Dodaj do ulubionych

błąd Wyborczej

    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.03, 10:31
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.03, 10:57
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.03, 12:04
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.03, 10:33
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.03, 11:41
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 13:18
      • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 15:01
        • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.03, 17:11
          • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 11:21
            • Gość: magician Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 15:12
              nie byłoby łatwiej, Gazeto, wytłumaczyć się? :)))
              • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 10:36
                > nie byłoby łatwiej, Gazeto, wytłumaczyć się? :)))

                wstyd im
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.07.03, 11:13
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.dtvk.tpnet.pl 03.07.03, 10:17
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.dtvk.tpnet.pl 04.07.03, 09:57
      • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.03, 12:33
        • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.03, 16:46
          • Gość: increment Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.03, 11:45
    • Gość: up Chyba powinnismy umowic sie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.03, 10:19
      co do urlopow,
      zeby nie zostawiac watku bez opieki na zbyt dlugo
      • Gość: up Czuwam do 22 sierpnia IP: *.dtvk.tpnet.pl 09.07.03, 13:35
        • Gość: up -------------------------------------------------- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.03, 11:53
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.dtvk.tpnet.pl 11.07.03, 10:09
    • Gość: wrocławczyk czekamy gazeto na odpowiedz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.03, 19:47
      zwracam sie z uprzejmą prośbą o odpowiedź redakcji na wielokrotnie powtrxany
      post/Brak odpowiedzi swiadczy o braku szacunku dla forumowiczów.
      wrocławczyk
      • Gość: up a nawet czytelnikow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 16:36
        > Brak odpowiedzi swiadczy o braku szacunku dla forumowiczów.

        a nawet czytelnikow
    • Gość: anka i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.03, 09:00
      gazeto czekamy.....choćby do usranej smierci by wam udowodnić jak traktujecie
      tych na których głupocie zarabiacie...
      • Gość: piegdoń Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroc.gazeta.pl 14.07.03, 14:26
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > gazeto czekamy.....choćby do usranej smierci by wam udowodnić jak traktujecie
        > tych na których głupocie zarabiacie...

        Miła Pani, życzę długiego dobrego życia, a nie nagłej i usranej śmierci.
        Świat jest pełen wspaniałych forów, list dyskusyjnych, blogów. Pełen
        znakomitych tytułów, brać wybierać...

        • Gość: up Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 15:35
          Droga Pani Piegdoń,

          Nie zdziwiłbym się, gdyby redakcja ignorowała niegrzeczne
          lub obraźliwe posty lub nawet nieistotne sprawy, a
          odpowiadała na istotne pytania zadane w kulturalny
          sposób. Ale dlaczego jest na odwrót??? To jest dziwne!

          Czy, żeby dostać jakąkolwiek odpowiedź, trzeba kogoś w
          redakcji wyprowadzić z równowagi?

          PS. "Nie odpowiemy na to pytanie." to już jest jakaś
          odpowiedź.
          • Gość: piegdoń Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroc.gazeta.pl 14.07.03, 18:44
            Drogi Panie UP

            > PS. "Nie odpowiemy na to pytanie." to już jest jakaś
            > odpowiedź.

            Problem w tym, że ja nie chcę odpowiadać na ten wątek. Ani na te pytania. Tak
            zwyczajnie nie chcę i nie chcę się z tego tłumaczyć dlaczego nie chcę.
            Miło mi, że tak często pamięta Pan o odwiedzinach naszego forum, pozdrawiam, bo
            lubię ludzi konsekwentnych, co wcale nie znaczy, że odpowiadam na ich pytania.
            Zwyczajnie lubię.
            b.
            • Gość: up Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.03, 12:07
              Droga Pani Piegdoń,

              > Problem w tym, że ja nie chcę odpowiadać na ten wątek.
              Ani na te pytania. Tak
              > zwyczajnie nie chcę i nie chcę się z tego tłumaczyć
              dlaczego nie chcę.

              Dziennikarze powinni (chyba) miec cos w rodzaju poczucia
              odpowiedzialnosci za slowo. Jezeli dziennikarz pisze
              artykul, to (chyba) wie, dlaczego go pisze i dlaczego go
              publikuje. Czy w przypadku artykulu, o ktorym caly czas
              mowa, ten powod to tajemnica, cos wstydliwego moze???

              ups
              • Gość: ↑ Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.03, 12:00
                • Gość: ↑ Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.03, 13:13
                  • Gość: up Re: i dlatego nie kupuje GW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 11:24
        • Gość: duzY To się nazywa mieć poczucie siły. IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.07.03, 09:56
          A moze to zwykłe zarozumialstwo?
          • Gość: piegfdoń Re: To się nazywa mieć poczucie siły. IP: *.wroc.gazeta.pl 16.07.03, 12:48
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > A moze to zwykłe zarozumialstwo?
            może, ale to nie ja podpisuje się "duzY"
            :)
            • Gość: duzY Osobiste wycieczki? IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.07.03, 13:04
              Nieładnie.
              To chyba jednak nie zarozumialstwo, to arogancja.
              • wedzonka Znow zgadzam sie z DuzYm... (do czego to doszlo!) 01.08.03, 15:38
                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > Nieładnie.
                > To chyba jednak nie zarozumialstwo, to arogancja.

                Tak, takie zarzucanie komus zarozumialstwa to arogancja...

                Pozdrawiam!
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.07.03, 09:27
      • ukulelka Re: błąd Wyborczej 16.07.03, 14:58
        Słodka matkooooo.......... dajcie spokój. Przestań się jakać duży. Oni miec
        rację, to drukowac. Oni nie miec racji to milczeć. Zluzuj.
        • Gość: duzY Chyba masz rację. IP: *.dtvk.tpnet.pl 16.07.03, 15:01
          W sumie Szanowna Pani Redaktor odpowiedziała na postulat odniesienia się do
          problemu. W tłumaczeniu na polski zabrzmiało to mniej więcej jak: "mam was w
          d... ". Chyba należy to uznać za wszystko co GW ma na ten temat do powiedzenia.
          • Gość: Oz w tym kontekście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.03, 17:08
            Gość portalu: duzY napisał(a):


            >W tłumaczeniu na polski zabrzmiało to mniej więcej jak: "mam was w
            > d... ".


            zaczyna się jawić twój nick jako
            głęboka skrywana genitalno-analna frustracja
            • Gość: inny up a w jeszcze innym kontekście IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 20:14
              to nie wiedziałem że w Gazecie Wyborczej pracują tacy ludzie jak Oz. Pani
              Piegdoń: winszuję współpracowników, no bo kto inny w tym wątku obrażałby w ten
              sposób duzY'ego?

              A do wszystkich upów: dajmy sobie spokój, widać w tym wątku gołym okiem jak
              szefostwo naszej (naszej??????) Gazety Wyborczej Wrocław traktuje swoich
              klientów. Dziesięć lat na kierowniczym stołku to naprawdę dla niektórych zbyt
              dużo. Może podeślemy link do tego wątku komuś wyżej? Tak tak pani redaktor: są
              jeszcze ludzie nad panią.
              • Gość: duzY Nie czuję się obrażony. IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.07.03, 10:30
                Mam satysfakcję z bezsilności interlokutorów (piegdoń, Oz), którzy miast
                merytorycznej odpowiedzi muszą uciekać się do inwektyw i osobistych wycieczek.
                Bo żeby obrazić nie wystarczy wulgarność lub arogancja. Stąd ich poirytowanie.
                Co do słania linku wyżej to mam watpliwości - ryba psuje sie od głowy. Poza tym
                nie widzę jakoś interesu w tym by akurat Wyborcza (czy jakakolwiek inna gazeta)
                korzystała z mojej pomocy w uwiarygodnianiu się.
                • Gość: Oz jeżeli wkładasz IP: 150.254.97.* 17.07.03, 12:18

                  w usta naczelnej słowa,których nie wypowiedziała
                  (a raczej obrzydliwy tekst,którego nie wypowiedziała)
                  nie możesz oczekiwać innej reakcji na swą obrzydliwość

                  zamień słowo "nick" na "problem",jeżeli mialoby ci to sprawić ulgę

                  "inny apie"-sądzisz,że na tym forum tylko dziennikarze Gazety reagują na
                  chamstwo?

                  bez odbioru
                  • Gość: duzY Nigdzie nie napisałem, że Szanowan IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.07.03, 12:24
                    Panie Redaktor uzyła tych słów. Po prostu przetłumaczyłem ich wymowę na prosty
                    język (tak jak ja prostaczek te słowa zrozumiałem). Szanowna Panie Redaktor nie
                    sprostowała to chyba wiernie oddałem jej intencje.

                    > zamień słowo "nick" na "problem",jeżeli mialoby ci to sprawić ulgę.
                    Nie bardzo kumam (ale nie jestem żabą). I po co coś miałoby mi sprawić ulgę?
                    • Gość: psycho Re: Nigdzie nie napisałem, że Szanowan IP: *.pwsbia.edu.pl / 172.16.1.* 18.07.03, 01:07
                      I po co coś miałoby mi sprawić ulgę?

                      Spory problem tu widze, jako psycholog.
                      a. ze wzrostem - kurcze czuje tu nie wiecej niz 167 u faceta
                      b. z branza - mam poczucie, ze pokrewna prasie (gorszy tytul?)
                      c. z kasa - mniej pokrewna prasie (szkola)
                      d. z rozumieniem, ze ta dyskusja nie jest o rozmiarach Duzego
                      e. easy, facet, wyluzuj...........
                      • Gość: duzY Z leżanki u psychoanalityka. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.07.03, 11:17
                        Gość portalu: psycho napisał(a):
                        > Spory problem tu widze, jako psycholog.
                        > a. ze wzrostem - kurcze czuje tu nie wiecej niz 167 u faceta
                        > b. z branza - mam poczucie, ze pokrewna prasie (gorszy tytul?)
                        > c. z kasa - mniej pokrewna prasie (szkola)
                        > d. z rozumieniem, ze ta dyskusja nie jest o rozmiarach Duzego
                        > e. easy, facet, wyluzuj...........

                        Ad.1. duzY błąd (poza tym geneza nick name nie ma ze wzrostem nic wspólnego).
                        Ad.2. pudło, całkowicie inna branża.
                        Ad.3. nie liczę innym kasy więc nie wiem, ale sam nie narzekam.
                        Ad.4. ten problem z rozumieniem to Twój? No to tym razem się zgadzam.
                        Ad.5. jakbyś mnie znał to wiedziałbyś, że rada jest bezzasadna.
                        Wniosek - ucz się nadal bo nie będe z Twoej pomocy korzystał.
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.03, 10:19
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.03, 12:06
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.03, 20:13
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.03, 10:17
      • Gość: hrabiaa Re: błąd Wyborczej IP: *.dtvk.tpnet.pl 26.07.03, 14:29
        W dzisiejszym, sobotnim wydaniu wrocławski redaktor-znawca podpisując zdjęcie
        z Czekoladowej pomylił Szczecin z Zabrzem. Rejestracja samochodu ze zdjęcia
        jest ze Śląska, a nie ze Szczecina.
        Panie redaktorze! Szczecin ma na początku rejestracji Z.
        Task to jest, gdy się pisze na odwal
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.03, 14:03
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.03, 11:02
    • wielki_czarownik Redakcjo - prawdziwa cnota krytyki się nie boi. 29.07.03, 11:57
      Skomentujecie to, czy zastosujecie metodę "na cykora"?
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 10:49
      • wielki_czarownik Tu masz odpowiedź. 30.07.03, 11:04
        Pani Piegdoń napisała mi, że w ciągu ostatnich 11 lat nie było
        międzyredakcyjnego porozumienia w tej sprawie.
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=72&w=7171016&a=7192376
        • Gość: up pytanie pozostaje otwarte IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.03, 12:15
          niezaleznie od jakiegokolwiek porozumienia
          "wiadomo że każdy taki artykuł to zachęta dla kolejnych i
          wielka nagroda dla opisanego"

          czy ktos w redakcji sie nad tym zastanawial?
          co zadecydowalo o publikacji? itd. itp.
    • Gość: up Re: błąd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.03, 13:45
      • joe_stru Re: błąd Wyborczej 31.07.03, 14:10
        Szanowna Pani redaktor Piegdoń raczy mijać się z prawdą. Porozumienie takie
        rzeczywiście było. Nie podpisano żadnych uzgodnień , natomiast zawarto tzw.
        umowę dżentelmeńską. Nie wzięto widać pod uwagę , że niektóre media
        reprezentowane były przez nie-dżentelmenów. Być może zresztą GW w ogóle nie
        była reprezentowana na tym spotkaniu. Biorąc pod uwagę styl forumowych
        wypowiedzi Pani Redaktor P. nie dziwiłbym się szczególnie.pzdr.
        • Gość: piegdoń Re: cholerny błąd Wyborczej IP: *.wroc.gazeta.pl 31.07.03, 18:40
          joe_stru napisał:

          > Szanowna Pani redaktor Piegdoń raczy mijać się z prawdą. Porozumienie takie
          > rzeczywiście było. Nie podpisano żadnych uzgodnień , natomiast zawarto tzw.
          > umowę dżentelmeńską. Nie wzięto widać pod uwagę , że niektóre media
          > reprezentowane były przez nie-dżentelmenów. Być może zresztą GW w ogóle nie
          > była reprezentowana na tym spotkaniu. Biorąc pod uwagę styl forumowych
          > wypowiedzi Pani Redaktor P. nie dziwiłbym się szczególnie.pzdr.


          Jedno jest pewne; koledzy z konkurencji są dżentelmenami, mają dłuższą historię
          zawodową i widać pamięć lepszą. Bo ja przez jedenaście lat pracy patrz. wpływu
          na kształt gazety i takiego porozumienia z nikim nie zawierałam.

          1. Czy to znaczy, że Wyborczej na takie spotkania się nie zaprasza? Wątpię.
          To jednak - choćby życzenie konkurencji było inne - wciąż najchętniej czytana
          gazeta w tym regionie.

          2. Zaprasza się Wyborczą, ale nie mnie i ktoś za moimi plecami w imieniu Gazety
          Wyborczej zawiera takie porozumienia nic mi o tym nie mówiąc?
          Bez komentarza, choć istotnie dziennikarze w tej gazecie mają dużą
          samodzielność.

          3.
          Rozumiem, że na tym spotkaniu nieformalnym i nie zakończonym jakimkolwiek
          dokumentem był ktoś od nas - jakiś nie-dżentelmen (nieludź jakiś) głową machał
          na tak, a później się wszystkiego wyparł? Czy to właśnie Pan chce nam zarzucić?
          Czy z całą stanowczością powtórzy Pan ten zarzut podając czas, miejsce świadków
          tego porozumienia. Albo przynajmniej nazwisko kogoś kto tam był?
          Akurat wśród byłych naczelnych łatwo będzie mi te okoliczności potwierdzić, z
          wieloma mam serdeczny kontakt do dziś.
          4.
          A może Pan myli porozumienie medialne z permanentymi apelami policji do mediów,
          by nie pisać tego i tego dla dobra śledztwa? Jakieś spotkanie "na policji" z
          dziennikarzami?
          A może prośby i kolejne faksy od rozmaitych rzeczników są dla Pana
          wystarczającym powodem żeby zdjąć temat z gazety? Może Pan nie rozumie, że
          gazeta może być niezależna i szanując rozmaite dobra rozmaitych śledztw musi
          sama podejmowac decyzje. Za każdym razem.
          Jeśli Pan istotnie pracuje w mediach to pewnie wie, jak rzecznicy prasowi
          karają niepokorne redakcje, jak oddają konkurencji newsy, nie odbierja
          telefonów, jak nakazują przesyłanie pytań faksem byleby tylko opóźnić dostęp do
          inforamcji.

          Wrocławski rynek prasowy ma wielkie szczęście. I my Wrocławianie też. Mamy
          bardzo dobre lokalne gazety - wiem, bo wiele czasu spędzam czytając to, co
          drukuje się w innych miastach. Dlatego porozumienie w jakiejś dobrej sprawie
          nie byłoby żadną ujmą na honorze. Fajne porozumienia są fajne.
          Ale nigdy nie podpiszę i nie przystapię do "spisku" w którym z góry deklaruje
          się robienie gazety pod czyjeś dyktando; policji czy innych instytucji. I ich
          rzeczników. A do tego sprwadza się takie samoograniczenie. Nigdy nie dam się
          zastrzszyć myśleniem, że jak bedziemy niegrzeczni "to nam nie dadzą". My też
          żyjemy w tym mieście, i jako mieszkańcy, i w ich imieniu pytanmy i piszemy. Oni
          nam ufają. Wiedzą, że w swojej gazecie ktoś im napisze, dlaczego ewakuowano
          szpital, sąd czy zamknięto przejazd przez Most Grunwaldzki.
          Jeśli następnego dnia po istotnym wydarzeniu nie ma czegoś w gazecie to
          czytelny znak dla Czytelnika - mój tytuł trzyma z kimś innym, nie ze mną.
          A to poważny błąd.

          5.
          Poziom odpowiedzialności za drukowane słowa bierze na siebie tytuł i to
          rdedakcja za każdym razem rozstrzyga - pisać czy nie. Że w takich sprawach nie
          może być żadego automatyzmu, bo każda z tych spraw jest inna.

          Fajnie jest napisać - taka postawa nakręca czubka i robi mu dobrze.

          Ale czy fajnie jest rżnąć głupa, że w szkole nic sie nie dzieje, a policja tam
          stoi ot tak, dla fasonu? Czy przyzwoicie jest nie pisać, chociaż mamy wiele
          wiadomości na ten temat? Czy informacja w takiej sprawie nie jest bezwzględnym
          obowiązkiem lokalnej gazety wobec lokalnej społeczności?
          Czy też wygodniej jest mysleć, nie piszemy bo jest porozumienie.

          Proszę Pana, ja też mam dzieci w szkole i jedno wiem - jako rodzic mam prawo
          wiedzieć co grozi dziecku w szkole, kto i czym je straszy, i sama chcę podjąć
          decyzję - dzieci idą do szkoły czy nie.
          Miasto odmówiło jakiegokolwiek komunikatu na poczatku sprawy, tak samo jak
          policja. Oszczędzę szczegółów jak były prowadzone z nami negocjacje na temat
          przemilczania tego tematu.
          Bo mi wstyd za tych właśnie dżentelemenów, którzy feralnego majowego wieczoru
          chwycili za telefony.
          6. Jeśli chodzi o to czy jestm czy nie jestm dżentelenem - w tej sprawie, jak i
          w wielu zasadniczych - nie jestem. Potrafię powiedzieć, żeby -
          gazetę pocałować w winietę.

          Nie chcę przez to powiedzieć, że gazeta nie popełnia błędów, że znamy
          odpowiedzi na wszystkie pytania, że nie zdarzyło nam się zmarnować tematu,
          przybredzić albo przynudzić. Owszem i mamy tego pełną świadomość. Bo
          najbardziej krytycznymi czytelnikami gazety są sami jej dziennikarze.


          I na tym pragnę zakończyć przydługi list do Nieznanego mi Pana, przepraszam
          Forum za ciężkawą formę. I zdaje sobie sprawę, że:
          - za arogancję i interpunkcję będzie mi się obrywać przez następne 200 postów
          - za brak odpowiedzi na wątek rowerowy - kolejne (temat rozprawki czemu
          Wyborcza trzyma z cyklistami?)
          - za to, że Słowo z Weczorem są coraz lepsze i jak się chce coś przeczytać
          to... etc, etc,
          OK, wszystkie te grzechy są moje.
          Bardzo serdecznie Wszystkich pozdrawiam, a
          rzeczników miejskich instytucji, którzy tu często wpadają
          najserdeczniej
          Barbara Piegdoń




          • Gość: the man who speaks in anagrams Re: cholerny błšd Wyborczej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.03, 09:31
            berdzo, eż ine catir napi zapocicu murohu
          • Gość: filip marczyński odpowiadam IP: *.prw.pl 01.08.03, 12:16
            Gość portalu: piegdoń napisał(a):

            ) joe_stru napisał:
            )
            ) ) Szanowna Pani redaktor Piegdoń raczy mijać się z prawdą. Porozumienie taki
            ) e
            ) ) rzeczywiście było. Nie podpisano żadnych uzgodnień , natomiast zawarto tzw
            ) .
            ) ) umowę dżentelmeńską. Nie wzięto widać pod uwagę , że niektóre media
            ) ) reprezentowane były przez nie-dżentelmenów. Być może zresztą GW w ogóle ni
            ) e
            ) ) była reprezentowana na tym spotkaniu. Biorąc pod uwagę styl forumowych
            ) ) wypowiedzi Pani Redaktor P. nie dziwiłbym się szczególnie.pzdr.
            )
            )
            ) Jedno jest pewne; koledzy z konkurencji są dżentelmenami, mają dłuższą
            historię
            ) zawodową i widać pamięć lepszą.

            -----)Niektórzy są , niektórzy pewnie nie.Co do historii zawodowej i pamięci -
            jak wyżej. Ja pracuję 0d 1993.

            Bo ja przez jedenaście lat pracy patrz. wpływu
            ) na kształt gazety i takiego porozumienia z nikim nie zawierałam.

            ----) A to chyba nie oznacza ,że go nie było , prawda?

            ) 1. Czy to znaczy, że Wyborczej na takie spotkania się nie zaprasza? Wątpię.
            ) To jednak - choćby życzenie konkurencji było inne - wciąż najchętniej
            czytana
            ) gazeta w tym regionie.

            ----) Nie wiem. Prawdopodobnie się zaprasza.

            ) 2. Zaprasza się Wyborczą, ale nie mnie i ktoś za moimi plecami w imieniu
            Gazety
            )
            ) Wyborczej zawiera takie porozumienia nic mi o tym nie mówiąc?
            ) Bez komentarza, choć istotnie dziennikarze w tej gazecie mają dużą
            ) samodzielność.

            ----)Nie sądzę.

            ) 3.
            ) Rozumiem, że na tym spotkaniu nieformalnym i nie zakończonym jakimkolwiek
            ) dokumentem był ktoś od nas - jakiś nie-dżentelmen (nieludź jakiś) głową
            machał
            ) na tak, a później się wszystkiego wyparł? Czy to właśnie Pan chce nam
            zarzucić?

            ----) Nie , zupełnie nie to. Myślałem ,że to jasne.

            ) Czy z całą stanowczością powtórzy Pan ten zarzut podając czas, miejsce
            świadków
            )
            ) tego porozumienia. Albo przynajmniej nazwisko kogoś kto tam był?
            ) Akurat wśród byłych naczelnych łatwo będzie mi te okoliczności potwierdzić, z
            ) wieloma mam serdeczny kontakt do dziś.

            ----) Proszę bardzo, oto szczegóły. Nigdy nie twierdziłem ,że zostało
            zawarte "na papierze " jakiekolwiek porozumienie , czy umowa "od - do" na ten
            temat. Do rozmów na ten temat doszło dwukrotnie. Ostatnio temat ten był
            poruszany przy okazji wyjątkowo ohydnych alarmów o bombach w szpitalach. Doszło
            wówczas do ewakuacji szpitala Wojewódzkiego i , zdaje sie , kolejowego.
            Rzecznikiem Policji był p. Andrzej Kubica. Wtedy rzeczywiście mieliśmy raczej
            do czynienia z apelem policji - zresztą przez większośc życzliwie przyjętym.
            Pierwsze spotkanie na ten temat odbyło sie w roku 1997. Informacje o tym
            przekazał mi mój ówczesny szef - z przyczyn wyższych trudno będzie go o
            cokolwiek zapytać. Rozmawiałem jednak z klkunastoma dziennikarzami , którzy to
            spotkanie pamiętają.Jeszcze raz podkreślam , że nigdy nie twierdziłem , że
            podpisano jakiś dokument. Po prostu umówiono się. Takie informacje zostały mi
            przekazane. Nie sądzę , by ktoś mnie oszukiwał , bo i po co.
            ) 4.
            ) A może Pan myli porozumienie medialne z permanentymi apelami policji do
            mediów,
            )
            ) by nie pisać tego i tego dla dobra śledztwa? Jakieś spotkanie "na policji" z
            ) dziennikarzami?
            ----) Jak wyżej.

            ) A może prośby i kolejne faksy od rozmaitych rzeczników są dla Pana
            ) wystarczającym powodem żeby zdjąć temat z gazety? Może Pan nie rozumie, że
            ) gazeta może być niezależna i szanując rozmaite dobra rozmaitych śledztw musi
            ) sama podejmowac decyzje. Za każdym razem.
            ---) Rozumiem i potwierdzam. Nie wiem , co wspólnego ma informacja o idiocie
            dzwoniącym na alarmowy numer policji z "dobrem śledztwa"

            ) Jeśli Pan istotnie pracuje w mediach to pewnie wie, jak rzecznicy prasowi
            ) karają niepokorne redakcje, jak oddają konkurencji newsy, nie odbierja
            ) telefonów, jak nakazują przesyłanie pytań faksem byleby tylko opóźnić dostęp
            do
            )
            ) inforamcji.

            ----) Wiem. Pamietam, jak jeden z wrocławskich rzeczników nagrał na swoim
            telefonie komórkowym następującą informację. "Jestem na urlopie. Jeśli ktoś
            bardzo potrzebuje informacji natychmiast , niech dzwoni do red. X z GW. On
            wszystko wie najlepiej" :)))
            ) Wrocławski rynek prasowy ma wielkie szczęście. I my Wrocławianie też. Mamy
            ) bardzo dobre lokalne gazety - wiem, bo wiele czasu spędzam czytając to, co
            ) drukuje się w innych miastach. Dlatego porozumienie w jakiejś dobrej sprawie
            ) nie byłoby żadną ujmą na honorze. Fajne porozumienia są fajne.

            ----) No. Potwierdzam.

            ) Ale nigdy nie podpiszę i nie przystapię do "spisku" w którym z góry deklaruje
            ) się robienie gazety pod czyjeś dyktando; policji czy innych instytucji. I ich
            ) rzeczników. A do tego sprwadza się takie samoograniczenie. Nigdy nie dam się
            ) zastrzszyć myśleniem, że jak bedziemy niegrzeczni "to nam nie dadzą". My też
            ) żyjemy w tym mieście, i jako mieszkańcy, i w ich imieniu pytanmy i piszemy.

            ----) No , jak dla mnie to jest właśnie spiskowa teoria dziejów.
            Jakie "dyktando""??? jakie "zastraszenie"??? W tym akurat przypadku to tylko
            zdrowy rozsądek.
            Oni
            )
            ) nam ufają. Wiedzą, że w swojej gazecie ktoś im napisze, dlaczego ewakuowano
            ) szpital, sąd czy zamknięto przejazd przez Most Grunwaldzki.
            ) Jeśli następnego dnia po istotnym wydarzeniu nie ma czegoś w gazecie to
            ) czytelny znak dla Czytelnika - mój tytuł trzyma z kimś innym, nie ze mną.
            ) A to poważny błąd.

            ----) Czytelnikami na pewno wstrząśnie informacja , że Jasio z 7mej "b" bał się
            klasówki i zadzwonił z informacją ,że w szkole jest bomba.

            ) 5.
            ) Poziom odpowiedzialności za drukowane słowa bierze na siebie tytuł i to
            ) rdedakcja za każdym razem rozstrzyga - pisać czy nie. Że w takich sprawach
            nie
            ) może być żadego automatyzmu, bo każda z tych spraw jest inna.

            ----) Ozcywiście. Zgadzam się całkowicie. Absolutnie jestem przeciwny
            jakiemukolwiek automatyzmowi. My też nieraz uznajemy , że taką , czy inną
            informację trzeba podać "mimo coś tam"

            ) Fajnie jest napisać - taka postawa nakręca czubka i robi mu dobrze.
            ) Ale czy fajnie jest rżnąć głupa, że w szkole nic sie nie dzieje, a policja
            tam
            )
            ) stoi ot tak, dla fasonu? Czy przyzwoicie jest nie pisać, chociaż mamy wiele
            ) wiadomości na ten temat? Czy informacja w takiej sprawie nie jest
            bezwzględnym
            ) obowiązkiem lokalnej gazety wobec lokalnej społeczności?

            ----) Jest. W tej akurat sprawie nie mam wątpliwości. To raczej Policji i
            władzom cos się pomyliło.Najpierw , zdaje się , wywiesili na szkołach te swoje
            informacje i ostrzeżenia , a potem domagali się ciszy. To było lekko
            paranoidalne.

            ) Czy też wygodniej jest mysleć, nie piszemy bo jest porozumienie.

            ----) Wygodniej jest po prostu myśleć. Co komu daje informacja o fałszywym
            alarmie bombowym na dworcu , podana kilkadziesiąt godzin po sprawie??? Kogo to
            obchodzi?? Radio akurat ma tu większe pole do popisu - podaje informacje
            aktualne , które mogą być przydatne dla podróżnych. My akurat podaliśmy , ze to
            się działo "z przyczyn technicznych" Nie uważam , że kłamaliśmy. A Wy
            zrobiliście z tego pierwszą stronę. ( GW 14.08.1999 , nr 189)
            ) Proszę Pana, ja też mam dzieci w szkole i jedno wiem - jako rodzic mam prawo
            ) wiedzieć co grozi dziecku w szkole, kto i czym je straszy, i sama chcę podjąć
            ) decyzję - dzieci idą do szkoły czy nie.
            ----)Rozumiem to i zgadzam się.

            ) Miasto odmówiło jakiegokolwiek komunikatu na poczatku sprawy, tak samo jak
            ) policja. Oszczędzę szczegółów jak były prowadzone z nami negocjacje na temat
            ) przemilczania tego tematu.
            ) Bo mi wstyd za tych właśnie dżentelemenów, którzy feralnego majowego wieczoru
            ) chwycili za telefony.
            ---)Rozumiem to.

            ) 6. Jeśli chodzi o to czy jestm czy nie jestm dżentelenem - w tej sprawie, jak
            i
            )
            ) w wielu zasadniczych - nie jestem. Potrafię powiedzieć, żeby -
            ) gazetę pocałować w winietę.
            -----) Wiem to z poprzednich postów.


            ) Nie chcę przez to powiedz
            • Gość: filip marczyński zjadło mi pozdrowienia. IP: *.prw.pl 01.08.03, 12:27
              pozdrawiam więc serdecznie , Filip Marczyński , Polskie Radio Wrocław.
              • Gość: piegdoń Re: zjadło mi pozdrowienia. IP: *.wroc.gazeta.pl 01.08.03, 13:08
                Gość portalu: filip marczyński napisał(a):

                > pozdrawiam więc serdecznie , Filip Marczyński , Polskie Radio Wrocław.

                I ja Pana serdecznie pozdrawiam,
                z tą kolejnością inforamcji było nieco inaczej
                - najpierw naciski na milczenie, a poźniej po inforamcji w GWroc i GW
                oświadzenie w Słowie i Wieczorze.
                Bardzo się cieszę, że możemy rozmawiać znając swoje nazwiska, mam nadzieje, że
                to nie koniec znajomości
                Jedno jest absolutnie pewne w każdej sprawie tego typu decyzja powinna być
                podejmowana osobno i po poważnym przemyśleniu.
                Barbara Piegdoń
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka