Dodaj do ulubionych

Trup w narodowym muzeum

IP: 194.70.181.* 18.01.07, 17:29
'Demirski wywleka na światło dzienne to, co w Polakach najgorsze:
bogoojczyźniany patriotyzm'.
No, jak to jest najgorsze, to sie nie dziwie, ze takie slabe recenzje mozna
juz tylko przeczytac w pismakach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Margot Trup w narodowym muzeum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:48
      "DZIADY, EKSHUMACJA" - TO WIDOWISKO UDANE !

      Pisze Pan:"Przedstawienie na Scenie na Świebodzkim to jednak widowisko
      nieudane. Paweł Demirski wygrałby z upiorami, gdyby wyszedł poza gazetową
      doraźność. Gdyby zarzucił odwołania do gorących wydarzeń politycznych,
      zrezygnował z cytatów, aluzyjek, które lada moment przepadną w otchłani czasu.

      Uniwersalności dramatowi nie dodała inscenizacja Moniki Strzępki. Wydarzenia na
      scenie często przybierają karykaturalne wymiary szkolnej zgrywy. Dojmujące
      szyderstwo blaknie, a uderzenie w nasze słabości traci impet."

      Rzecz w tym, że owa "gazetowa doraźność" - czytaj: "rzeczywistość medialna"
      jest istotnym tworzywem tekstu i przedstawienia. To tak jakby chciał Pan
      ugotować zupę mleczną bez mleka. "Gdyby - Demirski - zarzucił odwołania do
      gorących wydarzeń politycznych, zrezygnował z cytatów, aluzyjek, które lada
      moment przepadną w otchłani czasu" - jak Pan pisze - byłby to tekst o niczym,
      na zasadzie "i chciałabym, i boję się". O jakiej "otchłani czasu" Pan mówi ?
      Nasz czas, nasza rzeczywistość jest teraz i tu. Ponoć prof. Kelera zapytał na
      przemierze głośno "czyja to literatura", słyszałam inne lepsze pytanie "czyja
      to rzeczywistość ?" - niestety to nasza rzeczywistość, nasza historia, nasza
      współczesność, proszę Pana Redaktora.

      Zgoda, zawsze można dyskutować o proporcjach owej "gzetowej doraźności".

      Oczekuje Pan "uniwersalnośći" - na ile uniwersalna okazała się poezja Nowej
      Fali (Barańczak, Zagajewski i inni), na ile uniwersalna jest proza Masłowskiej,
      Pilcha, Stasiuka ? Argument żaden.

      "DZIADY, EKSHUMACJA" - TO WIDOWISKO UDANE !

      Gratuluję postępów w pracy recenzenta ! Mimo wszystko bardziej przekonuje mnie
      Joanna Derkaczew w recenzji "Ekshumacja spod dywanu", patrz:

      www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3857055.html
      Pozdrawiam, Margot (także pani redaktor).
    • Gość: ***bede improwizow Trup w narodowym muzeum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 10:49
      Jak to jest dobrze napisany artykul krytyczny to ja jestem bajkopisarzem.
      Zadnych argumentow...nic. Poza tym proponuje jednak nie czytac tego streszczenia
      dla pierwszoklasistow i po prostu pojsc na ten spektakl. Czasami prawda o nas
      samych boli, w tym przypadku widac ze zabolala krytyka....
      • perculator Re: Trup w narodowym muzeum 19.01.07, 20:59
        Nie chodzi o napisane "recenzji".
        Szmatlastwo nazywane jest teatrem. Ciekawe ilu jeszcze widzow ile razy zapelni
        sale bez przymusu i darmowych zaproszen?
        Bil komus gdzies dzwon...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka