kudowianka
02.02.07, 20:02
...tyle radości durno-nostalgicznej dawałeś nam przez kilka dni zimowych
ciężarem mieśni nadmiernie wyeksploatowanych łopatologią zewnętrznie
stosowaną w dawkach skumulowanych, by zaszyć się z nagła w świecie przyziemno
prozaicznych przyjemnosci najprawdopodobniej, zapominając o wątku swym tak
cudnie na rozwój gwarny oczekującym możliwościami nieprzebranymi w skarbnicy
historii ostałej nam materialnie do czasów naszych, smutnych może i trochę,
lecz przecie rozbłyskujacej momentami przypomnienia, żeć przecie i gorzej
bywało może a jednak tyle piękna zostawiło dla tych kronikarzy, co to o nich
przypominają maluczkim.