Gość: Martix
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
18.05.07, 15:29
Każdy kto jechał swoim samochodem jak ja widział jak u nas "pięknie" po
remontach czy budowach dróg po jakimś nawet niedługim czasie wyglądają
studzienki kanalizacyjne.Mam na myśli te okrągłe w postaci włazów.Pod wpływem
ciężkiego ruchu zapadają się one a nawierzchnia wokół nich pęka i się
wykrusza.Fatalnie to wygląda nie mówiąc już o komforcie jazdy.Za przykład
niech służy ul.Traugutta czy Osobowicka.Tam ciężki ruch dosłownie je ciągle
wgniata.Przy tej pierwszej nawet nie pierwszy raz gdyż ich dekapitalizacja
postępują nadal po naprawie.
Czy nasi projektanci nie umieją myśleć i mimo niesprawdzenia tej technologii
nadal zlecają tego typu wykonanie.Widziałem jak to się robi na Traugutta i od
początku miałem wątpliwość która mnie nie zmyliła.Buduje się opaski z cegieł
i ubija się piachem i trochę betonem a potem zalewa obok asfaltem zamiast
montowac cały gotowy element studzienki osadzonej w żelbetonowej płycie.Takie
rozwiązanie widziałem za granicą i zdaje ono egzamin choć może jest
droższe.Ale doświadczenie uczy że nie warto oszczędzać.