drogi dla rowerów zimą ...

IP: 88.156.80.* 16.12.06, 10:03
... czyli żegnajcie złudzenia:

ZARZĄD DRÓG I KOMUNIKACJI
OGŁASZA PRZETARG NIEOGRANICZONY NA:
Oczyszczanie chodników, przystanków, parkingów w warunkach letnich i zimowych
oraz ścieżek rowerowych w warunkach letnich na terenie dzielnicy Fabryczna
/CPV 90200000 - 9/

wzp.zdik.wroc.pl/orders/announcement/79/347
    • andrzejd2 Re: drogi dla rowerów zimą ... 17.12.06, 13:06
      Gość portalu: artek napisał(a):

      > ... czyli żegnajcie złudzenia:

      Przecież to układa się w pewną całość: nieodśnieżanie zimą, niewyznaczanie
      objazdów lub chociaż znaku o remoncie drogi rowerowej odpowiednio wcześniej,
      oddawanie do użytku drogi po remoncie, gdy tymczasem biegnące równolegle do nich
      drogi rowerowe są rozkopane (patrz Armii Krajowa - tam jeszcze przed weekendem
      16-17.12.2006 były takie dziury w drodze rowerowej...)
      Ja mogę zrozumieć, że gdzieś nie poprowadzi się drogi rowerowej, bo brakuje
      miejsca, albo brakuje kasy. Bardzo drażni takie zwykłe niechlujstwo.
      I jak to jeździć z odzieżą goreteksową za 800 zł, aparatem w plecaku za 2500
      tys., z dyskiem przenośnym za 300 zł i wieloma tysiącami zdjęć, rowerem za 1500
      zł, kiedy niechlujstwo robotników, brak wyobraźni inżynierów, i lekceważenie
      zleceniodawcy (ZDiK?) może spowodować, że to wszystko szlag trafi, nie mówiąc o
      bezcennym zdrowiu...

      Pzdr
      Andrzej
      • Gość: artek Re: drogi dla rowerów zimą ... IP: 88.156.80.* 17.12.06, 17:53
        > Przecież to układa się w pewną całość: nieodśnieżanie zimą, niewyznaczanie
        > objazdów lub chociaż znaku o remoncie drogi rowerowej odpowiednio wcześniej,

        objazdy i oznaczenia winien zrobić wykonawca wg wcześniej ustalonego i
        zatwierdzonego przez różne służby projektu, a zdik (czy nadzór inwestorski)
        przypilnować. niestety zbyt często ignoruje się zarówno pieszych jak i
        rowerzystów. np. teraz przejście przez klecińską jest hmm niezbyt ciekawe - albo
        jezdnią, albo hardcore po kolana w błocie. dobrze, że jesień i mało działkowców
        na działkach. na rowerze jeszcze się da przejechać, od biedy.

        ale jest w tym wszystkim wielki pozytyw - całkowite uniezależnienie od kaprysów
        zdiku. kierowcy nie mają takiego komfortu, dlatego stoją w korkach. zdani na
        łaskę-niełaskę nie mają możliwości zakombinowania, jak na rowerze.
Pełna wersja