Gość: maple
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
01.04.03, 14:57
Dzień się jeszcze nie skończył, ale zgłoszę pierwszą propozycję:
premier Leszek Miller nie stracił poczucia humoru, a nawet mu się ono
wyostrzyło, mianował Balickiego ministrem zdrowia, później wybrał na szefa
NFZ swojego człowieka Naumana, wiadomo, że o kumpli się dba, tylko po co
powoływał ministra na dwa miesiące, skoro było wiadomo, że poda sie do
dymisji po takiej decyzji o obsadzie stolka szefa NFZ?
Nie przychodzi mi do głowy inne wytłumaczenie niż to, że zrobił to dla żartu.