olus_stad 01.06.07, 12:10 Chwyta za serce ten wywiad. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
el_che Re: 24.07.1997: Pospolite ruszenie 08.06.07, 14:54 Dokladnie. Kto jak kto ale Zdrojewski to czlowiek ktory dla miasta zasluzyl sie znakomicie. I to wlasnie dzieki jego postawie w tamtych dniach mieszkancy zjednoczyli sie i uratowali swoje miasto przed zalaniem! Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Wysadzanie wałów 08.06.07, 15:13 Redakcja powinna się zainteresować kwestią wysadzania wałów i sprawdzić czy to prawda, że działania pewnej grupy (także wysoko postawionych) osób spowodowały zalanie miasta. Taka plotka od lat po mieście krąży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alcio 24.07.1997: Pospolite ruszenie IP: *.range86-146.btcentralplus.com 08.06.07, 20:11 niesamowite i wspaniale i ragiczne chwile,wroclawianie sa wyjatkowi..prezydent na medal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robek Re: 24.07.1997: Pospolite ruszenie IP: *.chello.pl 08.06.07, 20:15 Popłakałem się z wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: 24.07.1997: Pospolite ruszenie IP: *.media4.pl 08.06.07, 21:03 Tylko co to za data 24.07.1997? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunkrowiec Re: 24.07.1997: Bunkier ul.Ładna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 00:56 Ech,doskonale pamiętam 24.07.1997. Przy ul.Ładnej GW otworzyła dzięki życzliwości Obrony Cywilnej punkt z darami. Po tym jednak jak zaczęło zalewać im redakcję przy Krupniczej nikt z redakcji nie zainteresował się dalszym losem tego miejsca. A warto wspomnieć o ludziach którzy pomimo wielkich problemów spowodowali że w poniedziałek punkt nadal działał. Walczyli o to żeby tiry stojące przed wejściem można było rozładować. Cała Polska i nie tylko miała namiary na ten adres. Po kilku godzinach pertraktacji z urzędnikami z UW ludzie mogli zająć się rozładunkiem i załadunkiem na mniejsze auta. Już po kilku godzinach auta jechały do zatopionego Opola,żeby było śmieszniej, mijając po drodze ciężarówki z napisem "pomoc dla Wrocławia" :-) Pamiętam ten czas doskonale. W tym miejscu chyba warto wspomnieć o kilku osobach bez których cała akcja na Ładnej nie byłaby tak sprawna. Niestety nazwisk nie pamiętam. Kto tam był będzie jednak wiedział o kogo chodzi. Tak więc: - "Ciapek" - przydzielony przez UW urzędnik którego chyba wszyscy miło wspominają. - kierownik bunkra, Pan Kotala - nieoceniony specjalista od utrzymywania porządku i spławiania "zalanych" dopraszających się o pomoc w celach późniejszego przechandlowania towaru otrzymanego w bunkrze. - "Harcerz" - specjalista od papierologii. Po powodzi jego zapiski były bezcennym materiałem dla pracowników UW zajmującego się spisywaniem kosztów powodzi i dla tych którzy sprawdzali jak rodzielane były dary. Po prostu mistrz. - Maciek - harcerz - pracownik PWr. Poświęcenie ogromne. Zawsze jechał tam gdzie trzeba było zakasać rękawy i działać. Szefem całego tego kramu był jeżeli dobrze pamiętam Sławek - mieszkał zaraz obok Ładnej w wieżowcu. Zaraz po powodzi urodził mu się syn Maciek. Niebawem więc skończy 10 lat :) - kierownik zamieszania - jego chyba pamiętają wszyscy. Był zawsze i wszędzie. Nieoceniony spec od zadań dziwnych, nagłych i dla innych niezrozumiałych. - Kasia Uczkiewicz - z tego co wiem w tej chwili Uczkiewicz - Styś. Piękna, energiczna, zawsze uśmiechnięta i pełna pomysłów gwiazdka ciemnych lochów bunkra. ...i wielu wielu innych ludzi których może i nie poznałbym już na ulicy, ale na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Nie mam niestety zdjęć, nie pozostała mi już żadna pamiątka z tamtego okresu. Jeżeli ktokolwiek posiada jakieś zdjęcie z tego miejsca będę niezmiernie wdzięczny za podesłanie mi na adres: mkj@mkjservices.eu Pozdrawiam wszyskich którzy tam byli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neri Re: 24.07.1997: Pospolite ruszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 20:31 Wydaje mi się że jest to data tego wywiadu. Odpowiedz Link Zgłoś