Dodaj do ulubionych

FONTANNA W RYNKU

IP: *.ii.uni.wroc.pl 07.05.01, 16:47
ludzie, co wy NATO ze za nasze podatki
buduje sie w rynku fontannę (a jak widac
przez ogrodzenie solidną) za taką OGROMNĄ kwotę
i to tylko na jakis czas?
czy nie lepiej było to postawić gdzieś gdzie by mogła zostać
na długo?
czy poprostu w magistracie horyzonty sięgają
nie dalej niz za płytę rynku?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rob-35 Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.vogel.pl 07.05.01, 16:59
      Gość portalu: wro20. napisał(a):

      > ludzie, co wy NATO ze za nasze podatki
      > buduje sie w rynku fontannę (a jak widac
      > przez ogrodzenie solidną) za taką OGROMNĄ kwotę
      > i to tylko na jakis czas?

      Nie bój żaby :-)))

      Jak Prezydent palcem pstryknie,
      to Architekt szybko zniknie...

      > czy nie lepiej było to postawić gdzieś gdzie by mogła
      > zostać na długo?

      Właśnie tam stawiają a nie gdzieś indziej...
      Jakbyś nie rozumiał to podpowiem:
      "Towarzysze! Liczy się PRAKTYKA!!!"

      > czy poprostu w magistracie horyzonty sięgają
      > nie dalej niz za płytę rynku?

      O wiele dalej!
      Aż do EXPO!!!
      • Gość: wro20 Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.ii.uni.wroc.pl 07.05.01, 17:07
        tylko ktoredy na expo?
        tą dziurawą szwabską A4?

        wro20
      • Gość: Ciekawy Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.chello.pl 11.07.01, 20:24
        Jestem strasznie ciekaw - co jeszcze władze naszego pięknego miasta zafundują
        nam za nasze pieniądze ?
        Może jakiś monument skladający się z 100 - metrowego pomnika splecionych w
        milosnym uścisku Zdrojewskiego&Huskowskiego ?
    • Gość: wędzonka Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.24.231.* 07.05.01, 18:15
      Gość portalu: wro20. napisał(a):

      > ludzie, co wy NATO ze za nasze podatki
      > buduje sie w rynku fontannę (a jak widac
      > przez ogrodzenie solidną) za taką OGROMNĄ kwotę
      > i to tylko na jakis czas?
      > czy nie lepiej było to postawić gdzieś gdzie by mogła zostać
      > na długo?
      > czy poprostu w magistracie horyzonty sięgają
      > nie dalej niz za płytę rynku?


      To i tak najlepiej wydana czesc mojego podatku!
      Zrobie sobie zdjecie przy fontannie, a jak ja zburza to za 20 lat sprzedam je z
      zyskiem jako unikat!

      A poza tym po co do sprawy zaraz mieszac NATO ??? :)
      • Gość: Rob-35 Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.vogel.pl 07.05.01, 18:28
        Gość portalu: wędzonka napisał(a):

        > To i tak najlepiej wydana czesc mojego podatku!

        Tak jest! Mi też ta fontanna uderzyłą do głowy!

        > Zrobie sobie zdjecie przy fontannie, a jak ja zburza to za 20 lat

        Ani chybi nie wcześniej :-) ... może nawet później?

        > sprzedam je z zyskiem jako unikat!

        Na aukcji pod Zegarem :-)

        > A poza tym po co do sprawy zaraz mieszac NATO ??? :)

        Jak to po co?
        A my NATO jak na LATO!!!
    • Gość: p@wi Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.17.52.* 07.05.01, 22:54
      ...i nozki bedzie mozna sobie zamoczyc...
      • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU IP: 213.77.236.* 08.05.01, 07:54
        Proszę, by Zarząd miasta nakazał budowę fontanny również w moim ogródku. Będę
        wdzięczny wraz okolicznymi mieszkańcami. W zamian, zgodzę się na Expo we
        Wrocławiu.
    • Gość: Bea Re: FONTANNA W RYNKU - na zawsze! IP: 195.205.145.* 08.05.01, 08:51
      Temat fontanny był już zdaje się wałkowany.
      Cóż ..... decyzja, że fontanna ma być tylko na czas jakiś jest cokolwiek
      śmieszna (ale ja jestem delikatna w tej wypowiedzi - chyba jeszcze się nie
      obudziłam), mam więc nadzieję, że zostanie ona zmieniona i fontanna zostanie na
      pl. Gołębim na zawsze.
      Miło będzie z fontanną, woda sobie popluszcze, troche ochłodzi i orzeźwi w
      upalny dzień.
      I też, biorąc przykład z wędzonki i Roba, zrobię sobie z nią zdjęcie.
      Z taką pluszczącą, kapiącą wodą jest trochę jak z ogniskiem - można się w nie
      wpatrywać bez końca, rozmyslać, wspominać .......
      • Gość: Zbig Re: FONTANNA W RYNKU - na zawsze! IP: *.waza.com.pl 08.05.01, 11:34
        Gość portalu: Bea napisał(a):

        > I też, biorąc przykład z wędzonki i Roba, zrobię sobie z nią zdjęcie.
        > Z taką pluszczącą, kapiącą wodą jest trochę jak z ogniskiem - można się w nie
        > wpatrywać bez końca, rozmyslać, wspominać .......

        Na przykład powspominać Krasnoludka na �widnickiej...

        Powtórka z rozrywki, z rozrywki powtórka?
        A czas sobie płynie banalnym tik-tak...

        • Gość: p@wi Re: FONTANNA W RYNKU - na zawsze! IP: *.ioz.pwr.wroc.pl 08.05.01, 13:28
          Zaczynam sie zastanawiac: czy krasnoludki sa na swiecie?
          • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU - na zawsze! IP: 213.77.236.* 08.05.01, 13:30
            Gość portalu: p@wi napisał(a):

            > Zaczynam sie zastanawiac: czy krasnoludki sa na swiecie?


            Tylko Chopin i Sobieski odpowiedzą na Twe pytanie.
    • osiek Re: FONTANNA W RYNKU 08.05.01, 12:48
      A ja sobie zrobie fotke z KRASNOLUDKIEM, przeciez on jest niesmiertelny i
      niedlugo wraca
      Pozdrawiam was
      P.
    • Gość: quasi Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.ii.uni.wroc.pl 08.05.01, 14:11
      jasne ze fontanna,
      tylko szkoda ze nie na mojej ziemi i za niemoje pieniądze,
      a póki co jest na cudzej za moje.
      Q
    • Gość: hen Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.17.85.* 08.05.01, 21:17
      Mam nadzieję, że nie będzie taka jak przy dworcu. Jeśli jednak fontanna nie
      będzie przyciągać swoim wyglądem proponuję dla utatrakcyjnienia: urządzić
      zjeżdżalnię z wieży kościoła św Elżbiety (byłaby najwyższa na świecie),
      coroczne wyścigi pływackie (sądząc z zabudowy reklamami bajoro będzie spore),
      konkursy mokrego podkoszulka (mogłyby być nawet co tydzień), no i przede
      wszystkim niech zamiast wody tryska wino! Ależ byłoby turystów.
      • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 21:27
        Przed chwilą robiłam obliczenia.
        Jeśli przyjąć, że wodotrysk ma kosztować 25.mln zł. (brutto?) , to starczyło by
        to na 166 mieszkań po 60 m2, po 2.5 tys/m2.
        Te mieszkania posiadałyby przyłącza : wody, kanalizacji, gazu, w budynku byłaby
        kotłownia albo węzeł cieplny. Mieszkania mogłyby być wyposażone w podstawową
        armaturę i ceramikę mniej szlachetną oraz kuchnie gazowe. Mogłyby mieć balkony,
        klatki schodowe, dachy, fundamenty.
        Ale nic straconego: wpływy z fonatnny (każdy turysta zapewne coś tam wrzuci)
        można przeznaczyć na to o czym pisałam powyżej.
        Pozdrawiam zdrowomyślących, choromyślących i tradycyjnie już wędzonkę.
        PS. _____________ (tu miejsce na truciznę od wędzonki) :)))))
        • Gość: hen Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.17.85.* 08.05.01, 21:34
          To się nazywa chłodna kalkulacja! Nie wiedziałem, że ta ekstrawagancja będzie
          kosztować tyle pieniędzy. Jeśli turyści będą gubić codziennie 1
          dziesięciotysięczną tej kwoty, codziennie wieczór wkładam kąpielówki i
          wskakuję.
        • Gość: Bea Re: FONTANNA W RYNKU IP: 195.205.145.* 09.05.01, 09:36
          MKK, miasto nie może wybudować mieszkań, o których pisałaś.
          Chcesz, żeby kolejnym Gantom rozdano pieniądze?
          To ja już wolę fntannę.
          • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: 213.76.88.* 09.05.01, 15:44
            Pisałam, że pożytek z fontanny powinien być :) choćby ze względu na
            ogólnoświatową "wrzutkę" (nie zrzutkę) turystów.
            Nie jestem przekonana, co do wysokości kosztów (sic!), ale ja dowiedziałam się
            o nich właśnie z Forum (i z innego źródła, ale dość zbieżnego w treści
            informacji).

            PS. jest jeszcze jeden szczegół ... TA FONTANNA BĘDZIE WYMAGAĆ OBECNOŚCI SŁUŻB
            PILNUJĄCYCH...JAK NIE PRZYMIERZAJĄC (przepraszam, że tak brutalnie) PRZED
            GROBEM NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA.
        • Gość: karbol Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 12:25
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Przed chwilą robiłam obliczenia.
          > Jeśli przyjąć, że wodotrysk ma kosztować 25.mln zł. (brutto?) , to starczyło by
          >
          > to na 166 mieszkań po 60 m2, po 2.5 tys/m2.
          > Te mieszkania posiadałyby przyłącza : wody, kanalizacji, gazu, w budynku byłaby
          >
          > kotłownia albo węzeł cieplny. Mieszkania mogłyby być wyposażone w podstawową
          > armaturę i ceramikę mniej szlachetną oraz kuchnie gazowe. Mogłyby mieć balkony,
          >
          > klatki schodowe, dachy, fundamenty.
          > Ale nic straconego: wpływy z fonatnny (każdy turysta zapewne coś tam wrzuci)
          > można przeznaczyć na to o czym pisałam powyżej.
          > Pozdrawiam zdrowomyślących, choromyślących i tradycyjnie już wędzonkę.
          > PS. _____________ (tu miejsce na truciznę od wędzonki) :)))))


          Tam jest rzeczywiście 25 mln zł do połknięcia?
          Za te pieniądze gotów jestem przez rok stać na Rynku jako żywy Maneken Pis.
          Myślę, że ciekawskich i turystów by nie zabrakło. haj.
          • Gość: wodnik Re: FONTANNA W RYNKU IP: 64.124.150.* 26.05.01, 14:58
            Gość portalu: karbol napisał(a):

            > Gość portalu: MKK napisał(a):
            >
            > > Przed chwilą robiłam obliczenia.
            > > Jeśli przyjąć, że wodotrysk ma kosztować 25.mln zł. (brutto?) , to starczy
            > ło by
            > >
            > > to na 166 mieszkań po 60 m2, po 2.5 tys/m2.
            > > Te mieszkania posiadałyby przyłącza : wody, kanalizacji, gazu, w budynku b
            > yłaby
            > >
            > > kotłownia albo węzeł cieplny. Mieszkania mogłyby być wyposażone w podstawo
            > wą
            > > armaturę i ceramikę mniej szlachetną oraz kuchnie gazowe. Mogłyby mieć bal
            > kony,
            > >
            > > klatki schodowe, dachy, fundamenty.
            > > Ale nic straconego: wpływy z fonatnny (każdy turysta zapewne coś tam wrzuc
            > i)
            > > można przeznaczyć na to o czym pisałam powyżej.
            > > Pozdrawiam zdrowomyślących, choromyślących i tradycyjnie już wędzonkę.
            > > PS. _____________ (tu miejsce na truciznę od wędzonki) :)))))
            >
            >
            > Tam jest rzeczywiście 25 mln zł do połknięcia?
            > Za te pieniądze gotów jestem przez rok stać na Rynku jako żywy Maneken Pis.
            > Myślę, że ciekawskich i turystów by nie zabrakło. haj.
            dosyć łatwo się tu mnożą pieniądzę .Z 2 mln zrobiło się 25 . Umówmy się że będzie
            400 to dopiero będzie o czym ględzić heheheheh
        • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU - czas na sprostowanie + kosztorys IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.01, 15:51
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Przed chwilą robiłam obliczenia.
          > Jeśli przyjąć, że wodotrysk ma kosztować 25.mln zł. (brutto?) , to starczyło by
          > to na 166 mieszkań po 60 m2, po 2.5 tys/m2.
          > Te mieszkania posiadałyby przyłącza : wody, kanalizacji, gazu, w budynku byłaby
          > kotłownia albo węzeł cieplny. Mieszkania mogłyby być wyposażone w podstawową
          > armaturę i ceramikę mniej szlachetną oraz kuchnie gazowe. Mogłyby mieć balkony,
          > klatki schodowe, dachy, fundamenty.

          Do błędu (lub braku wiarygodnych informacji) należy się przyznać, co niniejszym
          czynię. Za tą fontannę byłoby 16,6 mieszkania (a nie 166 jak wyliczyłam
          wcześniej). Reszta jak wyżej.

          Dziś w Słowie Polskim słowem drukowanym naświetlono koszty, jakie poniosło miasto
          w związku z tą inwestycją.

          - w 1998 roku miasto zapłaciło 54.000 zł panu profesorowi za ten artystyczny
          granit

          - 3 lata leżakował kamień w ZDiK'u , ale ponieważ coś nie pasowało, należało
          wciągnąć 30.000 zł

          - kolejne koszty to (9.000 + 3.000)
          - należy dodać zapewne koszt materiału kabiny kąpielowej , koszty przylączenia do
          sieci wodociągowej, systemu uzdatniania wody i mamy całe 2.500.000 zł.
          RACHUNEK PROSTY, nieprawdaż ?

          Pozdrawiam zdrowomyślących, choromyślących i tradycyjnie już wędzonkę.
          > PS. _____________ (tu miejsce na truciznę od wędzonki) :)))))

          • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU - pierwsze mycie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.07.01, 16:44
            Dziś wyczytałam pierwszą dobrą wiadomość o fontannie: ktoś wlał detergentów do
            niecki, a woda zrobiła swoje. Piana jak ze staraży pożarnej. Zapewne anonimowy
            ofiarodawca chemikaliów wziął sobie do serca pojękiwania ludu, że tafle
            brudne, "zaszły" kamieniem ...
    • Gość: Włodek Re: FONTANNA W RYNKU IP: 10.7.137.* / *.rozanka.wroc.pl 08.05.01, 23:39
      Pozazdrościć Naszym rajcom zdrowego rozsądku.Na marginesie,budowa tej fontanny
      nadaje się do rankingu głupoty roku ,ba moze dekady.
      • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU IP: 213.77.236.* 09.05.01, 09:41
        To nie głupota, to topienie pieniędzy.
        Za kilkaset lat, gdy wykopią ruiny fontanny, zdziwią się, kto zaprojektował i
        zbudował takie badziewie.
    • Gość: KIBIC Te pieniadze powinny zostać przeznaczone na budowę stadionu... IP: 10.0.3.* / *.yuma.pl 09.05.01, 09:47
      ...a przy stadionie powinna zostać wybudowana fontanna.
      • mkk Re: Te pieniadze powinny zostać przeznaczone na budowę stadionu... 10.05.01, 01:11
        przy którym stadionie ? chyba tym Ganta ...:(
        może by tak dopłacić trochę Gantowi to wybuduje fajną sikawkę na tej swojej
        posesji ... ale tą podpowiedź rezerwuję dla nowego składu mistrzów od rządzenia
        Wrocławiem.
        PS. swoją drogą , szkoda, żeśmy tak naskakiwali na tego naszego prezydenta. On
        chyba się obraził na Forum i postanowił pojechać sobie na urlop :P
        • Gość: MKK Szklana sikawka już się stawia - może mi się spodoba? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 08:57
          No i zostaliśmy jak te sieroty Boże z wodotryskiem, ale bez Zdroja. Kto będzie
          przecinał wstęgę?
          • Gość: BreslY Re: Szklana sikawka już się stawia - może mi się spodoba? IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.05.01, 09:58
            Gość portalu: MKK napisał(a):

            > No i zostaliśmy jak te sieroty Boże z wodotryskiem, ale bez Zdroja. Kto będzie
            > przecinał wstęgę?

            Ciekawe co bedzie nastepne. Ja bym obstawial jakas Brame. Parkinson opisuje Gigantomania Portalis
            jako jeden z objawow Uwiadu Biurokratycznego. Widzialbym to tak: wyburzy sie Dwudziestolatke i szkole
            przy targowisku na Grunwaldzkim (chyba na Grunwaldzkiej ona jest). Teren pomiedzy nimi sie splantuje
            (targowisko sie zostawi) a oba miejsca (po XX-stce i szkole) polaczy gigantyczym lukiem bramy
            wykladanej pseduonefrytem od zewnatrz a sklepienie lusterkami. Nazwiemy to Brama Wiekow, a
            sfinasujemy z billoboardow, ktore tam zawisna. Na szczycie Bramy mozna postawic fontanne. Inne
            udoskonalenia mile widziane.
            • Gość: wędzonka Re: Szklana sikawka już się stawia - może mi się spodoba? IP: 156.24.231.* 25.05.01, 11:24
              Gość portalu: BreslY napisał(a):

              > Gość portalu: MKK napisał(a):
              >
              > > No i zostaliśmy jak te sieroty Boże z wodotryskiem, ale bez Zdroja. Kto bę
              > dzie
              > > przecinał wstęgę?
              >
              > Ciekawe co bedzie nastepne. Ja bym obstawial jakas Brame. Parkinson opisuje Gig
              > antomania Portalis
              > jako jeden z objawow Uwiadu Biurokratycznego. Widzialbym to tak: wyburzy sie Dw
              > udziestolatke i szkole
              > przy targowisku na Grunwaldzkim (chyba na Grunwaldzkiej ona jest). Teren pomied
              > zy nimi sie splantuje
              > (targowisko sie zostawi) a oba miejsca (po XX-stce i szkole) polaczy gigantyczy
              > m lukiem bramy
              > wykladanej pseduonefrytem od zewnatrz a sklepienie lusterkami. Nazwiemy to Bram
              > a Wiekow, a
              > sfinasujemy z billoboardow, ktore tam zawisna. Na szczycie Bramy mozna postawic
              > fontanne. Inne
              > udoskonalenia mile widziane.


              Czekalem na moment gdy Wroclaw stanie sie obiektem godnym wybuchow zawisci! :)
              • Gość: MKK Re: Szklana sikawka już się stawia - może mi się spodoba? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 20:15
                Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                > Czekalem na moment gdy Wroclaw stanie sie obiektem godnym wybuchow zawisci! :)

                Każdy z nas czeka ...A Ty poczekasz sobie te 30 (czy 60 dni)? w inkubatorze, aż
                dojrzejesz. Chciałabym zaznaczyć, że nie konsultowałeś tego z nami. Kto Ci dał
                prawo milczenia (gdy ojczyzna w potrzebie) ? Pies trącał ten alfabet.
                • Gość: wędzonka Re: Szklana sikawka już się stawia - może mi się spodoba? IP: 156.24.231.* 27.05.01, 14:54
                  Gość portalu: MKK napisał(a):

                  > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
                  >
                  > > Czekalem na moment gdy Wroclaw stanie sie obiektem godnym wybuchow zawisci
                  > ! :)
                  >
                  > Każdy z nas czeka ...A Ty poczekasz sobie te 30 (czy 60 dni)? w inkubatorze, aż
                  >
                  > dojrzejesz. Chciałabym zaznaczyć, że nie konsultowałeś tego z nami. Kto Ci dał
                  > prawo milczenia (gdy ojczyzna w potrzebie) ? Pies trącał ten alfabet.


                  MKK, wiesz dobrze ze nie chodzi o alfabet tylko o pryncypia. Nie wolno pozwalac
                  by ktos Ci mowil ze z definicji jestes na drugim miejscu.

                  Zobacz jakie sa efekty: nasze forum oprocz nielicznych Marsho- i Stoppero-
                  podobnych wyjatkow to parada frustratow! I to w miescie ktore z dna wyrwalo sie
                  na czolowe miejsce w Polsce!
                  A co dopiero maja mowic ludzie w takim Czluchowie ???
                  • Gość: MKK Re: Szklana sikawka już się stawia - może mi się spodoba? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.01, 08:38
                    Tak - tego mi było trzeba ...

                    > MKK, wiesz dobrze ze nie chodzi o alfabet tylko o pryncypia.
                    Oni próbują się w ten sposób "doenergizować". To takie nieudolne pismacze
                    próby.

                    Pragnę zauważyć, że to TY mnie nazwałeś frustratką ( a ja się, głupia, do tego
                    przyznałam :). Wiem bynajmniej, po której stronie umieściłeś moją skromną
                    osóbkę.

                    Twoje deklaracje ZAMILCZENIA wzbudziły we mnie agresję, stąd też mój powyższy
                    post.

                    PS. dziś mogę być jeszcze bardziej AGRESYWNA, bo "ćmi" mnie ząb, który był
                    niedawno wyleczony (albo tak wydawało się mojemu dentyście).
                    :[.]
    • choco Re: FONTANNA W RYNKU 11.05.01, 19:14
      A ja mam jednak nadzieje ze Zdroju tak to wszystko zalatwil ze fontanna
      zostanie-bedzie przyjemnie ,mozna sie popluskac, ochlodzic...bo rzeczywiscie
      burzenie to glupota
      • Gość: Rung Re: FONTANNA W RYNKU IP: 212.244.130.* 11.05.01, 19:33
        Fontanna w Rynku powinna wyglądać tak jak ta pływająca, na Ostrowie. Niby jest,
        to się władza cieszy, ale jej nie widać, więc nikomu nie przeszkadza.
        • Gość: teller Re: FONTANNA W RYNKU IP: 64.124.150.* 11.05.01, 20:19
          Gość portalu: Rung napisał(a):

          > Fontanna w Rynku powinna wyglądać tak jak ta pływająca, na Ostrowie. Niby jest,
          >
          > to się władza cieszy, ale jej nie widać, więc nikomu nie przeszkadza.
          Jest taka w Hadze - idziesz spokojnie chodnikiem a tu nagle z kilkudziesieciu
          niepozornych otworow CHLUUUUUP prosto w gore. Po takim numerze juz sie nie
          zastanawiasz czemu w tym miejscu, nawet w upalne dni, jest ciagle mokro.
      • Gość: tyrys Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.01, 20:58
        ...ale wlasciwie to po co ta fontanna? Ani praktyczna, ani estetyczna... kiedys
        podobno byla tam obok stacja benzynowa, ale na szczescie tez ja zlikwidowano...
        • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU IP: 213.77.64.* 07.07.01, 21:00
          Też te szkaradztwo oglądnąłem dzisiaj. Tak więc dzięki niemu "jesteśmy" w
          Juropie.
          Ktoś powinien siedzeć za zmarnowanie 2 dużych baniek.
          • Gość: gooroo Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.01, 23:30
            Byłem, widziałem i ... oniemiałem. Takie g...o (przepraszam, ale nie mogę tego
            czegoś inaczej określić) kosztowało 2,5 miliona złotych. Za wydanie na ten cel
            pieniądzy z miejskiej kasy ktoś powinien beknąć, bo cosik mi się wydaje, że za
            taką sumę można postawić niezły dom, a nie kilka marnych szybek, parę metrów
            rurek i kupę kamienia. Chciałbym zobaczyć kosztorys tego całego
            przedsięwzięcia.
          • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.01, 23:33
            Gość portalu: hrabia napisał(a):

            > Też te szkaradztwo oglądnąłem dzisiaj. Tak więc dzięki niemu "jesteśmy" w
            > Juropie.
            > Ktoś powinien siedzeć za zmarnowanie 2 dużych baniek.

            Hrabio
            - zamiast oglądać szkaradztwo za 2,5 duże bańki mogłeś wybrać nasze towarzystwo -
            przygotowalibyśmy Ciebie na ten wstrząs. Czy myślisz, że siedzenie w fontannie
            nie byłoby najlepszą karą za popełnienie tego dziwolągu?
            • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 07:45
              Gość portalu: MKK napisał(a):

              > Gość portalu: hrabia napisał(a):
              >
              > > Też te szkaradztwo oglądnąłem dzisiaj. Tak więc dzięki niemu "jesteśmy" w
              > > Juropie.
              > > Ktoś powinien siedzeć za zmarnowanie 2 dużych baniek.
              >
              > Hrabio
              > - zamiast oglądać szkaradztwo za 2,5 duże bańki mogłeś wybrać nasze towarzystwo
              > -
              > przygotowalibyśmy Ciebie na ten wstrząs. Czy myślisz, że siedzenie w fontannie
              > nie byłoby najlepszą karą za popełnienie tego dziwolągu?

              Dla uwiecznienia pomysłodawców sikawki gminnej, należałoby na szybkach umieścić
              ich facjaty wykonane z kolorowych szkiełek.
              Siedzenie w tym szkaradzieństwie nie jest odpowiednią karą.

              • Gość: Roberto Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 07:51
                Gość portalu: hrabia napisał(a):

                > Gość portalu: MKK napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: hrabia napisał(a):
                > >
                > > > Też te szkaradztwo oglądnąłem dzisiaj. Tak więc dzięki niemu "jesteśm
                > y" w
                > > > Juropie.
                > > > Ktoś powinien siedzeć za zmarnowanie 2 dużych baniek.
                > >
                > > Hrabio
                > > - zamiast oglądać szkaradztwo za 2,5 duże bańki mogłeś wybrać nasze towarz
                > ystwo
                > > -
                > > przygotowalibyśmy Ciebie na ten wstrząs. Czy myślisz, że siedzenie w fonta
                > nnie
                > > nie byłoby najlepszą karą za popełnienie tego dziwolągu?
                >
                > Dla uwiecznienia pomysłodawców sikawki gminnej, należałoby na szybkach umieścić
                >
                > ich facjaty wykonane z kolorowych szkiełek.
                > Siedzenie w tym szkaradzieństwie nie jest odpowiednią karą.
                >

                Kiedyś podobizny rajców miejskich umieszczane były np na Ratuszu, to dlaczego
                teraz nie mieliby zostać umieszczeni na fontannie? Orginalny i ciekawy pomysł
                Hrabio...
    • Gość: RYBA Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 00:48
      My�lę, że lepiej wydać 2,5 miliona na fontanne niż podobne pienišdze na kształcenie takich nieudaczników jak minister żużel (Ryszard Czarnecki), którzy dopiero o�mieszajš Wrocław.
      Nadszedł czas wprowadzić we Wrocławiu radę miejskš warstwowš tzn. warstwa rady miejskiej i na to warstwa piachu.
      A w ogóle to na to wszystko zasmażka !
      • Gość: Kriss Re: FONTANNA W RYNKU IP: 213.76.92.* 11.07.01, 20:04
        "Zdrój" z moich ostatnich obserwacji, stał się nie lada atrakcją turystyczną
        Wrocławia - prawie wszystkie wycieczki i turyści robią sobie z nią zdjęcia.
        • Gość: kinga Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 20:07
          wróciłam na kilka dni do Wrocławia i poszłam do Rynku i zaczęłam się przyglądać
          fontannie ... zastanawia mnie z której strony do się na nią patrzeć , jednym
          słowem jest do dupy ;zasłania Ratusz i Dwór Polski - zwyczajna ściana ze szkła
          polewana wodą...i co w tym pięknego?... Pozdro!
          • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 07:52
            Już wszystko napisano na ten temat. Pomysłodawcy projektu zależało na tym, by
            za lat kilkanaście był rozpoznawany na ulicy nie jako były ViP, lecz jako "ten
            od siklawy na pl. Gołębim". Ot, zwykła próżność.
          • Gość: jacek Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 08:29
            dobra rada, jedz do warszawki i juz tam zostan. nie doroslas do kontaktu z
            takim miastem jak wroclaw. istota jego gharakteru jest nakladanie sie tworow z
            roznych okresow rozwoju miasta, z roznych kregow narodowosciowych, itd.
            fontanna jest kontynuacja tego rozwoju, tym co pozoztanie we wroclawiu po
            poczatku XXI wieku (musi zostac to konserwatora trzeba usunac). z ktorej strony
            na nia patrzec? z roznych, w zaleznosci od tego skad popatrzysz co innego
            zobaczysz. a jak chcesz dwor polski obeirzec to przejdz kilka krokow
          • Gość: Sceptyk Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.vulcan.pl 12.07.01, 14:08
            > zwyczajna ściana ze szkła polewana wodą...i co w tym pięknego?... Pozdro!

            Znowu o gustach. W sumie piramida to kupa kamieni z kilkoma dziurami...
          • Gość: hrabia Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 16:18
            Tak, jak pisałe3m: pic na wodę, fotomontaż. Huskowski wystąpi o przedłużenie
            zgody na sikanie na pl. Gołębim. Wyprowadzam się z Wrocławia. Większej lipy,
            niż bajer z fontanką nie spotkałem w życiu.
            NJMa wsi też będę chciał taką sikawkę. Proszę władze Wrocławia- wybudujcie mi,
            a będę Was chwalić.
    • Gość: Steku Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.07.01, 10:55
      A mnie sie fontanna podoba choc na razie nie jestem z Wroclawia. Tylko
      slyszalem ze po proku ma zniknac i jesli to prawda to debilizmem jest ta
      decyzja a nie sama fontanna.
      • Gość: kasia Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.iie.ae.wroc.pl 12.07.01, 14:00
        Fontanna może być, gdyby nie to, że jest za dużo potrzeb pieniężnych Wrocławia i w złym miejscu jest
        postawiona. Rynek to miejsce zabytkowe z poprzednich wieków, a taka fontanna XXI tylko zasmieca to piekne
        miejsce.
        • Gość: wędzonka Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.24.231.* 12.07.01, 18:44
          Gość portalu: kasia napisał(a):

          > Fontanna może być, gdyby nie to, że jest za dużo potrzeb pieniężnych Wrocławia
          > i w złym miejscu jest
          > postawiona. Rynek to miejsce zabytkowe z poprzednich wieków, a taka fontanna XX
          > I tylko zasmieca to piekne
          > miejsce.


          Mylisz sie, to zabytkowe miejsce zasmiecaja ludzie ktorzy rzucaja papierki, a
          nasza fontanna jest ladna, oryginalna i gustownie ozywia ten spory placyk! :)
          • Gość: ANTAL Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.01, 18:39
            Fakt... ożywia. Ale ożywił mnie pomysł z "Ludwikiem" Ja wiem, że to trochę
            wandalizm, ale z pół godziny turlałem się po podłodze ze śmiechu, gdy o tym
            przeczytałem... Żałuję, że nie widziałem "na żywo"...

            Ale te koszty, niestety... Jest w mieście trochę potrzeb, czysto bytowych. Też
            przydałoby się o nich pomyśleć...
    • Gość: Sceptyk Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.vulcan.pl 12.07.01, 14:18
      Swoją drogą zastanawia mnie jak musiały wyglądać dyskusje kiedy po raz pierwszy
      wśród kurnych ziemianek ktoś zbudował murowany dom. Może tak:
      "To niedopuszczalne - burzy nasz przez tysiąclecia wypracowany styl ciosania
      belek!"
      "Co to za zimne szkaradzieństwo".
      Plemienny inspektor nadzoru budowlanego wraz z konserwatorem zabytków
      starszyzny plemiennej wydaliby zakaz ze względu na nie zachowanie ciągłości
      kulturowej. :)
      • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.07.01, 16:34
        Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

        > Swoją drogą zastanawia mnie jak musiały wyglądać dyskusje kiedy po raz pierwszy
        >
        > wśród kurnych ziemianek ktoś zbudował murowany dom. Może tak:
        > "To niedopuszczalne - burzy nasz przez tysiąclecia wypracowany styl ciosania
        > belek!"
        > "Co to za zimne szkaradzieństwo".
        > Plemienny inspektor nadzoru budowlanego wraz z konserwatorem zabytków
        > starszyzny plemiennej wydaliby zakaz ze względu na nie zachowanie ciągłości
        > kulturowej. :)

        Ty nie jesteś SCEPTYK tylko cynik
        ;(
        • Gość: wędzonka Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.24.231.* 12.07.01, 18:49
          Gość portalu: MKK napisał(a):

          > Gość portalu: Sceptyk napisał(a):
          >
          > > Swoją drogą zastanawia mnie jak musiały wyglądać dyskusje kiedy po raz pie
          > rwszy
          > >
          > > wśród kurnych ziemianek ktoś zbudował murowany dom. Może tak:
          > > "To niedopuszczalne - burzy nasz przez tysiąclecia wypracowany styl ciosan
          > ia
          > > belek!"
          > > "Co to za zimne szkaradzieństwo".
          > > Plemienny inspektor nadzoru budowlanego wraz z konserwatorem zabytków
          > > starszyzny plemiennej wydaliby zakaz ze względu na nie zachowanie ciągłośc
          > i
          > > kulturowej. :)
          >
          > Ty nie jesteś SCEPTYK tylko cynik
          > ;(


          MKK, mowisz jakbys byla osobiscie dotknieta tym ze masz w Rynku fontanne! :)
          Zaczynam sie zastanawiac czy tu na pewno chodzi tylko o odmienny gust...
          • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.01, 09:59
            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

            > MKK, mowisz jakbys byla osobiscie dotknieta tym ze masz w Rynku fontanne! :)
            > Zaczynam sie zastanawiac czy tu na pewno chodzi tylko o odmienny gust...

            A zastanawiaj się, serdeńko, zastanawiaj ...
            Ja czekałam na Twoje słowa opisujące glorię i chwałę tego wodoszumu, i coś się
            nie doczekałam. Te dwie Twoje linijki powyżej o papierkach nie brzmią zbyt
            przekonująco.
            :)
            PS. Do pewnej nieścisłości przyznałam się - patrz mój post w tym wątku o
            kosztorysie.
            • Gość: wędzonka Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.24.231.* 15.07.01, 22:08
              Gość portalu: MKK napisał(a):

              > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
              >
              > > MKK, mowisz jakbys byla osobiscie dotknieta tym ze masz w Rynku fontanne!
              > :)
              > > Zaczynam sie zastanawiac czy tu na pewno chodzi tylko o odmienny gust...
              >
              > A zastanawiaj się, serdeńko, zastanawiaj ...
              > Ja czekałam na Twoje słowa opisujące glorię i chwałę tego wodoszumu, i coś się
              > nie doczekałam. Te dwie Twoje linijki powyżej o papierkach nie brzmią zbyt
              > przekonująco.
              > :)
              > PS. Do pewnej nieścisłości przyznałam się - patrz mój post w tym wątku o
              > kosztorysie.

              Dobrze dobrze, kosztorysy, wykresy, pompy ssaca tloczace. Sam jestem ciekaw tego
              kosztorysu. Licze ze jakis dziennikarz go w kocu zazada i wyjasni skad te koszty.

              Ale wracajac glorii i chwaly: pomijajac to ze fontanna mi sie po prostu podoba,
              powiem Ci MKK ze ocena urody dziel sztuki nowoczesnej daleko przerasta moje
              kwalifikacje. Gryt to artysta, nie wiem ani co chcial powiedziec ani jak dobry
              jest jego warsztat itp. Jedno jest pewne: gdy spaceruje po Rynku malo mnie to
              obchodzi. Najwazniejsze ze jest na co popatrzec (a dlugo moge sie na nasza
              fontanne gapic!:), jest na czym posiedziec, jest w czym plusnac dziewczyne. W
              dodatku to cos jest oryginalne, nietuzinkowe i kontrowersyjne, wrecz wzbudza
              sensacje! Sama powiedz MKK, czegoz wiecej moglbym oczekiwac od zwyklej
              fontanny?? :)
              • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.07.01, 23:24
                Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                > Dobrze dobrze, kosztorysy, wykresy, pompy ssaca tloczace. Sam jestem ciekaw
                > tego kosztorysu. Licze ze jakis dziennikarz go w kocu zazada i wyjasni skad te
                > koszty. Ale wracajac glorii i chwaly: pomijajac to ze fontanna mi sie po prostu
                > podoba, powiem Ci MKK ze ocena urody dziel sztuki nowoczesnej daleko przerasta
                > moje kwalifikacje. Gryt to artysta, nie wiem ani co chcial powiedziec ani jak
                > dobry jest jego warsztat itp. Jedno jest pewne: gdy spaceruje po Rynku malo
                > mnie to obchodzi. Najwazniejsze ze jest na co popatrzec (a dlugo moge sie na
                > nasza fontanne gapic!:), jest na czym posiedziec, jest w czym plusnac
                > dziewczyne. W dodatku to cos jest oryginalne, nietuzinkowe i kontrowersyjne,
                > wrecz wzbudza sensacje! Sama powiedz MKK, czegoz wiecej moglbym oczekiwac od
                > zwyklej fontanny?? :)

                Ty wędzonkowy lizusie ! Spodziwasz się, że Twój post będzie wydrukowany w
                Gazecie? Nici z tego! Oni ten temat już zamknęli, bo jest on najnormalniej
                niewygodny. Dla porządku dodam, że "ocena urody dziel sztuki nowoczesnej daleko
                przerasta moje kwalifikacje" . A pamiętasz bajeczkę o cudownych szatach króla?
                Nie trzeba kwalifikacji, aby stwierdzić, ze TEN KRÓL JEST NAGI!

                Dobranoc. Z zemsty, życzę miłośnikom fontanny, aby im się ona przyśniła. Ha!
                • Gość: wędzonka Re: FONTANNA W RYNKU IP: 156.24.231.* 16.07.01, 00:04
                  Gość portalu: MKK napisał(a):
                  > przerasta moje kwalifikacje" . A pamiętasz bajeczkę o cudownych szatach króla?
                  > Nie trzeba kwalifikacji, aby stwierdzić, ze TEN KRÓL JEST NAGI!
                  >

                  Jesli ladnie zbudowany to czemu nie? :))
                  Mam cos w sam raz dla zmartwionych antyfontannowcow "i im podobnych", od ktorych
                  mily szum wody nawet w upalny dzien nie jest w stanie odpedzic zmory
                  rozgoryczenia :)


                  Kap, kap, plyna lzy.

                  W lez kaluzach ja i ty.

                  Wyplakane oczy i przekwitle bzy...


                  Czuwaj smutasy! :))
                  • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 00:26
                    Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                    Przekręciłeś moje intencje z tym królem, ale niech Ci będzie. Przyjaźń
                    zobowiązuje!

                    > Mam cos w sam raz dla zmartwionych antyfontannowcow "i im podobnych", od ktoryc
                    > h
                    > mily szum wody nawet w upalny dzien nie jest w stanie odpedzic zmory
                    > rozgoryczenia :)
                    >
                    >
                    > Kap, kap, plyna lzy.
                    >
                    > W lez kaluzach ja i ty.
                    >
                    > Wyplakane oczy i przekwitle bzy...
                    >
                    >
                    > Czuwaj smutasy! :))
                    >

                    Wolę już odgłosy burzy. Teraz to ja jestem bohater, ale pamiętam, jak kiedyś
                    wracałam do Wrocławia. Drogę Jelcz - Wrocław rozpoznawałam przy pomocy słupków
                    przydrożnych. "Celowałam" pomiędzy kolorem białym i czerwonym. Droga była
                    widoczna tylko podczas wyładowań atmosferycznych. Zdrowaśka, za zdrowaśką ....

                    Idę czuwać do łóżka. Dobranoc.
    • Gość: Tirsa Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.01, 20:57
      Ja tam lubię wodę... w każdej postaci... nawet fontanny :-))
      Ale jak mówi Moja Kobieta, gdyby zamiast niej postawić w Rynku kilka kabin
      prysznicowych czynnych, ze szkła półprzezroczystego... to i efekt wizualny by
      był... i poziom czystości w społeczeństwie by wzrósł ;-)))
      • Gość: kaktus Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.kom-net.pl 12.07.01, 23:19
        Jest pomysł! Do fontanny można nalać płynu do kąpieli i wrzucić kilka
        dorodnych panienek w cienkich podkoszulkach. Płyn rozwiąże problem
        mycia "kabinki" , a na pokazywaniu panienek możnaby trochę zarobić. Może
        wystarczyłoby na nową fontannę i demontaż obecnej?
        • Gość: kaktus Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.kom-net.pl 12.07.01, 23:24
          PS.
          Dzieci też by coś z tego miały. Mogłyby puszczać kolorowe bańki....
        • Gość: kaktus Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.kom-net.pl 12.07.01, 23:53
          Ale plama! napisałam o płynie do kapieli zanim przeczytałam wątek o detergencie
          w fontannie. Naprawdę nie wiedziałam, że ktoś już to zrobił . Jakby co to mam
          alibi, ale że też ta fontanna podobne rzeczy przywodzi na myśl...
    • Gość: konserwa Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.mpp.com.pl 13.07.01, 13:53
      Problem fontanny polega na tym, że jest potrzebna, ale czy taka? Projekt prawdę
      mówiąc był znacznie lepszy od tego co można zobaczyć w reality. Skala
      wodotrysku jest nieco przymała do Rynku, a wykonanie... szkoda słów. Te
      szerokie krany z miuako lecąca woda BEZ WODOTRYSKU!!!!
      Ludwik ueber alles!
      • Gość: Kriss Re: FONTANNA W RYNKU IP: 213.76.92.* 15.07.01, 14:39
        Ciekawe, czy znów ktoś coś doleje do tej fontanny? Do 3 razy sztuka?
        Ja jakbym złapał takiego, co coś tam wlał, to kazałbym mu póżniej wypić całą tą
        spienioną wodę z tej fontanny !
        • Gość: efka Re: FONTANNA W RYNKU- po deszczu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.01, 23:16
          Takie zadanie rachunkowe: czy odpływ jest obliczony na gwałtowny przypływ? A
          jak się zatka odpływ, co się stanie z gwałtownym przypływem?
          I dlaczego ta fontanna jest taka smutna - przecież to powinno być źródło
          energii, radości i odradzania się sił natury - "fons vitae". Radosna była
          wtedy, gdy dolano do niej Ludwika...
          • Gość: karbol Re: FONTANNA W RYNKU- po deszczu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 00:04
            Gość portalu: efka napisał(a):

            > Takie zadanie rachunkowe: czy odpływ jest obliczony na gwałtowny przypływ? A
            > jak się zatka odpływ, co się stanie z gwałtownym przypływem?
            > I dlaczego ta fontanna jest taka smutna - przecież to powinno być źródło
            > energii, radości i odradzania się sił natury - "fons vitae". Radosna była
            > wtedy, gdy dolano do niej Ludwika...

            U nas wszystko odbywa się w obiegu zamkniętym. Przypływ musi być taki, jak wypływ.
            Inaczej, robi się deficyt (budżetowy).

            Gdy się fontanna przeleje, garaż w Sukiennicach zaleje. Ale mi zmartwienie...
            Fontanna jest smutna i pieni się czasem, bo wszyscy na niej psy wieszają. Muszę
            ją wreszcie zobaczyć.

            Nawiasem mówiąc, co sądzicie o poniemieckich fontannach na Pierwszego Maja, obok
            Dworca Świebodzkiego, w parku dawniej zwanym Hanki Sawickiej, na Teatralnej?
            Kto wywalił tyle pieniędzy na takie fanaberie? Oszczędne i gospodarne Szwaby?
            A taki Maneken Pis? Na szczęście, nie u nas.
            Dubeltowe Haj.


    • Gość: Jarosz Re: FONTANNA W RYNKU IP: 195.116.104.* 03.08.01, 18:32
      Usłyszałem wczoraj nową potoczną nazwę naszego Zdroju i nie mogę się
      powstrzymać, by się nią z innymi forumowiczami nie podzielić: Wytrysk
      Zdrojewskiego ;-)))))
      • Gość: efka Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.01, 01:12
        Gość portalu: Jarosz napisał(a):

        > Usłyszałem wczoraj nową potoczną nazwę naszego Zdroju i nie mogę się
        > powstrzymać, by się nią z innymi forumowiczami nie podzielić: Wytrysk
        > Zdrojewskiego ;-)))))

        Dzisiaj to było żałosne widowisko...suchy Zdrój, z zielono-brunatno-żółtą mazią z
        papierkami na dnie i osadami kamienia na szybach. Ogródek u "Jasia i Małgosi" też
        nieczynny...
        A u Horszowskich stara szarlotka... i pewnie wędzony powie, że znowu narzekam!
        • Gość: Roberto Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 19:19
          Gość portalu: efka napisał(a):

          > Gość portalu: Jarosz napisał(a):
          >
          > > Usłyszałem wczoraj nową potoczną nazwę naszego Zdroju i nie mogę się
          > > powstrzymać, by się nią z innymi forumowiczami nie podzielić: Wytrysk
          > > Zdrojewskiego ;-)))))
          >
          > Dzisiaj to było żałosne widowisko...suchy Zdrój, z zielono-brunatno-żółtą mazią
          > z
          > papierkami na dnie i osadami kamienia na szybach. Ogródek u "Jasia i Małgosi" t
          > eż
          > nieczynny...
          > A u Horszowskich stara szarlotka... i pewnie wędzony powie, że znowu narzekam!

          Bo narzekasz...
          Spróbuj na wszystko spojrzeć przez różowe okulary...
          Pozdrawiam !

    • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 23:51
      Czyż to nie piękne ?
      :)))))))))
      przedruk wieści z Katowic:


      Autor: Gość portalu: K.Obyła
      Data: 08-09-2001 14:50 adres: *.tvtom.pl


      --------------------------------------------------------------------------------
      Taką piosenke napisałem

      Igrzyska w Wątrobie czyli Święto Wody

      Chcieliśmy żyć bezpiecznie i trochę mieć spokoju
      Kawałek mieć kuchni i małego pokoju
      Nie o gruszki chodziło, ani z nieba mannę
      Daliście nam kurwa tak potrzebną rzec – fontannę!

      Leje się woda i wstęgi się przecina
      Rozum mój tego dłużej nie wytrzyma
      Nie stać mnie na żonę a tym bardziej dzieci
      Fontannę mamy piękną – marmurową przecież

      W lecie zbudowali, gdy byliśmy gdzieś na wczasach
      To znaczy na Pogorii lub w podmiejskich lasach
      Cienia chcieliśmy i spokoju my szukali
      Bez pytania o zdanie fontannę zbudowali

      I nie wiem kto budował
      bo ma firmę budowlaną
      Wiem kto ma pieniądze...
      I W BUTACH SŁOMĘ
      • Gość: Janek Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: 217.30.154.* 05.10.01, 01:20
        Ciekaw jestem czy Wędzonka czytał?
      • Gość: K.Obyła Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.tvtom.pl 09.10.01, 00:08
        to ja - K.Obyła. bo tam na końcu nie podałeś ostatniego wersu:
        I W BUTACH SŁOMĘ
        W GŁOWIE SIANO

        teraz sie rymuje...
        dzięki
        pozdrawiam Wrocław
        będę tam niebawem na koncercie 100 TVarzy Grzybiarzy (w Wagonie lub Strefie
        radia Kolor) pa pa
        • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 23:42
          Gość portalu: K.Obyła napisał(a):

          > to ja - K.Obyła. bo tam na końcu nie podałeś ostatniego wersu:
          > I W BUTACH SŁOMĘ
          > W GŁOWIE SIANO
          >
          > teraz sie rymuje...
          > dzięki
          > pozdrawiam Wrocław
          > będę tam niebawem na koncercie 100 TVarzy Grzybiarzy (w Wagonie lub Strefie
          > radia Kolor) pa pa

          Dzięki za sprostowanie.
          Jako 40-letnia Wrocławianka nie miałam pojęcia, że organizuje się - tu u nas -
          taki koncert. Jeśli w nim będziesz czynnie uczestniczył, to potrzymam za Ciebie
          kciuka.
          Oczywiście zapraszamy pod naszą fontannę. Mam nadzieję, że spojrzysz okiem
          obiektywnym , a z owego patrzenia coś niecoś tu nam naskrobiesz.
          pa pa
          pozdrawiam.
          Gosia
          • Gość: Kaszalot Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.tvtom.pl 14.10.01, 11:04
            koncert się organizuje, ale nastapiła zmiana planów i Wagonie zagramy kiedy
            indziej...
            co do naszej fontanny - polecam zdjęcia i artykuł na stronie www.zws.pl
            a słyszałem, że do Waszej wlano kiedyś środek pieniący...
            U nas cały czas strażniki pilnują. bo przed fontanną stoi bóbr, który jest z
            miedzi czy czegoś tam i...
            "...ja nie mogę już w tym kraju/ja tu żyje jak na haju.."
            semaj@poczta.e.pl
            • Gość: MKK Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.10.01, 18:34
              Gość portalu: Kaszalot napisał(a):

              > koncert się organizuje, ale nastapiła zmiana planów i Wagonie zagramy kiedy
              > indziej...
              > co do naszej fontanny - polecam zdjęcia i artykuł na stronie www.zws.pl
              > a słyszałem, że do Waszej wlano kiedyś środek pieniący...
              > U nas cały czas strażniki pilnują. bo przed fontanną stoi bóbr, który jest z
              > miedzi czy czegoś tam i...
              > "...ja nie mogę już w tym kraju/ja tu żyje jak na haju.."
              > semaj@poczta.e.pl

              Pooglądałam (na www.zws.pl) Waszą fontannę - przypomina mi (przepraszam za
              szczerość) część oczyszczalni ścieków.
              Naszej fontanny nie pilnuje nikt, może z wyjątkiem paru kamer, ale i one nie
              pomogły, gdy wlano do niecki "trochę" substancji spieniającej. Było śmiesznie ...
              • Gość: hrabiaa Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.eu.org 14.10.01, 20:38
                A co w niej pilnować ? Niech ukradną. Ale który złodziej byłby aż tak
                pozbawiony gustu ?
            • Gość: kaktus Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.kom-net.pl 14.10.01, 23:19
              No cóż, piękno zawsze jest bardzo subiektywne. W porównaniu z naszą fontanną
              wasza to prawie parnas. Poza tym, możecie udawać , że została stworzona w
              latach 70-tych i nikt się nie bedzie dziwił- wtedy była taka stylistyka. Nam
              trudniej podszyć sie pod "antyk" bo kabiny prysznicowe w Polsce to kwestia
              ostatnich nastu lat.
              • Gość: Janek Re: FONTANNA W RYNKU - nie tylko my mamy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.01, 23:50
                Zawsze jak ten cud widzę to mnie chęc do kąpieli nachodzi. Ale boję się, że
                fufajkę zniszczę gdy ze Strażą Miejską przyjdzie się zmagać. A w tym roku
                Jaśnie Pan Hrabia nowej nie przyobiecywał.
    • Gość: duzY Re: FONTANNA W RYNKU IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.10.01, 13:55
      cieszmy się, że tylko taka potrzebe miał zarząd miasta. Strach sie bac jakby
      rozwineli skrzydła jako projektanci przestrzenni.
    • Gość: Jarosz Re: FONTANNA W RYNKU IP: 192.168.10.* 06.11.01, 21:56
      Jest kolejna nazwa naszego Zdroju: Zdrojogrzmoty ;-)))

      [kopyrajt baj Księgarnia Ossolineum]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka