Dodaj do ulubionych

Ciekawe jak długo wytrzymam?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.01, 23:38
Już całą dobę nie palę papierosów. Ale już rączki sięgały po ten "niezbędny" do
życia artykuł. Jeszcze nigdy nie próbowałem rozstać sie z paleniem. Pożyjemy,
zobaczymy. Co to będzie? Jak długo? I czy wyjdzie na zdrowie? Pozdrawiam :----
((((
Obserwuj wątek
    • ##wera## Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 20.11.01, 23:42
      Janku ! pobij papierosa !!! życzę wytrwałości i dużo dużo silnej woli !!

      ps.
      może znasz takie sztuki walki, jak ta pani z reklamy, z plasterkiem na
      ramieniu ? byłoby łatwiej :)
    • Gość: bromden Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.01, 23:48
      Nie badz gejem i pedofilem, ze sie tak wyraze, i rzuc palenie.
    • Gość: Żarłacz Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.01, 23:49
      Jesteś bohaterem!!! Nie chcę Cię martwić, ale pierwszy kryzys jest po trzech
      dniach ( odruch) a kolejny po 2 tygodniach ( brak nikotyny w organiźmie)
      Będziesz wyksztuszał tony smoły z płuc i nienawidził całego świata. Dlatego ja
      nawet nie próbuję rzucać palenia. Trzymam za ciebie kciuki. I przytyjesz, bo
      żeby zająć czymś ręce będziesz na potęgę żarł. Witam więc drugiego żarłacza.
      Pozdrawiam, pełna podziwu , Żarłacz I Niepospolity
      • ##wera## Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 21.11.01, 00:23
        ... Janek.. wyszedł ..zapalić ?


        Wracaj ! Życie Ci nie miłe czy jak ?
        • Gość: Jajaccek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 21.11.01, 00:41
          No to ciezko bedziesz mial.Nagle rzucenie palenia, doprowadzilo mnie do
          zapasci.A potem 8-mio kilowej nadwagi w ciagu 6 m-cy.Najgorsze jest pierwsze 2-
          3lata.Od 14lat nie wiem, co to kac nikotynowy.:)Wystarczy wytrwac.Pozdr.
          • Gość: Żarłacz Re: do Jajaccka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 01:09
            Moje ostrzeżenie miało Janka tylko troszkę nastraszyć, Twoje Jajaccku Go
            ZABIJE!!! teraz może wpaść w jeszcze wieksze nałogi: wóda, prochy, a może nawet
            i kobitki?
            • Gość: Jajaccek Re: do Jajaccka IP: *.chicago-21rh15rt.il.dial-access.att.net 21.11.01, 03:37
              Szkoda by chlopa bylo, ale jak przetrzyma to bedzie ZYL!!:))
      • Gość: kaktus Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: 10.101.1.* 21.11.01, 00:31
        Janku to ty paliłeś ?????!!!!. Taki miły menszczyzna ? A co na to koza? Jak cię
        kocha to podzieli sie z tobą marchewką. Bardzo dobry sposób na zajęcie rąk i
        dzioba - takie podgryzanie marchewki. Dobre też na odchudzanie. O tej porze
        roku marchewki są mniamuśne! Narzuć sobie bardzo dużo zajęć np. na sali
        gimnastycznej, czy siłowni, wychodż z domu bez papierosów i pieniędzy. Nie
        będziesz przecież zaczepiać ludzi na ulicy. Umawiaj się z panienkami. Wspomnij
        co mówiła moja mama : kiedy próbuje mnie pocałować mężczyzna który pali , to
        tak jakbym całowała się z brudną popielniczkę, albo kubłem na śmieci. Brrrr....
        • Gość: monil Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.nat.visnet.pl 21.11.01, 02:06
          Podziwiam i trzymam kciuki!!!!!Ja sama nie mogę odmówić sobie tej
          przyjemności.Bo palenie ,to dla mnie ciągle przyjemność puszczenia dymka przy
          kawce , czy drinku.Wiem , że to baaardzo niezdrowy nałóg , ale....

