Dodaj do ulubionych

ścieżki?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 12:11
czy ściezki rowerowe sądla rowerzystów czy dla kierowców? jadę sobie
spokojnie placem społecznym a tu jakiś bałwan trąbi i pokazuje gdzie moje
miejsce, czyli na ścieżkę. jak mam się na nią dostać do ciężkiej ch...y?
przez krawężnik i trawnik? a co mam ze sobą zrobić przy galerji gdzie ścieżka
nagle się kończy? mam wrażenie że ścieżki rowerowe, po których praktycznie
nie da się jeździć to tylko pretekst dla kierowców do przepedzania nas z ulic.
ps. dowiedziałem się niedawno, że jadąc ścieżką przy każdym skrzyżowaiu
trzeba zejść i przeprowadzić. to chyba jakiś żart!?
Obserwuj wątek
    • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.07, 12:44
      Zanim dojechałeś tam, gdzie jest krawężnik i trawnik, to pewnie przejeżdżałeś
      koło miejsca, gdzie spokojnie byś się dostał na tę ścieżkę. Trzeba było patrzeć
      gdzie się jedzie. A tym tekstem o skrzyżowaniu tylko potwierdzasz, że kodeks
      drogowy to znasz z opowiadań.
      • Gość: artek Re: ścieżki? IP: *.wro.vectranet.pl 20.02.07, 19:30
        > Zanim dojechałeś tam, gdzie jest krawężnik i trawnik, to pewnie przejeżdżałeś
        > koło miejsca, gdzie spokojnie byś się dostał na tę ścieżkę.

        skoro tak piszesz, to pewnie wiesz gdzie jest taki wjazd. podaj proszę gdzie,
        aby i inni wiedzieli.

        > A tym tekstem o skrzyżowaniu tylko potwierdzasz, że kodeks
        > drogowy to znasz z opowiadań.

        a co to jest kodeks drogowy?
        • Gość: Luki Re: ścieżki? IP: *.e-wro.net.pl 20.02.07, 20:40
          Zgodze sie z Artkiem. Trzeeba uważać, ale w sumie można przynajmniej starać się
          jechac po ścieżce. Ja sie nie wygłupiam i nie wbijam w ulię gdy chodnik szeroki.
          Po co mam przeszkadzać kierowcom? No po co?
        • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.07, 10:34
          Pytający nie określił dokładnie, gdzie był na placu Społecznym, więc dlaczego,
          mądralo, oczekujesz ode mnie, że podam w którym dokłądnie miejscu powinien się
          dostać na ścieżkę? Jak zwykle priorytet nad logiką ma u Ciebie dowalenie komuś,
          kto nie współczuje bezmyślnie trudnej doli rowerzysty?
          A żebyś widział, jak wygląda odpowiedź merytoryczna: na pewno na ścieżkę
          rowerową da się wjechać przy skrzyżowaniu z Traugutta i pod Muzeum i Urzędem.
          Więcej wjazdów ze ścieżkami to już chyba na ten plac nie ma.

          A kodeks drogowy to potoczna nazwa ustawy Prawo o Ruchu Drogowym i dokumentów
          pomocniczych do niej. Masz jeszcze jakieś infantylnie upierdliwe uwagi?
          • Gość: | Re: ścieżki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 23:43
            > A żebyś widział, jak wygląda odpowiedź merytoryczna: na pewno na ścieżkę
            > rowerową da się wjechać przy skrzyżowaniu z Traugutta

            jesli masz na mysli skrzyzowanie krasinskiego, traugutta i olawskiej
            • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 10:24
              TRZEBA
            • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 10:26
              TRZEBA przejechać przejście? A kto nakazuje PZREJECHAĆ? Kolega widzę z frakcji
              "przyrósł mi tyłek do siodełka i zejście z roweru to ujma na honorze"?
              • Gość: | Re: ścieżki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:54
                > TRZEBA przejechać przejście? A kto nakazuje PZREJECHAĆ? Kolega widzę z frakcji
                > "przyrósł mi tyłek do siodełka i zejście z roweru to ujma na honorze"?

                Idac dalej: kto w ogole kaze jezdzic?! Mozna przeciez chodzic z rowerem obok! A
                najlepiej kupic samochod, jak kazdy normalny czlowiek, a nie wydziwiac i robic
                problemy.

                Na powaznie: tak, nakazywanie kierujacemu opuszczenie pojazdu by moc pokonac
                skrzyzowanie swiadczy o kompletnym braku szacunku lub ignorancji projektanta
                skrzyzowania, zwlaszcza, ze problem sprowadza sie do bezmyslnie namalowanych
                pasow, a nie jakiegos problemu technicznego. Jak tego nie rozumiesz to sprobuj
                codziennie wysiadac w drodze do pracy z samochodu. Nie mowie ci zebys go
                przepychal przez skrzyzowanie, wiec to mniejsza fatyga. A ze bez sensu? Pchanie
                roweru przez przejscie tez jest bez sensu. Na szczescie policja to rozumie,
                szkoda ze nie projektanci, pozal sie boze, *drog* dla rowerow.

                Jasne, moge zejsc z siodelka, tylko niech mi ktos tu nie wciska kitu, ze to jest
                'jazda na rowerze'. Droga dla rowerow, na ktora nie da sie wjechac ani z niej
                zjechac, w sytuacji gdy trzeba z niej korzystac by byc w zgodzie z prawem, jest
                gorsza niz brak tej drogi, a pieniadze na nia przeznaczone sa wyrzucone w bloto.
                Zawsze wole JEZDZIC, nawet z samochodami, niz pchac rower.
                • Gość: wroclawjacek Re: ścieżki? IP: *.e-wro.net.pl 08.02.08, 08:22
                  > 'jazda na rowerze'. Droga dla rowerow, na ktora nie da sie wjechac ani z niej
                  > zjechac, w sytuacji gdy trzeba z niej korzystac by byc w zgodzie z prawem, jest
                  > gorsza niz brak tej drogi, a pieniadze na nia przeznaczone sa wyrzucone w bloto
                  > .
                  To jest jeden z głównych powodów dla , którego nie wyznacza się ścieżek we
                  Wrocławiu tam gdzie można by to było zrobić bez pieniędzy.
                  Są we Wrocławiu ścieżki nie oznakowane znakami pionowymi i poziomymi mimo,ze
                  przy remoncie chodnika zostały wyłożone czerwoną kostką, tylko dlatego że nie ma
                  wykonanego zjazdu na nią.
                  To swoisty paradoks , który pozwala zmuszać do ryzykowania życiem na jezdni aby
                  nie było ryzyka upadku przy wjeżdżaniu na ścieżkę z chodnika.
                  To typowe urzędnicze zachowanie. Stanie się coś na ścieżce to nas za tyłki wezmą
                  a jak kogoś zabiją na jezdni to tylko jego wina.
                  powinniśmy się zebrać i zrobić listę miejsc gdzie brak ścieżki ma decydujący
                  wpływ na bezpieczeństwo.
                  Chodzi o to aby część ścieżek była projektowana jako trasy główne ( przelotowe)
                  ale aby tworzyć też , krótkie odcinki nawet niepołączonych ścieżek w miejscach
                  gdzie łatwo o wypadek.
          • Gość: artek Re: ścieżki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:50
            > Pytający nie określił dokładnie, gdzie był na placu Społecznym, więc dlaczego,
            > mądralo, oczekujesz ode mnie, że podam w którym dokłądnie miejscu powinien się
            > dostać na ścieżkę?

            cóż, zakładam, że jak się już mądralo wymądrzasz i dajesz niebywale alemądre
            rady, to pewnie wiesz jak i gdzie bezpiecznie z jezdni wjechać na drogę dla
            rowerów. podziel się zatem swą wiedzą, a nie mędrkuj głupawo.
            a z mojego doświadczenia wynika, że primo jezdnią jedzie się szybciej i
            bezpieczniej (szczególnie przejeżdżając skrzyżowania bez kolizji z palantami
            wymuszjącymi pierwszeństwo przy skręcie w prawo), secundo - jeśli już droga dla
            rowerów gdzieś istnieje, to najczęściej nie ma na nią bezpiecznych wjazdów z
            jezdni - szczególnie ważne jest to w ruchu, w szczycie, w strumieniu samochodów.

            > A kodeks drogowy to potoczna nazwa ustawy Prawo o Ruchu Drogowym i dokumentów
            > pomocniczych do niej.

            potoczna, taa...
            a czytałeś ty kiedy tą ustawę? śmiem wątpić. bo gdybyś czytał, to byś wiedział,
            że to coś po czym rowerzyści mają jeździć nazywa w upord się "droga dla
            rowerów", i że dla kierującego jest drogą dla rowerów wyłącznie wtedy, gdy po
            prawej stronie pasa ruchu jest umieszczony znak c-13 lub c13/c16.

            > Masz jeszcze jakieś infantylnie upierdliwe uwagi?

            znalazło by się parę .. próbuj dalej.
            • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 17:01
              Wiedzą o wjazdach na ścieżki rowerowe się podzieliłem już dawno. To, że przebieg
              tych ścieżek nie jest idealny i że były do tego uwagi - trudno, w każdym razie
              metoda przejazdu istnieje.

              Tak, to jest potoczna nazwa PoRD i jej okolic. Nie ma co "taa"ować. A "ścieżka
              rowerowa" to potoczna nazwa tego, co w PoRD jest nazwane "drogą dla rowerów" i
              nikomu, nawet tutaj, to nie przeszkadza. Ty jesteś wyjątkiem. Tak szkodzi na
              ambicję jazda po "ścieżce" a nie po całej "drodze"?

              A doniosłą informację o tym, jak się oznacza ścieżki rowerowe to sobie możesz w
              buty wsadzić. Jest oczywiście prawdziwa, tylko że całkiem bezużyteczna i
              przytoczona wyłącznie dla szpanerskiego podniesienia prestiżu "drogi dla rowerów".
              • Gość: artek Re: ścieżki? IP: *.wro.vectranet.pl 23.02.07, 21:09
                > Tak, to jest potoczna nazwa PoRD i jej okolic.

                masz rację, bardzo potoczna jest znajomość zagadnień związanych z ruchem
                drogowym. szkoda, bo uniknęło by się wielu nieporozumień. na przykład wysyłanie
                rowerów przez niektórych kierowców na każdy możliwy chodnik.

                > A doniosłą informację o tym, jak się oznacza ścieżki rowerowe to sobie
                > możesz w buty wsadzić. Jest oczywiście prawdziwa, tylko że całkiem
                > bezużyteczna i buty wsadzić.

                i tu się całkowicie mylisz. w potocznym mniemaniu rowerzysta ma obowiązek jazdy
                drogą dla rowerów znajdującą się przy drodze.
                a to nieprawda. nie ma żadnego, najmniejszego przymusu, abym miał jechać nie
                jezdnią, a drogą dla rowerów znajdującą się po lewej stronie drogi. obowiązek
                powstaje dopiero gdy znak c13 objawi się z prawej strony mojego pasa ruchu. co
                również oznacza, że jeśli nie mam możliwości zjechania z tego pasa ruchu - znak
                mnie nie obowiązuje.
                niektórzy zarządcy dróg świadomi są powyższego - tworząc drogi dla rowerów z
                jednej tylko strony np. wzdłuż drogi szybkiego ruchu (przykład wyjazd z ostrowa
                wlkp na wrocław) nie dość, że stawiają z prawej strony znak b9 zakaz wjazdu
                roweru, to jeszcze robią odpowiednią ilość przejazdów dla rowerzystów i
                odpowiednie bezkolizyjne wjazdy/zjazdy z jezdni.

                > i przytoczona wyłącznie dla szpanerskiego podniesienia prestiżu
                > "drogi dla rowerów".

                drogą dla rowerów może być zarówno ścieżka przez pole czy kawałek przerobionego
                chodnika, ale i wydzielony pas ruchu na jezdni (jak na pilczyckiej) czy podobnie
                wyglądający kontrapas. co nieco się na świecie zmieniło w infrastrukturze dla
                rowerów. wymyślono np. śluzy na skrzyżowaniach pozwalające na bezpieczne
                skręcanie w lewo. zmiana określenia "ścieżka" na "droga" jest logicznym
                rozszerzeniem na dużo większą klasę rozwiązań, również podniesienie rangi
                infrastruktury rowerowej.
                niestety, wielka szkoda, że owe podniesienie rangi pozostaje tylko na papierze,
                również w świadomości samych rowerzystów. gdyby tak nie było, nie pojawiały by
                się takie potworki jak śmieszka rowerowa za mostem grunwaldzkim (to słynne
                koszmarnie schrzanione skrzyżowanie z wybrzeżem wyspiańskiego), albo drogi
                donikąd, kończące się ni z tego, ni z owego znakiem c13a - a potem rowerzysto
                radź sobie sam (tj. pilnuj się żeby policjant na chodniku nie złapał).
      • Gość: machina Re: ścieżki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:38
        ścieżka owszem jest, ale przy urzędzie skręca w stronę mostu pokoju. a co do
        skrzyżowania to sprawa jest autentyczna. gościa walnął samochód na borowskiej i
        niedość, że trafił do szpitala to zapłacił mandat. okazuje się, że ścieżka
        kończy się na skrzyżowaniu i zaczyna zaraz za nim (tak mniej więcej co 50m ).
        • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.07, 14:09
          No to zjechać podziemiem naokoło placu i wjechać na ulicę przed samym mostem
          grunwaldzkim.
          A jak się nie patrzy na znaki, to się płaci mandaty. Jeżeli jest 50 m dziury w
          ścieżce, to to nie jest tylko brak wyznaczonego przejazdu, a koniec ścieżki i
          początek następnej. Takie rzeczy się znakuje. (ładne mi "zaraz za nim" - 50
          metrów odstępu.)
          • Gość: | Re: ścieżki? IP: 83.27.40.* 21.02.07, 23:30
            > No to zjechać podziemiem naokoło placu i wjechać na ulicę przed samym mostem
            > grunwaldzkim.

            jasne. kolejny rowerzysta-teoretyk. kraweznik tam ma jakies 20 cm
            • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 10:36
              Czyli postulujesz poszerzenie mostu Grunwaldzkiego? Bo nie rozumiem, do kogo
              masz pretensje że tam się cieżko zmieścić? Do Niemców sprzed stu lat? I czemu
              drobne na mandat? To jedź tak, żeby nie było mandatu.

              I jak w końcu, chodnik Grunwaldzkiego jest dopuszczony dla rowerów? Nie wiem,
              jakie tam jest dokłądnie oznakowanie, więc pytam. Jak jest, to co chcesz od tego
              kawężnika? Jest nieistotny. Zresztą nawet gdyby, to zjechać z 20 cm to nie taka
              straszna filozofia (chociaż oczywiście nie jest to najwygodniejsze).
              • Gość: | Re: ścieżki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:12
                > Czyli postulujesz poszerzenie mostu Grunwaldzkiego? Bo nie rozumiem, do kogo
                > masz pretensje że tam się cieżko zmieścić?

                Ja nie mam pretensji, ja stwierdzam fakty, o ktorych ty nie wiesz lub je ignorujesz.

                > drobne na mandat? To jedź tak, żeby nie było mandatu.

                Ja tak wlasnie jezdze
    • Gość: Luki Re: ścieżki? IP: *.e-wro.net.pl 20.02.07, 20:37
      Nie trzeba schodzić na ścieżce z roweru, uff na szczęście. Często jeździsz? Na
      jutro cholerka śnieg zapowiadaja i nie wiem czy jechać do pracy czy wbijać się w
      zaspy jak ostatnio...
      • Gość: dzyń Re: ścieżki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.07, 10:26
        Na ścieżce i na przejeździe rowerowym oczywiście nie. Na przejściu dla pieszych
        tak, ale jakoś nie przypominam sobie, żebym widział ścieżkę rowerową po obu
        stronach ulicy, a nie połączoną przejazdem rowerowym.

        To, że na ulicy nie ma ścieżki rowerowej, tylko przejazd dla rowerzystów to
        chyba wiadomo, prawda?
        • shp80 Re: ścieżki? 21.02.07, 22:24
          Zaintrygował mnie ten wątek :)

          Gość portalu: dzyń napisał(a):

          > Na ścieżce i na przejeździe rowerowym oczywiście nie.

          Prawda.

          > Na przejściu dla pieszych
          > tak,

          Prawda.

          > ale jakoś nie przypominam sobie, żebym widział ścieżkę rowerową po obu
          > stronach ulicy, a nie połączoną przejazdem rowerowym.

          To wiedz, że takowe występują. Nie wiem, czy u was, ale u nas tak. Rowerzysta nie ma obiązku zsiadania z roweru, kiedy nie ma przejazdu dla rowerów. Tylko, że wówczas jest włączającym się do ruchu z wszystkimi tego konsekwencjami. Natomiast, jeśli zamierza korzystać z przejścia dla pieszych, to faktycznie powinien zejść z roweru. Tylko, że żaden przepis nie nakazuje rowerzyście korzystania z przejścia dla pieszych.



          Pozdro
          Tomek
        • qrczakoff Re: ścieżki? 27.02.07, 17:46
          Gość portalu: dzyń napisał(a):

          > Na ścieżce i na przejeździe rowerowym oczywiście nie. Na przejściu dla pieszych
          > tak, ale jakoś nie przypominam sobie, żebym widział ścieżkę rowerową po obu
          > stronach ulicy, a nie połączoną przejazdem rowerowym.

          Służę uprzejmie:
          Armii Krajowej od Krynickiej (koło Biedronki) do Krakowskiej. Ścieżka po obu
          stronach, przejazdów niet. Mało tego - na odcinku Tarnogajska - Krakowska
          ścieżka południowa jest dwukierunkowa (bo tylko z tej strony da się zjechać ze
          ślimaka). Od Krakowskiej to wygląda tak: dojeżdżasz do skrzyżowania i widzisz za
          nim zakaz wjazdu rowerem.
          • Gość: zschroekhrr Re: ścieżki? IP: *.core.lanet.net.pl 03.03.07, 21:48
            Kolega dzyn ma chyba jakies problemy z rowerzystami, przypuszczam ze jezdzi samochodem i gardzi zarwno rowerzystami, jak i ludzmi jezdzacymi samchodami gorszymi niz on, czy autobusami. Wlasciwie to tylko on ma racje.

            Jadac od galerii w kierunku mostu sprawa jest prosta, na sciezke wjedziemy przejsciem dla pieszych (bez zsiadania z roweru :)) kolo przychodni(szpitala?), potem przejsciem podziemnym i chodnikiem przez most (powoli nie przeszkadzajac pieszym) dalej mamy sciezke.
            W przeciwnym kierunku jest przewalone. Jadac jezdnia przez most jestesmy narazeni na klaksony kolegi dzyn'a i jemu podobnych. Potem jezdnia az do galerii bo wszelkie drogi rowerowe w tym kierunku sa bez sensu, ablo ta sama droga ktora opisalem wyzej. Niestety wjazd na jezdnie za przychodnia jest nieciekawy (ale policja nigdy sie nie czepia). Oczywiscie jezdnia jade szybk zeby nic nie korkowac.

            Z przejsciami dla pieszych nie jest tak zle, policja nigdy mnie nie zatrzymala, choc mogla nie jeden raz. Oczywiscie jade tak by nie przeszkadzac pieszym.

            Sciezki rowerwe na armii krajowej w kierunku krakowskiej to zart. Nie widze powodow abysmy mieli przestrzegac kierunkowosci sciezek. Nie sadze aby nam rowerzystom przeszkadzalo ze uznajemy je za dwukierunkowe. A skoro nam to nie przeszkadza to inni niech sie nie czepiaja.

            A kolega dzyn niech nie bedzie taki przepisowy, bo na pewno lamie nie jeden zakaz. Zreszta zakazy sa ustalane przez ludzi ktorzy sa omylni. Wiec zamiast patrzec co komu wolno a co nie, po prostu starajmy sie nie przeszkadzac sobie nawzajem i nie zloscic sie na siebie.

            Pozdro
        • Gość: wroclawjacek Re: ścieżki? IP: *.e-wro.net.pl 08.02.08, 08:30
          > Na ścieżce i na przejeździe rowerowym oczywiście nie. Na przejściu dla pieszych
          > tak, ale jakoś nie przypominam sobie, żebym widział ścieżkę rowerową po obu
          > stronach ulicy, a nie połączoną przejazdem rowerowym.
          >
          Czy ty zamykasz oczy podczas jazdy rowerem czy masz minutową pamięć ?
          Pewnie ze sto nieoznaczonych , czyli nielegalnych przejazdów przez jezdnie bym
          naliczył a może kilka razy więcej.
          Tylko po co to liczyć , trzeba występować do UM o prawidłowe wyznaczenie ich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka