justynabeata
21.02.07, 16:01
Na fali porannego chlodu przypomnialo mi sie, ze od ponad miesiaca nie ma
zadnej wiesci o Geniuszu, bardzo madrym prof. chlodnictwa Balcerowiczu.
Co wiecej wlasnie przyszlo mi do glowy, ze to zapewne z braku Geniusza mamy
ta nienaturalnie ciepla zime i katastoficznie niebezpieczny wzrost
gospodarczy, o ktorym jestesmy ostatnimi dniami alarmowani.
Czy wiec sprawdza sie przepowiednia katastrofy, ktora miala nastapic po
objeciu fotela Prezesa NBP przez niekompetentnego inz. Skrzypka, który
doprowadzi poprzez wzrost gospodarczy do kryzysu w wyniku "przegzania"??
Na kiedy przewidujecie "przegzanie" gospodarki??
Zagrozenia chyba juz widac bardzo wyraznie:
1. "Wzrost presji placowej", (spadek bezrobocia zapewniajacego efektywe
koszty sily roboczej dla zagranicznych inwestorow),
2. Wzrost konsumpcji (czyt.: Polacy za duzo wpiepszaja),
3. Utryzmujaca sie "banka" na gieldzie,
4. Stabilna (zapewne "przewartosciowana") zlotowka
Po prostu TRAGEDIA.
A moze ten poranny chlod dzisiaj to zapowiedz, ze powraca z odsiecza BUBA-
Balcerowicz??? W koncu ta zima jest za ciepla, gospodarka ma "goraczke".
Ratuj "Mistrzu", bo nas Skrzypek do zguby prowadzi!! Chlodu !!! Lodu!!!
:)))