Gość: Zniesmaczony
IP: *.finemedia.pl
10.11.06, 00:29
Witam wszystkich.
Zapewne duża część z Was, często widzi, jak kierowcy, próbując sobie ułatwić
życie, często skracają sobie drogę popełniając przy tym masę wykroczeń, a
przede wszystkim, powodując zagrożenie dla innych. Korki we Wrocławiu
wzmagają frustrację kierowców, którzy zauważyli, że nie tylko drogami da się
dojechać do celu. Od dłuższego czasu obserwuję, jak zmienia się sytuacja na
ulicy Sienkiewicza w kierunku mostu Szczytnickiego. Z samego początku
kierowcy stali w korku, po jakimś czasie spryciarze zaczęli omijać tę ulice
jadąc przez Nowowiejska > Czerwonego krzyża > Bujwida > Sopocka > Liskego,
potem przecinali stacje BP i wcinali się przed samym mostem. Sytuacja
zmieniła się jak Liskego została zakorkowana autami cwaniaczków. Teraz Ci
bardziej odważni maja nowy "objazd". Z Sienkiewicza dostają się do
Grunwaldzkiej, potem wjeżdżają na teren AR, wykonują mały slalom między
budynkami, a gdy trafią już na ten szeroki chodnik przed „Parawanowcem”, to
prędziutko walą prosto do Ołówka. Tam zjeżdżają na ulice w miejscu pasów dla
pieszych. Parę dni temu ktoś na mnie trąbił na tym chodniku, wczoraj ktoś
zafundował mi fontannę, a dziś przed pasami widziałem około 10 aut w korku
na chodniku.........żałosne. Mam nadzieję, że czyta to ktoś, kto może coś na
to poradzić.