06.11.08, 05:44
byle do piatku bo mi sie cos dzis nie chce. Ida jeszcze spi, maz
wyszedl na silownie przed praca, Mania znalazla kawalek wczorajszej
suchej karmy i zaciecie na niego poluje. Ja mialam sie odrobic z
praca na kompie poki Ida spi a siedze i laze po forum..
Dzis praca + uniwerek o 14
Obserwuj wątek
    • narttu Re: kawa 06.11.08, 05:57
      tak w ogole to sie ostatnio martwie ze w kwestii doktoratu sie nic
      nie dzieje. Chcialam postawic w domu instalacje do testow to mi
      kamere zgubili w transporcie z Niemiec.. :(
      • lilka.k Re: kawa 06.11.08, 07:06
        Instalacje do testow? Z czego doktorat?

        kawa zrobiona, zaraz ide pod prysznic, moze sie uda wyjsc z nimi przed drzemką...
        • narttu Re: kawa 06.11.08, 07:14
          ogolnie analiza obrazu. Projekcik maly robie (nie jako glowny
          temat) - obiekt (np czlowiek) porusza sie a kamery go automatycznie
          tropia same sie poruszajac :) To tak w skrocie..
          • lilka.k Re: kawa 06.11.08, 07:18
            Aha, rozumiem. Super, fajny temat :) zycze wiec owocnego pisania...
      • kalinka-pl Re: kawa 06.11.08, 07:07
        Narttu, Ty to i tak silna dziewczyna jesteś, tyle srok za ogon
        trzymasz i jeszcze to ogarniasz. Ja już dawno bym odpadła.

        U nas kaszląca noc. Wczoraj znowu zjeździłyśmy sklepy w poszukiwaniu
        butów i znowu nic nie dostałyśmy, m się tylko wkurzył. Ech,
        najgorzej to mieszkać w mało rozwiniętym mieście. Na weekend mam
        mieć gości, więc wyjazd odpada. Ale byle do weekendu. I oby się
        Oliwia nie rozchorowała.
        Miłego dnia.
    • domatorka.amatorka Re: kawa 06.11.08, 07:16
      ja właśnie popijam pyszną i pachnącą,więc przycupnę obok Was;)
      • zabka11 Re: kawa 06.11.08, 07:39
        Witam serdecznie:)
        ja tez popijam swoja czarną, gorzka, ciepłą...ulubiona. Młody siedzi
        i ogląda rock your baby na Vh1, ślepia wlepił i póki głód go nie
        dopadnie, to się nie ruszy:)
        Ja też juz dziś do pracy, bo Janek ozdrowiał, robione krople do
        nosa, w jeden dzień przegoniły katar..ufff:), dobrze, że po nie
        polazłam raz jeszcze do pediatry...opłacało się:)
        Zapowiada się super, śliczny dzień we Wrocławiu.
        Życzę wszystkim udanego czwartku!!
        • kalinka-pl zabka11 06.11.08, 08:02
          wrzuć na swoje fotoforum jakieś zdjęcia swojego boba. Bardzom
          ciekawa :)
    • ajila32 Re: kawa 06.11.08, 10:04
      buuuu...
      w pracy cukru już 3ci dzień nie ma:(
      tak więc ja z butelką wody i tubką mleczka słodzonego:)
      • a.zaborowska1 Re: kawa 06.11.08, 10:51
        już dawno wypita teraz będzie zielona herbatka z miodem
        U nas młody trochę kwękał w nocy po szczepieniu. Albo go brzuch
        bolał bo tak namieszał z jedzeniem że szok. Tak na marginesie to mój
        junior uwielbia karmę dla psa :-))
        ja nie wiem po co ja się z obiadkami wysilam hi hi hi

        PS: Nartu ja bardzo proszę o przepis jak ty sobie dajesz radę ??? Bo
        nieogarniam
        • joasia83m Re: kawa 06.11.08, 10:59
          i ja w ciszy i spokoju pije moja ukochana aromatyczna czarna gorzka kawe, mmmmmmmm:)
        • narttu Re: kawa 06.11.08, 11:57
          ale z czym mam sobie dawac rade? Jak ide na uniwerek to albo Ide
          podrzucam babci, albo niania ja bierze (jak dzis) albo maz ucieka z
          pracy (jak moze). Wtedy ja mam luz i ide na wyklad cwiczenia,
          cokolwiek. Jak pracuje przy kompie to w domu jest syf - teraz robie
          przerwe w pracy i forumuje a Ida wklewa sobie wody z butelki do
          kubka i wylewa sobie na brzuch (uczy sie pic z kubka i troche jej to
          nie wychodzi). Potem ja przebiore, powycieram podloge, zabawki
          zgarne, spakuje sie, Ide ubiore i do wozka, pies na smycz,
          wyprowadzic, pies do domu a my z Ida na uniwerek spotkac nianie. W
          tym czasie maile z pracy sprawdzam z komorki wiec nikt mi glowy nie
          urwie. A jak przyjde z uniwerka to maz przyjdzie z pracy, potem kawa
          i ploty a potem ja na godzinke, dwie wlaczam kompa i koncze robote -
          te rzeczy ktore wymagaja duzej koncentracji. Ucze sie jak maz juz
          jest w domu albo przez weekendy- siedzimy przed TV, Ida sie bawi a
          ja ryje albo cos czytam (bo jestem niecierpliwa i TV mnie nudzi wiec
          musze robic cos dodatkowego). No i co w tym trudnego?
          Ja podziwiam takie osoby jak Kamamama bo bez meza i nikogo do pomocy
          to bym i bez studiow kicka dostala..
          • a.zaborowska1 Re: kawa 06.11.08, 13:34
            No własnie chyba nie az tak trudno jak ma się męża do pomocy i
            nianie.
            Ja cały dzień praktycznie jestemsama. Mąż sporadycznie w domu lub
            się urywa jak trzeba jechać do lekarza czy załatwić jakąś sprawę.
            młody, starsza, szkoła, sprawy firmowe - chyba bym nie znalazła
            czasu ani sił na naukę

            podziwiam:-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka