dziewczyna_mickiewicza
21.09.04, 15:42
czy tylko ja jestem na tyle porabana, zeby oszalec na punkcie tej plyty,
ktora wlasnie mam niesamowita przyjemnosc poznawac? (kubasa sie nie liczy, bo
on mi ja polecil:) )
przepiekna, slow mi brak. momentami lekko... no nie wiem - psychodeliczna, te
niemieckie wstawki, ale kurcze, jaki klimat... takie "flower's grave"...
gdybym kiedykolwiek sie pokusila na robienie rankingow ulubionych plyt
lat '00, to "alice" mialaby pewne miejsce w pierwszej dziesiatce, jak nie w
piatce.