Dodaj do ulubionych

Pytanie od emigranta do Wrocławian

07.01.07, 15:14
Piszę na tym forum z wielką prośbą do Was. Nie było mnie w kraju przez 3
miesiące. Wróciłem na Sylwestra z zamiarem zabawienia w rodzinnym mieście i
zarobienia trochę pieniędzy. Skierowałem sowje kroki jak zwykle na Chrobrego,
o Marksów (wtajemniczeni wiedzą o których starszych Państwo chodzi). A tam
okazuje się: nie ma nikogo! Stąd tragiczna dla mnie wiadomość: skoro państwo
Marks wyjechali nie ma i walk szczurów. Może niektórym z Was wyda się to
śmieszne, ale ostatnie 5 lat to właśnie walki szczurów były moim podstwowym
źródłem dochodów. Obstawianie i wystawianie własnych co czwartek u Państwa
Marks dawało mi przeżyć na godnym poziomie bez pracy od 7 do 17. A teraz
okazuje się, że ślad po nich zaginął. Co gorsza nie mam kontaktu z
nielicznymi, ale jednak, z którymi zaprzyjaźniłem się podczas walk. Obawiam
się najgorszego: interwencji policji podczas mojej nieobecności. Czy
ktokolwiek wie, ktokolwiek słyszał - błagam o kontakt.
Obserwuj wątek
    • kklement Oczywiście jaja sobie robisz ? 07.01.07, 15:16
      • breslauer81 Re: Oczywiście jaja sobie robisz ? 07.01.07, 15:43
        To nie jaja i proszę o pomoc jak najbardziej poważnie.

        Jedyną drogą uwierzytelnienia byłoby podanie szczegółowych danych Pańswta Marks,
        ale nie chcę ich wikłać, bo wciąż mam nadzieję, że nie siedzą za kratami za
        nielegalny hazard.

        Wiem, że to sprawa nietypowa i już widzę że spotyka się z obraźliwymi
        komentarzami, ale mimo wszystko zdobyłem się na odwagę zapytać Was publicznie -
        jestem zdesperowany i proszę o zrozumienie.
      • Gość: tlatocetl Re: Oczywiście jaja sobie robisz ? IP: *.media4.pl 07.01.07, 16:31
        Zadziwiająca tęsknota za czymś z natury swej odrażającym. Marksów zjadłem,
        przyprawiwszy ich uprzednio pikantnie. Zachowało się jeszcze odrobinę smalcu ze
        skwarkami wytopionego z ich tłustych pośladków. Jeśli pragniesz się rozsmakować
        w nie do końca jeszcze zjełaczałym, zapraszam...
        • breslauer81 Re: Oczywiście jaja sobie robisz ? 07.01.07, 16:43
          Mam nadzieję, że Twój nick tlatocetlu z tej samej dziedziny się wywodzi co
          przerażająca treść Twojego postu. A dokładniej może nie SF, ale Thiller Fiction.
          Pan Marks na pewno nie dałby się przerobić na pokarm! Znam jego zasady. Prędzej
          odda na przeszczep szpik znienawidzonemu Kim-Dzong-Il'owi niż podaruje swój
          doczesny strój, bez urazy, nie zamierzam odbierać Ci praw wyborczych, kanibalowi!
          • tlatocetl2 Re: Oczywiście jaja sobie robisz ? 08.01.07, 08:22
            Nick mój istotnie z krainy fantazji się wywodzi. Z praw wyborczych sam się
            nader sprawnie obrobiłem, deklarację publiczną składając nieuczestnictwa aż do
            śmierci w tym idiotycznym widowisku. Co się zaś Ciebie tyczy, to widzę aż nadto
            wyraźnie, że na Słońcu naszym zajść musiała wyjątkowo silna protuberancja,
            wyrzucone zaś w przestrzeń kosmiczną, pędzące z ogromną prędkością, neutrina,
            przeszywają Twą czaszkę, pobudzając Cię do absurdalnych wypowiedzi. Wykreowałeś
            Marksów na tyle sprawnie i realnie, że po ich pożarciu naprawdę nasyconym się
            poczułem...
    • Gość: pie..się ćwoku takich jak ty powinny szczury zeżreć żywcem IP: 89.174.34.* 07.01.07, 15:23
      matol.e niedo..|y kapiszonie
      • breslauer81 Re: takich jak ty powinny szczury zeżreć żywcem 07.01.07, 15:45
        nie do końca rozumiem Twój strumień świadomości a w szczególności podstawy sądu
        na mojej osobie, ale jak mawiał Voltaire - nie zgadzam się z Tobą, ale zawsze
        będę bronił Twojego prawa do wypowiedzenia się.

        Inwektywy puszczam w niepamięć nie szukam urazy lecz rozwiązania mojego problemu

        Pozdrawiam
    • Gość: ssij pałe lachocią ssij kutasa biznesmenie IP: 89.174.34.* 07.01.07, 15:28
      mam nadzieje kutafonie ze ciebie ktos zamknie w klatce i bedzie pie..ł
      codziennie to moze zrozumiesz coścw..u. żeby cie ku..szonie codziennie rżneli
      w kakao. ku.. ..
      • breslauer81 Re: ssij kutasa biznesmenie 07.01.07, 15:50
        Witam serdecznie,

        Szanuję raptusów, może nie uwielbiam, ale szanuję. Nie każdy jest w stanie
        kontrolować poziom adrenaliny i nie winię ich za to. Co do Twoich nawiązań do
        gwałtu analnego w klatce z dużą częstotliwością dopatruję się tutaj braku
        nawiązania do tematu mojego początkowego zagajenia. Kompletnym zaś zaskoczeniem
        - i nie ukrywam pewnego rodzaju podkopaniem zaufania do przyczynowo-skutkowego
        toku Twojego rozumowania była rada dotycząca podjęcia przez mnie masturbacji
        (wspomniana w nagłówku). Nie wiem jak mogłoby mi to pomóc w problemach, które
        posiadam więc zostaje mi jedynie podziękować za Twoją poradę życiową.
        • Gość: państwo Marks siedzimy w pierdlu za gwałty na szczurach IP: 89.174.34.* 07.01.07, 23:50
          po tym jak pani Marks wsadziła sobie jednego z nich w dupe
    • macedonski.rozrywacz.niemowlat Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 16:07
      ciekawy wątek, a odpowiedzi są jeszcze ciekawsze. Będę sobie wpadał tutaj
      poczytać, co by się zrelaksować
      • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 16:12
        dziękuję Ci macedoński.rozrywaczu.niemowląt za nieokazanie mi agresji na
        zakręcie życiowym, pełną ciepła i akceptacji aluzję, która wprowadziła do
        ciemności mojej obecnej egzystencji, znajdującej się w ślepym zaułku ostracyzmu,
        promień światełka nadziei na typowo amerykański happy end.
        • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 16:40
          czujesz się osaczony??? wydaje mi się, że nie możesz liczyć na nic innego.
          a amerykańskie happy endy są wyjątkowo nudne.pomęcz się trochę a zrozumiesz...
          • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 16:51
            daleko idąca analiza psychologiczna droga Paullinia cupana! nie mówiłbym Wam
            tutaj o swoich problemach, gdybym nie wiedział jakie emocje wyzwoli to w Waszych
            umysłach w 99% przypadków. Więc na osaczenie jestem jak najbardziej przygotowany
            i jest to pośrednio celem mojej szczurzej opowieści jak i nawiązanie dyskusji z
            owym 1% o którym arytemtycznie wspomniałem tuż powyżej. co do amerykańskich
            happy endów i całych tych pop-cornowych historii to uwierz, że i dla mnie są one
            cieżkostrawne (może kwestia oleju, temperatury prażenia?) co w żadnym razie nie
            powstrzymuje mnie przed ironizowaniem na temat tej papki. dzięuję Ci za troskę i
            głos w dyskusji!
          • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 16:59
            Paullinia cupana! ładne buciki!
            • Gość: Maciek Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.07, 17:29
              A te szczury to tresowane?
            • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 20:13
              szczury nie wywołują we mnie żadnych emocji a raczej osoba która pisze że utrzymywała się z obstawiania walki szczurów. właściwie nie wiem jak mam się do tego ustosunkować.z resztą jak mam oceniać kogoś kto jest dla mnie NN???
              i wcale nie potrzebujesz mojej troski,widać że sam to robisz najlepiej,ehhh
              a twoi znajomi mogą co najwyżej przebywać w areszcie śledczym albo zgarnęli interes w inne miejsce.ale i tak myślę że nie mieli nic wspólnego z policją a raczej policja z nimi.nie zabija się przecież kury która znosi złote jajka,heh

              buciki to swoja drogą...

              • gem58 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 19.01.07, 14:42
                tak sobie analizuje i wnioskuje i wychodzi mi ze jakby sprawa zajela sie policja
                to by o tem bylo glosno, ze zbrodniarze nie dosc ze dzialaja nielegalnie i
                odbieraja naszmu kochanemu panstwu chleb powszedni poprzez organizowanie gry
                hazardowej, to jeszcze mecza niewinne stworzenia ktore jak wiadomo w naturalnych
                warunkach tylko sie przytulaja i spiewaja piosenki o milosci
    • Gość: Emeryt Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 17:43
      Pan Marks z panem Engelsem twierdzili, że widmo komunizmu krąży po Europie. Czy
      to czasem Ciebie nie mieli na myśl? A wracając do tematu to ostatnie szczury
      zjedli Anglicy w obozie Changi w Singapurze jako króliki. Stwierdził to
      J.Clavell w naukowej pracy "Król szczurów". KiW 1989 r.
      • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 07.01.07, 17:48
        Ciekawe... to w związku z owymi gentlemanami z singapurskiego obozu.
        Co do komuny stanowczo chcę tu odgrodzić się grubą kreską od niej samej jak i
        całej reszty polityki.
        • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 08:27
          "Król szczurów". Czytałem. Ostatnimi czasy mniej się jednak w lekturze
          zagłebiam. POświęcam się bez reszty mojej dwu i pół letniej córeczce JUlii,
          która nadzwyczaj jest słodką osóbką. Jej matka rónież zabiera mi sporo życia.
          Wszak gotowanie, sprzątanie i spełnianie jej erotycznych zachcianek nie ujmuje
          mi lat...
          • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.ar.wroc.pl 08.01.07, 09:10
            Oho, widzę że jesteś antycypacją mojej egzystencji za jakieś 6-7 miesięcy!Czego
            to nie zrobi się dla swoich kobiet! Pamiętaj jednak o die Kultur househusbandzie!
            • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 11:41
              Doznałem nagłej iluminacji niczym Budda siedzący pod gałęzią. Das kommt wie ein
              Blick aus heiterem Himmel! - spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba... Wiem
              już, kim jesteś, Breslauer. Szaleńcem. Początkowo myślałem, że tylko głupcem
              (snadź androny straszne piszesz), ale po dogłębnej analizie twych wypowiedzi
              dostrzegam błysk intelektu, stąd i przekwalifikowanie w klasyfikacji. Zrodziło
              się też we mnie podejrzenie, że większość wypowiedzi, nawet tych ordynarnych,
              stanowiących polemikę z qusi-oryginalnymi, jest również twego autorstwa. Jesteś
              niczym Jekyll i Hyde. Obawiam się wręcz, że i ja jestem jakąś pokraczną twą
              emanacją...
              • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 12:15
                Przepraszam za tego głupca. Poniosłao mnie. Nie było moją intencją obrażanie
                kogokolwiek. Chamstwo moje objawia się czasem przez traumatyczne przeżycia z
                dzicięctwa mego. Oto babka moja, w młodości do III Rzeszy wywieziona,
                przywiązywała mnie, dwulatka, sznurkiem od snopowiązałki do płota, tak abym w
                szkodę nie wszedł lub do studni nie skoczył. Snadź lepsze dziecko przywiązane
                acz żywe, niż martwe i zimne z szeroko otwartymi oczętami na dnie studni
                pływające...
                • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 12:51
                  A propos głupca:

                  nie noszę żadnej urazy. Nie przejmuj się szczerym wypowiadaniem swoich myśli w
                  mojej obecności. Polecam metodę jaką stosowałem wobec moich pacjentów, aż do
                  momentu kiedy musiełem zmienić profesję: przeczytaj dokłatnie Nietzche i
                  przyznaj sobie limit 4 godzin tygodniowo puczic się Ubermenschem bez sumienia,
                  pod warunkiem że nie będziesz krzywdził Aryjskiego dziecka.

                  A teraz właściwa moja wypowiedź:

                  Ogarnęła mnie jednocześnie radość z przebytej przez Ciebie iluminacji (jako
                  takiej, bo iluminacji nigdy nie za wiele, jak i dotyczącej mojego rzekomego
                  szaleństwa) jak i poczucie zbliżającej się niemocy w kwestii udzielenia Ci
                  pełnej egzystencjalno-merytorycznej odpowiedzi. Niemoc ta bierze się z jakże
                  niskich i prozaicznych powodów jakim jest moja obecna praca zastępcza w
                  kafkowskiej scenerii. Nie ma to esprit podekscytowanego hazardu w zatłoczonym
                  mieszkaniu Państwa Marks. Niemniej jednak mimo naporu Kafki postaram się
                  ustosunkować do Twojej wypowiedzi.

                  Cieszę się, że myśli Twoje odbiegły od wizerunku mojej osoby jako głupca, jako
                  że głupca łatwo mi zdefiniować ważkimi dla całokształtu człowieczeństwa
                  jednostki ograniczeniami kory mózgowej. Szaleństwo, jakie dostrzegłeś we mnie
                  jest dla mnie twardym orzechem do zgryzienia, bo pomimo wielu prób strumień
                  mojej świadomości nigdy nie poradził sobie z określeniem szaleństwa i tak zwanej
                  normalności, o którą błądziwszy pytałem nawet najbardziej odrażających mnie
                  mieszczan. Zatem chętnie usłyszę Twoje zdanie na ten temat.

                  Stwierdzenie dotyczące mojej dwoistej natury w aspektach wewnętrznego dialogu na
                  internetowym forum chciałbym tu stanowczo zanegować. Nie odpisywałem na własne
                  posty, bo post ten straciłby dla mnie sens. Wszak opowiedzenie historii Państwa
                  Marks miało być zarówno pragmatycznym zwróceniem się do społecznej wszechwiedzy
                  i rozwiązaniem moich problemów natury bieżąco-finansowej jak i próbkowaniem owej
                  społeczności (co interesuje mnie od dłuższego czasu).

                  Eh pobełkotałem sobie.

                  Co do naszych ewentualnych podobieństw jestem otwarty na dyskusję tu i w
                  spokojniejszych miejscach. Jest to, nie ukrywam, najbardziej emocjonujący mnie
                  wątek Twojej wypowiedzi i żywię nadzieję, że zostanie rozwinięty przez Ciebie.
                  • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 13:11
                    Nie liczyłbym na powszechną wszechwiedzę tak bardzo. Quid est veritas? - czym
                    jest prawda, pytał już Neron. Czy to, co za prawdę uznaje ogół? Przed oślepłym
                    Galileuszem utarty był pogląd, że Ziemia jest centrum wszechświata, lecz czy
                    był on słuszny? Spotykani tu, na forum, maluczcy mało wiedzą o otaczającej ich
                    rzeczywistości. Konsumują bardziej niż podają kąski smaczne. Co do podobieństw,
                    to istotnie, bonsai mnie fascynuje do tego stopnia, że odszedłem od
                    tradycyjnych ku "mame", tak aby więcej móc ich posiadać. Doniczki nie do
                    zdobyacia w Polesce kupuję w III Rzeszy.
                    • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 15:06
                      ktoś kiedyś mówił coś tobie o przeroście formy nad treścią??? bo jak człowiek nie ma nic do powiedzenia to tylko kłapie dziobem.
                      wyobrażam sobie przeciętną rozmowe z toba. po pięciu minutach dostałbyś w tą przerośniętą dynkę i czułabym w głebi że zrobiłam to dla całej ludzkości.
                      jak dobrze że ciebie nie znam!!!

