Dodaj do ulubionych

trzy ślaskie miasta

IP: *.lanet.wroc.pl 31.05.03, 12:16
"Centrum Kultury w Żarach, niedziela (4 maja); Kościół św. Wawrzyńca w
Wołowie, wtorek (6 maja), Zamek Piastów Ślaskich w Brzegu, środa (7 maja)

Kammerorchester Hannover działa już 40 lat, co jest faktem wymownym samym w
sobie, biorąc pod uwagę wymagania niemieckiej publiczności, która na muzyce
kameralnej zna się podobno znakomicie. Tym razem swój kunszt Kammerorchester
Hannover zaprezentuje przed publicznością trzech śląskich miast."

Szanowny Panie Redaktorze!
Od dłuższego czau wypisuję do gazet elaboraty, a takze poświecam się na
forach internetowych. Przedmiotem moich zabiegów jest uzmysłowienie tym,
którzy zajmują się problematyką Śląska, zwłaszcza Dolnego, że granice Śląska
nie pokrywają się z dzisiejszymi granicami aministracyjnymi. I niech sobie
zielonogórscy politycy bajdurzą o jakiejś "Ziemi Lubuskiej", to w niczym nie
zmiena faktu, że sama Z. G. a także inne miasta leżące w granicach woj.
lubuskiego: Nowa Sól, Żagań, Szprotawa i wiele mniejszych, to miasta
dolnośląskie. Przekonywałem także, że Ślązak, to nie tylko ten, kto mówi
górnośląską gwarą, a historyczną stolicą Śląska jest Wrocław a nie Katowice.
Efekty moich zabiegów przypominały wołanie na puszczy, aż tu nagle bez mojej
inicjatywy wylał Pan beczkę miodu na moje skołatane serce. "Żary to śląskie
miasto!" No, no... Ja nie mogę przekonać do śląskości mieszkańców Zielonej
Góry, a pan tak jednym pociągnięciem pióra (stuknięciem w klawisze). Chapeau
bas!
P.S.
Gratuluje "aktualności" tego newsa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Arnold Re: trzy ślaskie miasta IP: 213.186.78.* 31.05.03, 13:19
      Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

      > "Centrum Kultury w Żarach, niedziela (4 maja); Kościół św. Wawrzyńca w
      > Wołowie, wtorek (6 maja), Zamek Piastów Ślaskich w Brzegu, środa (7 maja)
      >
      > Kammerorchester Hannover działa już 40 lat, co jest faktem wymownym samym w
      > sobie, biorąc pod uwagę wymagania niemieckiej publiczności, która na muzyce
      > kameralnej zna się podobno znakomicie. Tym razem swój kunszt Kammerorchester
      > Hannover zaprezentuje przed publicznością trzech śląskich miast."
      >
      > Szanowny Panie Redaktorze!
      > Od dłuższego czau wypisuję do gazet elaboraty, a takze poświecam się na
      > forach internetowych. Przedmiotem moich zabiegów jest uzmysłowienie tym,
      > którzy zajmują się problematyką Śląska, zwłaszcza Dolnego, że granice Śląska
      > nie pokrywają się z dzisiejszymi granicami aministracyjnymi. I niech sobie
      > zielonogórscy politycy bajdurzą o jakiejś "Ziemi Lubuskiej", to w niczym nie
      > zmiena faktu, że sama Z. G. a także inne miasta leżące w granicach woj.
      > lubuskiego: Nowa Sól, Żagań, Szprotawa i wiele mniejszych, to miasta
      > dolnośląskie. Przekonywałem także, że Ślązak, to nie tylko ten, kto mówi
      > górnośląską gwarą, a historyczną stolicą Śląska jest Wrocław a nie Katowice.
      > Efekty moich zabiegów przypominały wołanie na puszczy, aż tu nagle bez mojej
      > inicjatywy wylał Pan beczkę miodu na moje skołatane serce. "Żary to śląskie
      > miasto!" No, no... Ja nie mogę przekonać do śląskości mieszkańców Zielonej
      > Góry, a pan tak jednym pociągnięciem pióra (stuknięciem w klawisze). Chapeau
      > bas!
      > P.S.
      > Gratuluje "aktualności" tego newsa.

      Oczywiscie, Wroclaw to stolica Slaska, a Slask ciagnie sie od Zielonej Gory do
      Bielska. Kilka fotek z Gornego Slaska, na jednej z nich jest cos o Wroclawiu:

      republika.pl/erwin10/rajza2.html
      republika.pl/erwin10/rajza3.html
      Pyrsk - Arnold


      • Gość: dolnoślązak Re: Żary to Łużyce! IP: *.lanet.wroc.pl 31.05.03, 13:50
        Gość portalu: Arnold napisał(a):

        > Oczywiscie, Wroclaw to stolica Slaska, a Slask ciagnie sie od Zielonej Gory
        do Bielska.
        Dzięki Arnold za wsparcie! Ja to wiem i wiedzą to inni. Ale niektórzy
        dziennikarze nie zadają sobie trudu, aby sięgnąć do źródeł. Żary to największe
        miasto polskiej części Łużyc. Wystarczyło spojrzeć na stronę iternetową Żar.
        Ta sytuacja przypomina mi pewną anegdotkę. Jeden z wrocławskich dziennikarzy
        (nie pamiętam który), w podobnych sytuacjach zwykł mawiać: "choć doskonale
        wiem, że "Pana Tadeusza" napisał Słowacki, to za każdym razem sprawdzam w
        encyklopedii".
        Pzdr dla Górnego Śląska!
        • Gość: Arnold Re: Żary to Łużyce! IP: 213.186.78.* 31.05.03, 17:21
          Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

          > Gość portalu: Arnold napisał(a):
          >
          > > Oczywiscie, Wroclaw to stolica Slaska, a Slask ciagnie sie od Zielonej Gor
          > y
          > do Bielska.
          > Dzięki Arnold za wsparcie! Ja to wiem i wiedzą to inni. Ale niektórzy
          > dziennikarze nie zadają sobie trudu, aby sięgnąć do źródeł. Żary to
          największe
          > miasto polskiej części Łużyc. Wystarczyło spojrzeć na stronę iternetową Żar.
          > Ta sytuacja przypomina mi pewną anegdotkę. Jeden z wrocławskich dziennikarzy
          > (nie pamiętam który), w podobnych sytuacjach zwykł mawiać: "choć doskonale
          > wiem, że "Pana Tadeusza" napisał Słowacki, to za każdym razem sprawdzam w
          > encyklopedii".
          > Pzdr dla Górnego Śląska!

          To dopiero bys sie usmial, czytajac katowicki dodatek GW. Dla jego redaktorow
          Slask to woj. tzw. slaskie, ktore w rzeczywistosci w polowie sklada sie z
          Malopolski:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=4366988
          W tymze dodatku reklamuje sie firma z Sosnowca, jako najwiekszy dealer
          Volkswagena na Slasku. Heh, najwiekszy na Slasku to prawdopodobnie jest we
          Wroclawiu, a moze w jakims innym, ale slaskim miescie.

          Co gorsza, to jest powszechne zboczenie. Dla przecietnego mieszkanca centralnej
          czy wschodniej Polski, Slask to kraina kopaln wegla kamiennego i brudnych
          gornikow demonstrujacych w Warszawie, ktorym za "Slazaka" Gierka bylo za dobrze.

          Pamietam relacje z pogrzebu Gierka w Sosnowcu w katowickim dodatku GW:
          "Tysiace Slazakow przybyly na ....."
          Zapewniam Cie, ze przecietny Slazak na pewno by sie tam nie udal. Chyba ze
          jakis czerwony sprzedawczyk, bo tacy niestety wsrod Slazakow byli i sa rowniez.

          Ech, szkoda godac.

          Pyrsk - Arnold

    • Gość: dolnoślązak Re: No, no... IP: *.lanet.wroc.pl 31.05.03, 18:06
      No, no... Pierwszy raz ktoś publicznie przyznaje, że woj. śląskie to nie cały
      Śląsk, a zaledwie jego skrawek. Takie spojrzenie na Śląsk bierze się sta, że
      tylko ten skrawek Śląska w okresie międzywojennymnależał do Polski. A za to co
      napisałeś Arnoldzie o Sosnowcu, to wprost medal za odwagę Ci się należy! Ciekaw
      jestem, czy równie odważnie poprzesz tezę mówiącą o tym, że Bytom to
      małopolskie miasto?
      pzdr
      • Gość: Arnold Re: No, no... IP: 213.186.78.* 01.06.03, 02:51
        Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

        > No, no... Pierwszy raz ktoś publicznie przyznaje, że woj. śląskie to nie cały
        > Śląsk, a zaledwie jego skrawek. Takie spojrzenie na Śląsk bierze się sta, że
        > tylko ten skrawek Śląska w okresie międzywojennymnależał do Polski. A za to
        co
        > napisałeś Arnoldzie o Sosnowcu, to wprost medal za odwagę Ci się należy!
        Ciekaw
        >
        > jestem, czy równie odważnie poprzesz tezę mówiącą o tym, że Bytom to
        > małopolskie miasto?
        > pzdr

        Bytom to slaskie miasto, a takie podejscie do sprawy na Gornym Slasku mielismy
        zawsze.

        Pyrsk - Arnold
        • Gość: dolnoślązak Re: drugiego medalu nie będzie... IP: *.lanet.wroc.pl 01.06.03, 13:38
          Gość portalu: Arnold napisał(a):

          > Bytom to slaskie miasto, a takie podejscie do sprawy na Gornym Slasku
          mielismy zawsze.

          Podziwiam Cię Arnoldzie za uczucie, którym darzysz Śląsk. Nie wiem natomiast,
          co chcesz dać mi do zrozumienia używając niemieckich nazw dla polskich miast?
          Wiem że Monachium to Munchen, a Kolonia to Koln. Mimo to nie wymagam od Niemców
          aby swoje miasta nazywali po polsku. Dlatego dziwi mnie nazywanie mojego
          Wrocławia per "Breslau". Owszem, kiedyś należało do Niemiec, wcześniej do
          Czech, a jeszcze wcześniej do Polski, a teraz znów należy do Polski. Takie są
          prawa polityki i historii, nie ja je ustalałem. Dziś jest to polskie miasto i
          jeśli cokolwiek będzie ode mnie zależało, zrobię wszystko, aby takim pozostało.
          Dzisjeszy wygląd zawdzięcza Wrocław Polsce. Jak zostawili miasto Niemcy można
          zobaczyć na zdjęciach z 1945. Mało kto wie, że wrocławska starówka, podobnie
          jak warszawska jest zrekonstruowana. Mimo to nikt w naszym mieście nie
          kwestionuje wkładu Niemców w uczynienie z Wrocławia tego, czym jest dzisiaj.
          Zapraszam do zwiedzenia tysiącletniego Wrocławia, oferuję się zostać
          przewodnikiem.
          Chodzę czasami na stronę "Śląsk, śląskość" i wielokrotnie miałem ochotę
          zabrać głos w dyskusji. Niestety, odstręcza mnie atmosfera szowinizmu. I nie
          chodzi tu wcale o śląską gwarę, z której wy Górnoślązacy możecie czuć się
          dumni, ani o stosowanie niemieckich nazw dla polskich przecież miast, co o
          odbieranie prawa do "śląskości" mieszkańcom innych części Ślaska. Trzeba wam
          wszystkim mającym patent na "śląskość" wiedzieć, że na ziemiach Dolnego Śląska
          i Opolszczyzny, dorasta już trzecie poklolenie Ślązaków, którzy nie mówią
          gwarą, jednak nie mniej niż Wy kochają swoją śląską Ojczyznę i mają nie
          mniejsze niż Wy prawo do nazywania się "Ślązakami". Jednocześnie chcę
          podkreślić, że bycie Ślązakiem w niczym nie przeszkadza mi czuć się także
          Polakiem.
          A co do "śląskości" Bytomia, w encyklopedii wyczytałem: "BYTOM... Gród z XI
          w... prawa miejskie 1254... (dopiero - uwaga moja) od 1532 w rękach Piastów
          Śląskich, etc." (Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1973, t. 1, s. 388).
          Albo to: "Bardzo wielu Polaków, Niemców czy Czechów nie uświadamia sobie np.:
          małopolskiego rodowodu Bytomia. W dzisiejszej świadomości stanowi on symbol
          wielkoprzemysłowego miasta górnośląskiego" (R. Pysiewicz-Jędrusik, A.
          Pustelnik, B. Konopska, Granice Śląska, Wrocław 1998, s. 6).
          W tej samej pracy opisano przebieg granicy Śląska w średniowieczu. W
          interesującej nas części opis (wg prof. Semkowicza) brzmi: "...granica
          prowadziła pasmem Jawornika, aż do Wielkiej Raczy. Potem biegła Sołą i
          wchodziła na masyw Baraniej Góry i Klimczoka. Stamtąd rzeką Białą docierała ona
          do Wisły. Biegła Wisłą na zachód i prosto na półnoć działem wodnym Odry, Wisły
          i Warty do Liswarty tak, że Bytom i Woźniki nie należały do Śląska..." (Tamże,
          s. 15). Książka jest jeszcze do kupienia, sądzę, ża na Górnym Śląsku takze.
          Tak więc drugiego medalu za odwagę nie będzie.
          "Chociaż wiem, że "Pana Tadeusza" napisał Słowacki, to..."
          PZDR
          • bolek5 Re: drugiego medalu nie będzie... 01.06.03, 21:07
            Witam!

            Jestem pod wrażeniem! Sam nie ująłbym tego lepiej. Czy mogę się podpisać pod
            Twoimi opiniami? Z jednym tylko zastrzeżeniem: Niemcy nie są wyłącznie
            odpowiedzialni za stan miasta w 1945 r. Oczywiście bezpośrednią
            przyczyną "Gotterdammerung" (jak to nazwał Davies) było ogłoszenie Wrocławia
            twierdzą, ale Rosjanie kontynuowali dzieło zniszczenia jeszcze po zdobyciu
            miasta. Np. Kościół Św. Marii Magdaleny wyleciał w powietrze kilka dni po
            kapitulacji.

            Pozdrawiam

            Bolek
      • Gość: Arnold Re: No, no... IP: 213.186.78.* 01.06.03, 11:01
        Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

        > No, no... Pierwszy raz ktoś publicznie przyznaje, że woj. śląskie to nie cały
        > Śląsk, a zaledwie jego skrawek.

        No chyba nie pierwszy raz.

        Takie spojrzenie na Śląsk bierze się sta, że
        > tylko ten skrawek Śląska w okresie międzywojennymnależał do Polski.

        Nie tylko do Polski. Znaczna czesc slaskiej czesci woj tzw. slaskiego nalezala
        do Niemiec. Ta druga miala autonomie nielegalnie zniesiona przez parszywych
        komunistow w 1945.

        A za to co
        > napisałeś Arnoldzie o Sosnowcu, to wprost medal za odwagę Ci się należy!
        Heh:)
        Ciekaw
        >
        > jestem, czy równie odważnie poprzesz tezę mówiącą o tym, że Bytom to
        > małopolskie miasto?

        Heh, tak jak Breslau:))
        > pzdr
        • Gość: Heniek Re: No, no... IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.03, 20:36
          Polacy odbudowali niemieckie miasto i zasiedlili polska ludnoscia.Jest to teraz polskie miasto?Gdyby Polacy zbudowali na zniszczonym miescie swoje miasto,ale odbudowa to co innego.Jest to teraz polskie miasto,albo niemieckie w Polsce.
          A jego historia,arhitekci,budowniczowie ktorych praca zostala przez Polakow doceniona i zrekonstruowana, sie nie liczy?Albo liczy jako polska..?
          Niemcy odziedziczyli wiele rzymskich miast.Ale z tym rzymskich miast pozostalo ot pare ruin term,sal tronowych,bram wiazdowych i nazwy tych miast.To sa teraz niemieckie miasta.Bo wybudowane na nowo na ruinach rzymskich.Ale Gdansk,Wroclaw i wiele innych...
          • bolek5 Re: No, no... 01.06.03, 21:33
            Gość portalu: Heniek napisał(a):

            > Polacy odbudowali niemieckie miasto i zasiedlili polska ludnoscia.

            Z tą odbudową to nie takie proste. We Wrocławiu pieczołowicie odtwarzano
            zabytki gotyckie, traktując je jako pamiątki po zniemczonych bo zniemczonych
            ale jednak Piastach. Z całą resztą było różnie. Zostało trochę młodszych
            budowli, które nadawały się do użytku bez większych nakładów (bezpośrednio po
            wojnie takich budynków wcale nie było we Wrocławiu dużo). Ogromne kwartały
            miasta po prostu wyburzono, budując nowe dzielnice mieszkaniowe niemal "na
            surowym korzeniu". Tak powstał - jeszcze w latach 50-tych - np. dzisiejszy Plac
            Kościuszki, a później dzielnice mieszkaniowe w południowej i zachodniej części
            miasta. Myślę, że gdyby przedwojenny Breslauer jakimś cudem znalazł się w
            dzisiejszym Wrocławiu rozpoznałby może Śródmieście, część Starego Miasta,
            trochę peryferii, ale cała reszta byłaby dla niego zupełnie obca.

            Pozdrawiam

            Bolek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka