Gość: ek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
29.04.03, 12:21
Zielone światło dla turystów
Prezydent Wrocławia chce wybudować nad Odrą port dla jachtów
Przewodnicy uważają, że Wrocław nie jest przyjazny dla turystów. Władze
Wrocławia chcą to zmienić.
Na wrocławskim Rynku powinno być więcej dorożek - uważa Bronisław Zathey,
prezes wrocławskiego oddziału PTTK
Powiększ zdjęcie
Znaki drogowe do najciekawszych zabytków stolicy Dolnego Śląska i konkurs na
trasę turystyczną Wrocławia - to tegoroczne plany prezydenta Rafała
Dutkiewicza na przyciągniecie większej liczby turystów.
Najchętniej odwiedzanymi miastami w Polsce są Kraków i Gdańsk. Stolica
Dolnego Śląska w rankingu atrakcyjnych dla turystów metropolii zajmuje
trzecie miejsce. We wrocławskich hotelach każdego roku nocuje ponad 300
tysięcy osób.
- Najwyższy czas przeskoczyć Gdańsk - mówi Rafał Dutkiewicz. Prezydent
Wrocławia chciałby, żeby to mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska zaproponowali
najciekawszą trasę turystyczna po wartych obejrzenia miejscach Wrocławia.
Dlatego władze miasta rozpisały konkurs na taką trasę. Autor zwycięskiego
projektu otrzyma w nagrodę 5 tysięcy złotych. Ale to nie wszystkie profity,
jakich się może spodziewać.
- Będziemy chcieli kupić pomysł trasy od zwycięzcy i wydać go w formie
przewodnika - mówi Bronisław Zathey. Przewodniczący komisji konkursowej i
jednocześnie prezes wrocławskiego oddziału PTTK uważa, że bez pomysłów
mieszkańców nie będzie w stanie zrobić kompletnego przewodnika. - We
Wrocławiu jest jeszcze wiele miejsc, które warto zobaczyć, a o których
przewodnikom się nawet nie śniło - dodaje.
Więcej pomysłów
Przewodnicy z PTTK mają nadzieję, że przy okazji tworzenia trasy uda się
stworzyć parkingi dla turystów, tabliczki na murach i foldery o Wrocławiu.
- Nie wystarczy odrestaurować okolic Rynku - mówi Bronisław Zathey. Jego
zdaniem nasze miasto nie jest dobrze przygotowane pod kątem potrzeb
turystyki. - Problemy z parkowaniem i kupnem biletów na tramwaj to tylko
przykłady - dodaje.
W końcu turystyką zainteresowały się także władze miasta. Ale ekipa Rafała
Dutkiewicza nie ograniczy się tylko do organizacji konkursu na trasę
turystyczną.
- Mamy kilka pomysłów, które chcemy zrealizować jeszcze w tym roku -
zapowiada prezydent Wrocławia.
Bilet do wszystkiego
Pierwszym z nich ma być karta turystyczna, którą można byłoby kupić na dworcu
lub lotnisku. Upoważniałaby ona do korzystania z parkingów bez dodatkowych
opłat. Dzięki niej turysta płaciłby mniej za bilety do muzeów, zabytkowych
obiektów, na baseny czy do ogrodu zoologicznego. Karty byłyby ważne przez
jeden lub więcej dni. Koszt najtańszej szacowany jest na kilkadziesiąt
złotych. Przewodnikom pomysł wprowadzenia kart bardzo się podoba.
- Karty znacznie ułatwiłyby turystom życie - mówi Bronisław Zathey i
podkreśla, że taki pomysł sprawdził się w wielu miastach europejskich. -
Dzięki karcie uniknie się kłopotów z kupowaniem biletów na tramwaje, czy
wyjściówek do muzeów. Wtedy na pewno przybędzie nam turystów - dodaje
Bronisław Zathey.
Prezydent Wrocławia obiecuje też, że jeszcze w tym roku uda się oznakować
drogi dojazdowe do niektórych zabytków. Jako pierwsze staną drogowskazy do
ratusza, katedry, Panoramy Racławickiej, głównego gmachu Uniwersytetu
Wrocławskiego, Hali Ludowej i Stadionu Olimpijskiego. Połowę z pieniędzy
potrzebnych na postawienie tych znaków da budżet państwa.
Port dla hotelu
Ostatnim z pomysłów Rafała Dutkiewicza ma być budowa mariny, czyli portu dla
małych statków lub jachtów. Władze chcą, żeby powstała ona na terenach
dzisiejszego zimowiska barek w rejonie Lasu Osobowickiego. Już teraz do
Wrocławia co tydzień przypływa statek pasażerski tzw. "hotelowiec", który nie
ma gdzie zacumować. Prezydent liczy, że wybudowanie mariny przyciągnie także
inne statki.
- Będzie można do nas przypłynąć kanałami i rzekami z Berlina - mówi Rafał
Dutkiewicz i ma nadzieję, że pomysł uda się sfinansować ze środków unijnych. -
Jeśli dostaniemy pieniądze to marina powstanie za dwa, trzy lata - dodaje.
Bartłomiej Knapik
bknapik@slowopolskie.pl
28. Kwietnia 2003 21:54