                      • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 16:21
                        Do kogo się zwracasz, Guano83 (przepraszam za ten poczyniony skrót nicka
                        twego...)?
                        • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 16:56
                          > Do kogo się zwracasz, Guano83 (przepraszam za ten poczyniony skrót nicka
                          > twego...)?

                          nie mów czegos czego nie myślisz tlatocetl.to przepraszam pasuje do ciebie jak pięść do gęby (w dosłownym tego słowa znaczeniu) twoje ego urosło do takich rozmiarów że niedługo nie pomieścimy sie na tym forum...
                          • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.07, 18:25
                            Guarano, dlaczego wolność słowa negujesz, za którą nasze pradziady walczyli?
                            Powiedz temu, kto zmusza Cię do czytania tych postów, że zostałaś oświecona w
                            kwestii wolnego wyboru i od dzisiaj będziesz czytać to, co Ci się żywnie podoba.
                            Co do zaś przerostu formy nad treścią czasami lepsze to niż całkowity brak treści.


                            "Mego dziada piłą rżnęli. Myśmy wszytsko zampomnieli"
                          • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.07, 18:50
                            Śmiem wtrącić swoje 3 grosze. Człowiek to nie jest jednowymiarowy kijek o 2
                            końcach. Ba, jest bardziej złożony niż kostka rubika albo nawet Pentium Dual
                            Core. Stąd Guarano Ego Tlatocetl'a może pomieścić w sobie więcej, niż Twój
                            stereotyp Tlatocetl'a, który trzymasz w umyśle wraz z setką innych. poza tym
                            moja rozmowa z Tlatocetl mogła indukować w nim tę część ego, jakiego nie znasz.
                            Analizując Twoją reakcję na to w duchu Freudowskim mogę postawić hipotezę, że
                            fat ten Cię zirytował i jest to bardziej prawdopodobne niż to, co próbowałaś
                            zamarkować: irytację spowodowaną rzekomą nieszczerością Tlatocetl'a wobec mojej
                            osoby.

                            Dziękuję za Twoją uwagę Guarano i nie miej do mnie urazy. Jako symbol dobrej
                            woli podaję Ci śmieszny, lecz prawdziwy cytat pewnego znakomitego żydowskiego
                            komika:

                            Chcesz rozśmieszyć Boga? Powiedz mu o swoich planach.
                            • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 19:33
                              czasem przerost formy nad treścią oznacza kompletny brak treści
                              tlatocetl poddał się prowokacji i okazał się zupełnie inna osobą.jestem rozczarowana.teraz ty to samo próbujesz zrobić ze mną i może się uda a może nie.każdy kiedyś poddaje się umiejętnie stosowanej socjotechnice,chyba że sam jest dobrym manipulatorem
                              skoro schlebiasz sobie mówiąc że próbowałam zamarkować 'irytację spowodowaną rzekomą nieszczerością Tlatocetl'a wobec twojej
                              > osoby. nie wyprowadzam ciebie z błędu.możesz dalej tworzyć teorie

                              ps.kupiłam pluszowego szczura i oddałam go na pożarcie mojemu kotu.smakował mu bardzo i został tylko ogonek ;)
                              • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 19:39
                                Żywe szczury potrafią zjeść kota. Pamiętaj że to niegłupie stworzenia zwłaszcza
                                w stadzie. Poza tym, czy myślisz że jestem wielbicielem szczurków?

                                Sama sobie schlebiasz oceniając ile treści a ile formy jest w tych wypowiedziach.
                                • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 20:13
                                  nie wiem czego jesteś wielbicielem.ja lubię natomiast jak inni oceniając mnie i mają rację
                                  i odpowiem Ci na Twój sposób. nie czuj do mnie urazy ;)
                              • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 19:56
                                Szczere me oblicze, gdybyście tylko zobaczyć je mogli, w sposób nader wyraźny
                                podpowiedziałoby wam, że osobowość za nim skryta kłamać nie może. Jeśli kajam
                                się, to z głębi serca.
                                Homini mendaci ne veris, etiamsi veram dixerit.
                                Kłamcy nie dasz wiary, chociażby prawdę powiedział.
                          • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 19:50
                            Rad wielce ustąpię ci kawałek mej przestrzeni, jeśli czujesz się nadmiernie
                            ściśnięta, guarano droga. Mną nie można manipulować. Sam bowiem nader często to
                            robię na WP, gdzie pod przeróżnymi nickami prowokuję, wcielając się w przeróżne
                            postacie, w zależności od potrzeby chwili: homoseksualisty, dewota zauroczonego
                            Ojcem Dyrektorem, ateisty, niewinnej gąski badź aparatczyka pisowskiego. Vale!
                            Żegnam!
                            • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 20:10
                              moje ego jest na tyle spore żeby się z Tobą sprzeczać i na tyle małe żeby powiedzieć ci że może się myliłam...ehh
                              • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 06:07
                                Czego chcesz guarano?
                              • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 11:19
                                Errare humanum est - ja, dla przykładu, zbłądziłem kiedyś z sąsiadką, jędrną i
                                krzepką, która buraki hacząc, zadek swój wypięła kształtny, chuci wezbranie u
                                mnie tak nagłe powodując, że upust dać mu musiałem w grządce wilgotnej jak jej,
                                chłopki prostej, ciepłe wnętrze...
                                Fantazja to, czy prawda może? A jeśli fantazja jednak, to co Freud nasz kochany
                                o mnie pomyśleć by mógł sobie?
                            • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 06:27
                              Czyżbbyśmy mieli wspólne hobby Tlatocetlu, interesujące, smieszne, groteskowe i
                              gorzkie czasami?
    • szarak1 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 17:40
      Breslauer81 , opowiedz prosze coś więcej o hazardzie u Marksów . Czy to wciągające ? Czytając Twoje i Tlatocetl2 posty , poczułem klimat jak w książkach M. Krajewskiego.
      • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.07, 18:34
        Państwo Marks mieli coś ze świata komisarza Mocka. Może dlatego, że żyją w
        mieszkaniu przez Niemca urządzonym - od 60 lat niczego tam specjalnie nie
        zmianiali. Ale Tobie zapewne chodzi o drugie, nieoficjalne oblicze Breslau.
        Musisz wiedzieć, że za tymi świeżo odremontowanymi fasadami kryje się niekiedy
        świat zupełnie inny niż zanjdziesz w blichtrowych Galeriach pełnych szarych
        konsumentów. Są jeszcze we Wrocławiu ludzie, których nie kręcą wyprzedaże i
        gnuśne życie bourgeois. Ten drugi świat niekiedy jest brudny, niekiedy szykowny.
        U Państwa Marks był brudny, zdecydowanie. Zbieraliśmy się tam po 30 -40 osób na
        niecałych 100 metrach kwadratowych, po kilkanaście osób na izbę. Byli to
        szczególni ludzie, łączyła je zakazana pasja hazardu i pewnien tym intelektu,
        ciągle ćwiczonego, ale boleśnie doświadczanego choćby przez świat bourgeois. Mam
        wrażenie że tamten świat przeminął, ale wciąż go szukam. Stąd moja wypowiedź na
        tym forum.
        • szarak1 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 16:36
          Dzięki za odpowiedź Breslauer .Czasami chciałbym popatrzeć na Wrocław , takim jakim był przed wojną .Teraz to zupełnie inne miasto . A za wyremontowanymi fasadami mieszkają przede wszystkim Kiepscy. Żadna tam burżuazja .

          Tez pozwoliłem sobie przeczytać Twoją wizytówkę ."Ostrożnie z ta siekierką ..." Breslauer ;)
          • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.07, 18:14
            Szaraku jestem głęboko przekonany, że możliwość zobaczenia Breslau lat 30
            ubiegłego wieku Twoimi oczami na drodze podrózy czasowej to tylko kwestia
            odpowiedniej energii, więc nie porzucaj nadziei.

            Czy nie sądzisz że Kiepscy byli tu też przed 1945?

            No tak esprit miasta mógł być znacznie bardziej intrygujący, choć są tego
            granice. Westerny rozpropagowały na całym świecie wizję Dzikiego Zachodu pełnego
            niezwłykłych osobowaości kowbojów żyjących z zabijania, a z dobrych źródeł wiem,
            że takowych 100% kowbojów na przestrzeni 30 lat najintensywniejszych działań
            pionierów Zachodniego Wybrzeża było nie więcej jak 50.


            PS
            Zatem Włodzimierz Wysocki na mp3 to jednak profanacja.
            • Gość: szarak1 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 20:18
              Profanacja ? To pojecie nie ma juz zastosowania. Proponuje wykreślic je ze słowników :)
              Info na temat kompresji Wysockiego masz na skrzynce.
              • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.07, 20:26
                Dziękuję za informację, dobro najwyższe jak utrzymują niektórzy, XXI wieku.
                • Gość: sz1 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:50
                  > Dziękuję za informację, dobro najwyższe jak utrzymują niektórzy, XXI wieku.

                  O tak , na pewno zasługuje na jedno z miejsc na podium .
                  A propos, dostałeś jakąś pomocną informację o Marksach?
                  Może warto pójsć w ślady Kriminaldirektora i pomyszkować w miejscach których trzeba się strzec?
      • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 19:33
        A propos Szaraku! Pozwoliłem sobie przeczytać Twoją wizytówkę. Być może jest to
        dla Ciebie profaacja, ale czy posiadasz zachrypniętego Włodzimierza na mp3?
        • lullu1 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 08.01.07, 19:57
          Za Twoją charyzmatyczną osobowość...

          Wypijesz ze mną butelkę Veuve Cliqout?...;)

          p.s.reszta spędza wirtualny czas ,nad lekturą
          prof. Tatarkiewicza?


          god=gold,oil,drugs
          • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 06:07
            Drinki z Szampanii są zawsze mile widziane w mym krwiobiegu. Wznieśmy zatem
            toast lullu1. Tymczasem: przede mną kolejny kafkowski maraton. Usuwam się w
            stan hibernacji.
    • breslauer81 Państwo Marks zapadli się pod ziemią 09.01.07, 07:00
      Wciąż poszukuję i nie znajduję nawet najmniejszego tropu. Wiem skądinąd, że w
      sprawę mógł być zamieszany czarny Maybach na toruńskich numerach.
      • guarana83 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią 09.01.07, 07:47
        to forum jest czasem ujściem moich frustracji związanych z pisaniem magisterki ale nie wiadomo czemu często spotykam się z niezrozumieniem ;/ heh
        tych których zdenerwowałam przepraszam
        tych których nie zdenerwowałam...do następnego razu ;)

        wogóle jestem bardzo miłą osobą ale czasem diabeł mnie opęta...
        • Gość: Breslauer81 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią IP: *.ar.wroc.pl 09.01.07, 07:57
          Wiem co czujesz, pamięcią sięgam jeszcze kiedy pisałem własną pracę - pocżtkowo
          z zamiarem stworzenia czegoś, co będzei najlepszym wariantem moich najlepszych
          myśli, cudownym dzieckiem moich myśli przelanych na papier, pod koniec: l'enfant
          terrible prześladującym mnie dzień i noc przez jakieś 2 miesiące. PO tym
          wszytskim nie mogłem patrzeć na laptopa, na którym pisałem owe "dzieło", ba
          nabrałem nawet traumatycznych doświadczeń wobec muzyki, jaką odtwarzałem w tle
          tworzenia mojego. Na szczęście wszytsko powoli, ale jednak przeminęło...
          • Gość: Breslauer81 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią IP: *.ar.wroc.pl 09.01.07, 08:31
            Nomen omen - posiłkowałem się w tamtych ciemnych psychodelicznych mojej
            młodości górnej a durnej guaraną. Skończyłem na skraju dobrego smaku: dla weny
            twórczej gotów byłem zaaplikować sobie końską dawkę psiego leku o wdzięcznej
            nazwie Enerbol, która pieska pobudza czyniąc go wesołą maskotką, a człowieka -
            jak zapewniał mnie pewnien światły weterynarz - wprowadza na ścieżkę
            usłanąiluminacjami w dziedzinach różnych. Po tym i innych epizodach w sferze
            medycyny chemicznej powróciłem do naturalnych metod i dochodzę do wniosku, że
            najlepsze specyfiki produkuje sobię in situ, w sobie samym.
            • tlatocetl2 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią 09.01.07, 11:39
              Wiedziony ciekawością też przyglądam się czasem substancjom produkowanym w
              sobie samym i wątpię, czy jest to tym, co natura może stworzyć najlepsze...

              Qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos...
              A kto tu naszczy, albo nasra, na tego niechaj spadnie gniew bogów i piekieł...
          • tlatocetl2 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią 09.01.07, 11:34
            Jakież cudowne doznania były waszm udziałem. Pisanie magisterki zawsze było
            moim wielkim marzeniem. Ja, syn spauperyzowanego przez idiotyczne zaborcze
            podziały ziemi ojców chłopa, wykształciuchem zostać nie zdołałem. Wyrzucając
            obornik spod świńskich racić ubożeję intelektualnie i smarkam w rękaw,
            bezgłośnie zlizując łzy bezsilności cieknące po mych policzkach. Wieczorami
            zaś, przy świetle ogarka, śliniąc raz po raz palec o zrogowaciałym od wideł
            naskórku, przerzucam strony "Confessiones" Świetego Augustyna. Podobno są
            gdzieś dzieła nowsze, obalające teorie, które jużem w łeb sobie wbił na amen,
            ale czasu nie mam na szperanie.
        • tlatocetl2 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią 09.01.07, 11:11
          Apage Satana! Opuść tę duszyczkę, przeklęty Belzebubie. Pozwól jej rozjaśniać,
          jeśli nie mroki średniowiecza (na co jest o parę stuleci za późno), to
          przynajmniej zamszone loszki i stryszki zapajęczone.
          • guarana83 Re: Państwo Marks zapadli się pod ziemią 09.01.07, 19:25
            zgłaszam się i powiadamiam że egozrcyzmów pozytywnie nie przeszłam. znowu zrobiłam coś złego i mysle o złych rzeczach.a tyle rzeczy mnie kusi... ;)
    • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.ar.wroc.pl 09.01.07, 14:37
      Przyjaciele i wrodzy, Kafka dnia dzisiejszego odbiera mi czas i wenę. Co za
      potworność, że los nie uczynił mnie nieopodatkowanym spadkobiercą fortuny
      jakiegoś Monageska, nie musiałbym parać się teraz pracą, a poświęciłbym się bez
      reszty bonzai i sadzeniu kapusty w rozumieniu niejakiego Montagne. Niedługo
      wprowadzę zielonkawy eliksir do mojego wnętrza, uprzednio przepuszczając jego
      spirytystyczną objętość kiliszka przez kostkę cukru i postaram się odpowiedzieć
      na wszytskie poruszone wątki, ale póki co wracam do kołowrotka.
      • bonczek_hydroforgroup juz nieaktualne 09.01.07, 18:33
        z tego co się orientuje czas i miejsce akcji już nieaktualne drogi breslauerze -
        resztę sam sobie dopowiedz.
        • breslauer81 Re: juz nieaktualne 09.01.07, 19:17
          wolałbym żebyś to Ty mi te 4D lepiej określił
        • breslauer81 Nieaktualne! 09.01.07, 19:26
          No nie. Mam złe przeczucia. bonczek_hydroforgroup najprawdopodobniej musiał
          zrobić na mnie doniesienie, bo mimo że niec złego nie popełniłem, jutro
          zapewne, zostanę aresztowany!

          (to moja 1 tearia dotycząca Twojej chęci dezaktualizacji tego miejsca w tym czasie!)
      • guarana83 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 19:24
        komuś zielone wróżki siedza w głowie...
        • breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 09.01.07, 19:42
          jeśli to pod adresem bączka, ergo nie atakujesz mnie, płaczę ze wzruszenia i
          wzorem moich pacjentów w szpitalu daruję Ci na znak wdzięczności Republikę
          Helwecką i milion franków w złocie.
    • Gość: Emeryt Re: Pytanie emeryta do Breslauera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 12:41
      Czy zniknięcie pana Marksa ma jakiś związek z likwidacją placu pana Engelsa?
    • Gość: akukamotu Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.07, 19:09
      tak brnąłem po pas przez posty i wtem doznałem oświecenia. Może nie tak
      świetlistej formie jak wasze i bez przypalania. Ale pisz dalej naprawdę to ma
      sens. Ja też kanapki, pokazuje co w gazetach i zaspokajam po 22. Myślałem że to
      koniec, ale widzę że nie tylko ja
      • Gość: Breslauer81 Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.07, 19:01
        akukamotu

        to piękne co napisałeś, zwłaszcza jeżeli chodzi o kanapki. sam fakt Twojego
        przebrnięcia przez te posty świadczy o Twojej wielkiej sile ducha i psychicznej
        odporności, co daje Ci możliwość ubiegania się o tytuł Ubermenscha ziemi
        dolnośląskiej w miesiącu styczniu. jeśli zaś chcesz zaskarbić sobie względy
        szwedzkiej akademii nauk: opisz nam tutaj, choćby pokrótce, na czym polegała
        Twoja iluminacja. każda iluminacja w państwach byłego układu warszawskiego
        interesuje mnie szczególnie, ponieważ staram się je ewidencjonować. założyłem
        już nawet plik excela. wszystko za kilka koron tygodniowo i prawo do szweckiej
        dziewicy, jakie obiecał mi w zamian król szwecji.

        wszytskich, ktorzy mysleli że umarłem i dlatego juz nie piszę, gorąco pozdrawiam.

        co do mojej egzystencji na codzień - kafkowskie klimaty śnią się po nocach i
        ujawniają na jawie, ale staram się zachować resztki człowieczeństwa w bastionie
        poczucia humoru.

        Co do Państwa Marks Emerycie myślę że teoria chaosu odpowie na wszystkie
        drażniące Twój umysł kwestie sporne.
        • Gość: akukamotu Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.07, 17:03
          cudnie że zwróciłeś swoje baczenie na kanapki, i być może jakiś zalążek głębszej
          treści mógł przez nanosekundę gdzieś Ci w sensowność się ułożyć. Ale wierz mi to
          był zupełny przypadek, i jestem bardzo ciekawy cóż z tego mogłeś wykoncypować.
          Bo być może z tego kuchennego zadrżenia jakiś poważniejszy całkiem tajemniczy i
          dla nas istotny objaw by się pojawił
          • Gość: akukamotu Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.07, 18:43
            zafajniepojergtałeś a po co?
            prtapiedliłeśijajużpojawszegoniiicnieropusznagradt...rzygne, nie przytrzymuj,
            spox już się nie dławię. Porozmawiajmy o poezji
            • breslauer81 Re: Breslauer kontratakuje 14.01.07, 20:21
              no właśnie pogadajmy o poezji, wszak nie jesteśmy jak Goering, co mowił, że jak
              słyszy słowo poezja to odbezpiecza rewolwer...
              myślałem że ten wątek żyć będze własnym życiem, lecz się żem pomylił. Akukamotu
              więcznym Ci, że ś tu kilka razy zaglądnął.
              • guarana83 Re: Breslauer kontratakuje 15.01.07, 00:54
                jeśli tylko ma to tobie sprawić przyjemność breslauer to mogę codziennie coś pisać w tym wątku.a tak ogólnie rzecz ujmując to próbuję odpokutować, ale adekwatnej kary do winy znaleźc nie mogę, więc będe dbac o twój wizerunek...
                • Gość: Breslauer Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.07, 17:57
                  oh dzięki guarano, ale obejdzie się
                  • Gość: guarana83 Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.07, 19:25
                    dobry uczynek zawsze musi zostać ukarany
                    • Gość: Breslauer Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.07, 20:18
                      jakież to dobro co honor mi odbiera, co z łaski mi darowane
                      • Gość: guarana83 Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.07, 20:27
                        nie myl życzliwości z łaską bo na ofiarę jesteś za bystry
                        • Gość: Breslauer81 Re: Breslauer kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.07, 17:28
                          to zakrawa o komplement Guarano. spadłem z krzesła gnąc blachę mojego kompa. te
                          miłe słowa sprawiły że teraz patrzę na świat zupełnie inaczej. jeśli to naprawdę
                          życzliwość jestem gotów oddać Ci jakąś przysługę, jak ze świata Dona Corleone...
              • tlatocetl2 Re: Breslauer kontratakuje 16.01.07, 17:55
                Wer ein Jude ist, das bestimme ich! tak mawiał Goering Hermann.
                Kto jest żydem, decyduję ja!
    • Gość: Anton Smoluch Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.07, 13:08
      Jesteście pogięci!
      • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 13.01.07, 16:39
        Ja osobiście przyznaqć się mogę po krótkiej autorefleksji do nieznacznego
        jedynie pomięcia. Oto noc dzisiejszą na otomanie w pokoju gościnnym spędziłem z
        racji zawarcia przed moim nosem drzwi alkowy małżonki mojej. "Pogięcie" zresztą
        odnosi się bardziej do osobowości niż do pokrywy cielesnej mej duszy, a na tej
        rys żadnych dostrzec nie mogę.
        • Gość: Anton Smoluch Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.07, 20:20
          Talo talo, czemu się nie postawiłeś swojej żonce. Tak nie można się poddawać.
          Bądźże mężczyzną. Przynajmniej nie odsłaniaj nam tutaj tejże słabości, kurde mol.
          • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 15.01.07, 22:32
            Szczerość nade wszystko. Jestem w stanie przyznać się nawet do puszczenia
            bąka...
            • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.07, 17:30
              Ale jaki w tym cel, chcesz li żyć w szkanym domu? Jeśli ma to jakoweś podstawy
              ideologiczne zdradź nam chęć swoją o bąkach i kupkach spowiedzi.
              • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 16.01.07, 18:01
                Tutaj mogę powiedzieć wszystko, czego ma plugawa dusza zatrzymać w sobie nie
                zdoła. Mogę stać się tym, kim zechcę i substancję mą obdarzyć takimi
                przypadłościami (Arystotelesem tchnie mi to), jakimi ciało prostego, wiejskiego
                chłopaka obdarzone być może. Co się tyczy wiatrów, to nie bierz mej szumnej
                zapowiedzi nazbyt dosłownie.
                • Gość: Breslauer81 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.07, 19:33
                  Zatem szczerość Twa jest niczym fantomas ręki mojej, swego czasu oderwanej od
                  reszty mego ciała, kiedym stypendium w tartaku odbywał. Niby jest, ale jej nie
                  ma. Szczerość zaś jest jedna, tak Ci rzeczę, albo ją mówisz, albo nie. Co innego
                  z prawdomównością i prawdą wspomnę tu na marginesie, ale to już zupełnie inna
                  para kaloszy jak mawiał Goethe...
                  • stadowilkow Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 19.01.07, 10:24
                    i oto jestem i ja, zaszczycam to forum swa skromna osoba, jak i zaszczytem jest
                    dla mnie to forum zaszczycic. zwroce swa uwage, iz w potoku slow tu pisanych i
                    filozofii przytaczanych odbiegliscie szanowni od pytania zadanego, acz kolwiek
                    nic to forum nie ujmuje, a czyni je jedynie ciekawszym, gdzie nie gdzie bardziej
                    pogietym czy pomietym jak ktos wczesniej zaznaczyl po nocy zle przespanej. w
                    swej dobroci, chcac pomoc breslauerowi odnalezc swe zrodlo dochodu proponuje,
                    udac sie do ostatniego miejdca pobytu panstwa Marksow i wszczac sledztwo
                    kierujac sie wechem, tudziez lupa i wysledzic nowe miejsce ich pobytu, wraz z
                    calym ich chwalebnym interesem po szczurzych bobkach. ot to esencja.
                  • tlatocetl2 Re: Pytanie od emigranta do Wrocławian 20.01.07, 07:36
                    I mnie w moim życiu przytrafił się epizod traczny (ciekawy, utworzony
                    naprędce neologizm od słowa "trak"). Wespół z piątką zdrowych chłopaków
                    pracowaliśmy na chwałę tłustego kapitalisty. Moim zadaniem było, po krótkiej
                    obserwacji rzazów powstających na zdrowym organiźmie drzewnej kłody, zapięcie
                    gotowych już desek klamrą i odciągnięcie ich na wózku poza tartak.
                    Zwyczajem codziennym było tam picie samogonu. Odbijało mi się po nim
                    strasznie przez dzień cały, więc kosztowania tego trunku powstającego z racji
                    swej illegalności w leśnym ostępach zaprzestałem. Drugim nałogiem było palenie
                    Mocnych. Nienawiścią dyszę do palczy, ale tam sięganie po papierosa było tak
                    naturalne, że któregoś dnia i ja chwyciłem jednego w dłoń, do ust sobie
                    włożyłem i dopiero wtedy, gdy sekundy dzieliły mnie od zaciągnięcia się
                    trującym dymem, zapaliła się lampka ostrzegawcza w mym mózgu: ja nie palę!
                    Rzuciłem rękawice, z głowy kask zdjąłem i poszedłem dalej w świat, kolejny
                    rozdział życia swego za zamknięty uznając.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka