z tego... gdzie tu logika. Za ten wywiad zdymisjonowałbym
            Najnigiera. Bo nawet jeśli tak myśli nie powinien otwarcie mówić, że władze
            Wrocławia stały się zakładnikami inwestycji
            • Gość: mm Re: Tylko spokoj IP: *.core.lanet.net.pl 14.10.06, 10:19
              przcież to tylko dzierżawa działki !! za kilka lat znowu wróci do całego praku.
              Jest różnica pomiędzy oddaniem a dzierżawą.
              p.
              • tomek854 Re: Tylko spokoj 20.10.06, 20:49
                A jaka roznica jest na przestrzeni ostatnich siedmiu czy osmiu lat miedzy
                tymczasowa a stala fontanna na placu golebim?
          • tomek854 Re: Tylko spokoj 14.10.06, 15:32
            > Może trochę denerwuje i nieładnie wygląda, ale jeśli to tymczasowe to chyba
            > jednak warto zaryzykować.

            Ta szkola jest tam 'tymczasowo' od ponad 15 lat. A teraz w ramach tymczasowego
            uzyczenia budynku wpompowano w nia grube miliony...

            To jest po prostu taktyka naszego miasta: jak sie nie da zrobic czegos uczciwie
            i ze zgoda mieszkancow, to sie to robi 'tymczasowo'.

            Fontanna (ktora akurat lubie) na rynku tez jest 'Tymczasowo'. Bo legalnie sie
            jej nie dalo postawic na stale...
        • Gość: Realistka Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.e-wro.net.pl 14.10.06, 12:25
          Koreańczyków i ich dzieci publicznie nazywasz "skośnookimi". I wulgarnie ich
          krytykujesz. Od razu widać Twój "otwarty" stosunek do obcych.

          Niepotrzebnie się fatygowałeś, mozolnie pisząc całą resztę - Twoja kultura
          prowadzenia dyskusji wyszła już w tych trzech zdaniach.

          Może jednak zostaw nas tutaj i wracaj tam, skąd właśnie przyjechałeś...


          Pzdr.
          • Gość: XYZ Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.06, 21:55
            Zobacz co sie dzieje w Toyocie !! Zacynaja strajkowac bo kto bedzie pracowac za
            800pln. Wlasnie skosnookie otwieraja nowe fabryki w ktorych Polacy sa
            wykorzystywani. A co do mojego slownictwa to normalnym jest ze w Polsce jest
            rasizm ktory siedzi w kazdym z nas.
      • Gość: Realistka Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.e-wro.net.pl 14.10.06, 12:27
        Gość portalu: błe napisał(a):

        > Chyba was pos*ało. Facet ma rację - sto metrów dalej jest cały, wielki park,
        a
        > małe ludziki urządzają histerie o kawałek trawnika. I to ogrodzonego, jak
        każda
        >
        > inna szkoła, a nie żadnego "odgrodzonego od plebsu". Trzeba mieć we łbie
        > kompletne pakuły, żeby się w tym płocie dopatrywać jakiejś izolacji bogaczy.
        > Żal wam d* ściska, że sami nie chodzicie do takiej szkoły? To jak skończycie
        > te, w których jesteście teraz, weźcie się solidnie do pracy i stańcie się
        > bogaci. Tylko że pewnie wolicie do końca życia wyć, jak to jest niedobrze, bo
        > to wymaga mniej wysiłku.


        Popieram.

        Pzdr.
    • Gość: M. Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: 207.69.79.* 14.10.06, 04:49
      NAJNIGER TY JESTES IDIOTA!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Ya Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.e-wro.net.pl 14.10.06, 09:38
      Widać wrocławskie władze stały się zakładnikami inwestycji. To ja dziękuję za
      takie inwestycje, dla których niszczymy zabytkowe części miasta. A swoją drogą,
      czy przypadkiem nie zbliża się zima i nikomu nie będzie potrzebne boisko?
    • Gość: uczeń Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.core.lanet.net.pl 14.10.06, 09:48
      Ale faktycznie jesteście ograniczeni...sam chodziłem do tej szkoły do tego
      budynku, na początku la 90. I od samego początku był wykorzystywany ten trawnik,
      było zrobione wyjście z działki, i przez wiele lat było wszystko ok (pomimo ze
      szkoła II WSE posiadała o wiele większą działkę). A Wy przywzyczailiście się do
      tego ze od kilku lat od momenty rozbudowy budynku nie było tam dzieci i teraz
      Wam to przeszkadza... Dziwne ze wczesniej Wam to nie przeszkadzało, czy może
      chodzi o to, ze sa to obcokrajowcy. Co do ogrodzenia to chodzi o to, żeby te
      dzieci były bezpieczniejsze własnie przed takimi osobami jak WY !! Nudzi Wam sie
      i szukacie taniej sensacji, a to że dzięki szkole powstają nowe miejsca pracy to
      źle ?? Przecież gdyby nie ta szkoła to nie wykluczone ze wielu inwestorów nie
      weszło by na Dolny Śląsk. Ludzie bądzcie trochę bardzie tolerancyjni, nie długo
      szkoła jak było napisane w artykule sie przeniesie, i działka wróci do "WAS".
      Ale nie bójcie się... może miasto Wam podziękuje i zrobi tam MONAR, jak tak
      dalej będziecie się pieklić o wydzierżawienie kawałka trawnika.
      Pozdrawiam
      • Gość: pablo Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.06, 11:36
        to może od razu niech wydzierżawią ratusz z fragmentem rynku? przecież to tylko
        prowizorka na 2 lata
        • Gość: uczeń Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.core.lanet.net.pl 14.10.06, 11:48
          ok, ale najpierw wydzierżawi Twoje mieszkanie bezdomnym rumunom.
          Naucz się rozróżniać problemy i wagę sprawy. Trawnik, który i tak nie był
          używany tylko ładnie wyglądał, a to co sam piszesz...a chyba nie wiesz co piszesz...
      • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 14.10.06, 15:38
        Wyjsciez dzielki bylo nielegalne (prowadzilo na trawnik!) ale nikt sie tym nie
        przejmowal.

        Ograniczony to ja bylem, owszem, przez rodzicow Twoich i Twoich kolegow, ktorzy
        uniemozliwiali mi wyjazd z garazu, przez Wasze wrzaski (sproboj sie uczyc,
        jezeli 3 metry od twojego okna drze sie 15 dzieciakow), przez wasze tratowanie
        mi ogrodka jak Wam pilka wpadla... DLA WAS moze i bylo ok. Dla okolicznych
        mieszkancow - nie.

        Przeszkadzalo nam ZAWSZE - i stad cale tony pism slanych, jak sie dzis okazalo,
        na Bedryczow, bo nic nie daly.

        Dzieci mieszkajace w okolicy, ktore zawsze bawily sie 'na pierwszej alejce'
        jakos dziwnym trafem nigdy nie byly narazone na zlo tego swiata i nie trzeba
        bylo ich ogradzac.

        Ale co tam, ty jestes mlody jeszcze, wychowany pod kloszem (bo ubogie dzieci
        raczej z definicji do tej szkoly nie chodzily) i nie wiesz jeszcze nic o zyciu.

        A MONAR... Moze nie uwierzysz, ale z dwojga zlego chyba bym wolal. A
        najbardziej to chcialbym dom kultury i biblioteke, jak to bylo dawniej.
        • Gość: uczeń Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.core.lanet.net.pl 15.10.06, 12:36
          Witam Cię Tomku !!
          Wiem kim jesteś i wiem, że od samego początku szkoła przeszkadzała Twoim
          rodzicom, bratu i Tobie.

          Po pierwsze..
          Gdyby powstała tam biblioteka czy MDK i tak ludzie by się kręcili i byłby hałas.

          Po drugie...
          Co porabiałes w godzinach nauki w domu próbując sie uczyć ??
          Nie powieneśbył byc w tym czasie w szkole, grzecznie siedząć w ławce i zdobywać
          wiedze??

          Po trzecie...
          Nie martw się... nie jestem BOGACZEM ale ta szkoła nauczyła mnie tolerancji na
          potrzeb innych, otwartości ( także na takie osoby jak Ty i Twoja rodzina )

          Po czwarte...
          Przecież wszyscy mieszkańcy przy ulicy O. Beyzyma mieszkaja w willach, każdy z
          Was ma swój ogródek i dużo zieleni w około. (reszta alejek, park, górka Miłośći,
          duży Park od Racławickiej do Grabiszyńskiej, od Hallera do Ślęzy) .

          Po piąte...
          Wierz mi... nie jestem wychowywany pod kloszem. Nie znasz mnie więc nie możesz
          pisać o mnie w ten sposób.

          Pozdrawiam
          Serdecznie,
          Mieszkaniec bloku bez zieleni wokoło :)
          Miłego pobytu w UK
          • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 15.10.06, 16:52
            > Witam Cię Tomku !!
            > Wiem kim jesteś i wiem, że od samego początku szkoła przeszkadzała Twoim
            > rodzicom, bratu i Tobie.

            A takze wszystkim okolicznym sasiadom - blizszym i dalszym - oraz ludziom,
            ktorzy mieli trudnosci z przedostaniem sie calkowicie zastawiona ulica Beyzyma
            w godzinach szczytu.

            > Po pierwsze..
            > Gdyby powstała tam biblioteka czy MDK i tak ludzie by się kręcili i byłby
            hałas

            MDK i biblioteka byla tam przez dlugie lata, i byl swiety spokoj.

            > Po drugie...
            > Co porabiałes w godzinach nauki w domu próbując sie uczyć ??
            > Nie powieneśbył byc w tym czasie w szkole, grzecznie siedząć w ławce i
            zdobywać
            > wiedze??

            Nie, moje drogie dziecko, gdyz ja w tym czasie, gdy ty byles w klasach 1-3
            szkoly podstawowej pobieralem nauki na wydziale fizyki i astronomii UWr, gdzie
            zajecia odbywaja sie zarowno rankami jak i popoludniami czy wieczorami (do
            godziny 21 wlacznie). Wczesniej pobieralem nauki w technikum, z ktorego
            wracalem np. o godzinie 13-14, a szkola halasowala do 17-tej co najmniej.
            Wieczorami zas z Waszego boiska korzystac miala zwyczaj okoliczna zulernia i
            drzec mordy do poznego wieczora - na pewno nie raz znalazles butelke czy puszke
            po piwie w okolicach topoli czy kosza do gry.

            > Po trzecie...
            > Nie martw się... nie jestem BOGACZEM ale ta szkoła nauczyła mnie tolerancji na
            > potrzeb innych, otwartości ( także na takie osoby jak Ty i Twoja rodzina )

            'TAKZE' na takie [nedzne i podle w domysle zapewnie] osoby jak ja i moja
            rodzina - zaprawde wielka jest twoja tolerancja. Szkoda, ze o potrzebach nie
            pomyslisz...

            > Po czwarte...
            > Przecież wszyscy mieszkańcy przy ulicy O. Beyzyma mieszkaja w willach, każdy z
            > Was ma swój ogródek i dużo zieleni w około. (reszta alejek, park, górka
            Miłośći,
            > duży Park od Racławickiej do Grabiszyńskiej, od Hallera do Ślęzy) .

            I co, zazdroscisz? Bardzo chetnie sprzedalibysmy nasza wille i kupili inna w
            innym miejscu. Ale niestety dzieki Waszej szkole jej wartosc drastycznie
            spadla.

            Jak sie ma ogrodek, to sie chce z niego moc korzystac. Niestety wrzaski, halasy
            oraz dzieciaki wpadajace za pilka kilka razy dziennie i tratujace grzadki nie
            ulatwiaja nalezytego korzystania ze swojej wlasnosci.

            Poza tym sa rowniez i male dzieci, ktorych rodzice nie chca aby te dzieci bez
            potrzeby przekraczaly ulice. Z drugiej strony nie maja czasu aby wciaz chodzic
            z nimi i prowadzic je do dalszych parkow. Dlatego te alejki sa dla nich
            swietnym rozwiazaniem - dzieciaki z calego kwadratu ulic (Beyzyma, Ogrodowa,
            Rogozinskiego, Podroznicza) moga znalezc sie tam bez koniecznosci przekraczania
            ulicy. Na gorke Skarbowcow nie moga.

            > Po piąte...
            > Wierz mi... nie jestem wychowywany pod kloszem. Nie znasz mnie więc nie możesz
            > pisać o mnie w ten sposób.

            Nie zaprzeczysz jednak, ze doswiadczenia nabyte w odizolowanym oddziale
            poczatkowym malej, elitarnej szkoly spolecznej (prywatnej) roznia sie nieco od
            doswiadczen, ktore moglbys nabyc w nowodworskim molochu (podstawowka nr 113)
            czy na przyklad w ktoryms z gimnazjow na nadodrzu czy Brochowie. W koncu Twoi
            rodzice nie placiliby ciezkich pieniedzy za Twoja edukacje, gdyby mogli
            otrzymac TEN SAM poziom w szkolach publicznych, prawda? :-)

            > Pozdrawiam
            > Serdecznie,

            Ja rowniez, choc nie wiem, czy pozdroiwienie od kogos takiego jak ja i moja
            rodzina jest dla Ciebie istotne :P

            > Mieszkaniec bloku bez zieleni wokoło :)

            To wiele wyjasnia: jak ja nie moge miec ogrodka kolo domu i ciszy i spokoju, to
            i ci burzuje niech sie nie buntuja, kiedy sie ich tego pozbawia, co?

            > Miłego pobytu w UK

            Na pewno bedzie mily- tu nie ma takiego myslenia ;-)
            • Gość: uczeń Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.core.lanet.net.pl 15.10.06, 19:12
              To ze jesteś starszy , chodziłeś na dwa fakultetu nie znaczy wcale ze masz prawo
              do wywyższania się , chyba że w ten sposób wyładowujesz swoje kompleksy.
              Szkoda, że wszelka polemika z Tobą prowadzi do ataku z Twojej strony.
              Pisząc posta wcześniejszego chciałem w kulturalny sposób wyjaśnić kilka kwestii,
              stereotypów wyimagonowaych opinii na temat "wszystkich" (jakbym mógł to bym
              podkreślił) uczniów szkoły. Chciałem Ci powiedzieć, że jestem zwykłym
              człowiekim, ze zwykłej rodziny. To że skończełem tę szkołę nie znaczy wcale ze
              jestem gorszy, od Ciebie czy od Twojej rodziny. Radzę Ci wyluzować trochę nabrać
              dystansu, bo sam i tak świata nie zmienisz. Wiem bo po Twoich postach widze, ze
              trwa to juz c.a. 16 lat i bez skutku. Widocznie nie ma się do czego przyczepić,
              więc lepiej jest naganiać, podżegać, buntować sąsiadów, zbierać podpisy,
              kablować na straż miejską, policję i wszelkie inne służby mogące tylko i
              wyłącznie zrobić źle szkole zamiast spokojnie porozmawiać, dojśc do konsensusu i
              znaleźć kompromis. Widać, że nie do końca umiesz czytać. Jak jest napisane
              dzierżawa co wedłu słownika oznacza ni mniej ni więcej jak to: "umowa, na mocy
              której dzierżawca użytkuje cudzą rzecz ruchomą albo nieruchomą lub prawo i
              pobiera z nich dochody za zapłatę określonego czynszu." Nie masz sie co bać.
              Polanka wróci do swojej starej, pierwotnej funkcji (trawnika, do wypróżniania
              zwierzątek) i będzie wtedy fantastycznie. Dzieci się bedą bawiły, i wygląd się
              zmieni diametralnie. A ze trwa to już 16 lat to nie jest wina szokły. Widoczenie
              tak się składają okoliczności.
              Wiem, że dopóki Ty i Twoja rodzina nie obejmie tej działki, budynku, lub
              inicjatywy co tam zrobić to i tak nie będziesz zadowolony.


              Wierz mi czy nie, ale Wy też z pewnością jesteście uciążliwi dla tej szkoły.
              Myślisz, że przyjemnie jest im słuchać donosów od takich ludzi, którzy żyja
              tanimi aferami ??
              Kablują gdzie się da a tak w zasdzie to nie ma się czego przyczepić. Czasy kiedy
              za flaszkę się załatwiało wszystko już sie skończyły z kilkanaście lat temu
              (vide, któryś z Twoich postów). Z małej szkółki zrobiła się dosyć mocna,
              stabilna i dobrze działająca szkoła, mająca swoją pozycję taką czy inną w
              mieście i mająca w małym stopniu wpływ na rozwój miasta ( wspomniani już
              Chińczycy, którym odbija się nie tylko chińskim ryżem). Widać miastu zależy
              bardzo na tym, żeby szkoła ta się rozwijała, bo przecież nie poślą dzieci do 113
              (nowy dwór), która nie jest przystosowana do kształcenia w takim a nie innym
              systemie edukacyjnym. Wydaje Ci się, że to takie proste ?? Poczytaj sobie o
              programach, kosztach, i innych formalnościach, które towarzyszą przy
              zakładaniu takiej szkoły. To, że czesne jest takie wysokie to wcale nie znaczy,
              że ludzie biorą je do swoich kieszeń, że pieniądze sa obracane na giełdzie, albo
              inwestowane w nieruchomości, nie wykorzysytwane przez fundację ( jak mi nie
              wierzysz to poczytaj sobie o fundacjach NON PROFIT, może się dowiesz czegoś
              nowego i nie będziesz, chlapał na lewo i prawo bez zdania racji). Mi na zdobycie
              tych informacji starczyło kilka godzin. Mam nadzieje, że kończąć dwa fakultety
              dasz sobie z tym i Ty radę. Widze ze jesteś kumaty, masz internet to mozesz
              sobie znaleźć wszelkie informacje.

              Jeśli nie udało Ci się nic zmienić przez ostatnie 16 lat to i wątpie, żeby Ci
              się udało zmienić to teraz.

              Tak btw. ze szkołą nie mam aktualnie nic wspólnego, mozesz sobie pisac co
              chcesz, nie należe do jej struktur, ale szkoda mi tego, że publicznie jakby nie
              było obrzucasz moje dziecięce lata, które spędziłem w tamtym budynku, pierwsze
              dni, znajomości, obowiązki, naukę samodzielności i systematyczności, i wielu
              innych rzeczy, które ukształotwały mnie na taką osobę jaką jestem teraz. Nie
              wykluczone, że jak bede miał dzieci to posle je też do tej szkoły, która
              nauczyła mnie tak wiele.

              Co do dużych szkół na nowym dworze to chodziłem tam do liceum, wiec wiem jak to
              jest. Nie żałuje ani jednego dnia z 'prywatnej' szkoły ani ze zwykłej
              państwowej. I jedna i druga dała mi wiele. Z tymże, do niektórych rzeczy lepiej
              jest dorosnąć, niektóre ominąć, a na inne wogóle nie zwracać uwagi.

              Najsmutniejsze w Twojej postawie jest to, że wyrażasz się negatywnie, a w
              zasadzie nie wiesz jak tam jest. Bo nie byłeś nigdy uczniem takiej szkoły. Twoje
              makiaweliczne podejście mnie przeraża. Niech Ci, którzy mają lepiej, będą mieli
              gorzej. I to wszystko za pomocą nie tylko Twojej postawy, ale i sąsiadów, którzy
              robią to dla Waszego świętego spokoju. Bo wątpie żeby przeszkazdało to np
              ludziom, którzy sami posyłali dzieci do tej szkoły (sam chodziłem z kolegą do
              tej samej szkoły, który mieszkał raptem kilka domów dalej) i o dziwo im to nie
              przeszkadza/przeszkadzało. Wiem, że obecnośc szkoły jest uciążliwa, ale może
              przez ten okres czasu wartobyło się do tego przyzwyczaić.

              P.S.
              Mieskanie w bloku też nie jest przyjemne, vide wczoraj impreza studencka nad
              moją głową. 15 osób litry alkoholu, darcie się na cały głos, śpiewanie, muzyka,
              łażenie po klatce schodowej, szczekające psy, coś jeszcze ??
              I nie dzieje się to raz na ruski rok
              Są ludzie, którzy mają więszke prolemy niż samochody, dzieci, piłki, grządki, i
              kawałek polanki ogrodzonej.

              Nie mam zamiaru już Ci więcej odpisywać, bo niestety, ale widzę, ze jesteś
              strasznie przesiąknięty tą "tanią sensacją". Pewnie codziennie przy obiedzie,
              jedząc rosołek, omawialiście dzień z życia szkoły za płotem.
              Powinieneś się cieszyć, że siedzisz w UK i masz Beyzyma w d... Przecież teraz Ci
              już nie przeszkadzają.
              • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 16.10.06, 19:46
                > To ze jesteś starszy , chodziłeś na dwa fakultetu nie znaczy wcale ze masz
                praw
                > o
                > do wywyższania się , chyba że w ten sposób wyładowujesz swoje kompleksy.

                Nie musze sie wywyzszac, nie musze wyladowywac kompleksow. Ale przepraszam ze
                urazilem, jezeli od Twojego pisania rece mi opadly i napisalem cos bardziej
                soczyscie. Postaram sie teraz pisac bezosobowo i kulturalnie.


                > Pisząc posta wcześniejszego chciałem w kulturalny sposób wyjaśnić kilka
                kwestii,
                > stereotypów wyimagonowaych opinii na temat "wszystkich" (jakbym mógł to bym
                > podkreślił) uczniów szkoły.

                Nie wiem, co tutaj jest do dyskusji. Obojetnie JAKIE dzieci to beda, dzieci
                beda zawsze halasowac, bo to sa dzieci. Nawet w Korei Polnocnej dzieci halasuja
                w szkole w przerwach miedzy zdobywaniem nauk Ukochanego Przywodcy. A zatem
                jakiekolwiek by to dzieci nie byly beda halasowac. A halas jest uciazliwy dla
                okolicznych mieszkancow.

                Chciałem Ci powiedzieć, że jestem zwykłym
                > człowiekim, ze zwykłej rodziny. To że skończełem tę szkołę nie znaczy wcale ze
                > jestem gorszy, od Ciebie czy od Twojej rodziny.

                Nic takiego nie pisalem. Z pelna odpowiedzialnoscia moge nawet powiedziec, ze
                miales pod wieloma wzgledami lepiej niz ja, chodzacy do panstwowej podstawowki.
                Z drugiej jednak strony umknelo Ci pare doswiadczen zyciowych ktore mozna nabyc
                tylko tam - temu chyba nie zaprzeczysz. Nawet jezeli te doswiadczenia to
                chodzenie do klasy z banda mlodocianych kiboli - zawsze mozna sie czegos
                przydatnego w zyciu nauczyc. Nie jestem jednak zazdrosny. To nie jest kwestia
                szkolnictwa. To jest kwestia uciazliwosci tej wlasnie jednej konkretnej szkoly
                w tym wlasnie jednym konkretnym miejscu. Dlatego proponuje porzucic galaz
                dyskusji o tym, kto mial gorzej a kto lepiej i zajac sie istotna sprawa, czyli
                tym, czy poniemiecka willa w dzielnicy willowej zbudowana jako budynek
                mieszkalny jest dobrym miejscem na szkole, czy nie.

                Jednak jeszcze dodam - zeby bylo jasne - nie jest istotne dla sprawy ile kto ma
                fakultetow w mojej rodzinie. Gdybysmy prowadzili rodzinny biznes polegajacy na
                dzierzawie szaletu publicznego, mielibysmy takie samo prawo do zycia w spokoju
                w naszym wlasnym domu jak kazdy inny czlowiek. Dla sprawy nie jest istotne, czy
                przez halas nie moglem nauczyc sie astrofizyki, czy moze nie moglem podliczyc
                ile jestesmy winni za papier toaletowy.

                > więc lepiej jest naganiać, podżegać, buntować sąsiadów, zbierać podpisy,
                > kablować na straż miejską, policję i wszelkie inne służby mogące tylko i
                > wyłącznie zrobić źle szkole zamiast spokojnie porozmawiać, dojśc do
                konsensusu
                > i
                > znaleźć kompromis.

                Z powyzszej wypowiedzi wynika, ze:
                - uwazasz, ze pozostali mieszkancy okolicy palaja miloscia do szkoly, i tylko
                dzieki naszemu podjudzaniu nastawili sie do niej wrogo
                - zbieranie podpisow, czyli wyrazanie opini pewnej zbiorowosci obywateli,
                zgodnie z idea spoleczenstwa obywatelskiego jest czyms niewlasciwym w
                demokratycznym kraju
                - informowanie sluzb powolanych do walki z nieprzestrzeganiem prawa o tym, ze
                ktos nie przestrzega prawa jest czyms nagannym (bo taka wymowe ma
                wyraz 'kapowanie')
                - nasza walka o prawo do swietego spokoju ma na celu tylko i wylacznie
                zrobienie na zlosc szkole.

                Sytuacja w ktorej szkola otrzymala by od miasta
                ˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙ylby koprzystny dla obu stron
                sporu - szkola miala by wreszcie przyzwoite warunki, a mieszkancy spokoj.

                > znaleźć kompromis. Widać, że nie do końca umiesz czytać. Jak jest napisane
                > dzierżawa co wedłu słownika oznacza ni mniej ni więcej jak to: "umowa, na mocy
                > której dzierżawca użytkuje cudzą rzecz ruchomą albo nieruchomą lub prawo i
                > pobiera z nich dochody za zapłatę określonego czynszu." Nie masz sie co bać.
                > Polanka wróci do swojej starej, pierwotnej funkcji (trawnika, do wypróżniania
                > zwierzątek) i będzie wtedy fantastycznie. Dzieci się bedą bawiły, i wygląd się
                > zmieni diametralnie. A ze trwa to już 16 lat to nie jest wina szokły.
                Widoczeni
                > e
                > tak się składają okoliczności.

                Tak sie sklada, ze dobrze umiem czytac. Tylko jednak mam rowniez pewne
                doswiadczenie zyciowe. Otoz wiem, ze nasze wladze wykorzystuja rozne kruczki
                prawne aby zrobic cos nie zawsze zgodne z prawem tudziez wola spoleczenstwa.
                Podam tylko dwa przyklady:
                1. Swiatynia Opatrznosci Bozej. Jak wiemy nielegalne jest budowanie kosciolow
                za panstwowe pieniadze. Wiemy tez, ze ludzie nie palaja miloscia do tej idei,
                bo gdyby palali, to wystarczylo by w zupelnosci skladek wiernych - spojrz ile
                co roku uzbiera sie z okazji finalu WOSP, a swiatynia buduje sie przez wiele
                lat. Wiec co robi nasz rzad? Znajduje kruczek prawny, i okazuje sie, ze
                swiatynia opatrznosci bozej bedzie takze muzeum Kardynala Wyszynskiego, a juz
                dotowanie muzeow jest ok. Nazwalo sie to inaczej, mozesz sprawdzic w slownikach
                i kodeksach ze pozornie jest wszystko ok. Ale fakt pozostaje faktem - jakby nie
                nazwac budowa swiatyni zostala wspomozona pieniedzmi z budzetu.
                2. Fontanna w rynku. Choc mi sie ona akurat podoba byly zastrzezenia
                konserwatorskie. Nie bylo mozliwosci legalnego jej postawienia. Postawiono wiec
                ja tymczasowo na 5 lat. Chcialbym zwrocic uwage, ze 5 lat juz dawno minelo. Coz
                to sie stalo takiego? Ano przedluzono 'czasowosc'. W koncu ludzie sie
                przyzwyczaja i nawet nie zauwaza, jak za ktoryms razem czasowosc stanie sie
                staloscia. To jest stosowanie metody faktow dokonanych.

                A teraz pomysl jeszcze od strony ekonomicznej: jaki interes ma dzierzawca w
                tym, zeby ladowac mnostwo pieniedzy w remont obiektu, ktory jedynie uzytkuje
                tymczasowo? Zaden. Skoro wiec wladowano w remont grube miliony dzierzawca musi
                byc pewny, ze zostanie tam co najmniej tak dlugo, zeby mu sie ten wklad
                zwrocil.

                Polacz te kilka faktow...

                > Wiem, że dopóki Ty i Twoja rodzina nie obejmie tej działki, budynku, lub
                > inicjatywy co tam zrobić to i tak nie będziesz zadowolony.

                Przejrzales mnie! Chcemy przejac ten budynek na wlasnosc :-) I urzadzic tam
                agencje towarzyska. Tylko o to nam chodzi, a walka z uciazliwoscia jest tylko i
                jedynie przykrywka dla naszych niecnych dzialan!

                Ech, to jest dopiero absurdalne oskarzenie.

                > Wierz mi czy nie, ale Wy też z pewnością jesteście uciążliwi dla tej szkoły.

                To cos nowego - ludzie, ktorzy chca normalnie mieszkac, w ciszy i spokoju, moc
                w kazdej chwili wyjechac ze swojego garazu bez koniecznosci szukania nie zawsze
                uprzejmego wlasciciela pojazdu blokujacego ich wjazd i nie miec tratowanego
                kilka razy dziennie ogrodka sa ludzmi uciazliwymi dla otoczenia...

                > Kablują gdzie się da a tak w zasdzie to nie ma się czego przyczepić. Czasy
                kiedy
                > za flaszkę się załatwiało wszystko już sie skończyły z kilkanaście lat temu
                > (vide, któryś z Twoich postów).

                Jest to odwazna teoria w swietle niedawnych wydarzen politycznych tudziez
                faktu, ze niedawno pod zarzutem czerpania nielegalnych korzysci za lamanie
                prawa (jakim jest poswiadczanie nieprawdy o umiejetnosciach kandydatow na
                kierowcow) zostalo aresztowanych 10, jesli dobrze pamietam, egzaminatorow na
                prawo jazdy. Czytasz moze gazety?

                Z małej szkółki zrobiła się dosyć mocna,
                > stabilna i dobrze działająca szkoła, mająca swoją pozycję taką czy inną w
                > mieście i mająca w małym stopniu wpływ na rozwój miasta

                Ciekawe dlaczego inne male szkolki pozostaly malymi szkolkami. Moze dlatego, ze
                nie maja wsparcia miasta kosztem jego mieszkancow?

                Jezeli chodzi zas o to, co wiem o zakladaniu szkol, to wiem bardzo duzo, jako
                ze miedzy innymi moja szkola powstala miedzy innymi wlasnie dzieki spolecznej
                pracy mojej mamy. Jednak wiem tez dzieki temu to, ze nie do konca powinno to
                tak wygladac jak wyglada.

                W fundacjach non profit to ja nawet dzialalem. Napisalem takze kiedys artykul o
                tym, j
              • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 16.10.06, 20:01
                Cos mi sie popsulo, korzystam z kafejki. Na szczescie sie wyslalo.

                Tak wiec: w fundacjach non profit to z jednej strony sam dzialalem (WOSP miedzy
                innymi) a z drugiej napisalem kiedys artykul o tym, jak sie w takich
                organizacjach robi przewalki. Po czym prowadzilem wspolne sledztwo z jednym z
                dziennikarzy GW - w koncu zaden material z tego nie powstal, ale co sie
                dowiedzialem, to moje. Tak wiec: zyjemy w polsce i to, ze fundacja jest non
                profit wcale nie znaczy, ze jest czysta jak lza. Choc oczywicie fakt, czy ktos
                zarabia na WSE czy nie, nie ma sie nijak do kwestii, ze szkola jest uciazliwa
                dla okolicy.

                > Tak btw. ze szkołą nie mam aktualnie nic wspólnego, mozesz sobie pisac co
                > chcesz, nie należe do jej struktur, ale szkoda mi tego, że publicznie jakby
                nie
                > było obrzucasz moje dziecięce lata, które spędziłem w tamtym budynku, pierwsze
                > dni, znajomości, obowiązki, naukę samodzielności i systematyczności, i wielu
                > innych rzeczy, które ukształotwały mnie na taką osobę jaką jestem teraz. Nie
                > wykluczone, że jak bede miał dzieci to posle je też do tej szkoły, która
                > nauczyła mnie tak wiele.

                Cieszy mnie, ze miales okazje tak wiele skorzystac dzieki tej szkole. Szkoda,
                ze mi dzieki tej szkole nie bylo dane korzystac np. z mojego garazu czy ogrodu
                w takim zakresie, w jakim mam do tego prawo... Mam tez nadzieje, ze kiedy
                bedziesz posylac dzieci do tej szkoly, bedzie sie juz ona miescila gdzie
                indziej. Bo przeciez jest ona tam tylko tymczasowo, czyz nie? ;-)

                > Jeśli nie udało Ci się nic zmienić przez ostatnie 16 lat to i wątpie, żeby Ci
                > się udało zmienić to teraz.

                Niestety obawiam sie, ze mozesz miec racje. Jest to jeden z wielu powodow,
                powodujacych tak wielka migracje mlodziezy na wyspy. Tutaj ostatnio zostalem
                zaczepiony przez faceta w uniformie sluzb miejskich ktory wreczyl mnie ulotke
                zapraszjaca mieszkancow mojej okolicy do wypowiedzenia sie na temat planowanego
                domu opieki dla bylyuch wiezniow. Powiedzialem, ze nie bardzo moge przyjsc, bo
                nie jestem nawet rezydentem w UK. Powiedzial mi na to: ale przeciez tu
                mieszkasz, placisz podatek miejski, masz prawo wypowiedziec swoje zdanie. W
                polsce bedac nawet obywatelem i wlascicielem sasiedniej dzialki nie masz
                zadnego wplywu na to, co sie dzieje w okolicy. A do tego urzednicy miejscy
                klamia w zywe oczy mowiac, ze nigdy nie spotkali sie z sygnalami o uciazliwosci
                danej szkoly...

                > Najsmutniejsze w Twojej postawie jest to, że wyrażasz się negatywnie, a w
                > zasadzie nie wiesz jak tam jest. Bo nie byłeś nigdy uczniem takiej szkoły

                Zrozum: dla mnie nie jest istotne, ze to jest wspaniala szkola. Ona jest po
                prostu w zlym miejscu. Moglby tam byc zamiast szkoly zaklad recyklingu odpadow
                z garbarni - tak samo bym protestowal! Liczy sie uciazliwosc dla otoczenia. I
                tyle.

                makiaweliczne podejście mnie przeraża. Niech Ci, którzy mają lepiej, będą mieli
                > gorzej.

                Hm. A moze po prostu zamiast wielkich slow zauwaz, ze kazdy ma prawo do
                swietego spokoju i korzystania ze swojej wlasnosci?

                > Są ludzie, którzy mają więszke prolemy niż samochody, dzieci, piłki, grządki,i
                > kawałek polanki ogrodzonej.

                Oczywiscie. A w Etiopii dzieci nie maja co jesc. Oznacza to, ze nie mam prawa
                pojsc na piwo.

                > Nie mam zamiaru ju%˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙˙ ale widzę, ze jesteś
                > strasznie przesiąknięty tą "tanią sensacją".

                nie masz zamiaru mi odpisywac, bo jestes nadetym bubkiem, ktory woli pozostawic
                po sobie napisany z wyzszoscia post pelen madrych slow powyzej czterech sylab i
                cytatow z encyklopedii niz wdac sie ze mna w dyskusje na argumenty.

                A co do dyskusji: probowales kiedys dyskutowac na takim poziomie:
                - przepraszam, ale zastawil mnie pan, a wlasnie chde wyjechac
                - a co mnie to obchodzi
                - prosze pana, zaparkowal pan w niewlasciwym miejscu, czy chce pan, zebym
                wezwal policje?
                - odpie..sie gnoju

                (Jest to przyklad rozmowy, jaka mialem okazje przeprowadzic z rodzicami Twoich
                kolegow, a byc moze i Twoich. Szczegolnie pozdrawiam pana z ciemnozielonego
                mercedesa vito z reklama agencji celnej).
    • Gość: czytacz Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 11:59
      Pytanie czysto merytoryczne do rzetelności dziennikarki:
      W piątek w gazecie napisane było, że szkoła tam nie wybuduje boiska, a trawnik
      będzie tylko terenem rekreacyjnym. A teraz czytam, że boisko będzie?!
      To jak to jest - w piątek napisano, że boiska nie będzie, a w sobotę już będzie?
    • Gość: Realistka 7 polskich grzechów głównych IP: *.e-wro.net.pl 14.10.06, 12:39
      Widzę, że "duch w narodzie nie ginie"
      40 lat socjalizu utrwaliło naszą narodową cechę, o której tak pięknie mówi
      dowcip o piekle, kadziach (gdzie gotują się różne narody) i o tym, że Polacy
      nie potrzebują strażników, sami się pilnują, żeby ktoś z nich się nie wychylił.

      Skąd taka nienawiść do bogatch? A właściwie - do bogatszych od nas samych tylko.
      Proletariacka potrzeba równości za wszelką cenę? A może pycha "narodowa",
      podszyta zawiścią?

      Może niektórzy niech po prostu zaczną lepiej się uczyć i myśleć o wykształceniu
      dla swoich dzieci, zamiast narzekać? Pracy we Wrocławiu coraz więcej, coraz
      bardziej potrzebni wykształceni ludzie po studiach - dalej, kształcić się!
      Zdobywać wiedzę! Jeżeli już nie Ty, to Twoje dziecko! Umożliw mu to, to jego
      szansa. A może niedługo ono, gdy dorośnie, kupi sobie trawnik w centrum
      Wrocławia, bo go będzie na to stać!


      Ponoć nauką i pracą narody się bogacą!
      Inne narody - tak, ale czy Polacy? Zobaczymy.


      Pzdr.
      • tomek854 Re: 7 polskich grzechów głównych 14.10.06, 15:39
        Droga realistko.

        Przejedz sie do innych krajow i zobacz, czy bogaci ludzie tam zabieraja
        wlasnosc publiczna, czy moze buduja sobie bogata szkole dla bogatych dzieci na
        swoim wlasnym gruncie.

        Wtedy mozemy podyskutowac.

        Pozdrawiam z Wielkiej Brytani, gdzie akurat jest mnostwo elitarnych szkol dla
        bogatych, i dziwnym trafem zadna z nich nie miesci sie na skwerku w mojej
        okolicy...
        • Gość: obserwator Re: 7 polskich grzechów głównych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 15:47
          Ale wczoraj w gazecie napisali
          (miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3681684.html), ze ten trawnik, ktory
          nalezy do miasta, miasto uzyczylo szkole. Wiec jednak bogaci nie "zabrali".
          • tomek854 Re: 7 polskich grzechów głównych 14.10.06, 17:40
            Oj, ale mnie nie interesuje jak to sie ladnie nazywa.

            Ja wiem, ze to jest sytuacja w ktorej tymczasowo umieszczona tam szkola dostaje
            tymczasowo uzyczony przez miasto trawnik.

            Ale w praktyce jest to tak, ze od 15 lat istnieje tam szkola w budynku zupelnie
            do tego nie przystosowanym (to willa z drewnianymi stropami, bez sali
            gimnastyczej, bez wyjscia przeciwpozarowego!) i pomimo sprzeciwu mieszkancow. A
            miasto nie dosc, ze nie liczy sie zupelnie ze zdaniem rady osiedla, to jeszcze
            BEZ ZADNYCH KONSULTACJI ogranicza okolicznym mieszkancom dostep do terenow
            zielonych.

            Moga to sobie nazywac jak chca, ale w praktyce wlasnie do tego sie to
            sprowadza.
            • Gość: błe Re: 7 polskich grzechów głównych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.06, 13:59
              Nie no, jakiś czas temu wydawałeś mi się rozsądnym, myślącym facetem. Ale Ty
              jesteś po prostu kolejnym Polaczkiem, co nie da nic od siebie, ale wszystkiego
              by chciał, a zwłaszcza wygód. Klasyczny materiał na emigranta i karierę od
              zmarnowanych studiów za polskie podatki, do kierowcy ciężarówki spłacajacego tę
              forsę innemu krajowi.
              • tomek854 Re: 7 polskich grzechów głównych 16.10.06, 20:04
                No pewnie. A powinienem siedziec w Polsce, uczyc fizyki w gimnazjum na nadodrzu
                za 870 zlotych na reke i nawet nie moc pojsc do parku gdzie spedzalem swoje
                dziecinstwo ;-)
                • Gość: błe Re: 7 polskich grzechów głównych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.06, 09:51
                  Ktoś zaorał cały teren od jednej górki do drugiej i zalał betonem?
                  • tomek854 Re: 7 polskich grzechów głównych 17.10.06, 16:26
                    Widzisz? Nawet nie masz pojecia o jakim parku mowa. Ale szczekasz smialo...
                    • Gość: błe Re: 7 polskich grzechów głównych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.06, 10:30
                      Tam jest jeden wielki park tak naprawdę, nie gadaj głupot. Musisz mieć wyjście
                      do parku prosto z łazienki? Sto, czy dwieście metrów dalej masz prawie las, a
                      rzucasz się o cztery ary jednej alejki.
                      • tomek854 Re: 7 polskich grzechów głównych 18.10.06, 21:46
                        Dzieci ze szkoly maja do tego parku 15 metrow blizej niz ja. Dlaczego one nie
                        moga tam pojsc?

                        One sa pod opieka nauczycieli. A dzieci z osiedla bawia sie same. Dlatego wazne
                        jest, zeby rodzice mogli miec je na oku. A wiec - zeby mogly bawic sie najblizej
                        domu.

                        Jak bylem maly cala nasza paczka miala pozwolenie zabawy tylko do pierwszej
                        alejki - bo wraz z 'malym okolem' i 'duzym okolem' byl to caly teren, na ktorym
                        nie musielismy przekraczac zadnej jezdni.
    • onan_barbazynca Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 14.10.06, 13:54
      "Jeśli mam wybierać między kawałkiem trawnika a wielkimi inwestycjami, to
      oczywiście wybieram to drugie. Oddam każdy trawnik dla dobra i przyszłości tego
      miasta."

      I tu drastycznie rozmijają się nasze wizje miasta. Nie chcę inwestycji za cenę
      stworzenia z tego miasta betonowej dżungli bez skrawka zieleni(np. nowa wizja
      pl. Grunwaldzkiego, teren przy galerii Czarneckiego, tereny między poltegorem a
      hotelem).
      Każdy kto choć trochę grał w simcity wie, że nie można stawiać samych drogich
      rezydencji i sklepów:)
      Jeśli dalej będziemy szli w kierunku szklanych biurowców, drogiej komunikacji,
      elitarnych osiedli, to wkrótce nie będzie ludzi do pracy w sklepach (to już
      widać), do sprzątania, remontów itp. Zostaną sami prezesi i kierownicy, a miasto
      straci swój charakter.
      • Gość: Realistka ... dla dobra Wrocławia IP: *.e-wro.net.pl 15.10.06, 16:11
        > Jeśli dalej będziemy szli w kierunku szklanych biurowców, drogiej komunikacji,
        > elitarnych osiedli, to wkrótce nie będzie ludzi do pracy w sklepach (to już
        > widać), do sprzątania, remontów itp. Zostaną sami prezesi i kierownicy, a
        miast
        > o
        > straci swój charakter.

        Opamiętaj się, człowieku, wolisz stać w miejscu? Rozwój przeszkadza Ci
        najwyraźniej, a ja akurat nie wyobrażam sobie, żeby Wrocław miał zostać jakimś
        prowincjonalnym osiedlem bez przyszłości.
        Nie sądzę, żeby miasto zatraciło swój charakter, nie będziemy przecież wyburzać
        Rynku, czy orać po parkach, nawet, gdyby komuś taki durny pomysł wpadł do
        głowy - mieszkańcy na to nie pozwolą.


        > Nie chcę inwestycji za cenę
        > stworzenia z tego miasta betonowej dżungli bez skrawka zieleni(np. nowa wizja
        > pl. Grunwaldzkiego, teren przy galerii Czarneckiego, tereny między poltegorem
        a
        > hotelem).

        Uprzedzam: żadne miasto - poza jakimś małym, wyidealizowanym - nie składa się
        wyłącznie z zieleni i uroczych domków jednorodzinnych. Oczywiście mam na myśli
        miasto, które z czegoś żyje i daje pracę swoim mieszkańcom.

        Wrocław ma dużo zieleni - i Bogu dzięki za to.
        Ale tak się składa, że Wrocław NIE MA jeszcze wielu "drogich rezydencji i
        sklepów", że "biurowców" i "elitarnych osiedli" i tak mamy jak na lekarstwo.
        Jeżeli chcemy, żeby biznes się we Wrocławiu zatrzymał na dłużej, trzeba
        zbudować dla niego biura i siedziby, sklepy, centra biznesu i hale
        wystawiennicze. Trochę betonu - niestety - na to trzeba. Oczywiście nie
        zapominam o zieleni, ale np. wokół Arkad Świdnickich akurat po prostu nie ma na
        nią miejsca.

        Poza tym: bez obawy, do "betonowej dżungli" jeszcze nam baaardzo daleko i nie
        sądzę, żeby kiedykolwiek nam to groziło w takim wymiarze, żeby z tego powodu
        płakać.

        A jeżeli chcesz mieszkać w oazie wyłącznie ciszy i spokoju, z dala od biznesu i
        centrów handlowych – dobrze radzę, wynieś się poza Wrocław. Wtedy i wilk będzie
        syty, i owca cała. Tam wciąż jeszcze można znaleźć niezbyt drogie miejsca do
        życia. Ja akurat zamierzam :-)


        Pzdr.

        • tomek854 Re: ... dla dobra Wrocławia 15.10.06, 16:56
          > Opamiętaj się, człowieku, wolisz stać w miejscu? Rozwój przeszkadza Ci
          > najwyraźniej, a ja akurat nie wyobrażam sobie, żeby Wrocław miał zostać
          jakimś
          > prowincjonalnym osiedlem bez przyszłości.

          Miasto nie ma tylko miastem z przyszloscia, ale takze miastem do zycia w nim
          ludzi tu i teraz.

          > Nie sądzę, żeby miasto zatraciło swój charakter, nie będziemy przecież
          wyburzać
          >
          > Rynku, czy orać po parkach, nawet, gdyby komuś taki durny pomysł wpadł do
          > głowy - mieszkańcy na to nie pozwolą.

          Hmmm. Orac po parkach to nie. A co powiesz na zagrodzenie kawalka parku i
          odebraniu go ludziom? Bo to sie wlasnie dzieje. Mieszkancy sie buntuja - miasto
          ma to gdzies. Pierwszy wylom juz jest zrobiony. Ja wiem, ze ten parczek to nic
          w porownaniu do Szczytnickiego. Ale jak mowi przyslowie 'od rzemyczka do
          koniczka'...
        • ludendorf D o k ł a d n i e 20.10.06, 16:28
          Realistka 100% racji. Prawdziwe metropolie mają wiele oblicz. Aby każdy znalazł
          coś dkla siebie I klimatyczne stare miasta, zabytki, urokliwe zakątki i parki,
          teatry, opery, kina, galerie, osiedla jednorodzinne, Oraz CENTRA HANDLOWE,
          BIóROWCE, OSIEDLA DLA BOGATYCH (no a jak!!!!! prezesi firm i central nie będą
          mieszkać w jakiś tam kamieniczkach) NO I MIęDZYNARODOWE SZKOłY DLA DZIECI TYCHżE
          PREZESóW. Wielu osobą to sie nie musi podobać no ale nie ma innej drogi rozwoju.
          Inaczej z miasta robi się skansen!!!!!! Nie ma prezesów nie ma miejsc pracy, nie
          ma rozwoju jest marazm i narzekanie jak np w Szczecinie. :P&^%$&^%$^ Jak ktoś
          tego nie akceptuje to pozostaje tylko wyjazd na wieś. No i pryecież nie można
          przedkładać interesu garstki mieszkańców osiedla dla interesu reszty
          mieszkańców. Niestety taka prawda^%&^%$&^%
          • tomek854 Re: D o k ł a d n i e 20.10.06, 20:50
            Tylko ze w normalnych krajach osiedla dla bogatych nie powstaja kosztem biednych.
    • Gość: halorobert Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 14:28
      Spokoloko, ale włsnie młoda kobieta zrobiła prawie pod moinmi drzwiami- kupę
      Obok wynajmuje lokal na sklep. Ma może 20 lat. W sklepie nie ma zabezpieczeń
      socjalnych. Przyszla i zrobiła, nie mówiła że nie,ale Policja nie przyjechała.
      My ją pilnowaliśmy.
      W piwnicy.Ktoś jej dał sklep za 5 zł.Gdzie ten PIP , SANEPID?-nie ma nic.
      Ciekawe , co zrobiłby Szef .. , gdyby co dugi dzień znalazł " konkrementy"
      pod swoimi drzwiami.

      • Gość: potrzeba Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 20:44
        ale ona chciala kupe
    • kolopoludnie Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 14.10.06, 21:54
      Pani Joanno to wielka odwaga pisać takie artykuły, jesteśmy za panią.Będziemy
      starali się dopomuc tym ludziom,a pani artykuły będę czytał od deski do
      deski.K.Czyż
    • Gość: Citymen Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.korbank.pl 14.10.06, 23:16
      Szczerze mowiac - zaskoczony jestem wiekszoscia opinii. Znajac ludzi, a
      obserwujac jak spedzaja czas - twierdze ze nie potrafia docenic zieleni. NIe
      wiem dla czego, ale zbyt czesto widze wyalajace sie psy na trawnik. W moich
      oczach wyglada to tak jakby psom publiczny szalet robic. Niby jest przepis
      gminny ktory mowi o sprzataniu po psach a jakby nikt sie tym nie przejmowal.
      Wole aby taki trawnik dzieci stratowaly niz by smierdzialo mi przed oknami. A
      jak ludzie szanuja miejskie tereny to zapraszam niedowiarkow w rejon dziedzincow
      przy Traugutta, Kosciuszki, Nowowiejskiej. Ludzie, ktorzy za pol darmo dostali
      mieszkania uwazaja, ze nalezy ich dopieszczac przez reszte zycia, remontujac im
      mieszkania, wymieniajac drzwi, malujac klatki schodowe. Sorry - nie potrafie
      czegos takiego zrozumiec. Zaden cwaniak nie kupi w Castoramie 10L farby i nie
      pomaluje chocby wokol swojego mieskzania. Woli splunac na klatce schodowej a
      potem wypowiedziec sie do dziennikarza , ze "miasto nic nie robi". NIe powiem
      gdzie mam takich ludzi. Dlatego - z powodu takiego poszanowania rzeczy - jestem
      za tym aby nie psuc samopoczucia obcokrajowcom. Wchodza do naszego miasta ze
      swoim kapitalem, fakt robia pieniadze - ale dzieki temu to nasze miasto zyskuje.
      A wsrod niektorych mieszkancow nie ma za grosz pokory. Ile to tego trawnika
      beda wykorzystywac? Pare m kw. ? No dajcie ludzie spokoj! Jesli chcecie pogonic
      inwestorow zrobcie sobie wycieczke po zabitych dechami malych miastach. Dzwon
      koscielny slychac, pijaczkow pod sklepem ..... A wszystko niszczeje, tynki
      odpadaja, szaro buro - ale Polsko! A tą szarancze pijaczyn z trojkata
      bermudzkiego - to pogonilbym za granice miasta z zakazam powrotu. Wlasnie taki
      element psuje obraz grodu. Szkoda mi juz pisac....
      • Gość: Paweł Z. Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.os1.kn.pl 15.10.06, 20:59
        Obsrywanie parków i placów zabaw przez psy to jeden temat, a oddawanie parku
        prywatnej firmie przez miasto to drugi. Oba jednak pokazują arogancję władz w
        stosunku do mieszkańców - egzekwowanie elementarnych przepisów porządkowych od
        właścicieli psów olewają, bogatym zaś bez oporu oddają własność publiczną.
    • Gość: elczy Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 23:59
      Obserując co tam się dzieje to lepiej żeby szkoły tego typu były w takich
      spokojnych miejscach z prakycznie zerowym ruchem kołowym, jak ul. Ojca Beyzyma -
      co te Koreanki wyprawiają w swoich czarnych peżocikach woła o pomstę do nieba.
      Swoimi nieskoordynowanymi manewrami powodują spore zagrożenie zarówno dla
      użytkowników ruchu na Beyzyma jak i dla siebie, i swoich pociech.

      Z drugiej jednak strony nie można zaakceptować takiego służalczego modelu
      relacji miasto-inwestor, gdzie w jakiś dziwnych okolicznościach zawłaszcza się
      _publiczną_ infrastrukturę dla potrzeb wąskiej grupy uprzywilejowanych. Miasto
      może dać działkę (z budynkiem lub bez) i na tym jego rola się powinna
      zakończyć. Nie może być tak, że publiczny basen, sala gimnastyczna czy alejka
      parkowa mają być odizolowane i "zarezerwowane" dla grupki ludzi. Trzymając się
      logiki pana Najnigiera może w ogóle wydzielmy po 1 pasie na Grabiszyńskiej czy
      Hallera dla inwestorów i ich rodzin.

      Każdy, kto bywa "na alejce" i zna troszeczkę Grabiszynek musi zazgrzytać zębami
      na wiadomość, że jakaś jej część zostanie ogrodzona i wydzielona. Takich rzeczy
      nie można robić większej urbanistycznej całości jaką w tym wypadku jest
      Grabiszynek. To bardzo niezdrowy i niebezpieczny precedens.
      • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 15.10.06, 17:05
        > Obserując co tam się dzieje to lepiej żeby szkoły tego typu były w takich
        > spokojnych miejscach z prakycznie zerowym ruchem kołowym, jak ul. Ojca
        Beyzyma
        > -
        > co te Koreanki wyprawiają w swoich czarnych peżocikach woła o pomstę do nieba.
        >
        > Swoimi nieskoordynowanymi manewrami powodują spore zagrożenie zarówno dla
        > użytkowników ruchu na Beyzyma jak i dla siebie, i swoich pociech.

        Wbrew pozorom ulica Beyzyma NIGDY nie byla ulica z 'praktycznie zerowym ruchem
        kolowym'.

        Jest to jedna z dwoch glownych drog prowadzacych do 'glebszego' Grabiszynka - i
        jako jedyna nie jest strefa uspokojonego ruchu. Poruszaja sie po niej autobusy
        miejskie (przegubowce linii 119), dojezdzaja ciezarowki dostarczajace towar do
        sklepow na Blacharskiej na przyklad, jest to jedyny sensowny wyjazd na miasto
        dla mieszkancow Stolarskiej, Slusarskiej, Tapicerskiej, Pilnikarskiej,
        Monterskiej, Blacharskiej...

        NIe na prozno postawiono zakaz postoju - stoi on (a przynajmniej stal do
        niedawna) zaraz za skrzyzowaniem z ulica Podroznicza. Po prostu parkujace po
        obu stronach drogi samochody (w tym, te po lewej, ktore blokuja w ten sposob
        chodnik nie wiem czy majacy nawet przepisowe 1.5 metra) skutecznie
        uniemozliwialy wyminiecie sie nie tylko autobusow ale takze czesto mniejszych
        pojazdow.

        Oczywiscie Straz Miejska nigdy nie byla zainteresowana wymuszeniem na
        kierowcach respektowania tego zakazu...

        > Z drugiej jednak strony nie można zaakceptować takiego służalczego modelu
        > relacji miasto-inwestor, gdzie w jakiś dziwnych okolicznościach zawłaszcza
        się
        > _publiczną_ infrastrukturę dla potrzeb wąskiej grupy uprzywilejowanych.
        Miasto
        > może dać działkę (z budynkiem lub bez) i na tym jego rola się powinna
        > zakończyć. Nie może być tak, że publiczny basen, sala gimnastyczna czy alejka
        > parkowa mają być odizolowane i "zarezerwowane" dla grupki ludzi. Trzymając
        się
        > logiki pana Najnigiera może w ogóle wydzielmy po 1 pasie na Grabiszyńskiej
        czy
        > Hallera dla inwestorów i ich rodzin.

        O tak, to dobry plan. Przeciez jest 21 wiek, nie mozemy pozwolic na to, aby
        inwestorzy przybywajacy do naszego pieknego miasta stali w korkach...

        > Każdy, kto bywa "na alejce" i zna troszeczkę Grabiszynek musi zazgrzytać
        zębami
        >
        > na wiadomość, że jakaś jej część zostanie ogrodzona i wydzielona. Takich
        rzeczy
        >
        > nie można robić większej urbanistycznej całości jaką w tym wypadku jest
        > Grabiszynek. To bardzo niezdrowy i niebezpieczny precedens.

        To prawda. 'Alejki', czyli oficjalnie ulica Wedrowcow, o czym malo kto wie,
        stanowia os calego osiedla, miejsce spotkan i zabaw... W koncu Niemcy potrafili
        o wiele zagospodarowac wspolna przestrzen - co my teraz beztrosko niszczymy.

        A w swietle tego jak wyglada tymczasowosc np. fontanny na rynku jestem pelen
        obaw, ze oznacza to po prostu koniec pierwszej alejki na baaaaardzo dlugi czas,
        jesli nie na zawsze...

        Bo zawsze znajdzie sie jakis wazny powod, zeby przedluzyc tymczasowosc tej
        uciazliwej dla otoczenia egzystencji szkoly w poniemieckiej willi.
    • Gość: mieszkaniec Popieram Pana Wiceprezydenta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 11:56
      Żeby nie było, że wszyscy mieszkańcy Grabiszynka są przeciwko - ma Pan tu
      również poparcie. Trzeba iść do przodu, a nie robić z Wrocławia skansenu.
      • tomek854 Re: Popieram Pana Wiceprezydenta!!! 15.10.06, 16:58
        Zakladam ze ty mieszkasz np. na Tokarskiej ;-) Jakbym tam mieszkal, to pewnie
        tez by mi szkola za bardzo nie przeszkadzala :-)
    • Gość: Ja Za kasę oddam wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 21:29
      Jasne jasne. Za kase to wy oddacie nawet swoje rodziny. Jak chcą wygrodzony plac
      niech sobie kupią. Ja też chcę mieć taki plac. Płacę podatki, które idą na wasze
      pensje urzędasy i jak ktoś nie ma kasy to macie go w ... pie
    • Gość: Heraldek Oddam każdy trawnik dla osranych wroclawskich psow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 00:28
      ....juz tak po tych wroclawskich trawnikach chodzic sie nie da...
    • Gość: maks bezczelne swintuchy IP: *.indymedia.org 16.10.06, 01:33
      te bezczelne dranie sa tak pewne ze wygraja, to mnie przeraza
    • Gość: Telemach Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 11:24
      Proszę mi pokazać takiego idiotę jak jak Najninger i jego porzednika
      Zdrojewskiego ,którzy wymyśli nowy termin i pojęcie "obwodnicy
      śródmiejskiej"skanalizujący ruch samochodów przez dzielnice. które były
      sypialnią Wroclawia (obecnie w godzinach szczytu przez t.zw.obwodnice na
      skrzyżowaniu Gajowickiej z Hallera przepływa ok 3000 samochodów i tirów na
      godzinę bez żadnych kurtyn przeciw halasowych. Pierwszą obwodnice stworzono w
      Paryzu na obwodzie miasta w postaci okrężnych bulwarów marszałkowych. Tak samo w
      Berlinie czy Londynie. "Śródmiejska obwodnica" to chory wytwór wyobraźni.
      Istnieją przelotowe trakty komunikacyjne jak np. w Pradze czeskiej ale także
      ogrodzające kurtynami reszte otoczenia .
    • Gość: lolek Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.viessmann.com 16.10.06, 14:29
      Dajcie spokój! Specjalnie poszedlem zobaczyć jak to wygląda.
      Zwykłe ogrodzenie z zielonej siatki. Jeszcze nigdy na tym trawniku nie
      widziałem człowieka! A płot? -zapewni minimalny poziom bezpieczeństwa dzieciom
      przed pijaczkami którzy oblegają ławki na alejce.
      • Gość: błe Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.06, 14:36
        Też nigdy nie widziałem, żeby ktoś korzystał z tego kawałka trawy, ale na pewno
        zaraz się tu znajdzie parę psów ogrodnika, co zawołają "właśnie jutro chciałem
        pierwszy raz od dwudziestu lat zobaczyć, jak się chodzi po tej trawie".
        • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 16.10.06, 20:05
          A
        • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 16.10.06, 20:06
          A ja widzialem. Spedzilem tam pol dziecinstwa. Potem przyszly nastepne
          pokolenia. Dzieciaki od lat graja tam w pilke, maja swoje 'bazy' w krzakach (to
          sie akurat niedawno skonczylo jak krzaki zostaly przerzedzone a moi sasiedzi
          chodza tam z psami ;-) (a ze nie sprzataja po nich to juz inna para kaloszy).
    • Gość: sąsiadka szkoły Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: 217.97.131.* 16.10.06, 15:12
      Na wstepnie musze złozyc swoja deklaracje!
      1.Jestem za inwestycjami zagranicznymi.
      2. Jestem za popieraniem i pomaganiem obcym inwestoro, w tworzeniu im
      przyjaznych warunków egzystencji.
      Ale. nie uważam za stosowne stawianie ich po nad mieszkańcami naszego miasta.
      Funkcjonowanie poprzedniej szkoły zaowocowalo zniszczenim chodników oraz
      afaltowego pobocza dla rowerzystów i myślałam, ze przy okazji tej "inwestycji"
      uda sie poprawić przynajmniej trochę ten stan rzeczy. Nic z tego.Dziury jak
      byłu tak sa a wyremontowano chodnik tylko w ramach działki zajmowanej przez
      szkołe a akurat tam był on nietknięty.
    • Gość: rad grab Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 15:22
      Szkoła wcześniej posiadało więszy teren. Ponieważ uznała że nie jest jej tak
      dużo do szczęścia potrzebna na jednaj z części dawnego boiska powstała nowa
      zabudowa. Teraz gdy szkoła zapragnęła znów mieć większe boisko wszyscy się
      przed nią kłaniają.
      Kilka dni temu na terenie szkoły pracownicy zakopali odpady, które wcześniej
      nielegalnie gramadzili na nowo ogrodzonym terenie. Do ziemi poszły głównie
      odpady budowlane - gruz.
      Teren nie został przekazany w pełni fair. Nikt nic nie powiedział mieszkańcom
      wcześniej - było więc coś do ukrycia. Teraz Inspektorat Nadzoru Budowlanego ma
      wątpliwości co do legalności samego ogrodzenia. Być może i ono w najbliższym
      czasie będzie musiało zostać rozebrane.

      Dlaczego dla pana Prezydenta majważniejsze są indywidualne interesy małej
      grupki inwestorów. Mieszkańcy, kórzy są na prawdę zwiazani z miastem, którzy
      tutaj żyją są obecnie drugą kategorią.

      Polecam rewizję myślenia i większe skupienie się na potrzebach mieszkańców a
      nie kłanianie się wielkiej kasie kosztem wszystkiego.
      Władze się skompromitowały i pokazały swoje prawdziwe oblicze. Liczy się tylko
      forsa i dla niej zrobią wszystko.

      Ten artukuł powinien mieć inny tytuł: "DLA FORSY ZROBIE WSZYSTKO"

      Mieszkańcy Grabiszynka oprócz zielenie mają kilka mocno zdewastowanych ulic,
      stre szkoły. Brak ogólnie dostępnej infrastruktury sportowej.
      Teraz miasto jeszcze i zieleni nas pozbawi

      ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
      PANIE PREZYDENCIE
      • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 16.10.06, 20:08
        Nieprawda. Teren, na ktorym stoi obecnie dom nie byl nigdy wlasnoscia szkoly.
      • o.beyzyma Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 17.10.06, 19:39
        przeczytaj poniższy cytat z "Przekroju" nr 40 z 5 października 2006 - Juliusz
        Ćwieluk "Prezydenci z sensem", s. 24 - to ujrzysz sprawę we właściwym świetle...
        Po Wrocławiu krąży anegdota. Przed decydującymi negocjacjami o ulokowanie
        inwestycji LG Philips pod Wrocławiem prezydent Dutkiewicz poprosił o zakup dwa
        razy większego portfela. - Rafał, po co ci taki wielki portfel? - dziwili się
        współpracownicy. - Prezes LG ma taką dużą rodzinę, że ich zdjęcie nie mieści się
        w moim starym - odpowiedział Dutkiewicz.
        Ci, którzy widzieli go podczas spotkań z Koreańczykami, zastanawiają sioę czy t0
        na pewn o był tylko żart. - Oglądałem go w akcji. Patrtzyłem z zapartym tchem i
        myśąlałem sobie, co ten skurczybyk jeszcze wymyśli. Zagadywanie prezesa po
        koreańsku, nawiązyania do ich kultury i tradycji. Po prostu wszystkie chwyty
        dozwolone.
        • Gość: błe Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.06, 10:25
          A gdzie tu skandal?
    • Gość: picwanc Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 17:45
      Te oddawanie kojarzy mi się ze starym dowcipem jak górala przyjmowali do
      partii. Baco, a konia dla partii oddacie? Oddam. A krowę? Też. A owieczki? Nie.
      Czemu? Bo mam. Panie prezydencie. Zagłoba też Inflanty królowi szwedzkiemu
      oddawał. Na Złotnikach jest piękny choć bardzo zaniedbany obiekt po byłym domu
      dziecka z boiskiem obok. Niedaleko duża szkoła podstawowa, której otoczenie
      zarasta chwastami, a jej powierzhnia jest za duża na potrzeby osiedla. Z jej
      części niedużym kosztem można urządzić piękną szkołę i pięć boisk dla tysiąca
      dzieci cudzoziemców. Trzeba tylko myśleć.
      • tomek854 Re: Oddam każdy trawnik dla dobra Wrocławia 18.10.06, 21:49
        Zeby tylko na kuznikach - w centrum miasta, bodaj na Uniwersyteckiej jest
        szkola, ktora miasto przekazalo uniwerkowi a ten nie bardzo widac, zeby umial z
        niej cos sensownego zrobic.

        To samo z budynkiem po bylym XIV LO.

        A akurat jakies uniwersyteckie mniej uczeszczane instytucje to by swietnie mogly
        byc na zlotnikach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka