Dodaj do ulubionych

Kościół się zbłaźnił.

04.01.07, 10:52
Kościół stanął murem za Wielgusem, nie odroczył ingresu, a purpuraci z
Glempem na czele rzucili się na dziennikarzy. I co teraz ? Wstyd i
kompromitacja. Po raz pierwszy piszę źle o Kościele, ale inaczej w tym
temacie się nie da. Hipokryzja i głupota kazały klerowi udawać, że problem
lustracji go nie dotyczy. Blamaż !
Obserwuj wątek
    • gonzales.wroclaw Re: Kościół się zbłaźnił. 04.01.07, 11:15
      kklement napisał:

      > Kościół stanął murem za Wielgusem, nie odroczył ingresu, a purpuraci z
      > Glempem na czele rzucili się na dziennikarzy. I co teraz ? Wstyd i
      > kompromitacja. Po raz pierwszy piszę źle o Kościele, ale inaczej w tym
      > temacie się nie da. Hipokryzja i głupota kazały klerowi udawać, że problem
      > lustracji go nie dotyczy. Blamaż !

      W ten oto sposób KK w Polsce ustanowił nowy, światowy rekord. Do tej pory ludzie odchodzili z powodu potępienia gumek czy też seksu przedmałżeńskiego, a teraz będą odchodzić z powodu teczek.
      • robak_wroc Re: Kościół się zbłaźnił. 04.01.07, 12:28
        gonzales.wroclaw napisał:

        > W ten oto sposób KK w Polsce ustanowił nowy, światowy rekord. Do tej pory ludzi
        > e odchodzili z powodu potępienia gumek czy też seksu przedmałżeńskiego, a teraz
        > będą odchodzić z powodu teczek.

        uwazaja sie za nietykalnych, a tak nie jest. teraz wychodzi cala prawda o
        "swietoszkach". smutne.
        • langutssa Re: Kościół się zbłaźnił. 05.01.07, 17:58
          to już kolejna afera wśród znanych postaci polskiego KK
          ciekawe czy ludzie wreszcie przejrzą na oczy czy nadal będą ślepo wierzyć tej
          czarnej mafii ???
          • robak_wroc Re: Kościół się zbłaźnił. 07.01.07, 00:58
            beda, ale na szczescie mlodsze pokolenia sobie dobrze radza z ta sprawa. nie
            trzeba biegac do kosciola zeby byc wierzacym.
    • cyber-shot1 Re: Kościół się zbłaźnił. 04.01.07, 12:58
      Okazuje się że na PRL-owskiej Służbie Bezpieczeństwa można było „polegać jak na
      Zawiszy”. Obiecała księdzu Stanisławowi Wielgusowi opiekę i pomoc w osiągnięciu
      kariery naukowej i słowa dotrzymała.
      Prze-Wielebny dzięki owocnej współpracy – jako agent ps. Adam, Adam Wysocki i
      Grey nr ew. J7207 - ukończył teologię i filozofię na Katolickim Uniwersytecie
      Lubelskim oraz filozofię na Uniwersytecie Monachijskim. W 1972 r. został
      doktorem filozofii na KUL. 6 grudnia 2006 r. nieomylny papież Benedykt XVI
      mianował go na nowego arcybiskupa metropolitę warszawskiego, którego zawołaniem
      jest "Odwiecznej Mądrości i Miłości" a herbem - księga i wiązka zboża. Księga
      donosów?
      To kanalia! I jeszcze łże w żywe oczy!
      O świętobliwa obłudo! O sakralna hipokryzjo!
      Czy on miał swoich spowiedników? Przecież współpraca była grzechem. Czy
      spowiednicy wiedzieli o tym grzechu, a jeśli TW ps. Adam czy Grey zatajał fakt
      współpracy przed nimi (spowiednikami), to czy mógł "odprawiać msze" - po
      świętokradczych spowiedziach, nie grzesząc? Czy mu to ciało i krew Chrystusa
      wychodziły z tego świętokradczego szamaństwa?
      A jeżeli wiedzieli to jaka była siła sprawcza tychże spowiedników, że nie
      odwiedli tego "judasza" od życia w grzechu?
      Ciekawym, która z tych habitowych czy sutannowych kanalii w myśl głoszonych
      ewangeliczno-chrześcijańskich idei publicznie wyrazi żal za grzechy i skruchę,
      poprosi o wybaczenie i zadeklaruje mocne postanowienie poprawy (naprawy) krzywd
      i rehabilitacji pohańbienia. Na razie jedynie Wielebny Czajkowski łaskawie
      przyznał się, że kłamał, ze przez 25 lat przystępował do spowiedzi
      świętokradczo i świętokradczo zjadał w Eucharystii Pana Boga. Inni jakoś nie
      odczuwają takiej ewangelicznej potrzeby. Czekają chyba na natchnienie Ducha
      Świętego.
      • Gość: Paweł Z. Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.dint.wroc.pl 04.01.07, 15:28
        Ciężko powiedzieć, czy szpiegowanie na rzecz PRL było w każdym przypadku
        grzechem.
        Sądzę, że donoszenie na opozycję demokratyczną było grzechem.
        Ale np. czy grzechem byłoby informowanie o militarnych planach jakiegoś kraju
        wobec Polski? Albo praca dla kontrwywiadu w celu demaskowania takiego czy
        siakiego szpiegowstwa gospodarczego?
        PRL to była ojczyzna dla wielu spośród nas, nawet jeśli nie zgadzaliśmy się z
        jej systemem politycznym. Trzeba ją było chronić.
        Dlatego liczę na szczegóły w sprawie księdza Wielgusa. To, że współpracował z
        SB to mało, choć wszystko wskazuje na to, że w tej sprawie kłamał, co nie
        stawia go w korzystnym świetle.
      • igor06 Re: Kościół się zbłaźnił. 06.01.07, 17:00
        Sprawa arcybiskupa Wielgusa jest wewnętrzną sprawą Kościoła. Od władz Kościoła
        (w tym wypadku Papieża) zależy czy powierzyć mu konkretne stanowisko w tym
        Kościele. Dziennikarzom nic do tego.
        Obserwując zmasowane działania większości mediów odnosi się wrażenie, że
        dziennikarze próbują wywrzeć presję na Kościół. Trudno wypowiedzi niektórych
        dziennikarzy nazwać zwykłym komentarzem zaistniałych zdarzeń.

        Chrystus na czele Kościoła też postawił człowieka, który w chwili próby okazał
        się słaby. Mowa o Piotrze, który trzykrotnie zaparł się Chrystusa.
        Nie jest to zresztą jedyny wyjątek. Znane są jeszcze inne postaci wiernych
        wyznawców Chrystusa, którzy w swojej przeszłości byli grzesznikami np. Paweł,
        Magdalena.

        Obrońcami Kościoła nie były legiony rzymskie i Piłat.
        Tak samo teraz legiony różnych mediów i "sprawiedliwi Piłaci" mogą tylko
        ukrzyżować Kościół i chyba o to im chodzi.
        • Gość: jekdok Faktycznie "nie moje małpy, nie mój cyrk" ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 19:25
          I los Kościoła jest mi najzupełniej obojętny o ile nie próbuje ingerować w moje życie osobiste i narzucać mi swojego sposobu pojmowania świata, a także nie usiłuje przejmować poprzez nadgorliwych sługusów instytucjonalnej kontroli nad moim życiem. Ale ponieważ tak nie jest, czego dowodów zwłaszcza ostatnimi czasy jest aż nadto, nie ma czegoś takiego jak wewnętrzna sprawa Kościoła jesli chodzi o obsadę stanowiska naczelnika instytucji odgrywającej w naszym życiu nadmierną i niczym nieuzasadniona rolę.

          igor06 napisała:

          > Sprawa arcybiskupa Wielgusa jest wewnętrzną sprawą Kościoła.

          Można byłoby to skwitować krótko: Nareszcie polski Kościół Katolicki doczekał się godnego siebie zwierzchnika.

          Żeby nie być gołosłownym pozwoliłem sobie na (stronniczą i złośliwą przyznaję) próbę analizy Wielgusowej odezwy, którą GW opublikowała pod tytułem "ABP WIELGUS PRZEPRASZA". I znowu "koszerna wybiórcza" musiała zmanipulować tekst bo ja mimo kilkakrotnej lektury słowa PRZEPRASZAM nie znalazłem (jakiś taki tępawy kretyn ze mnie ;-))), znalazłem natomiast kilka zabawnych kwiatków sprawiających, że czas przeznaczony na lekturę nie był czasem straconym (lubię czytać zabawne humoreski).

          1. Inwokacja "Moją ofiarą, Boże, duch skruszony Przyjdź Duchu Święty Światłości sumień I wskaż nam drogę"
          Rozumiem, że trzydziestoletnia z górą praca naukowa hierarchy była tak absorbująca, że nie nauczył się nieszczęśnik jeszcze odróżniać samodzielnie dobra od zła i bez pomocy Ducha Świętego jak dziecko we mgle właściwej drogi nie znajdzie. Bywa, medycyna również notuje podobne przypadki.

          2. "Ociągałem się z przyjęciem tej nominacji ze względu na stan mego zdrowia."
          Zahamowań natury moralnej przewielebny nie sygnalizuje, znaczy sumienie nadal kryształowo czyste.

          3."Powodowany pragnieniem odbycia ważnych dla mojej specjalności naukowej studiów, wszedłem w te uwikłania". Katechizm, z którego przygotowują się dzieci do I Komunii wymienia podstawowe zasady wiary, coś mówi o siedmiu grzechach głównych, ale to juz przecież tyle lat upłynęło - mogło sie księdzu biskupowi oops, pardon, arcybiskupowi to i owo pozapominać. Najczyściejsze są te sumienia, które rzadko są używane.

          4. "Wyznaję dziś (6.01.2006 przyp. mój) przed Wami ten popełniony przeze mnie przed laty błąd, tak jak wyznałem go już wcześniej Ojcu Świętemu."
          Jestem pełen podziwu dla odwagi i determinacji pana Wielgusa i nie mogę ukryć zaskoczenia tak wstrząsającymi i nieoczekiwanymi informacjami, kto by się spodziewał no, no to ci niespodziewajka ;-)

          5."...raporty ówczesnej policji politycznej,(...) Wskazują na to, że starałem się nie wypełniać sugerowanych mi poleceń. Zadaniem historyków jest w dalszym ciągu to wyjaśniać."
          Ludzka natura jest ułomna, więc naturalnie nie wszystkie starania muszą być uwieńczone powodzeniem. To zrozumiałe tak samo jak to, że zadanie domowe dostali historycy bo przewielebny nie poczuwa się do żadnych obowiązków w tym względzie. A w ogóle co tu wyjasniać, mówiąc brutalnie "odpierdólta się od wójta"

          6. " Nie wiem czy przekazane mi przez Komisję Historyczną dokumenty są jedyne, czy pojawią się jeszcze inne"
          na razie więc niech wam wystarczy "cała prawda" jaką łaskawość arcybiskupia ujawniła, może dobry Pan Bóg sprawi, że nie trzeba będzie wymyślać suplementów do odezwy.

          7. "...dziś z całym przekonaniem stwierdzam, że nie donosiłem na nikogo ani nikogo nie starałem się skrzywdzić."
          Czy fraza "nikogo nie starałem się skrzywdzić" znaczy dokładnie to samo co "starałem się nikogo nie skrzywdzić" może rozstrzygnąć znany ekspert od "nieporozumień semantycznych" (czy jakoś tak ;-))), ale z pewnością znaczy coś innego niż pyszałkowate deklaracje "nikogo nie skrzywdziłem" sprzed kilku dni. Na marginesie - szczególnie urzekła mnie łaskawość i pokora biskupia promieniująca z niedawnej wypowiedzi: "Kto uważa, że go skrzywdziłem niech mnie poda do sądu". Delicje ;-)))

          8. "Wiem, że dla wielu z Was, Bracia i Siostry, to minięcie się z prawdą stanowi fakt nie mniej bolesny, niż tamto uwikłanie z przed wielu laty." (ortografia oryginału internetowego, na papierze jest "sprzed")
          Dla mnie to chłe, chłe "minięcie się z prawdą" stanowi clou całej tej żałosnej sprawy, ale ja ani brat ani siostra przewielebnego i mój maleńki rozumek z pewnością nie może się równać z głębią umysłowości Utytułowanej Doskonałości, więc i akcenty też inaczej sobie rozkłada.

          9. "Ojcu Świętemu z całą pokorą deklaruję, że poddam się każdej jego decyzji."
          No bo przecież tylko ze zwierzchnością nalezy się liczyć w każdej hierarchicznej instytucji (w kurniku też istnieje określona kolejność dziobania ;-)), a wy moje kochane owieczki możecie mnie cmoknąć jak juz sie za mnie pomodlicie i uiścicie stosowną opłatę.

          Pełny zdrój krystalicznej łaskawości, pokory i pokuty arcybiskupiej tutaj:

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3832320.html
          Buta, pycha, arogancja, fałsz, obłuda to zdaje się w nowym katechizmie będą cnoty kardynalne. Amen. Alleluja i do przodu.
          • Gość: mlody Re: Faktycznie "nie moje małpy, nie mój cyrk" ;-) IP: *.adsl.alicedsl.de 06.01.07, 21:21
            Drodzy ,Wielgus to czlowiek "KRYSZTALOWY"(tak go ocenil obecny szef Kulu).Zatem
            powinien zostac kardynalem (a kiedys papiezem?)
            • igor06 Wsółczesne "Legiony Rzymskie" 06.01.07, 22:43
              Różnej maści media i "Piłaci z forum" starają się "rządzić" Kościołem choć do
              niego nie należą a czują do niego tylko pogardę.
              Skoro was nie dotyczy to domniemywam, że może to być tylko chciwość i nienawiść.
              • Gość: jekdok Trafność "domniemywań" dorównuje wizji świata ;-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:33
                igor06 napisała:
                > Skoro was nie dotyczy to domniemywam, że może to być tylko chciwość i nienawiść

                Ile razy słyszę o nienawiści do Kościoła ogarnia mnie żałość nad mizerią umysłową autorów takich opinii. Jesteś w stanie zrozumieć obojętność dla czyichś poglądów i przekonań???
                Jedynie fanatyczni lub ortodoksyjni wyznawcy jakichś ideologii próbują narzucić swoje przekonania innym, a rozpowszechniane wśród nich poczucie zagrożenia ma służyć jedynie ich konsolidacji i motywacji do "walki z niewiernymi".
                W jednym ze swoich ostatnich utworów Jacek Kleyff pyta: "tak wielu mesjaszy wie wszystko o wszystkim więc czemu ich wizje skłócają wyznawców aż tak?"
                Myślę, że warto nad tym pytaniem pomyśleć codziennie po porannej lub wieczornej modlitwie, którą jak sądzę skrupulatnie odmawiasz.
          • igor06 Kościół tworzą wyznawcy Chrystusa a nie wrogowie 06.01.07, 23:15
            Gość portalu: jekdok napisał:
            > I los Kościoła jest mi najzupełniej obojętny o ile nie próbuje ingerować w
            > moje życie osobiste i narzucać mi swojego sposobu pojmowania świata, a także
            > nie usiłuje przejmować poprzez nadgorliwych sługusów instytucjonalnej kontroli
            > nad moim życiem

            Wypisz więć te ingerencje Kościoła w twoje życie osobiste i tę kontrolę nad
            twoim życiem jaką sprawują ludzie Kościoła.

            Z analizy twoich wpisów na ten temat wnioskuję, że Kościół nie jest ci obojętny
            a wręcz przeciwnie wykazujesz wyjątkową gorliwość w atakowaniu i napastliwości.
            Podobną obojętność przejawili pracownicy w PRL tacy jak Urząd d/s Wyznań, SB i
            inne podobne służby.
            • Gość: jekdok Zdziwiłbyś się jak długa to lista. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:42
              Poczynając od przykościelnych "bojówek" pikietujących "nieprawomyślne" seanse filmowe a kończąc na bardzo poważnych zagadnieniach prawa do aborcji i eutanazji.

              igor06 napisała:
              > Z analizy twoich wpisów na ten temat wnioskuję, że Kościół nie jest ci obojętny
              > a wręcz przeciwnie wykazujesz wyjątkową gorliwość w atakowaniu i napastliwości.

              Przysługa za przysługę - możesz mi wskazać te moje ataki i napastliwość lub przynajmniej zdefiniuj Twoje rozumienie tych pojęć.
            • edico Re: Kościół tworzą wyznawcy Chrystusa 07.01.07, 02:56
              I dla tego od samego początku mają problemy ze zdradami, kłamstawmi i
              fałszerstwem rzeczywistości.
      • edico Re: Kościół się zbłaźnił. 07.01.07, 02:53
        cyber-shot1 napisał:

        > Okazuje się że na PRL-owskiej Służbie Bezpieczeństwa można było "polegać
        > jak na Zawiszy".
        I w tym jest właśnie problem. Załatwiły go nie służby bezpieczeństwa czy
        bardziej właściwie słyżby wywiadu, bo o nich właściwie należało by mówić, ale
        uruchomiony fanatyzm kościelnej nagonki lustracyjnej. Kościół zaczyna
        przejeżdżać wóz, który sami uruchomili poganiając ciągnących tę brykę swoich
        apalogetów. W normalnym państwie za wysypanie agenta wywiadu powinny posypać się
        głowy bez względu na ich ozdoby.

        Naprawdę ucieszę się, gdy w tej sytuacji zaczną spadać galoty kolejnym
        sukienkowym donosicielom na własnych pobratymców.
        Wielgusa mimo wszystko mi szkoda, ponieważ z udostępnionych akt SB tak na dobrą
        sprawę nic nie wynika i wierzę jemu, że krzywdy osobistej nikomu nie zrobił,
        czego nie można powiedzieć o autentycznych purpuratach współpracujących z byłą SB.
    • Gość: :-P Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 13:55
      A my, Polacy, mamy w d* wasze wszopolackie grzebanie się w teczkach i zwisa nam,
      co i na kogo kolejny inkwizytorzyna z IPN albo "Polnische Beobachter" wyssał z
      palucha.
      • Gość: Andrzej Kościół się zbłaźnił-zobaczymy co dalej, do 7stycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 14:18
        Mówisz tylko za siebie arogancie.
        Łatwo przychodzą ci wyzwiska, z argumentacją byłoby już dużo trudniej, prawda? :)
        Określenie "Polacy" zachowaj dla tych, którym nie jest obojętne, czy
        karierowicz, tchórz i krętacz będzie reprezentował KK w Polsce.
        • Gość: :-P Re: Kościół się zbłaźnił-zobaczymy co dalej, do 7 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 14:28
          O, a czemuż to "Polak" ma oznaczać tylko ćwoka emocjonującego się teczkowym
          bigbrotherem?
          • Gość: stefanox Polaków pozostało niewielu, IP: *.wroclaw.mm.pl 04.01.07, 14:49
            reszta to naród polskojęzyczny ,który nie chce słyszeć prawdy .
            Który chwali stan wojenny - najwiekszą katastrofę polskiej duszy i psychiki.
            Który podziwia komuchów np. w osobie Kwacha .
            Który nie przeprowadza dekomunizacji.
            Który nie przeprowadza zwrotu zagrabionego majątku własnych obywateli .
            Który akceptuje złodziejstwo, kłamstwo i mafię - korupcję.
            Który funkcjonuje jakby żył w świecie bigbrothera .
            Który z chamstwa uczynił cnotę.
            To już ni są Polacy , bo ci mają duszę .
            ps
            co do kościoła , to szkoda słów ... własnie upada ...
            • Gość: :-P Re: Polaków pozostało niewielu, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 15:05
              Ech, ten wszopolski kompleks oblężonej twierdzy i zawiść, że inni nie mają
              paranoi, a Ty masz.
          • Gość: Andrzej Kościół się zbłaźnił-zobaczymy co dalej, do 7stycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 17:10
            Kto twierdzi że Polacy interesują się TYLKO zakłamaną przeszłością ludzi, którzy
            pomagali trzymać Polskę w niedemokratycznym systemie? Jedynie ty tak głupio
            sugerujesz.
            Oraz emocjonujesz się tym, że być może ktoś się emocjonuje - bardzo opóźnioną
            przez tzw michnikowszczyznę - lustracją :)
            I kiedy okraszasz każde obraźliwe zdanie ulubionym określeniem "wszopolak" głos
            ci leciutko drży... :))
            • Gość: :-P Re: Kościół się zbłaźnił-zobaczymy co dalej, do 7 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 17:13
              Polacy takimi bzdetami jak przeszłość jakiegoś obcego faceta w ogóle się nie
              interesują. Tym się interesują tylko czytelnicy "Gazety Polskiej", tej od
              szukania wszędzie Żydów i masonów.
              • Gość: Andrzej Kościół się zbłaźnił-zobaczymy co dalej, do 7stycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:17
                Kategoryczność i niezachwiana pewność twoich sądów poraża! :-)
                Jałowe dyskusje z tobą zostawiam tym którym nie będzie przeszkadzać, przyjęte z
                góry założenie że znasz najlepiej temat którym się "wcale nie interesujesz" ;-)

                A gdy się nie ma argumentów, to zawsze można ni stąd ni zowąd próbować przykleić
                nie lubianemu tygodnikowi kłamliwą etykietę :)
                • Gość: :-P Re: Kościół się zbłaźnił-zobaczymy co dalej, do 7 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.07, 12:01
                  A teraz, jak się już wyspałeś, też byś napisał taki bełkot? O jakim temacie,
                  który jakoby "znam najlepiej" piszesz? O jakim tygodniku, któremu przyklejam
                  kłamliwą etykietkę? Przecież chyba nie o "Gazecie Polskiej", która wszędzie
                  wietrzy spiski Żydów, masonów, cyklistów i ekologów?
    • Gość: hehe Re: Kościół się zbłaźnił. IP: 86.149.185.* 04.01.07, 14:50
      kościół czyli kto? czy przypadkiem nie chodzi o wiernych-kretynów, wspierających
      tę instytucję wyzysku psychicznego i materialnego?
    • Gość: stefanox a SBecy ? IP: *.wroclaw.mm.pl 04.01.07, 14:51
      co sobie myslą ? co robią ?
      Fajna była ta gruba kreska MAzowieckiego ?
      • pan.marcin Re: a SBecy ? 04.01.07, 15:01
        a co za roznica, co robia?

        Czemu nikt sie nie zajmuje OFIARAMI esbekow, tewu i tym podobnych?
        • hrabiaa Re: a SBecy ? 04.01.07, 15:47
          pan.marcin napisał:

          > a co za roznica, co robia?
          >
          > Czemu nikt sie nie zajmuje OFIARAMI esbekow, tewu i tym podobnych?


          czemu, czy dlaczego ? Dlatago, że banki strzegą tajemnicy finansowej
    • hrabiaa Re: Kościół się zbłaźnił. 04.01.07, 15:51
      kklement napisał:

      > Kościół stanął murem za Wielgusem, nie odroczył ingresu, a purpuraci z
      > Glempem na czele rzucili się na dziennikarzy. I co teraz ? Wstyd i
      > kompromitacja. Po raz pierwszy piszę źle o Kościele, ale inaczej w tym
      > temacie się nie da. Hipokryzja i głupota kazały klerowi udawać, że problem
      > lustracji go nie dotyczy. Blamaż !


      Ty Kklement musisz bez przerwy lecieć na psychotropach. Nie mieszaj Kościoła z
      ludźmi Kościoła. Ale dla ciebie, to wszystko jedno.
      • Gość: piegusek Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 15:55
        > Ty Kklement musisz bez przerwy lecieć na psychotropach. Nie mieszaj Kościoła z
        > ludźmi Kościoła. Ale dla ciebie, to wszystko jedno.

        i jeszcze parę błędów interpunkcyjnych zrobił!

        dysonans poznawczy skłania do finezji :)
        • Gość: smutna Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.e-wro.net.pl 04.01.07, 17:48
          Zazdroszczę wam. Macie takie fajne problemy. Chętnie zamienię się z wami na
          moje- prawdziwe, z życia wzięte.
          • Gość: zbyszek Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.media4.pl 04.01.07, 17:50
            opowiedz nam o nich. Kolejna frustratka :D
            • Gość: Toto Kosciol sie NIE zblaznil IP: *.proxy.aol.com 04.01.07, 18:24
              Ale robi to hierarchia koscielna.Chyba im sie zablokowalo pojecie
              rzeczywistosci.Juz mielismy przypadki wscieklych atakow na tych ktorzy probuja
              cos oczyscic.Jeszcze chwila a zaczna wrzeszczec ze sa ponad prawem .W czym
              Gazwyb im zreszta dzielnie sekunduje.Cala ta afera z przyszlym(?) arcybiskupem
              jest bardzo na reke tym ktorzy nienawidza KK bo dostaja argument do reki w
              walce z nim.Nie zapominajmy ze ze to nie KK jest winny lecz niektorzy jego
              sludzy ktorzy popelniaja grzech pychy.
    • Gość: spowiednik Bigus Dickus nabrał wody w usta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.07, 19:11
      chyba boi się zaplątać w kolejne kłamstwa i kłamstewka,

      ciekawe, czy przyjdzie mu do głowy tak po prostu wyznać prawdę, przyznać się,
      wyrazić skruchę, czy jest hazardzistą i będzie czekał na następne dokumenty :)
    • katrina_bush Kościół płaci teraz za arogancje i hipokryzje. 04.01.07, 19:17
      Kościół płaci teraz za arogancje i hipokryzje.

      Od pokazywania na innych brudnym paluchem zawsze byli pierwsi...
    • Gość: alba Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.adsl.alicedsl.de 05.01.07, 17:42
      Tak mi sie wydaje iz Watykan wcale nic o tym jednak nie wiedzial choc tak
      banalnie to brzmi.To wlasnie Watykan stracil znowu twarz,aczkolwiek po tej
      lekkomyslnej wypowiedzi Benedykta o islamie we wrzesniu juz mie nic nie dziwi...
      • Gość: alba Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.adsl.alicedsl.de 05.01.07, 18:02
        jak naiwnym trzba byc by uwierzyc w to ze ekipa Benedykta wszystko o Wielgusie
        wiedzala i na koniec tak jakby w nagrodzie wysyla go do Warszawy(do STOLICY !!!
        kogos takiego!!!)
        • Gość: ora Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.adsl.alicedsl.de 05.01.07, 18:32
          w swym najnowszym oswiadczeniu Wielgus twierdzi,ze nigdy nie sprawil nikmu
          zadnej krzywdy swoimi czynami czy slowami.Jak bezczelny i arogancki moze byc
          ktos kto tak twierdzi.Nikt nie moze byc nigdy sobie pewien czy kogos kiedys
          skrzywdzil czy tez nie
          • Gość: Andy Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.adsl.alicedsl.de 05.01.07, 19:03
            widocznie ci co mogliby Wielgusa wyrzucic sami nie sa bez winy i po prostu maja
            strach...Ktos taki jak Wielgus nie odejdzie bez krzyku
    • Gość: niepraktykujący Grób Księdza Jerzego... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.07, 19:31
      Nie praktykuję, ale będę wspomnienie o Nim szanować na zawsze.

      Jakoś wszyscy o Nim zapomnieli w tych dniach ponurych. Ten grób jest
      Świadectwem. I pozostanie nim na zawsze.
      On, Ksiądz Jerzy, zapłacił najwyższą cenę. Jakże inaczej żył dla nas przecie.

      Cześć Jego Pamięci!
      RiP
      • perculator Re: Grób Księdza Jerzego... 05.01.07, 20:11
        ["]
        a ja praktykuje, ale w mysl cytatu: "Krzywda nie ukarana plonie plomieniem
        wiecznym" potepiam stanowisko tych wszystkich biskupow i arcy, ktorzy bronia
        kapusiow, zbrodniarzy wobec narodu polskiego. Tak powinni byc klasyfikowani i
        byc odpowiednio ukarani, a nie mianowani na zaszczytne stanowiska.
        Ks. Jerzy nie zyje juz, ale ja jeszcze...

        Poszkodowany
        • Gość: niepraktykujący ...jakże inaczej On żył dla nas... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.07, 21:06
          Ksiądz Jerzy. Nie dorastają Mu do pięt. Nie dorastają. Niech wiedzą o tym.


          • Gość: stefanox lecimy w dół ... IP: *.wroclaw.mm.pl 05.01.07, 21:54
            ale kicha ,
            brak słów , doszliśmy do dna
            • Gość: andy Re: lecimy w dół ... IP: *.adsl.alicedsl.de 05.01.07, 23:35
              Kazdy nastolatek czytajac to najnowsze oswiadczenie Wielgusa z
              05.01.2007.zobaczy ze on po prostu klamie. Wyszynski i Wojtyla rozslawili
              Polske i nauczyli swiat Polske szanowac.A teraz taki skandal!
              • Gość: jekdok Ależ on mówi prawdę... swoją prawdę i nie tylko tę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 23:55
                Według - również księdza i do tego profesora - Tischnera są trzy rodzaje prawdy:
                moja prawda, twoja prawda i gó..prawda (góralskie). Tu mamy do czynienia aż z dwoma rodzajami prawdy równocześnie ;-)))
                Biskup co najwyżej może sie mijać z prawdą, ale żeby kłamać??? W życiu!!! A może w rzyci, gdzie ma swoje malutkie owieczki ukochane i równiutko strzyżone???

                Gość portalu: andy napisał(a):
                > Kazdy nastolatek czytajac to najnowsze oswiadczenie Wielgusa z
                > 05.01.2007.zobaczy ze on po prostu klamie.
                • Gość: Joachim Re: Ależ on mówi prawdę... swoją prawdę i nie tyl IP: *.adsl.alicedsl.de 06.01.07, 00:43
                  niestety (z calym szacunkiem dla Kosciola )wielu na zachodzie Kosciol w polsce
                  kojarzy sie jako troszeczke taki dziecinny,naiwny,wjeski,ktorego pierwsze
                  przykazanie to "bo co ksiadz a tym bardziej biskup powie to swiete".A ze tak
                  nie jest to widac na tym skandalu.
                  • Gość: jekdok "Mehr Geistlichkeit als Geistigkeit" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 12:51
                    "Więcej duchowieństwa niż duchowości" to tytuł obszernego reportażu jaki jakiś czas temu ukazał się w jednym z czołowych niemieckich pism. I to mniemanie, o którym piszesz jest poza Polską dosyć powszechne i trzeba dodać - głęboko uzasadnione i uczciwie przez kościelnych urzędników wypracowane i zasłużone ;-).
                    Mój szwagier od wielu lat mieszkający w Niemczech, wspominał, że po jednej z pierwszych wizyt u polskiego proboszcza (właściwie nawet niedoszłej do skutku bo znudziło mu się czekać aż księżulo zakończy wesołą pogawędkę z kolegą) przepisał się do parafii prowadzonej przez duchownego niemieckiego. Jak więc widać specyficzne podejście do wiary i swoich obowiązków tkwi głęboko w mentalności polskich księży również na placówkach zagranicznych (choć być może nie wszystkich). Bo jaka hierarchia takie duchowieństwo, jakie duchowieństwo taki Kościół (jako instytucja), jaki Kościół tacy wierni... Albo odwrotnie ;-)

                    Gość portalu: Joachim napisał(a):
                    pierwsze
                    > przykazanie to "bo co ksiadz a tym bardziej biskup powie to swiete".A ze tak
                    > nie jest to widac na tym skandalu.

                    Tak nie jest??? Tak właśnie jest. Dla myślącej części tej społeczności jest to wstrząs, ale nie sądzę by ta sprawa - przecież nie pierwsza tego rodzaju - cokolwiek zmieniła w stanowisku większości. Mnie osobiście śmieszą te próby zaczarowywania rzeczywistości, hamletyzowania i relatywizowania jakie podejmowane są przez różnych prominetnych przedstawicieli tej społeczności - z preziem na czele. Gdy usłyszałem wczoraj w radiu łamiący się "ze wzruszenia" głos pewnego dostojnika kościelnego komentującego "wspaniałomyślne przyznanie się do winy i skruchę" Wielgusa wybuchnąłem śmiechem, co mogło wyglądać trochę dziwnie bo byłem na spacerze z psem i miałem słuchawki w uszach.
                    Gdy słyszę tych samych dostojników mówiących "tak pięknie" o prawdzie i wzorcowych cechach prawdziwego katolika to nie mogę oprzeć się refleksji, że jeśli mają oni taki sam stosunek do tajemnicy spowiedzi jak do prawdy to tylko pogratulować klientom ich konfesjonałów ;-)
                    • Gość: Konrad Re: "Mehr Geistlichkeit als Geistigkeit" IP: *.adsl.alicedsl.de 06.01.07, 13:28
                      Mimo to sam fakt iz nareszcie przyszla kolej na kogos tam na gorze i media nie
                      popuscily to bardzo dobry znak.Ale watykan Wielgusa nie odwola.Przypomina sie
                      sytuacja z Kolonii w Niemczech w latach 80tych kiedy to pewien Meissner z
                      N.R.D.mial zostac pasterzem tej najwazniejszej archidiecezji w R.F.N:!Ludzie go
                      nie chcieli,byly dlugie protesty i nic to nie dalo.Meissner enerdowiec zostal w
                      Kolonii do dzis
                      • Gość: mlody Re: "Mehr Geistlichkeit als Geistigkeit" IP: *.adsl.alicedsl.de 06.01.07, 13:54
                        Benedykt16 to Wojtylowiec z podobnymi pogladami i zasadami jak Karol.Nie wierze
                        ze w Kosciele polskim czy swiatowym cos waznego,nowego bez precedensu sie
                        stanie i ze juz teraz nareszcie tych dziadkow Wojtylowcow wysle sie na
                        emeryture by dac szanse innym.
    • muniek100 abp.Wielgus vs. hr.Dzieduszycki 06.01.07, 01:55
      Przypomina mi sie podobna sytuacja sprzed bodajze dwoch miesiecy kiedy wyszlo na
      jaw ze hrabia Dzieduszycki byl wspolpracownikiem SB, z ktorymi do wspolpracy
      zostal zmuszony tak samo jak abp. Wielgus sila i szantazem.
      Konsekwencje w tamtym przypadku byly takie, ze hrabiemu zabrano tytul honorowego
      obywatela miasta Wroclawia, a przede wszystkim to ze stracil uznanie w wielu
      oczach, poniewaz byl swego czasu symbolem tego miasta.
      Podobna sytuacje moglbym przyrównać teraz, tylko dlaczego mimo pietnowania przez
      opinie publiczna jak i przez wiekszosc spoleczenstwa abp. nadal "trzyma sie na
      stolku". Przeprosiny w tym przypadku nie zalatwia sprawy. Skoro hr. Dzieduszycki
      umial sie przyznac do wspolpracy zanim jego teczka wyszla na jaw, to czemu abp.
      tak nie postąpi? Urzad Prymasa to nie jakies tam stanowisko, to najwyzszy urzad
      koscielny w panstwie.
      A kosciol mimo i tak slabnacej reputacji nie probuje tego naprawic... nic tylko
      sie pomodlic..
      • perculator Re: abp.Wielgus vs. hr.Dzieduszycki 06.01.07, 04:33
        no wlasnie. Choc z namiastka honoru postapil. A tu arcybiskup i taka klamliwa
        swolocz. Do konca, w zaparte. To duchowny na tak wysokim stanowisku, autorytet
        moralny i przyklad? Iluz skrzywdzil, ile zyc zlamal?

        Jan Pawel II przebaczyl swemu zabojcy Ali, ale powiedzial, ze kare (wiezienie)
        musi poniesc.
        A ten "arcybiskup" zadnej kary nie poniesie...jak zwykle w Polsce tylko.
      • Gość: jekdok "Kto uważa,że go skrzywdziłem niech idzie do sądu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 12:59
        Niedokładny cytat z wypowiedzi pełnego pokory, skromności i miłosierdzia "sługi bożego". Usłyszałem dzisiaj w radiu, wypowiedź, z której wynikało, że Wielgus już "starał sie nikogo nie skrzywdzić", co troche koliduje z poprzednimi buńczucznymi wypowiedziami "nikogo nie skrzywdziłem!". Cóż mogło, mu nie wyjść (mimo starań) - natura ludzka ułomną jest bardzo ;-))). Czyzby jakieś nowe dokumenty miały wypłynąć???
        A na tę róznicę klas między Dzieduszyckim i tym żałosnym "bożym sługą" też zwróciłem uwagę.
    • heraldek Polski Kosciol Katolicki to juz rynsztok..... 06.01.07, 02:03
      ...ja jestem tylko wciaz jeszcze katolikiem, bo mieszkam
      w zdecydowanie protestanckim amerykanskim Midwest.....
      ...tam obowiazuja ciagle wszystkie proste zasady Dekalogu
      i kazde lajdactwo jest natychmiast wypunktowane
      przez konkurencje........
      • Gość: lolita Re: Polski Kosciol Katolicki to juz rynsztok..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.07, 12:31
        A ciebie Heraldek ktoś punktuje za dość prymitywne myślenie?
    • Gość: . Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.07, 09:54
      Hierarchia to mafia :)
      youtube.com/watch?v=FDGoBitd1vY
      • dorotakal Ryba psuje się od głowy 06.01.07, 10:10
        Niestety
    • Gość: bigus dickus 4RP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowo... IP: *.dialog.net.pl 06.01.07, 15:09
      4RP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!

      To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do
      marszałka sejmu wpływa wniosek aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na
      komendzie mozna zamówić taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii
      zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwości, pod wdzięcznym tytułem `My
      dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie
      prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz,
      pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół
      roku, w tym czasie w ramach my dotrzymujemy słowa w kwestii taniego państwa,
      powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy
      stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski
      marszałków sejmu i senatu oraz 4 wicepremierów. Dwukrotnie TK zanegował ustawy
      przegłosowane w odstępie kilku miesięcy, co jest absolutnym rekordem. Mięliśmy w
      ciągu roku 3 rządy, w ramach tych samych partii 3 rodzaje koalicji, na trzech
      różnych pakietach `umów', do tego dwóch premierów, pięciokrotnie był wymieniany
      minister finansów. Jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja jednak zostałem
      premierem, ponieważ premier, który ma 78% poparcia społecznego był za słaby,
      wymieniliśmy go na premiera, który ma 33% poparcia, a premier który miał 78%
      poparcia przegrał wybory na prezydenta Warszawy.

      Pierwszy raz od 17 lat Polska zobaczyła masówkę, 160 cm kompleksów spędziło
      słuchaczy radiowęzła z Torunia do stoczni i uroczyście przysięgało nie rozmawiać
      z Lepperem, po czym polazły i gadało, ale o tym za chwilę. Pierwszy raz od 17
      lat w ministerstwie sprawiedliwości w randze wiceministra zasiadł sędzia stanu
      wojennego i w randze ministra koordynatora komunistyczny prokurator z lat 70.
      takiej kadry nie miał nawet Leszek Miller. Na fali rewolucji moralnej
      marszałkiem sejmu, a następnie premierem wybrano 4 krotnego recydywistę, członka
      powołanej przez SB grupy politycznej, na co dokumenty widział brat. Premiera
      recydywistę zdymisjonowano za warcholstwo, co było ewidentnym chamstwem, by
      następnie w nocy bez kamer tuż po projekcji filmu o JPII wskrzesić i wsadzić na
      szczyty władzy. Od 17 lat nie mieliśmy w rządzie koalicyjnym klubu, który w
      ponad 50% składa się z oskarżonych lub skazanych prawomocnymi wyrokami posłów,
      znajdziemy w IVRP odnowy moralnej, posła pedofila, posłankę skazaną za
      fałszowanie przepustek więziennych, europosła oskarżonego o gwałt, rodzimego
      posła oskarżonego o gwałt, jego żonę oskarżoną o defraudacje, posłankę, która
      zasłynęła, jako operatorka scen korupcyjnych, a następnie została skazana przez
      komisje etyki i ta sama komisja uniewinniła posłów korumpujących posłankę.
      Znajdziemy posła wyrzuconego z klubu PiS za jazdę po pijaku, jest poseł wywalony
      z SO za awantury w dyskotece, jest również poseł powołujący się na znajomości z
      ministrem sprawiedliwości w czasie egzekucji komorniczej, za co został wywalony
      z SO, cały ten kwiat polskiego parlamentaryzmu tworzy koalicyjne koło narodowo -
      ludowe.

      Pierwszy raz od 17 lat minister sprawiedliwości 80% czasu pracy poświecił na
      konferencje, pierwszy raz minister pokazał społeczeństwu jak się niszczy
      dokumenty przy okazji sprawy politycznej, gdzie o 6.50 prokuratura wkroczyła do
      PZU, na wniosek posła Kurskigo, czlonka sztabu wyborczego PIS, który oskarżył
      Donalda Tuska o fałszerstwa polegające na kupowaniu bilbordów od PZU. Jak się
      okazało nie było ani jednego świadka potwierdzającego słowa Kurskiego, firma
      obsługująca PZU obsługiwała PIS, nie PO, a sędzia w tej sprawie był minister,
      który był szefem kampanii wyborczej PiS. Sprawę umorzono, poseł Kurski błaga na
      kolanach o ugodę. To samo ministerstwo sprawiedliwości, w ciagu roku
      zresocjalizowało Rywina, wypousciło jakubowska i jakubowskiego, łamiąc prawo
      aresztowało Wasacza, nie wyjaśniło ANI JEDNEJ ŚŁYNNEJ AFERY, łącznie z afera
      Rywina, którą obecny minister jako cżłonek komisji, pono rozwiązał w ułamku
      sekundy, tylko ówczesne władze blokowały śledztwa. Pierwszy raz od 17 lat rząd,
      który popierał lustrację zamknął do spólki z klerem usta księdzu Sakowiczowi,
      p[rezydent podpisał wadliwą ustawę lustracyjna, a następnie sam znowelizował ją
      do poziomu ustawy, która obowiązywała wcześniej. Nie złapano ani jednego członak
      układu, nie odebrano emerytury ani jednemu ubekowi, za to opluto wielu
      opozycjonistów, w tym nieżyjących jak Jacka Kuronia i uczynił to człowiek, który
      nie spędził ANI JEDNEGO DNIA W KOMUNISTYCZNYM WIEZIENIU, A W CZASIE STANU
      WOJENNEGO JAKO JEDYNY OPOZYCJONISTA Z KREGU WAŁĘSY SIEDZIAŁ U MAMUSI POD
      PIERZYNĄ. Na tym tle pokazuje się najbardziej czytelny podział w IVRP.
      Komuniście dzielą się na pisowych i pozostałych, z tym, ze pisowi tacy jak
      Gierek, Jasiński, Kryże, to dobrzy komuniści, pozostali są z układu. Z układu sa
      też wszyscy członkowie opozycji i media, z tym, że w tym wypadku ważny jest
      kontekst i przydatność `układowa'. Znany polityk opozycji najpierw dostał
      propozycję objęcia rządu IVRP, potem ogłoszono go morderca demokracji, by znów
      zaproponować mu miejsce w rządzie. Pierwszy raz od 17 lat rząd, który nie zrobił
      nic w kwestiach gospodarczych, nie wydał najmniejszego dokumentu, choćby
      najniższej wagi regulującego jakikolwiek obszar gospodarczy, okrzyknął się
      twórcą 1 punktowej inflacji i PKB na poziomie 5 pkt. Pierwszy raz szef
      kancelarii prezydenta, który wyleciał z niej za prowadzenie spółki z baronem SLD
      Nawratem, która to spółka jest ulubieńcem prokuratora, po kilku miesiącach
      karencji został szefem doradców premiera.

      Pierwszy raz od 17 lat ministrem spraw zagranicznym jest kierowniczka magla,
      która nie odróżnia dwóch najważniejszych dla Polski traktatów regulujących
      stosunki z sąsiadami. Pierwszy raz od 17 lat 8 ministrów spraw zagranicznych, a
      więc wszyscy uznali polską politykę zagraniczną za szkodzącą i ośmieszająca
      kraj. Nigdy dotąd w historii 17 letnich zmagań z demokracja, prezydent nie
      odwołał spotkania na szczycie tłumacząc się rozwolnieniem wywołanym artykułem w
      niemieckim brukowcu. Nigdy dotąd polski premier nie żebrał o 4 minuty rozmowy z
      prezydentem USA by w jej trakcie oddać z wdzięczności 1000 polskich żołnierzy na
      misję `pokojowe'. Nie zdarzyło się od 17 lat aby polski premier musiał się
      tłumaczyć w Brukseli, że Polska nie jest krajem antysemickim, w którym króluje
      homofobia i nigdy podobnych tłumaczeń nie uznano za sukces dyplomatyczny. Nie
      zdarzyło się w wciągu 17 lat by prezydent wygłosił 2 minutowe orędzie,
      oznajmiając, że nie rozwiąże parlamentu. Nie było takiego przypadku by ministrem
      edukacji został szef organizacji, której obecni, przyszli lub byli członkowie
      pali pochodnie w kształcie swastyk, udawali kopulację z drzewem, oraz miedzy
      sobą. Nie pamięta Polska takiego przypadku, by członkowie koalicyjnego rządu,
      podawali rękoma weterynarzy środki wczesnooporonne przeznaczone dla bydła,
      kobietom zgwałconym przez innych członków. Nie miał nigdy miejsca taki przypadek
      by premier i prezydent z tytułami naukowymi tak kaleczyli język polski, mówiąc
      `włanczam', `som', `świętobliwość Biskup Rzyma', oraz mlaskali, oblizywali
      wargi, odbijali w kułak, a pierwsza dama zasuwała do samolotu z reklamówką. To
      był najciekawszy rok od 17 lat, polskie władze w ciągu roku wykreowały i
      sprzedały taki wizerunek Polski, który świat pamięta z początku 19 wieku. W
      ciągu tego roku nasze stosunki z Niemcami, UE i Rosja zatoczyły koło i wróciły
      do czasów Układu warszawskiego i RWPG. W ciągu tego roku wystąpiła największa
      fala emigracji od czasów stanu wojennego. Z 3 mln mieszkań nie powstało ani
      jedno w ramach programu rządowego z setek kilometrów autostrad w przyszłym roku
      powstanie 6 km odcinek, stadionu narodowego w Warszawie nie będzie, ponieważ
      wygrał niewłaściwy kandydat. Cały ten dorobek nazywa się IVRP, której nie ma na
      żadnej mapie świata, a powstał ten twór chorej wyobraźni
      • kklement Niezłe ! Jeśli Ty sam jesteś autorem, to gratuluję 06.01.07, 15:16
        I warto byłoby to pchnąć dalej, a Ty się marnujesz na Forum, chłopie :)
      • Gość: jekdok Bo to był najlepsiejszy rok w historii państwa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 15:23
        oczywiście państwa kaczanowskich, kaczyńskich czy jakoś tak...
        Dodałbym jeszcze skromnie do tej wspaniałej analizy, że jeszcze nie mieliśmy prezydenta przyznającego publicznie, ze nie wie co podpisuje, taki folklor ;-)
      • Gość: jekdok Przy okazji przepraszam, że się czepiam nicka, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 15:37
        gwoli ścisłości w oryginale jest BiGGus Dickus:

        en.wikipedia.org/wiki/Biggus_Dickus
        free.of.pl/a/azim/monty2.htm
        co oczywiście nie ma absolutnie żadnego znaczenia, wobec rewelacyjnej zawartości tego postu. Szczerze podziwiam :-)
      • Gość: biggus dickus ... a radiowozy rozwożą pizzę i colę! IP: *.dialog.net.pl 06.01.07, 16:26
        sorry, chłopaki, obcięło tekst:

        Cały ten dorobek nazywa się IVRP, której nie ma na żadnej mapie świata, a
        powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która skalą,
        siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni. To był rok
        bliźniąt na kaczych nogach, dziękujmy Bogu, że go przetrwaliśmy i prośmy, by już
        nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił, niech chociaż pierwsza
        dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej do protez, do gospodarki nie
        mieszajcie się jak przez ostatnie 12 miesięcy, a jakoś to przetrwamy
        braciszkowie bosy, partyzanci kwatermistrze, komisarze spółdzielczy, pionierzy,
        kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w walonkach.

        source: skocz.pl/cupv
        • Gość: Toto o brader.... IP: *.proxy.aol.com 06.01.07, 21:27
          i jak zwykle wyplywaja gowna ktore wszystko lacza z proba naprawy tego szamba
          po uwekach i czerwonych swiniach...
          • Gość: namarznięty Re: o brader.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 00:13
            Cuda się zdarzają. Grałem w totolotka, a trafiłem na Toto.
          • Gość: jekdok o brader? A coto toto? resztą wyrobiłeś normę /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 01:04
            • Gość: agnostyk Ingres esbeka uzdrowi stosunki w kraju, IP: *.cg.shawcable.net 07.01.07, 07:20
              bo nawet durni ludzie sa zmuszeni do myslenia.
              • Gość: jot Re: Ingres esbeka uzdrowi stosunki w kraju, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.07, 08:11
                Kościół się nie zbłaźnił - kościół się zhańbił. Nie od dziś niestety buduje
                swoją pozycję na kłamstwie, obłudzie i podwójnej moralności. Katolicy zaciskają
                powieki i zatykają uszy, by nie widzieć i nie słyszeć. Ale jak długo tak można?
                • Gość: waga Re: Ingres esbeka uzdrowi stosunki w kraju, IP: *.adsl.alicedsl.de 07.01.07, 14:32
                  mimo to nalezy przebaczyc Wielgusowi w koncu nie popelnil gwaltu,nie jest
                  morderca czy pedofilem.Wtedy byly inne czasy...A kto wtedy nie kombinowal???
                  Ksieza to tez tylko ludzie...
    • Gość: ernie Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 14:56
      Polski Kościół tak jak PZPN wymaga reformy i odnowy moralnej.
      • Gość: kiciorek Mecz trwa ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 18:18
        Hehehehe, jak PZPN powiadasz! To znaczy dopóki piłka w grze, a bramki dwie.
    • Gość: dee Re: Kościół się zbłaźnił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:02
      Mam to w poważaniu. Nie mój cyrk, nie moja małpa.
    • mussou Jak Polak z Polakiem 07.01.07, 16:44

      Na głowie ma kraśny wianek,
      W ręku /gdzie?/zielony badylek,
      A przed nią podobny berecik
      A nad nią leci motylek

      bi.gazeta.pl/im/3/3833/z3833823X.jpg
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3833529.html
      • Gość: mlody Re: Jak Polak z Polakiem IP: *.adsl.alicedsl.de 07.01.07, 18:32
        Ten skandal pokazuje ze w polsce wielu nie chce albo nie moze pogodzic sie z
        tym ze Karola juz nie ma i ze to co z karolem bylo mozliwe(usmieszek tu
        usmieszek tam i wszystko gra) z benedyktem nie jest do zrobienia.Benedykta po
        prostu zrobiono w konia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka