otmetka 17.06.07, 16:40 Rozmowa telefoniczna dwóch wrocławian. Lipiec 1997. - Co tam u Ciebie? - No, nie przelewa się, a u ciebie? - Mi nie uszło na sucho. - A co tam u twojej siostry? - Wody odeszły. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Adam Re: Wrocław na fali IP: 195.33.129.* 19.06.07, 12:57 Niezle, ale wole krotsza wersje: -Jak Ci sie powodzi? -Nie przelewa mi sie Pozdrawiam, Adam Odpowiedz Link Zgłoś
baqu Re: Wrocław na fali 03.07.07, 15:51 jak dla mnie na razie numer 6 najlespzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Wrocław na fali IP: *.chello.pl 03.07.07, 20:50 Juz po powodzi krążyło powiedzenie: "jestem z miasta - to widać, słychać i CZUĆ" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opolanka Re: Wrocław na fali IP: *.nkp.cz 13.07.07, 09:21 Przychodzi baba do lekarza i krzyczy: - Panie doktorze, u mnie Odra w domu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Wrocław na fali IP: 212.244.79.* 13.07.07, 14:37 1. jak ci sie powodzi? - nie przelewa mi się 2. Woda mineralna Maśliczanka :D Odpowiedz Link Zgłoś
pawel78 Re: Wrocław na fali 13.07.07, 14:41 Tych dowcipów było sporo, niektóre lepsze niż te powyższe, tylko już mało co pamiętam... Na przykład: Minister kultury Zdzisław Podkański (ten od wspierania rozwoju orkiestr strażackich) dzwoni do dyrektora filharmonii we Wrocławiu: - Panie dyrektorze, co Pan ma teraz w repertuarze? - Teraz?! Teraz, panie ministrze, to ja mam skrzypka na dachu. A drugi to autentyczny tekst z Radia Vanessa z Raciborza, który też był pod wodą - cytuję z pamięci za reportażem z Gazety Wyborczej: "Pracownicy raciborskiego browaru, którzy nie są zalani... to znaczy, którzy nie są zatopieni, proszeni są o przyjście do pracy do pomocy..." A w tym pierwszym kawale, zacytowanym przez Otmetkę, powinno być nie "Co tam u Ciebie", tylko "Jak Ci się powodzi?" :-) PS. Jestem z Krakowa, który na szczęście wtedy ocalał (chociaż niewiele brakowało), może dlatego nie przypomniałem sobie więcej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asr Re: Wrocław na fali IP: *.chello.pl 13.07.07, 15:29 mnie sie przypomina "znakomity" dowcip pana Cimoszewicza... "trzeba się było ubezpieczać"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: powodzianka Re: Wrocław na fali IP: *.e-wro.net.pl 13.07.07, 17:11 a mi słynny napis: "Cimosz, jak ci sie powodzi?", który straszył (czy jeszcze straszy?) przez długie lata po powodzi na jednym z wrocławskich murów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: powodzianka Re: Wrocław na fali IP: *.e-wro.net.pl 13.07.07, 17:11 a mi słynny napis: "Cimosz, jak ci sie powodzi?", który straszył (czy jeszcze straszy?) przez długie lata po powodzi na jednym z wrocławskich murów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktostam Re: Wrocław na fali IP: *.korbank.pl 13.07.07, 18:36 Bardzo dobrze powiedzial. Szkoda tylko ze tak wielu Polakow ma komusza nature. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajakarz z Popowic skrzyżowanie Popowickiej i Wejherowskiej: IP: *.e-wro.net.pl 18.07.07, 18:47 jak trafić na Kozanów? -10 minut z prądem a na Szczepin? -w przeciwną stronę, kwadrans wioslowania i przenoska na nasypie kolejowym Odpowiedz Link Zgłoś