Dodaj do ulubionych

pomniki Adolfa Hitlera

27.12.06, 17:47
szukalem po necie, w pamieci, wertowalem albumy i.... nie znalazlem zadnego
pomnika Adolfa Hitlera. Czy jakis istnial? Ma ktos jakas wiedze na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: opona balonowa To Ty jesteś "pomnikiem" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.06, 17:58
      Pomnikiem czegoś, do czego nikt się nie przyznaje, a co bywa przez każdego
      skrzętnie ukrywane, choć Tobie się to nie udało i już wiem, czego jesteś
      pomnikiem (taki związek z pewnym wyrazem).

      Ale będziesz musiał długo myśleć, nie podpowiem Ci jednak.




      • galba Co złego jest w pytaniu mojego imiennika? 27.12.06, 21:05
        Jest ciekaw to pyta. Nie znasz odpowiedzi to się nie odzywaj.
        • Gość: opona balonowa Ty, galba, powinieneś wiedzieć najlepiej, że IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.06, 20:45
          najwięcej o człowieku mówią stawiane przez niego pytania.

          PS. Jeśli Ty wiesz, to mu odpowiedz, a jak nie wiesz, to też siedz cicho.
          No chyba, że nie chcesz odpowiedzieć. Wolisz to zachować dla siebie?
          Podzielisz się z nami swoją "galbową" wiedzą? Czekamy z utęsknieniem
          na Twoje rewelacje!


          • Gość: Echt Breslauer Opona,głąbie... IP: *.as.kn.pl 29.12.06, 13:10
            A jeśli ja przeczytałem "Mein Kampf" i jego biografie, bo chciałem się sam
            dowiedzieć co siedziało w głowie tego chorego człowieka, tzn. , ze ze mną coś
            nie tak jest?? rotfl, widzę, że jesteś mocno ograniczony i żal mi cię...
            Myślę, że ktoś kto szukał jego pomników itp. robił to w celach empirycznych,
            poznawczych, a nie ideowych...schowaj się jarząbku...
            • Gość: opona balonowa Sam jesteś głąbem do kwadratu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.06, 16:55
              Jeśli przesylabizowałeś to "wiekopomne dzieło" w celach poznawczych,
              ty jedynie prawdziwy prawdziwy breslauerze, to powinieneś się domyślić, dlaczego
              obiekt twoich westchnień nie ma pomników.

              Jeśli się jeszcze nie domyśliłeś, to oznacza to ni mniej ni więcej, że jesteś
              głąbem podwójnym. Powodzenia w szukaniu tychże pomników.

              Bez wyrazów szacunku,
              - opona balonowa

              PS. Co siedziało w głowie tego za przeproszeniem rodzaju ludzkiego "człowieka"?
              Bez przeczytania jego wypocin miałbyś trudności ze zidentyfikowaniem
              zawartości tej "głowy", prawda? No to czytaj sobie M.K. na dobraboc.
              ( a nie popłacz się z tęsknoty za autorem).
              A jakie to są te cele "empiryczne" - mógłbyś mnie uświadomić, co ?

              • Gość: Echt Breslauer Re: Sam jesteś głąbem do kwadratu IP: *.as.kn.pl 29.12.06, 21:24
                W przeciwieństwie do ciebie, nie mam problemów ze składaniem liter w spójną
                całość ( mówi się na to czytanie, ale nie będę tego dla ciebie rozkładał na
                sylaby, choć pewnie dla ciebie to ułatwienie ).

                Nigdzie także bufonie nie napisałem, że jestem jedynym prawdziwym prawdziwym
                breslauerem ( zastosowałem twoją pisownię ), naucz się czytać ze zrozumieniem.

                Poza tym ty tęgi umyśle, zacytuj może moje zdanie, gdzie piszę o tym, że ja
                takowych pomników szukam?? Po raz kolejny się kłania czytanie ze zrozumieniem,
                ale widzę, że u ciebie to już poważny problem. Nigdzie też nie napisałem, że to
                obiekt moich westchnień jak piszesz. I tu po raz kolejny ujawnia się twój
                analfabetyzm wtórny ( sprawdź w słowniku jeśli nie rozumiesz ). Ogólnie chodzi
                o to, że nie rozumiesz co czytasz.

                Koejna twoja wtopa - pokaż mi w którym miejscu ja napisałem, że szukam tych
                pomników???? Nawet trochę teraz mi cię żal...

                Jeszcze jedno bystrzaku, nigdzie nie napisałem, że przeczytałem Mein Kampf,
                cytuję: " A jeśli ja przeczytałem "Mein Kampf" i jego biografie "- koniec
                cytatu. Słowo "jeśli" jest tutaj kluczem. Poza tym nic złego nie widzę w
                czytaniu biografi czy "dzieł" osób takich jak Hitler, Stalin, Mao Ze Dong,
                Caryca Katarzyna czy Machiavelli z czystej historycznej ciekawości matołku, ale
                to cię zdecydowanie przerasta, więc dalej pluj jadem na użytkowników tego
                forum, choć nawet do tego się nie nadajesz z tej racji, żeś pusty jak murzyński
                bęben...
                P.S - kup sobie słownik trudnych wyrazów
                • Gość: opona balonowa Jednak do sześcianu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.06, 23:34
                  Po pierwsze:
                  ------------
                  Widzisz, beznadziejny breslauerze, ja też użyłem słowa "jeśli"
                  (i to dwukrotnie). Wiec to ty nie umiesz czytać
                  ze zrozumieniem.

                  Jakoś ci to nie wpadło do głowy, a może i nawet wpadło,
                  ale ugrzęzło w stosie śmieci.
                  Proponuję ci jednak głośne sylabizowanie przed lustrem,
                  ponieważ jest to jedyna metoda przyswojenia sobie tekstu.


                  Po drugie:
                  ----------
                  Co do szukania pomników AH:
                  Sam fakt postawienia sobie takiego problemu przez autora wątku
                  świadczy o braku jakiegokolwiek rozeznania rzeczywistego stanu rzeczy.
                  Do tego doszły jeszcze twoje "wyrazy zrozumienia", cytat:
                  ***
                  ...że ktoś kto szukał jego pomników itp. robił to w celach empirycznych,
                  poznawczych, a nie ideowych...
                  ***

                  Oczywiście, dodałeś ostrożnie, że to nie było w celach ideowych, aby
                  podkreślić, że nie chodzi o propagowanie tych idei. Bardzo przebiegle,
                  bardzo przebiegle...

                  Moja rada (cytat): "Powodzenia w szukaniu tychże pomników"
                  była złośliwym komentarzem do twoich troskliwych uwag o celach "empirycznych
                  i poznawczych". Tego nie mogłeś oczywiście zauważyć, bo przekracza to wyraźnie
                  twoje zdolności percepcyjne. Podobnie wyjaśnij sobie radę o czytaniu MK na
                  dobranoc oraz inne złośliwości.

                  Przy okazji, gdy wspominamy już coś o celach empirycznych lub poznawczych,
                  to proponuję wam wycieczkę do Muzeum w Oświęcimiu (dla breslauerów: Auschwitz).

                  Po trzecie:
                  -----------

                  Nic ci nie pomoże czytanie AH, JS, MZD, CK, NM.
                  To jest beznadziejny wysiłek ponad twoje siły. Szanuj swoje zdrowie.
                  Masz tylko jedno, a wysiłek straszny.

                  Najwyraźniej bijesz się w piersi, prawie przysięgając, że nie
                  przeczytałeś MK i że są to tylko moje niecne insynuacje w stosunku
                  do twojej szlachetnej osoby.

                  No wiec czytaj sobie co chcesz ( oczywiście z czystej historycznej
                  ciekawości), ja ci nigdzie nie zabroniłem tego robić.

                  Jesteś przecież wolnym człowiekiem, powiem więcej, "echt-breslauerem".

                  PS.
                  Dosłowność jest sufitem dla twojej głowy. Nie wal głową wyżej, bo będzie
                  jeszcze gorzej niż jest. Kończę, a twoja ewentualna odpowiedż,
                  jak to mówią, "zwisa" mi do ziemi. Verstehen Sie, Herr Echt-Breslauer?

                  • Gość: Echt Breslauer Uszło powietrze?? IP: *.as.kn.pl 31.12.06, 00:48
                    Jedyną beznadziejną personą w tym wątku jesteś ty strongmanie intelektu
                    <śmiech>...

                    Ty masz jednak większe problemy z rozumieniem czytanego tekstu:
                    cytat:
                    " Jeśli przesylabizowałeś to "wiekopomne dzieło" w celach poznawczych,
                    ty jedynie prawdziwy prawdziwy breslauerze, to powinieneś się domyślić, dlaczego
                    obiekt twoich westchnień nie ma pomników ".

                    Ja nigdzie nie stawiałem pytań , dlaczego AH nie ma pomników, więc widzę, że z
                    rozumieniem tekstu czytanego jest u ciebie coraz gorzej...

                    " Proponuję ci jednak głośne sylabizowanie przed lustrem,
                    > ponieważ jest to jedyna metoda przyswojenia sobie tekstu "

                    Ja nie wątpię, że to twoja ulubiona metoda, jednak w twoim przypadku,
                    kompletnie nie zdaje egzaminu...
                    Lubisz nadinterpretować wypowiedzi wyrwane z kontekstu i przyłożyć komuś swym
                    nędznym sarkazmem, mam tu na myśli przede wszystkim niejakie "wyrazy
                    zrozumienia"...doprawdy nadinterpretacja pożałowania godna.

                    "Oczywiście, dodałeś ostrożnie, że to nie było w celach ideowych, aby
                    > podkreślić, że nie chodzi o propagowanie tych idei".

                    Jesteś żałosny do kwadratu,z kontekstu wynika tylko założenie i nic więcej -
                    dorobiłeś swą nadinterpretację jak zwykle, byś miał się do czego przyczepić.
                  • Gość: Echt Breslauer Re: Jednak do sześcianu IP: *.as.kn.pl 31.12.06, 01:26
                    A jeśli chodzi o twoje złośliwe komentarze, to teraz ci najłatwiej to
                    przedstawić jako sarkazm , żebyś na kompletnego debila nie wyszedł, ale już za
                    późno...
                    W Oświęcimiu już byłem w ramach mojej "historycznej ciekawości" i w szoku
                    jestem, że wiesz co to takiego...

                    Tobie zaiste czytanie takich książek w niczym nie pomoże, poza tym ciężko by ci
                    było składać sylaby przed lustrem, długo byś taką książkę czytał...a z moim
                    zdrowiem wszystko w porządku.
                    W piersi się także nie biłem młotku, to twoja wybujała wyobraźnia połączona z
                    nadinterpretacją, co już normalne u ciebie... i wbijam w opinię o sobie ludzi
                    twego pokroju...
                    I tak, jestem Echt Breslauerem, co cię najwyraźniej bardzo boli, ale to już
                    twoje zmartwienie.

                    Może dosłowność jest sufitem dla mojej głowy, ale w takim razie moja
                    podłoga jest dla ciebie sufitem nieboraczku... Myślisz,że jesteś zabawny, ale
                    wyżej srasz niż dupę masz. Gratuluję riposty, normalnie strach pomyśleć, jak
                    byś mi dopiekł, gdybyś myślał dłużej niż te 24h...
                    P.S - wytrzyj mleko z nosa

                    bez odbioru
                    • Gość: opona balonowa Lubię patrzeć jak komuś takiemu jak ty IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.06, 11:36
                      cieknie piana. Aż dwa razy cie nadęło i wyszedł z tego tylko bzdet z użyciem
                      argumentów z pogranicza procesów defekacyjnych oraz właściwych dla tych
                      procesów organów.

                      Co do wysokości czynności, na którą byłeś łaskawy się powołać, to zapewniam
                      cię, iż robię to na pewno na tyle wysoko, aby spadało na ciebie. Widzisz
                      jak o ciebie dbam?

                      Co do czasu oczekiwania na ripostę, to w przeciwieństwie do ciebie nie
                      poświęcam nocy na oczekiwanie na to co masz do wybełkotania, a jedynie
                      od czasu do czasu zaglądam na to forum, aby poobserwować sobie
                      takich bezradnych polemistów jak ty.

                      A ten cytacik "bez odbioru" to pewnie pozostał we krwi z czasów, gdy "się
                      służyło", prawda? Ale przynajmniej wiadomo, z kim się ma do czynienia.
                      Co, nadinterpretacja? No to "przepraszam" Herr Breslauer.

                      Ta riposta zajeła mi 5 minut i 32 sekundy.
                      Ciekawe jak się spienisz następnym razem.
                      • Gość: Echt Breslauer Re: Lubię patrzeć jak komuś takiemu jak ty IP: *.as.kn.pl 31.12.06, 13:36
                        "Ta riposta zajeła mi 5 minut i 32 sekundy".
                        I kto tu się pieni?? Piana aż ci kapie...tylko nie zmocz nikogo...
                        Te 5.32o twój nowy rekord?? Może ci zdjęcie zrobić??
                        I jeszcze używasz pojęć których nie rozumiesz głąbie...poczytaj najpiew o
                        procesach defekacyjnych (chyba,że to jakaś ukryta głęboko ukryta metafora, jak
                        śmiem sądzić)...i potem o nich pisz.
                        I jak już ci pisałem, wiesz gdzie masz swoją głowę, więc to co robisz,robisz
                        pod siebie, jednak jesteś tak zajęty swą inteligentną polemiką, żę nie
                        zauważasz, że masz pełne gacie...
                        I do twojej wiadomości jak już jesteś tak ciekawy, to nie służyłem w wojsku, a
                        twój stosunek do tej służby i ludzi tam służących tylko bardziej dobitnie
                        pokazuje jak bardzo prymitywny jesteś...

                        " A ten cytacik "bez odbioru" to pewnie pozostał we krwi z czasów, gdy "się
                        > służyło", prawda? Ale przynajmniej wiadomo, z kim się ma do czynienia". - i
                        wydaje się, że znasz to z autopsji, a może ktoś z rodziny co??

                        Tym razem załóż śliniaczek prymitywny człeku.
                        • Gość: opona balonowa Dosłowność to sufit, o który walisz czółkiem IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.07, 21:25
                          Ja nie myślałem o wojsku - nadinterpretujesz, w dodatku nieinteligentnie, a
                          więc jak zwykle dosłownie i beznadziejnie płasko.

                          Co do wspomnianych procesów, podaję ci uprzejmie link, abyś się zapoznał,
                          co miałem na myśli, gdy wspomniałem coś na temat wysokości, zresztą
                          zachęcony twoją sugestią i podziwem zarazem jak ja to wysoko robię.
                          ( dlaczego tak wysoko, byłem uprzejmy już ci wyjaśnić, jednak biorąc pod uwagę
                          twoje zrozumienie świata wzięte żywcem z "Forrest Gumpa", zamieszczam tę uwagę)

                          aneksy.pwn.pl/biologia/1469249_1.html
                          ( i jak mocno zdziwiony? )

                          PS1. Pewnie jesteś zasłużonym pracownikiem cukrowni PRL, prawda?
                          (głęboka metafora, za cholerę tego nie odgadniesz)
                          PS2. Ależ mam rozrywkę za darmo!



        • Gość: ciekawy Re: Co złego jest w pytaniu mojego imiennika? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.06, 01:22
          galba napisał:

          > Jest ciekaw to pyta. Nie znasz odpowiedzi to się nie odzywaj.
          >


          Co słychać geju galba?
    • kklement Re: pomniki Adolfa Hitlera 27.12.06, 21:00
      Widać kult jego jednostki nie mógł się równać z kultem jego kolegi po fachu,
      ksywka Koba. Popiersi było dużo, portrety były wszędzie, ale pomnika chyba
      faktycznie się nie doczekał.
      • Gość: ipenek Re: pomniki Adolfa Hitlera IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 28.12.06, 21:49
        warto wstukać "hitler denkmal" na googlach niepolskich. Ciekawe dyskusje i wątki.
        • Gość: lola manola Re: pomniki Adolfa Hitlera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 00:17
          Czytaliście ostatnio coś z Falskiego ?
          • Gość: Echt Breslauer Re: pomniki Adolfa Hitlera IP: *.as.kn.pl 30.12.06, 00:27
            Tak, "Naukę czytania i pisania" ;)
    • Gość: sdfdgfdg www.wroclawianie.info IP: 85.195.123.* 31.12.06, 00:51
      www.wroclawianie.info
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka