Dodaj do ulubionych

BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE

IP: *.swipnet.se 15.11.01, 20:54
Forum cenzurowane traci jakikolwiek sens.Wpisy nawet te bardzo kotrowersyjne
mialy jednak jakis smaczek.Czasami ktos przywolywal jakiegos oszoloma do
porzadku,kiedy indziej komus popuscily nerwy.
Teraz pozostaje tylko bezsennosc oraz umizgi podstarzalych nastolatek.
Kimiela,Mariusz,Kiljan i ewentualnie obiekt westchnien jeszcze starszych
nastolatek Jozefowicz .Czy takiego Forum chcemy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Birbant Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 21:01
      Gość portalu: szpiro napisał(a):

      > Forum cenzurowane traci jakikolwiek sens.Wpisy nawet te bardzo kotrowersyjne
      > mialy jednak jakis smaczek.Czasami ktos przywolywal jakiegos oszoloma do
      > porzadku,kiedy indziej komus popuscily nerwy.
      > Teraz pozostaje tylko bezsennosc oraz umizgi podstarzalych nastolatek.
      > Kimiela,Mariusz,Kiljan i ewentualnie obiekt westchnien jeszcze starszych
      > nastolatek Jozefowicz .Czy takiego Forum chcemy?

      Zdecydowanie nie. Nie ma już się z czego pośmiać bo nawet te niby obrazające
      posty bywały czasem śmieszne na swój sposób. A dyskusje o fontannie czy o mostach
      mnie osobiście nudzą.

      • Gość: oripzs Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:28
        szpiro to znany polski gej mieszkający obecnie w szwecji. szpiro jak to szpiro
        lubi także zabawiać się z małymi szwedzkimi 5 letnimi chłopcami w doktora, bada
        im odbyty. szpiro spierdalaj razem ze swoimi kolesiami z tego forum. to forum
        dla ludzi normalnych a nie gejów i pederastów!
    • Gość: red Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroc.gazeta.pl 15.11.01, 21:51
      Gość portalu: szpiro napisał(a):

      > Forum cenzurowane traci jakikolwiek sens.Wpisy nawet te bardzo kotrowersyjne
      > mialy jednak jakis smaczek.Czasami ktos przywolywal jakiegos oszoloma do
      > porzadku,kiedy indziej komus popuscily nerwy.
      > Teraz pozostaje tylko bezsennosc oraz umizgi podstarzalych nastolatek.
      > Kimiela,Mariusz,Kiljan i ewentualnie obiekt westchnien jeszcze starszych
      > nastolatek Jozefowicz .Czy takiego Forum chcemy?

      O jakiej cenzurze mówisz, Szpiro, bo chyba cię nie rozumiem... Nie ma wycinania
      wątków, jest tylko ich porządkowanie. Wątki dotyczące tematu Kultura idą do
      Kultury, sportowe do Sportu, a te z bluzgami i rynsztokiem idą do oślej ławki. W
      czym problem?
      Pozdrawiam
      • Gość: Birbant Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 22:13
        Tak jest. Porządek musi być! Proponuję wątki o fontannie do osobnego
        podforum.Tak samo zrobić zwątkiem o mostach. Generalnie powinny istnieć same
        podfora. Wątek Konrad Imiela-jak najbardziej. Robicie znakomita robotę.
        Trzymam kciuki.
        • Gość: MICHAL Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.swipnet.se 15.11.01, 22:20
          Czytajac niektore wypowiedzi musze przyznac racje Redaktorowi.
          Osobnika podajacego sie za ola nalezy jednak wykreslic.
          • Gość: Birbant Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 22:23
            Wystarczy nie czytać i po sprawie.
            • Gość: Jajaccek Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.chicago-23-24rs.il.dial-access.att.net 15.11.01, 22:26
            • Gość: MICHAL Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.swipnet.se 15.11.01, 22:26
              To prawda ,ze wystarczy nie czytac,ale czlowiek mimowolnie kliknie
              i przeczyta glupote.
              • Gość: Birbant Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 22:33
                I straszna krzywda Ci się stanie. Czytając posty innych niecenzurowanych
                forumowiczów (nie ola ) też mam czasami wrażenie ,że czytam głupoty ale się nie
                skarżę. Poza tym są inni (redaktorzy)od decydowania co się nadaje a co nie.
                Zupełnie jak w kościele gdzie ksiądz mówi na kogo głosować czy nie stosować
                antykoncepcji. Szkoda ,że jej nie zastosowano przed stworzeniem cenzorów.
            • Gość: Jajaccek Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.chicago-23-24rs.il.dial-access.att.net 15.11.01, 22:28
              Gość portalu: Birbant napisał(a):

              > Wystarczy nie czytać i po sprawie.

              I nie odnosic sie.Zbywac.I usmiechac sie.I zbywac.
        • Gość: Janek Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 22:33
          Birbant. Masz rację. Ale fontanna wyschła, a mostów więcej nie wybudują. Po
          sprawie.Pozdrawiam.
          • Gość: MKK Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:50
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Birbant. Masz rację. Ale fontanna wyschła, a mostów więcej nie wybudują. Po
            > sprawie.Pozdrawiam.

            a jak komuś brakuje przekleństw na piśmie, to klika na "oślą ławkę" i ma ich tam
            pod dostatkiem. I coś od siebie może dorzucić, wyżyć się emocjonalnie.
            :)
            • Gość: Janek Re: BEZJAJOWO ,BEZSENNIE I MARYJNIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 23:10
              Gosiu. Birbantowi mięska mogę podrzucić z "Snu psa' Gałczyńskiego:
              "...Już jesień jest, niestety.
              Deszcz chlupie,chlup, chlup, chlup.
              Padają z drzew kotlety,
              A wszystko do mych stóp.
              Tłuszcz pryska mi na rzęsy,
              Sztukamięs pędzi wiatr.
              Wieprzowy wschodzi księżyc.
              Zbaraniał cały świat."
              Mam nadzieję, że to ostatnie nie spotka forum. Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: kwasek Re: ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 23:11
              Szpiro a może raczej Michale (bo to jedna i ta sama osoba, jak mogliśmy się
              wszyscy zoorientować dzięki małemu śledztwu Roberto), czy jesteś za
              pozostawieniem na głownym forum takich idiotycznych tekstów jak np tekst
              oripzsa, który nazwał cię gejem i pederastą? Takie wpisy obrażające
              forumowiczów powinny od razu być przenoszone do oślej ławki.
              • Gość: MICHAL Re: ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.swipnet.se 16.11.01, 00:02
                Gość portalu: kwasek napisał(a):

                > Szpiro a może raczej Michale (bo to jedna i ta sama osoba, jak mogliśmy się
                > wszyscy zoorientować dzięki małemu śledztwu Roberto), czy jesteś za
                > pozostawieniem na głownym forum takich idiotycznych tekstów jak np tekst
                > oripzsa, który nazwał cię gejem i pederastą? Takie wpisy obrażające
                > forumowiczów powinny od razu być przenoszone do oślej ławki.

                Michal to moje imie.Szpiro to adres e-mejlowy.Nigdy sie z tym nie krylem
                wobec tego sledztwo nie bylo potrzebne.
                Niektore moje wpisy tez nie zawsze bywaly szczytem dyplomacji,ale bywalo
                ze pisalem pod wplywem impulsu.Jestem jednak przeciwko ingerecji Redaktora.
                Osobnik Olo powinien miec odciety dostep na forum.Taka kara spotkala kiedys
                innego nawiedzonego o ksywie Hans , ktory zasmiecal Forum warszawskie.
                Byloby to najlepsze rozwiazanie.
                Mozna by tez przy okazji kopnac ola z glana.


        • Gość: bromden podforum 'wazelina' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 00:09
          Ja proponuje utworzenie podforum 'Wazelina'. Ale z tej przyczyny, ze wiekszosc
          watkow by tam powedrowala, nalezaloby z podforum 'Wazelina' uczynic glowne forum,
          a wlasciwe glowne forum zostaloby podforum 'Glowne forum'.
          • Gość: MICHAL Re: podforum 'wazelina' IP: *.swipnet.se 16.11.01, 00:16
            Gość portalu: bromden napisał(a):

            > Ja proponuje utworzenie podforum 'Wazelina'. Ale z tej przyczyny, ze wiekszosc
            >
            > watkow by tam powedrowala, nalezaloby z podforum 'Wazelina' uczynic glowne foru
            > m,
            > a wlasciwe glowne forum zostaloby podforum 'Glowne forum'.

            Jezeli chodzi o wspomniana wazeline to radze zagladnac na forum
            Jeleniej.Tam pustoslowie podalo reke wazeliniarstwu.Wroclawskie
            Forum jest calkiem do rzeczy.Obecnie przechodzi kryzys formy,
            a to dlatego ,ze nikt nowy nie chce tu chwilowo dolaczyc.

            • Gość: Magnum Re: podforum 'wazelina' IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 09:16
              A kto by chciał dołaczyć do nudnego wazeliniarskiego i cenzurowanego forum?!
              • Gość: bromden Re: podforum 'wazelina' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 10:05
                > A kto by chciał dołaczyć do nudnego wazeliniarskiego i cenzurowanego forum?!

                Jak to kto? Tzw. starzy forumowicze.
                • Gość: Magnum Re: podforum 'wazelina' IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 13:37
                  Gość portalu: bromden napisał(a):

                  > > A kto by chciał dołaczyć do nudnego wazeliniarskiego i cenzurowanego forum
                  > ?!
                  >
                  > Jak to kto? Tzw. starzy forumowicze.

                  Otworzyć Im podforum albo potforum a najlepiej do oślej ławki.

                  • Gość: dlugopis Re: podforum 'wazelina' IP: *.foxboro-eckardt.com 16.11.01, 13:49
                    Co sie tak rzucasz ? Wpisales sie 4 razy na calym forum : 2x w tym watku, 1x
                    w 'Gdzie sie podziali ...', 1x 'Nic mi sie nie chce' w forum na plaze. :-P
                    • Gość: markus Re: UWAGA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 18:50
                      Uwaga na osobnika o nicku MAGNUM - to olo w nowej postaci i z nowym nickiem.
                      Synek skompromitował się już na tym forum pod starym nickiem i teraz próbuje od
                      nowa pod nowym nickiem. Nie dyskutujcie z nim!
                      • Gość: Janek Re: Jest dostawa świeżych jaj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 19:32
                        Raz chłop na rynek ze wsi szedł.
                        Niósł koszyk jaj z cebulą,
                        A że ulewny padał deszcz,
                        Więc przykrył je koszulą.
                        Panienki jajka kupić chcą,
                        To nie jest żadna bajka,
                        Więc podnieś pan koszulę swą,
                        Obejrzym pańskie jajka. /Pieśń gminna/.

                        A propos, to gdzie można kupić najtańsze jajka? Kilka tysięcy muszę kupić, a
                        przepłacać nie chcę. Oszczędzam. Ale to tajemnica na co, bo mój adwersarz na
                        forum się czai. W dawnych czasach jaj do zaprawy dodawano tylko tyle mogę
                        powiedzieć. Pozdrawiam.
                        • Gość: hrabiaa Re: Jest dostawa świeżych jaj IP: *.eu.org 16.11.01, 19:36
                          Janku ! Chyba nie chcesz zostac jajcarzem !?
                          • Gość: Janek Re: Jest dostawa świeżych jaj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 19:49
                            Jaśnie Panie Hrabio. Z zawartości chcę usmażyć "Jajecznicę Tysiąclecia". A z
                            wydmuszek "Piramidę Tysiąclecia" na Rynku postawię. Zgodę na taką budowlę od
                            ręki uzyskam. Tak, żeby taniej mnie to wyniosło to nawet zbuki skupować
                            zamierzam. Nie ważne, że to nie ma sensu. Ale efekt u estetów wywołam. Może być
                            nawet niepożądany.. Pozdrawiam.
                            • Gość: hrabiaa Re: Jest dostawa świeżych jaj IP: *.eu.org 16.11.01, 19:52
                              Janku ! Ciesze sie, ze po powrocie z krainy Ganeszy, Siwy, i Kali spotkalem
                              Ciebie i innych pozytywnych. Z Kalkuty wydawalo sie, ze Forumowisko opanowali
                              degenarato-frajerzy.
                              Pozdrawiam Cie.
                              • Gość: Janek Re: Jest dostawa świeżych jaj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 20:04
                                Nic się nie działo specjalnego. Paru młodzianków na wątpliwej jakości nutę się
                                zabawiało. Nie była to jednak nuta maryjna, co tytuł tego wątku sugeruje.
                                Pozdrawiam.
                                • hrabiaa Re: Jest dostawa świeżych jaj 16.11.01, 20:08
                                  Janku ! Tez Cie pozdrawiam z mijajacym swietem Diwali.
                                  • Gość: Janek Re: Na maryjną nutę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 20:24
                                    Jaśnie Panie Hrabio. Przez te dwa tygodnie nieobecności Jaśniepana co nieco
                                    poczytałem. I o mało co poezję w życie bym wdrożył. To było tak jak w wierszu
                                    Boya-Żeleńskiego:
                                    "Siedząc żałóśnie nad bakiem
                                    Dumałem o życiu takiem:
                                    Żeby było tak można,
                                    By każda chęć płocha, zdrożna,
                                    Była ode mnie odległa,
                                    By myśl moja zawsze biegła
                                    ku zacności, ku dobremu
                                    I służyła tylko jemu.
                                    I wciąż bym się doskonalił,
                                    Tak by mnie Wędzonka chwalił.
                                    Ale jak to zwykle bywa,
                                    Że krótko trwa chęć poczciwa,
                                    Jakoś mi to potem przeszło
                                    I co gorsza się obeszło."

                                    To narazie tyle. Jeszcze raz pozdrawiam.
                                    • hrabiaa Re: Na maryjną nutę. 16.11.01, 20:28
                                      Janku !V Co ma Zelenski z Diwali ? Nie kumam. Diwlai, to swieto prawie
                                      miliarda ludzi. Dalej nie kumasz ?
                                      • Gość: Janek Re: Na maryjną nutę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 20:38
                                        Jaśnie Panie. Pozdrowienia z okazji tego święta przyjąłem i jeszcze raz
                                        dziękuję. A o wierszu wspomniałem bo przez dwa tygodnie nieobecności Jaśnie
                                        Pana ten wiersz za mną "chodził". O mało co Jaśnie Pan sługi nie stracił. Bo
                                        cóż to za sługa uczciwy,zacny, pobożny, itd..
                                        • hrabiaa Re: Na maryjną nutę. 16.11.01, 20:42
                                          Dzieki Ci Janie ! Diwali, to wielkie swieto hinduistow. Bylem, widzialem i
                                          przezywalem. Doprawdy, wielka sprawa. Pozdrwiam Cie.
                                          • pszczolowski Re: Na maryjną nutę. 16.11.01, 21:58
                                            A wody z Gangiesu, jak tradycja kaze, pan Hrabia napiwszy ? Mniam , Mniam ?
                                            bzzz
                                            • Gość: bromden Re: Na maryjną nutę. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 23:57
                                              Nie potraficie uszanowac zadnego watku? Wszedzie z ta wazelina.
                                              • Gość: MICHAL Re: Na maryjną nutę. IP: *.skane.se 17.11.01, 00:03
                                                Gość portalu: bromden napisał(a):

                                                > Nie potraficie uszanowac zadnego watku? Wszedzie z ta wazelina.

                                                gdybym byl teraz we Wroclawiu ,to spilbym sie wodka polska z duza iloscia
                                                lodu i z sokiem pomaranczowym.W pubie pod Zlotym Kogutem naprzeciwko
                                                Opery.

                                                • maga_22 Złoty Kogut? 17.11.01, 00:13
                                                  Gość portalu: MICHAL napisał(a):

                                                  > gdybym byl teraz we Wroclawiu ,to spilbym sie wodka polska z duza iloscia
                                                  > lodu i z sokiem pomaranczowym.W pubie pod Zlotym Kogutem naprzeciwko
                                                  > Opery.
                                                  >

                                                  Chyba pod Zielonym Kogutem???
                                                  Pozdrawiam!
                                                  • szpiro Re: Złoty Kogut? 17.11.01, 00:21
                                                    maga_22 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MICHAL napisał(a):
                                                    >
                                                    > > gdybym byl teraz we Wroclawiu ,to spilbym sie wodka polska z duza iloscia
                                                    > > lodu i z sokiem pomaranczowym.W pubie pod Zlotym Kogutem naprzeciwko
                                                    > > Opery.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Chyba pod Zielonym Kogutem???
                                                    > Pozdrawiam!

                                                    Masz racje z kolorem tego Koguta.Swietny pub.Jaka muzyka.
                                                    Pijany jestem na sama mysl.Pijany ze szczescia.

                                                • Gość: bromden Re: Na maryjna nute. IP: 62.58.163.* 17.11.01, 00:14
                                                  Wreszcie jakas rzeczowa wypowiedz! To kiedy bedziesz we Wroclawiu?
                                                  • szpiro Re: Na maryjna nute. 17.11.01, 00:20
                                                    Gość portalu: bromden napisał(a):

                                                    > Wreszcie jakas rzeczowa wypowiedz! To kiedy bedziesz we Wroclawiu?
                                                    Niedawno z Wroclawia wrocilem.Caly ten weekend pracuje.
                                                    Napisz do mnie na moj e-mail.

                                                  • Gość: ... Re: Na maryjna nute. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 09:15


                                                    -
                                                    Oglądałem przedstawienie "Homlet" w teatrze "Kalambur" z którego refleksjami
                                                    podzielił się z czytelnikami portalu gazety Leszek Pułka. Nie mogę się
                                                    powstrzymać przed zacytowaniem i skomentowaniem pewnych co dziwaczniejszych
                                                    fragmentów tego zdumiewającego tekstu.

                                                    Leszek Pułka:
                                                    "We wrocławskiej realizacji pastiszu "Hamleta" z pewnością najsmaczniejsze były
                                                    tartinki na popremierowym bankiecie."

                                                    Pastisz to utwór będące świadomym naśladownictwem jakiegoś stylu lub tekstu.
                                                    Jeśli ten spektakl naśladował ( w formie parodii, groteski albo jekiejkolwiek
                                                    innej) Hamleta Szekspira to obawiam się, że oglądałem jakieś całkiem inne
                                                    przedstawienie. Spektakl opowiada o sytuacji w której prowincjonalny teatr
                                                    przygotowuje się do wystawienia "Hamleta". Pastisz stylu drogi panie to byłoby
                                                    mniej więcej coś takiego:
                                                    Oryginał: "We wrocławskiej realizacji pastiszu "Hamleta" z pewnością
                                                    najsmaczniejsze były tartinki na popremierowym bankiecie. "
                                                    Pastisz: "W tekście Leszka Pułki najbardziej inteligentnym fragmentem wywodu
                                                    była kropka po ostatnim zdaniu."

                                                    Leszek Pułka:
                                                    "Prawdę o nas reżyser i autor Andrzej Celiński zamknął w słowach przez l u d z
                                                    i w r a ż l i w y c h nadal uważnych za wulgarne. Ściera, wóda i telefon
                                                    komórkowy jako metafory współczesnych postaw wydały mi się banalne, ograne i
                                                    zwyczajnie prostacze."

                                                    Ściera i wóda jako metafory współczesności ? Znaki naszych czasów ? Ich
                                                    wyróżnik ? Coś co zaistniało na przełomie wieków ? Jako metafory ? Ściera to
                                                    ściera sprzątaczka wyciera nią podłogę, aktor grający szefa teatru dzwoni z
                                                    telefonu czyli robi z nim to co się robi z telefonem... Rzeczywistość to
                                                    rzeczywistość i nie odczaruje pan problemu ściery i wódy nazywając go banalnym.
                                                    Domyślam się , że zalicza się pan do "ludzi wrażliwych", ja także (któż w końcu
                                                    sam siebie do nich nie zalicza) niemniej jednak nie czułem się obrażony ani nie
                                                    zauważyłem wulgarnej intencji wpisanej w przesłanie spektaklu, co najwyżej w b
                                                    o h a t e r ó w tej historii. Falstaff to także postać w sporym stopniu
                                                    wulgarna, że już o bohaterach różnych "Schoping and Fucking" nie wspomnę.

                                                    Leszek Pułka:
                                                    Ściera, wóda i telefon komórkowy jako metafory współczesnych postaw wydały mi
                                                    się banalne, ograne i zwyczajnie prostacze."

                                                    Cóż zrobić drogi panie recenzencie , rzeczywistość sportretowana w spektaklu j
                                                    e s t banalna i prostacza. Jej portretu chyba nie da się przedstawić w
                                                    koronkach i złoconej ramie. Ale jako widz musiałbym wykazać maksymalnie złą
                                                    wolę, albo całkowitą ślepotę ,żeby nie zauważyć interpretacyjnego nawiasu w
                                                    jaki rzeczywistość ta została ujęta przez Celińskiego, choćby przez zderzenie
                                                    jej z nutą czystej poezji której jak sam pan twierdzi zabrzmiała szlachetnie, a
                                                    której sensu w zderzeniu z "prostactwem i banałem" jak obiektywnie pan
                                                    przyznaje - nie udało się panu zrozumieć. Tak się składa, że pracuję na
                                                    uniwersytecie i nie jedną już widziałem sytuację rozgrywającą się po
                                                    habilitacyjnym bankieciku wśród luminarzy humanizmu, przy których wulgarność i
                                                    prostactwo zachowań bohaterów "Homleta" jest jak kwilenie niemowląt. Jeśli żywi
                                                    pan iluzję iż bycie człowiekiem wykształconym albo znawcą sztuki oznacza zawsze
                                                    subtelność i wyrafinowanie to podziwiam pana naiwność.

                                                    Leszek Pułka:
                                                    "Homlet" jest także najzwyczajniej wtórny wobec lekkich, błyskotliwych komedii
                                                    Bogusława Schaeffera, skonstruowanych na podobnej zasadzie zderzenia banału i
                                                    idealizmu, głupoty i wyrafinowanej filozofii (słynne "Tercety" i "Kwartety")((

                                                    To samo pisano o tekstach Schaeffera w chwili ich pojawienia się na scenach
                                                    porównujac je z "lekkimi i błyskotliwymi" komediami Mrożka i Głowackiego (!).
                                                    Niewiele tu dla mnie podobieństw do Schaeffera jeśli oczywiście pominąć temat
                                                    zderzenia niskiego z wysokim . Tylko, że wtedy musielibyśmy sięgnąć do
                                                    Arystofanesa i stwierdzić, że Schaeffer jest wobec niego "wyraźnie wtórny"

                                                    Leszek Pułka:
                                                    Gdy Mrożek, Schaeffer, u Włochów Fo śmieją się z błazeńskich czapek filozofów w
                                                    wielkim i lekkim stylu, Celiński niemal sadza widzów na kuble z brudną wodą po
                                                    zmywaniu podłóg.

                                                    Jak zatem wrażliwy panie Leszku przedstawić ludzi którzy mają wrodzoną
                                                    skłonność do wylewania na innych kubłów pomyj, w dodatku robią to w formie
                                                    eleganckiego dyskursu obficie cytując Szekspira i Goethego ? Albo takich
                                                    którzy plują jak czarna Mamba jadem na odległość, a intencja dopatrywania się
                                                    we wszystkim niskich pobudek i głupoty zaślepia ich do tego stopnia, że nie
                                                    widzą nic poza czernią, którą tak bardzo pragną widzieć nawet tam gdzie jej nie
                                                    ma ? Otóż wydaje mi się, że wartością tekstu granego w "Kalamburze" ( tego
                                                    którego ja oglądałem na szeregowym przedstawieniu) jest przedstawienie takiej
                                                    właśnie paskudnej duchowej konstrukcji - niskiej i prymitywnej intencji
                                                    dokopania i oplucia drugiego człowieka , którą skrywa elegancki i pełny
                                                    swady "bon mot". Przedstawiony w spektaklu portret miernotki walącej w
                                                    przeciwnika cytatem z filozofa albo wieszcza to niech mi pan wierzy postać
                                                    przeraźliwie rzeczywista. Cokolwiek pan pisze o kubłach pomyj pomieszanych z
                                                    Szekspirem - pisze pan w jakimś stopniu o pewnym specyficznym typie kanalii
                                                    (bohaterze sztuki) racjonalizującej teoriami, ideami i zręcznymi
                                                    sformułowaniami swą irracjonalną niechęć (czasami pełną jadu nienawiść) do
                                                    wszystkiego co nie mieści się w jej ciasnym pojęciu kanonu dzieła sztuki.

                                                    Leszek Pułka:
                                                    W swej sztuczce zmieszał oryginał Szekspira z Hamletem-kazirodcą, Ofelią-
                                                    zamaskowanym transwestytą i dyrektorem teatru, który mówiąc: "Być albo nie
                                                    być", tarza się po podłodze.

                                                    Być może przedstawienie zmieniło się od czasu premiery, ale z tego co pamiętam
                                                    dyrektor teatru nie tarza się po podłodze mówiąc "być albo nie być". Jest to
                                                    jeden z najspokojniejszych fragmentów spektaklu, pięknie i refleksyjnie
                                                    wypowiedziany tekst - jakby chwila prawdy o marnej sytuacji ludzi teatru, tekst
                                                    mówiony prawie szeptem (musiałem wytężać słuch), intymny i poetycki. Nawiasem
                                                    mówiąc wydaje mi się na miejscu, że ludzie teatru wyrażają swoje frustracje
                                                    tekstem dramatycznym . Homlet kazirodca i Ofelia zamaskowany transwestyta to
                                                    pomysły postaci - reżysera, której bzdurność autor spektaklu wyśmiewa, a nie
                                                    jak zdaje się pan sugerować akceptuje jako swoje własne idee.

                                                    Leszek Pułka:
                                                    "Gdy Mrożek, Schaeffer, u Włochów Fo śmieją się z błazeńskich czapek filozofów
                                                    w wielkim i lekkim stylu"

                                                    W jakich jednostkach mierzy pan wielkość stylu tak różnych i nierównych autorów
                                                    jak Mrożek, Schaeffer i Fo ?

                                                    Leszek Pułka:
                                                    Mnie to bawi średnio, choć jasne, że czasem rezygnujemy z godności osobistej,
                                                    ustępując przed chamstwem.

                                                    Nie takie to całkiem jasne i oczywiste skoro wyniki ostatnich wyborów tak
                                                    strasznie zaskoczyły i zszokowały nasze wrażliwe elity do których jak
                                                    zrozumiałem pan także się zalicza

                                                    Oczywiste, że wóda dla wielu nadal jest lekiem na całe zło.

                                                    Postać pijaka to postać złożona i piękna na swój tajemniczy i przekorny sposób -
                                                    polecam lekturę "Pod Wulkanem" i ostatniej nagrodzonej nagrodą "Nike" książki
                                                    Jerzego Pilcha

                                                    Leszek Pułka:
                                                    Naturalne, że marzymy o posiadaniu insygniów władzy nawet tak mizernych jak
                                                    klucz do gabinetu.

                                                    Że o posadce estetycznej wyroczni bawiącej się w arbitra dobrego smaku (szef
                                                    teatru) nie wspomnę. Pokusa sądzenia i wydawania arbitralnych opinii
                                                    podpartych prostacką i banalną niechęcią i ciasnotą umysłową jest ogromnie
                                                    silna i także daje iluzję władzy nad duszami. „Sądzę więc jestem ponad
                                                    sądzonymi” to jedno z pospolitszych złudzeń ludzi zajmujących się nauką i
                                                    sztuka. Śmieszne ale prawdziwe.

                                                    Leszek Pułka:
                                                    Prawdą jest i to, że chamstwu, wódzie i chorym ambicjom ulegają także artyści
                                                    teatru. Ale jaki stąd wniosek dla nas?

                                                    Mimo wszystko pisać o teatrze z miłością a nie nienawiścią. Nie mogę się oprzeć
                                                    wrażeniu , że autor jednak lubi swoich pokracznych bohaterów i na swój sposób
                                                    im współczuje. W końc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka