Dodaj do ulubionych

O operze w plenerze

15.06.07, 12:46
Grochówka? Do tego ciepłe piwo w plastikowych kubkach i kiełbacha z grilla, a
w głównych rolach obsadzić aktorów z M jak Marskość. ,
Obserwuj wątek
    • wroclawzwyboru O operze w plenerze 15.06.07, 13:09
      Wspaniałe widowisko! na próbie generalnej wyszło co prawda parę technicznych
      problemów, np. z telebimami i transmisją tv, ale po to są właśnie próby
      generalne... Polecam!

      i link do mojej krotkiej relacji z wczorajszego wieczoru:
      wroclawzwyboru.blox.pl/2007/06/Napoj-milosny-czyli-opera-na-wodzie.html
      -------------
      wroclawzwyboru.blox.pl
      • tetlian Re: O operze w plenerze 15.06.07, 19:19
        Piękna opera.
    • Gość: koneser to ilustruje poziom opery IP: 156.17.92.* 15.06.07, 16:01
      Całkowicie się zgadzam. Pomysł jest genialny.
      Do takiej produkcji pseudooperowej najlepiej nadają się piwo i kiełbasa.
      A tak na poważnie to nie bardzo wiem po co organizowane sa takie masowe pseudo
      produkcje.
      Dla melomanów to obciach i fatalny dzwięk i wykonanie.
      To może dla gawiedzi zeby mogli powiedzieć znajomym że byli i widzieli?
      Dlatego popieram wersje plenerową z kełbasą z grilla i piwem.
      I proszę nagłośnienie nieco ciszej żeby nie przeszkadzało w towarzyskim raczeniu
      się kiełbasa z grilla.
      To w zasadzie byłaby niezła puenta i klamra historii opery.
      Kiedyś arystokracja w operze ucztowała w lożach na przedstawieniach.
      Teraz zaś aktualna arystokracja będzie mogła sobie poucztować w swoim stylu
      (grill, piwko) na operze.
      • Gość: bsax Re: to ilustruje poziom opery IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.07, 16:32
        Nooo, to kwestia tylko i wyłącznie smaku, co kto i gdzie lubi wpie..ć. Proszę
        jednak sobie sprawdzić, ile miasto z podatków wydało na scenę i widownię do tego
        konkretnego przedstawienia... Dodam, że formalnie scena ta nie należy do opery
        tylko MOSiRu.
        Sceny, pomniki, witraże z papieżem, fontanny, festiwale. PR. A może w końcu czas
        na chleb, chleb zamiast igrzysk? Na autobus, chociaż 1 (słownie: jeden) autobus
        miejski z klimatyzacją, jadący po obwodnicy.
        Może w końcu czas spojrzeć prawdzie w jej wybałuszone gały?
    • zwroclawianka Re: O operze w plenerze 15.06.07, 16:21
      olać właściwość niewłaściwość przedsięwzięcia, ale dlaczego ja od tygodni nie
      mogę sobie siąść na ławeczce przy pergoli (zamknęli dranie teren)!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka