Gość: Rowers
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.06.07, 00:02
Niejednokrotnie już mnie spotkała sytłacja w której kierowca stojący w korku
widząc mnie w lusterku specjalnie podjechał do krawężnika, żebym nie mógł go
minąć. Nie rozumiem takiego zachowania. Nie wiem czy to zazdrość, że ja jade o
on musi stać. Czy poprostu czysta złośliwość.
Sam też jeżdże samochodem ale nie wykręcam takich numerów a jak jest miejsce
to podjeżdzam troche do lewej żeby rower mógł przejechać.
Kiedy kierowcy się nauczą, że my też jesteśmy uczestnikami ruchu?