          Pozdrafki dla niepalących, tych mocnych duchem, którzy rzucili oraz...palaczy ,
          ups! :)))))))
    • Gość: bonczek dawno temu.. IP: *.pl 21.11.01, 07:41
      dawno temu gdy bonczydło paliło papierosy z klasą (1983 r) takowych zabrakło w
      sklepach naszych WE WARSZAWIE. W akcie desperacji zakupiłem fajki produkcji
      radzieckiej "Kosmos" (cigarety wyższewo kaczjestwa z filtrom) i po pierwszym
      przeszła mi chęc , na wszystko, nawet do życia.To wspaniała jednorazowa acz
      bolesna metoda tylko nie wiem czy jeszcze tę broń biologiczną gdziekolwiek
      można kupic.
      post-stroofionka
      • Gość: mario Re: dawno temu.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 09:13
        a pamiętacie chyba kubańskie Portagasy... sarin i cyklon B to małe piwko .
        a dla rzucających palenie rada: jak najwięcej owoców bo po tłuściutkim
        schabowszczaku ...palić się chce jak cholera :)
        • Gość: jaza Re: Janek, gdzie Ty? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 09:18
          Czy dziś też nie palisz?
        • Gość: Żarłacz Re: dawno temu.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 09:34
          Ja pamietam: Portagesy. świeczki w oczach i katastrofa ogólna ze zwracaniem
          włącznie. A pamiętacie długie ( nie cięte) popularne? Jeszcze wtedy nie
          paliłąm, ale moi rodzice skądś targali takie w stanie w.
          • Gość: nell Re: dawno temu.. IP: 213.77.49.* 21.11.01, 09:43
            Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

            > Ja pamietam: Portagesy. świeczki w oczach i katastrofa ogólna ze zwracaniem
            > włącznie. A pamiętacie długie ( nie cięte) popularne? Jeszcze wtedy nie
            > paliłąm, ale moi rodzice skądś targali takie w stanie w.

            Popularne na wagę pamietam, ale Potagesów nie. Za to Arberie podbierane ojcu i
            owszem, do dzisiaj mam odruch w na wspomnienie ich aromatu.
            Tez staram sie od 10 dni nie palic, i juz nawet wrócił mi węch, ale sie nie
            zarzekam, bo np. piwo lubi dym, więc przy jakiejś towarzyskiej okazji, mogę
            niestety nie wytrzymać.
            Pozdrawiam
            • Gość: BreslY Re: dawno temu../Nell IP: 130.225.150.* 21.11.01, 12:49
              Gość portalu: nell napisał(a):


              > Tez staram sie od 10 dni nie palic, i juz nawet wrócił
              mi węch, ale sie nie
              > zarzekam, bo np. piwo lubi dym, więc przy jakiejś
              towarzyskiej okazji, mogę
              > niestety nie wytrzymać.
              > Pozdrawiam

              Sprobuj mojego sposobu na rzucanie palenia - stopniowego
              ograniczania okolicznosci w jakich palisz. Najpierw
              wyeliminowaly mi sie papierosy w domu. Na dworze nigdy
              nie palilem. Potem palilem w pracy i przy piwie.
              Dluzszymi cierpieniami i narazajac sie na rozmaite
              niezreczne sytuacje oraz wyrazna niechec (chlopaki,
              dajcie zapalic, bo kurcze nie wytrzymam, ja jutro juz
              kupie paczke albo dwie tego co wam wypalilem) udalo mi
              sie przestac palic w pracy. Zostaly sytaucje towarzyskie
              przy piwie. Wreszcie podjalem Uroczyste Zobowiazanie
              dla Uczczenia Rocznicy i odbylem pierwsza piwna
              nasiadowke bez papierosa. Teraz nie pale od 18 miesiecy
              i mam sie dobrze. Calosc operacji zajela mi 3-4 lata.
              Pozdr.

          • Gość: Lombat Re: Kubanskie papierosy IP: *.*.*.* 06.12.01, 01:41
            Poamietam Partagasy i jeszcze drugie, nieco mocniejsze Ligerosy (?).
            Kupowalo sie to swinstwo w sklepie Orient na Swierczewskiego (teraz to jest chyba
            Pilsudskiego ?) w dziale kubanskim. Papierosy byly wielkie, tyton czarny, a sila
            dynamitu. Palilismy jednego w pieciu - szesciu w czasie dlugiej przerwy w kiblu szkolnym.
            Byla to forma "gwaltu zbiorowego", bo po jednym dobrym sztachnieciu nastepowal
            zanik pracy pluc i kazdy delikwent tracil oddech na niemal pol godziny . Czegos takiego
            nie spotkalem nigdzie wiecej. Niektorzy uwazaja, ze dorownywaly in ruskie Kazbeki
            lub francuskie Gule. Podzielcie sie wrazeniami.
            Wszystkim pragnacym rzucic serdeczne zyczenia wytrwania, bo rzucic jest latwo, sam to
            robilem juz 323 razy.
    • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 11:04
      Bardzo się boję czy rzucenie przeze mnie palenia papierosów nie wpłynie na stan
      finansów publicznych państwa. Jeżeli pan premier Belka stwierdzi, że w budzecie
      występują ciągle braki, będę musiał zwiększyć wpływy z akcyzy. Innej możliwości
      nie ma bo ograniczono darowizny. Narazie nie palę. I wcale mi się nie chce.
      Serio. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i trwam w niepaleniu.
      • Gość: jaza Re: gratuluję IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 11:26


        nareszcie jakaś dobra wiadomość.
        • Gość: mario Re: gratuluję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 11:35
          < długie > Poplarne to odrzut z taśmy które jak to w socjaliźmie, czesto miały
          awarie.jedyny ich plus + były bez kartek.
          • Gość: MKK Re: gratuluję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 13:26
            Ja też Ci Janku gratuluję, tym bardziej, że wiem, co to znaczy. od dwóch lat
            żyję w nikotynowej wstrzemięźliwości :) i nawet przy piwie, jak sobie pomyślę o
            zajęciu dla rąk, chwytam oburącz kufel! A myśl o "trampku" w ustach przywraca
            mi równowagę! Gorzej było na rybach. Ale słonecznik upchany po kieszeniach
            skutkuje znakomicie.
            Nastaw się na:
            1) polepszenie zdrowia
            2) wymianę garderoby.

            Nie wolno dać się sprowokować. Trzeba myśleć o sobie, jak o bohaterze z silną,
            stalową wręcz wolą, który przez samo POSTANOWIENIE jest mocniejszy i ważniejszy.

            A w razie rozterek - pisz.
            :)
      • Gość: bromden Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 11:27
        > Bardzo się boję czy rzucenie przeze mnie palenia papierosów nie wpłynie na stan
        > finansów publicznych państwa. Jeżeli pan premier Belka stwierdzi, że w budzecie
        > występują ciągle braki, będę musiał zwiększyć wpływy z akcyzy. Innej możliwości
        > nie ma bo ograniczono darowizny. Narazie nie palę. I wcale mi się nie chce.

        Zaloz lokate, albo zacznij budowac dom, albo kup mieszkanie w spoldzielni lub od
        developera.
        • Gość: marsha Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: 192.168.0.* 21.11.01, 12:19
          Janku- nie daj się smoluchom!!! ja już kilkakrotnie zapowiadałam na Forum
          rzucanie palenia- i tak się rzeczywiście działo: kilkakrotnie,bo wciąż "łamałam
          się". miesiąc temu dowiedziałam się ,ze mój bliski znjomy (lat 23) ma raka
          krtani- min. przez fajki... To skutecznie podziałało. trwam w niepaleniu (oby
          na zawsze) czego i Tobie życzę!
          Marsha
        • Gość: jab Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 12:28
          Ponoć we Wrocku wykupione lub zarezerwowane są już mieszkania które dopiero w
          2003 będą do odbioru. Więc trzeba się będzie nieźle nagimnastykować aby nie dać
          Belce zarobić. A co do papierosów - witam kolejnego czyściocha. Wkurza mnie
          elegancka paniusia lub fajny facet palący pety na przystanku i kiepujący
          papierochy na chodniku, zwłaszcza gdy śmietnik parę kroków dalej. Jestem
          ciekawa, czy w swoich mieszkaniach też kiepują na dywanach? A poza tym wydaje
          mi się, że powinniśmy szanować pracę innych, w tym przypadku tych co sprzątają
          ulice.
      • Gość: Pafik Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.il.wroc.pl 21.11.01, 14:01
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Bardzo się boję czy rzucenie przeze mnie palenia papierosów nie wpłynie na stan
        >
        > finansów publicznych państwa. Jeżeli pan premier Belka stwierdzi, że w budzecie
        >
        > występują ciągle braki, będę musiał zwiększyć wpływy z akcyzy.

        Wlasnie, Janek! Skoro przestales odprowadzac akcyze za papierosy (i dobrze!), to
        wez sie za spozywanie innych produktow akcyzowych ;)

        Pozdrawiam!
    • Gość: Gn0m Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.dtvk.tpnet.pl 21.11.01, 15:31
      Czuje ze jestem w mniejszosci. Wiekszoc obecnych pali, rzuca palenie lub juz
      to zrobila, ja zas nie pale, nie palilem i nie ciagnie mnie do tego.

      I bardzo dobrze mi z tym :)
    • Gość: ninus Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.paragraf.pl 21.11.01, 16:43
      Janku z calego serca zycze powodzenia :)))
      pozdrawiam
    • Gość: bromden Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.01, 17:22
      Zaintrygowaly mnie skutki palenia dla gospodarki. Jako niepalacy:
      1. nie placisz akcyzy -> panstwo zarabia mniej,
      2. jestes wydajniejszy w pracy -> panstwo zarabia wiecej,
      3. chorujesz mniej -> panstwo mniej wydaje na leczenie i mniej traci na lapowkach,
      4. zyjesz dluzej -> panstwo musi dluzej utrzymywac cie jako emeryta, poza tym,
      ludzie starsi wymagaja wiecej opieki zdrowotnej,
      5. przemysl tytoniowy to miejsca pracy.

      Okazuje sie, ze punkt 4 jest kluczowy. W USA kiedys firma ubezpieczeniowa
      policzyla ile kasy zaoszczedza sie, 'dzieki' temu, ze ludzie umieraja wczesniej z
      powodu palenia. To byla duza suma.

      Wniosek jest taki, ze jezeli przejmujesz sie gospodarka, to pal.
      Nie przejmuj sie gospodarka.
      • Gość: hen Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: 156.17.85.* 21.11.01, 19:47
        Ja tam palę choć się wcale tym nie chwale, ale nie palę stale i wcale nie
        wytrwale, ale co pieniędzy wywalę, to mam wielkie żale, i choć dużo nie palę to
        wiem, że zdrowie tym sobie rozwalę.

        Hie hie
    • lora Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 21.11.01, 19:07
      wytrzymaj !!! też miałam ten problem.
      • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.01, 02:04
        lora napisał(a):

        > wytrzymaj !!! też miałam ten problem.
        Dziękuję serdecznie. Nie pali się. Pozdrawiam wszystkich i bez towarzyszących
        obłoków spąć idę. Dobranoc. :)))
        • Gość: bromden Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.01, 02:13
          Jak rzucisz, to pozwole Ci sie ze mna spotkac.
          • Gość: feran Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.txucom.net 22.11.01, 06:26
            Evidence based medicine - medycyna bazowano na dowodach (zwykle duza ilosc
            pacjentow,duoble blind study/podwojnie slepy eksperyment);najbardziej efektywna
            metoda rzucenia palenia(najwiekszy procent powodzenia):

            Lek Wellbutrin(Bupropion) 150 mg dwa razy dziennie
            tabletka.Antydepresyjny.Rownoczesnie stosuje sie nicotine
            replacement/zastapienie nikotyny-ihalator,przezskorny-plaster,sprej do
            nosa.Najbardziej popularny to system przezskorny 21mg na dobe.Przylepia sie raz
            na dobe,nazwwy Habitrol,Nicoderm;w USA bez recepty.

            Te dwa leki stosowane razem dzialaja lepiej niz kazdy z osobna.

            Moj osobisty sposob,aczkolwiek nie jest "naukowy" ,ale widze za Marsha tez na
            to wpadla: pokazac umierajacego na raka pluc albo na rozedme tak na 3 przed
            zgonem,naogol kazdy rzuci palenie choc na chwile, a niektorzy na zawsze.

            W USA 99% lekarzy nie pali(jak widzisz palacego lekarza to mozesz mowic po
            polsku)
            • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.01, 01:32
              Feran. Dziekuję bardzo za rady. Wydrukowałem i mam pod ręką. Na razie z żadnej
              pomocy nie korzystałem. Mam tylko kłopot z rękoma. Odruch Pawłowa. W określonej
              sytuacji,/ np.:przy kawie i prasie / rąsie lecą tam gdzie kiedyś były
              papierosy. Ale Wędzonka podrzuca tyle do pisania, że odnóża górne mają zajęcie
              na pozostały wolny czas. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.01, 13:35
            Gość portalu: bromden napisał(a):

            > Jak rzucisz, to pozwole Ci sie ze mna spotkac.

            Zajmij się lepiej swoją intencjonalną robotą.
    • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.01, 18:56
      Minął tydzień. Wytrzymałem bez wspomagania. Kryzysów nie było. Teraz z górki.
      Pozdrawiam.
      • mmadi Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 25.11.01, 18:57
        widze, ze przyjales taka sama strategie jak ja - komentujesz co sie da :)))
      • yetta Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 25.11.01, 19:58
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Minął tydzień. Wytrzymałem bez wspomagania. Kryzysów nie było. Teraz z górki.
        > Pozdrawiam.

        Janku, to ile tak naprawdę paliłeś dziennie, skoro rzucanie przychodzi Ci tak
        bezboleśnie,lekko, łatwo i przyjemnie?
        Wirtualnie rzuciłeś, czu wirtualnie paliłeś? :)
        Pozdr.
        • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.01, 21:21
          yetta napisał(a)
          >
          > Janku, to ile tak naprawdę paliłeś dziennie, skoro rzucanie przychodzi Ci tak
          > bezboleśnie,lekko, łatwo i przyjemnie?
          > Wirtualnie rzuciłeś, czu wirtualnie paliłeś? :)
          > Pozdr.

          Yetto. Mam świadka na tym forum, że paliłem paczkę żółtych Goldenów dziennie /25
          szt/. Nieraz nawet więcej. Przy alkoholu nie do policzenia. Paliłem bardzo długo.
          Rzuciłem rzeczywiście bez żadnych powodów zdrowotnych. Nie wiem czy to jeszcze za
          wcześnie ale naprawdę nie odczuwam kryzysu. Pozdrawiam.
          • yetta Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 25.11.01, 22:09
            Wobec tego nie pozostaje mi nic innego, jak podziwiać siłę Twej woli.
            Daleko zajdziesz z takim charakterem :)
            Ślę pozytywną energię coby Cię wzmocnić!
            I już wiem dlaczego tak szybko dopadliśmy 50 000.
            Przebierałeś palcami po klawiaturze, żeby je czyms zająć i oto uboczny efekt! :)
            Pozdr. Yetta.
            • Gość: Guilty Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: 212.160.147.* 26.11.01, 07:54
              Ja wytrzymałem do tej pory 10 tygodni i nadal nie zamierzam pękać
              Trzymaj sie !
              • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.01, 19:45
                Gość portalu: Guilty napisał(a):

                > Ja wytrzymałem do tej pory 10 tygodni i nadal nie zamierzam pękać
                > Trzymaj sie !

                Dzięki. Miałeś jakiś kryzys? Kiedy? Pozdrawiam.
                • Gość: Jajaccek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.chicago-05-10rs.il.dial-access.att.net 26.11.01, 19:57
                  Na marginesie, w Kamiennej Gorze produkuja papieroski o
                  nazwie "Bezrobotne".Ponoc pysznosci.Kryzys pszyszedl po miesiacu.Zwlaszcza w
                  pomieszczeniach z palaczami, ale po 5 latach to przeszlo.I tak minelo latek 13.
          • Gość: bromden Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.01, 22:36
            Janek, buzi nie umiesz trzymac na klodke, ale z papierosami to juz bez zartow, ok?
            • yetta Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 05.12.01, 21:45
              Janku, minął następny tydzień. No, i....?
              Pozdr. Yetta
              • Gość: Janek Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.01, 21:57
                yetta napisał(a):

                > Janku, minął następny tydzień. No, i....?
                > Pozdr. Yetta

                Dobry wieczo Yetto.
                Trzeci tydzień nie palę. Nie wspomagam się gumami, itp. Czuję się normalnie i to
                mnie samego dziwi. Zamierzam zostać suchym palaczem. Pozdrawiam serdecznie.
                • yetta Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? 05.12.01, 22:23
                  I to mnie podniosło na duchu, bo jest nadzieja...
                  Będziesz teraz Janku stawiany za przykład. Niestety czkawka Cię nie ominie :)
                  Pozdr. Yetta.
                  • Gość: marsha Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: 192.168.0.* 06.12.01, 20:15
                    yetta napisał(a):

                    > I to mnie podniosło na duchu, bo jest nadzieja...
                    > Będziesz teraz Janku stawiany za przykład.

                    Janku świeć mi przykładem jeszcze jaśniej,bo po raz kolejny się "złamałam"...-ale
                    co zrobić,jeśli po prostu lubię palić (tak od czasu do czasu)...?!
                    Za taką brzydką postawę obywatelską kubeczki do końca roku mi się nie należą :(


    • Gość: bromden Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 03:30
      Tytoń - praca dla prawie 100 tys. osób, ok. 7 proc. dochodów podatkowych państwa
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_011213/ekonomia/ekonomia_a_11.html

      Akcyza rosnie
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_011213/ekonomia/ekonomia_a_1.html
      • Gość: feran Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: *.txucom.net 13.12.01, 06:49
        Chcesz powiedziec ,ze panstwo wykancza swoich obywateli?
      • Gość: Guilty Re: Ciekawe jak długo wytrzymam? IP: 212.160.147.* 13.12.01, 07:29
        te 100 000 osob to chyba liczone razem z kioskarzami ?
        A jak Janek, trzyma sie jeszcze ???
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka