Dodaj do ulubionych

*****Wymiana oleju*****

13.11.01, 20:14


Wymiana oleju- instrukcja dla kobiet:
1) jechac do warsztatu, najpozniej 15.000 km po ostatniej wymianie
2) wypic kawe
3) po 15 min. wystawic czek i z porzadnie skontrolowanym autem opuscic
warsztat

Koszty:
Wymiana oleju: PLN 100,--
Kawa: PLN 2,--
Suma: PLN 102,--

Wymiana oleju- instrukcja dla mezczyzn:
1) jechac do sklepu z wyposazeniem, PLN 70,--zaplacic za olej,
filtr,uszczelki, paste czyszczaca i drzewko zapachowe
2) odkryc, ze pojemnik na zuzyty olej jest pelen. Zamiast oddac go na
stacji
benzynowej, wylac zawartosc do dolka w ogrodzie
3) otworzyc puszke piwa, wypic
4) podniesc auto lewarkiem . 30 minut szukac klocka
5) znalezc klocek pod autem syna
6) z samego stresu otworzyc nastepna puszke piwa, wypic
7) wsunac pojemnik na zuzyty olej pod motor
8) szukac klucza 16-tki
9) przestac szukac i uzywac ustawialne cegi
10) odkrecic srube do spustu oleju
11) srube do pojemnika z goracym olejem upuscic, przy tym upaprac sie
goracym olejem
12) posprzatac
13) przy piwku obserwowac, jak olej splywa
14) szukac cegi do filtra oleju
15) przestac szukac, filter srubokretem przebic i tak odkrecic
16) Piwo
17) Pojawienie sie kumpla. oproznic wspolnie kiste piwa Wymiane oleju
jutro
dokonczyc
18) Nastepny dzien. Wanienke pelna oleju przesunac pod autem
19) Wytrzec olej, ktory sie przy pkt 18 rozlal
20) Piwo - nie wczoraj wszystko poszlo
21) Do sklepu, kupic piwo
22) nowy filter nakrecic, rozsmarowac cienka warstwe oleju na uszczelke
23) Wlac pierwszy litr nowego oleju
24) Przypomniec sobie o srubie z pkt. 11
25) szybko szukac sruby w wanienca ze starym olejem
26) Przypomniec sobie, ze zuzyty olej wraz ze sruba zostal wylany w ogrodzie
27) Piwo wypic
28) Dolek odkopac, szukac sruby
29) zauwazyc pierwszy litr swiezego oleju na podlodze garazu
30) wypic piwo
31) Przy dokrecaniu sruby wyslizgnac klucz z reki, kostkami palcow uderzyc w
podwozie
32) Glowa uderzyc w posadzke, jako reakcja na pkt. 31
33) Zaczac zdrowo przeklinac
34) Klucz wywalic w diably
35) nastepne 10 minut klac, bo klucz trafil w zdjecie "Miss Pazdziernik" i
pobrudzil jej biust
36) Piwo
37) Rece i czolo zabandazowac, zatamowac krew
38) Piwo
40) wlac 4 litry swiezego oleju
41) Piwo
42) Auto zdjac z lewarka
43) Auto cofnac i wytrzec olej z podlogi
44) Piwo
45) Jazda probna
46) Zostac skierowany na pobocze i zostac z powodu alkoholu zaaresztowany
47) Auto zostanie odholowane
48) Kaucje wyznaczyc, auto z policji sciagnac

Wydatki:
czesci: PLN 140,-
grzywna za jazde po pijaku: PLN 500,-
hol: PLN 200,-
kaucja: PLN 400,-
piwo: PLN 60,-

suma: PLN 1300

Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 21:18
      Poza jazdą na gazie i holowaniem samochodu mogę potwierdzć, że w moim przypadku
      wszystko jest zgodne z prawdą. Mechanik kończy rozpoczynane przeze mnie naprawy.
      Ale tylko męzczyzną skromnym jestem i jako taki:
      1. Odczuwam stałą potrzebę naprawiania.
      2. Nie wzywam fachowców bo sam to "lepiej" zrobię.
      3. Lubię psa bo nie zwraca mi uwagi gdy zostawiam podniesioną deskę toaletową.
      Pozdrawiam serdecznie. Ekonomia do mnie przemówiła i opon zimowych sam zmieniał
      nie będę. Po ostatniej zmianie bolały mnie ręce, nogi i kręgosłup.
      • Gość: kaktus Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.kom-net.pl 13.11.01, 22:35
        Nie wpadło by mi do głowy, żeby się brać za wymianę opon lub oleju ( to takie
        mało estetyczne i twórcze). Czasem jednak wyłażą ze mnie damskie odpowiedniki
        różnych męskich atawizmów np. szycie, haftowanie, dzierganie. Posiadam niezłą
        kolekcję nidy nie skończonych "wystrzałowych " kreacji własnego pomysłu i
        zaczętych b. oryginalnych sweterków z czasów głębokiego dzieciństwa mojej córki.
        To mnie nachodzi zwykle póżną jesienią, razem z ochotą na domowe zupy,
        pogaduszki przy kominku i układanie pasjansów ( realizuję tylko zupy). Ostatnio
        nawiedza mnie to coraz rzadziej, ale jakoś żal wyrzucić kolorowe kłębuszki
        nadjedzone z lekka przez mole. Rozumiem więc Janka i tym
        podobnych "majsterkowiczów". Bardzo się cieszę, że posiadamy jeszcze jakieś
        zupełnie nieracjonalne i nieekonomiczne atawizmy. Hej!
    • Gość: Kanal Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.mw.mediaone.net 14.11.01, 16:45
      Nie musi byc tak zle jak piszesz. Proponuje nastepujacy program:

      1. Kup dwie ramp, moga byc plastykowe.

      2. Kup wozek do pelzania.

      3. Kup klucz do korka wlewu.

      4. Kup klucz do filtra oleju twego samochodu.

      5. Kup dobra miske do zlewania oleju.

      6. Kup jednorazowe rekawiczki lateksowe, papier recznikowy, pojemnik 20 litrow
      (moze byc uzywany).

      7. Zmiana nie powinna ci zajac wiecej jak 10 minut, nawet w zimie. Co kilka
      zmian zawiez 20 litrow zuzytego oleju do warsztatu. Moze byc noca. Znajdz nowy
      pojemnik na 20 litrow.

      8. Kup nowe auto. Masz duzo pieniedzy ktore zaoszczedziles przeciez na zmianie
      co 15,000km no i zyskales tez kupujac 'nieznany' olej na stacji obslugi.

      10. Zaraz po kupnie nowego auta, zainteresuj sie nowymi samochodami.

      11. Ta stara polska teoria ze im dluzej sie jezdzi to olej sie sam oczyszcza
      niestety nie zawsze dziala...

      12. Tak serio, zmieniaj olej co 3000 do 3800km.
      • Gość: STrup Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.chem.uni.wroc.pl 16.11.01, 09:11
        Gość portalu: Kanal napisał(a):

        > Nie musi byc tak zle jak piszesz. Proponuje nastepujacy program:
        >
        > 1. Kup dwie ramp, moga byc plastykowe.
        >
        > 2. Kup wozek do pelzania.
        >
        > 3. Kup klucz do korka wlewu.
        >
        > 4. Kup klucz do filtra oleju twego samochodu.
        >
        > 5. Kup dobra miske do zlewania oleju.
        >
        > 6. Kup jednorazowe rekawiczki lateksowe, papier recznikowy, pojemnik 20 litrow
        > (moze byc uzywany).
        >
        > 7. Zmiana nie powinna ci zajac wiecej jak 10 minut, nawet w zimie. Co kilka
        > zmian zawiez 20 litrow zuzytego oleju do warsztatu. Moze byc noca. Znajdz nowy
        > pojemnik na 20 litrow.
        >
        > 8. Kup nowe auto. Masz duzo pieniedzy ktore zaoszczedziles przeciez na zmianie
        > co 15,000km no i zyskales tez kupujac 'nieznany' olej na stacji obslugi.
        >
        > 10. Zaraz po kupnie nowego auta, zainteresuj sie nowymi samochodami.
        >
        > 11. Ta stara polska teoria ze im dluzej sie jezdzi to olej sie sam oczyszcza
        > niestety nie zawsze dziala...
        >
        > 12. Tak serio, zmieniaj olej co 3000 do 3800km.

        Wszystko dobrze, Kanal, ale...

        1. Jak to wszystko podsumujesz, to ci wystarczy na zmiany oleju u mechanika na
        cale zycie. No i garaz wypelniony po brzegi wozkiem i innymi rzadko uzywanymi
        narzedziami.
        2. Nie pod kazdy samochod wjedziesz wozkiem (moj jest tak nisko zawieszony, ze
        szans nie ma).
        3. Wiekszosc mechanikow wymienia olej i filtry po cenie oleju (bo ty kupujesz
        olej w sklepie, w opakowaniu 4-5 litrow, a oni hurtem, w beczce). W efekcie mnie
        wymiana kosztuje 100 PLN plus filtr oleju (jakies 35 PLN) i filtr powietrza
        (jakies 25 PLN). Filtry sam sobie kupuje przed wizyta u mechanika.
        4. Nie wystarczy miec wanienke do zlewania starego oleju, trzeba jeszcze z nim
        cos potem zrobic. Albo bedziesz kolekcjonowal stary olej w jakiejs beczce
        (kolejny zawalidroga w garazu?), albo zakopywal w ogrodku (ekologia!).
        5. Wymiana oleju (najlepiej zawsze wraz z filtrami) zalecana jest co okolo 15000
        km dla silnikow benzynowych i co 7000-8000 km dla diesli. W niektorych modelach
        rzadziej.
        6. W silnikach benzynowych zaleca sie nie oszczedzac i wraz z olejem i filtrami
        wymieniac tez swiece, nawet jesli stare jeszcze dobrze dzialaja. Alisci w nowych
        samochodach wymiana swiec bywa skomplikowana i wymaga specjalnych, lamanych
        kluczy (albo jest niewygodna, jak np. w Cinquecento 700 - od strony kola). Samemu
        to naprawde trudno zrobic...
        7. Mechanik uzyje podnosnika, a nie jakiegos wozka, dzieki czemu obejrzy ci
        dokladnie zawieszenie i podwozie. W ten sposob - jesli jest to porzadny i
        staranny mechanik, bedziesz mial za friko zdiagozowany z grubsza stan pojazdu. Od
        razu wylapie niepotrzebne luzy czy cieknacy amortyzator.

        Jak sie tak zastanowic, kobiecy sposob jest znacznie lepszy i niespecjalnie
        drozszy. Od paru lat jezdze wiec z tym do mechanika.
        Nadmieniam z szacunkiem, ze naprawde niezle znam sie na mechanice, nie mam dwoch
        lewych rak, posiadam niezle wyposazony garaz (pozostalosc z dawnych czasow, kiedy
        o mechanika bylo trudniej), lubie pogrzebac w samochodzie.
        Tylko piwa zal...
        • Gość: Kanal Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.mw.mediaone.net 19.11.01, 03:57
          Strup,

          Ten wozek o ktorym mowie to jest taka cienka deska z miniaturowym koleczkami.
          Pewnie wiesz lepiej niz ja jak to sie nazywa. Mozna powiesic na scianie. Pod
          kazdy samochod wjedziesz tym wozkiem jak bedziesz uzywal ramp, moga byc nawet
          plastykowe. Te ktore mam wytrzymyja to 2.5 tony.

          Co do beczki to wyraznie napisalem zebys uzywac wiadra do 20 l. Taki kubel z
          denkiem, po farbie. To jedzie do stacji zmiany oleju.

          A teraz komentarze na twoje interesujace uwagi:

          5. Wymiana oleju (najlepiej zawsze wraz z filtrami) zalecana jest co okolo
          15000 km dla silnikow benzynowych i co 7000-8000 km dla diesli. W niektorych
          modelach rzadziej.

          Przerazajaca sugestia. Powtarzam: diesel/benzynowiec jajwyzej co 5000km.
          Roznica jest w olejach. Diesel powinien dostac olej z atestem do silnikow
          diesla.


          6. W silnikach benzynowych zaleca sie nie oszczedzac i wraz z olejem i filtrami
          wymieniac tez swiece, nawet jesli stare jeszcze dobrze dzialaja. Alisci w
          nowych samochodach wymiana swiec bywa skomplikowana i wymaga specjalnych,
          lamanych kluczy (albo jest niewygodna, jak np. w Cinquecento 700 - od strony
          kola). Samemu to naprawde trudno zrobic... Nigdy jeszcze nikt nie sugerowal
          zeby zmieniac swiece podczs zmiany oleju. Dosyc niezwykly poglad. Prada jest
          jednak, ze jak ktos nie wie jak to lepiej sie nie zabierac do wymiany swiec bo
          mozna wiele rzeczy zepsuc. I jedna swieca na pewno bedzie wymagala
          nadzwyczajnej ekwilibrystyki.

          Zgadzam sie sie z toba, ze moze przy jednym samochodzie to nie jest takie pewne
          czy warto zmieniac olej samemu, nawet, co 5000km. Ale jak sie mak 6 samochodow,
          to rozumiesz, ze zaczyna to byc czsowo/pienieznie klopotliwe. No i tyle tych
          kaw...

          • Gość: STrup Wymiana oleju i pytanie w tej sprawie IP: *.chem.uni.wroc.pl 22.11.01, 08:35
            Drogi Kanale!
            Zgadzam sie z Toba calkowicie, ze OPLACA sie samemu wymieniac olej i filtry,
            gdy ma sie 6 samochodow; najwyrazniej z kolei Ty zgadzasz sie ze mna, ze jesli
            sie ma jeden, to juz nie warto.
            Natomiast co do czestotliwosci wymiany: mam juz czwarty samochod w moim
            przydlugim zyciu. Zawsze starannie czytam instrukcje obslugi i eksploatacji. W
            trzech moich dotychczasowych benzynowcach stalo jak byk, ze trzeba wymieniac
            olej i filtr oleju co 15000 km lub co rok (jesli przez rok sie tych 15 tys. nie
            przejechalo). A przy okazji proponowano wymieniac filtr powietrza i swiece.
            Obecnie mam diesla (Tipo 1.7) i w instrukcji stoi 'co 7500-8000 km lub co
            rok...', reszta podobnie z wyjatkiem - rzecz jasna - swiec, za to z dodatkiem o
            filtrze paliwa - przynajmniej raz na dwa lata lub po 15-20 tys. km.
            No i oczywiscie nie ma mowy o stosowaniu dowolnego oleju. Musi byc dobrany do
            silnika.
            Powyzsze zalecenia potwierdzilo mi dwoch (niezaleznie) znajomych mechanikow,
            dodajac kilka mrozacych krew w zylach opowiesci o skutkach zaniedbania.
            Przy okazji pytanie do wszystkich znajacych sie na rzeczy:
            Moj mechanik twierdzi, ze olej Lotos Synthetic (na butelce jest 'Syntetic', ale
            nie wiem, z jakiego jezyka to wzieli) jest do dupy i ze kazdy inny zachodni
            jest lepszy; poleca zreszta goraco Mobil 1. Nadmieniam, ze nie ma w tym
            specjalnego interesu, wiec chyba mowi bezinteresownie. Uprzedzam, ze mowa o
            silnikach benzynowych, zeby mi ktos na podstawie powyzszych danych osobowych
            moich samochodow nie zarzucil, ze ten syntetyczny leje do diesla. Pokazywal mi
            galaretowaty osad (nieco podobny do gestej piany) wewnatrz wlewu oleju.
            Twierdzi tez, ze Lotos jest zasiarczony i powoduje korozje. Czy to prawda? czy
            ktos cos wie na ten temat?
    • Gość: ninus Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.11.01, 04:08
      Instrukcja dla kobiety powinna zawierac tylko jeden punkt :
      1. Zwalic cala brudna robote na meza :)))
      pozdrawiam
      • Gość: skubi Re: *****Wymiana oleju***** IP: *.mw.mediaone.net 20.11.01, 22:00
        Instrukcja dla meza (po brudnej smainie oleju):

        1. zwalic zone :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka