Dodaj do ulubionych

podziemne korytarze w Festung Breslau

18.06.07, 13:18
Czytam powieść kryminalną Krajewskiego "Festung Breslau".
Bohater często przemieszcza się po oblężonym mieście pod ziemią wielkim
systemem korytarzy.

Czy to jest fikcja literacka, czy rzeczywiście coś takiego istniało?
A jeśli istniało, to w jakim jest teraz stanie?

Pozdrowienia z Warszawy
M.
Obserwuj wątek
    • hummer Re: podziemne korytarze w Festung Breslau 18.06.07, 13:21
      margala napisał:

      > Czytam powieść kryminalną Krajewskiego "Festung Breslau".
      > Bohater często przemieszcza się po oblężonym mieście pod ziemią wielkim
      > systemem korytarzy.

      Istnieje do dziś. ALe nie chciałbym się znaleźć tam w czasie burzy :)
    • robak_wroc Re: podziemne korytarze w Festung Breslau 18.06.07, 13:30
      jest system korytarzy. prowadza one w multum miejsc i na duze odleglosci. od
      hali ludowej przez dworzec gl. po sama sobotke
    • kklement Oczywiście fikcja. 18.06.07, 14:42
      Choć we Wrocławiu wiara w "podziemne miasto" jest powszechna, stanowiąc wręcz
      jeden z elementów naszej wrocławskiej tożsamości :)))
      • wielki_czarownik Z drugiej strony 18.06.07, 14:50
        Z drugiej strony we Wrocławiu jest masa (a była jeszcze większa) bunkrów, schronów i fortów.
        Tak więc coś z tym podziemnym miastem jest.
        BTW rozmawiałem kiedyś z doktorem archeologii, który zarzekał się, że widział jakiś czas po wojnie, iż w windach na dworcu głównym było 6 czy 7 przycisków poniżej parteru. Pytanie po co?
        • kklement A nie mówiłem ? ;))) 18.06.07, 14:51

          • Gość: josip Re: A nie mówiłem ? ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 15:45
            Podziemia dwroca PKP to fakt, nie wiadomo dokladnie ile jest poziomow, ale na pewno kilka. Sa zalane. Bardzo duzo ludzi zajmowalo sie tym rejonem, wlacznie z Milicja. Pewne fakty zostaly ustalone i nie ma to nic wspolnego z fikcja.
            Skad kklemencie u ciebie taka niewiara?:)
            • tomek854 Re: A nie mówiłem ? ;))) 20.06.07, 01:12
              Bo on wie lepiej.

              A mojego kolegi ojciec był nurkiem w wojsku i nurkował pod dworcem w latach
              60tych...
        • female01 Re: Z drugiej strony 18.06.07, 15:49
          w czasie wojny pod dworcem glownym byl szpital wojskowy, prowadzily do niego miedzy innymi wspomniane tunele.

          jesli sie rozejrzycie to miescie jest duzo "zejsc" w glab ziemi ktore obecnie prowadza do publicznych WC (miedzy innymi na placu solnym, kolo hali targowej), to byly zejscia do tuneli.

          sa one na tyle szerokie i wysokie ze mozna przejechac opancerzona ciezarówka z jednego konca wroclawia na drugi, od sobotki do ksiąza.

          wiem od osoby ktora sama po tych tunelach chodzila w czasach wojny i jeszcze dlugo po wojnie, czesc tuneli widzialem na wlasne oczy.

          obecnie tunele te zostaly zamurowane ze wzgledow bezpieczenstwa majac na uwadze nieproszonych turystow na przestepcach konczac bo tak naprawde to niewiadomo kto teraz jest w posiadaniu aktualnych planow przebiegu tych tuneli.
          • 1410_tenrok każdy coś wie od kogoś, ktoś widział, ktoś zna ko 19.06.07, 22:39
            goś, co chodził, ba jeździł po tunelach!!! Ludzie!! Więcej chodzenia po ziemi,
            ponieważ w tych tunelach to sobie głowy o sufit poobijacie.
          • Gość: Neo[EZN] Re: Z drugiej strony IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.07, 08:48
            > sa one na tyle szerokie i wysokie ze mozna przejechac opancerzona ciezarówka
            z
            > jednego konca wroclawia na drugi, od sobotki do ksiąza.
            >
            > wiem od osoby ktora sama po tych tunelach chodzila w czasach wojny i jeszcze
            dl
            > ugo po wojnie, czesc tuneli widzialem na wlasne oczy.

            Ale bzdury... chyba jeszcze wiele podobnych przeczytamy w tym wątku.
            • 1410_tenrok Neo, nie unos sie nasz mistrzu 20.06.07, 14:15
              Prawda to wartość filozoficzna!! I jak korytarze są, to są i tyle. Wystarczy je
              znaleźć. Przecież to tak, jak z Patagonią. Ja jej nigdy nie widziałem, muszę
              wierzyć tym, co mówią, iż Patagonia jest. I z podziemiami jest podobnie. Lud
              mówi: Podziemia są! A więc są one i tyle. A skoro ich nie ma, to albo nie
              znaleziono ich, albo znaleziono i są ukrywane przed ludem. PRL je ukrywał - był
              okropny (każden wie). III RP je ukrywała (no to wiadomo, chieli sprzedać za
              psie pieniądze, taki T... lub B.... np.) Ale IV RP jest udostępni ludowi. A jak
              nie? To czekamy na V albo na VI! Któraś się ulituje (nad ludem) i udostępni.
    • margala to powinna być atrakcja turystyczna! 18.06.07, 17:40
      Dlaczego to nie jest udostępnione zwiedzającym???

      Przecież to by była wielka atrakcja turystyczna Wrocławia.

      Pozdrawia M.
    • golas1 Powiem więcej!!! 18.06.07, 20:05
      Od budynku Woj.Rad.Nar do budynku muzeum archeologicznego wiedzie wielki tunel
      z TORAMI!!! czyli po prostu wykonano kawał drogi kolejki podziemnej czyli
      metra!!! i obiekt ten jest w bardzo dobrym stanie.Niestety kolejne władze
      naszego miasta niepotrafią/nie chcą?/tego wykorzystać.
      • margala Re: Powiem więcej!!! 19.06.07, 13:10
        golas1 napisał:

        > Od budynku Woj.Rad.Nar do budynku muzeum archeologicznego wiedzie wielki tunel
        >
        > z TORAMI!!! czyli po prostu wykonano kawał drogi kolejki podziemnej czyli
        > metra!!! i obiekt ten jest w bardzo dobrym stanie.

        skoro zrobili to Niemcy, to musi być w dobrym stanie.

        > Niestety kolejne władze
        > naszego miasta niepotrafią/nie chcą?/tego wykorzystać.

        właśnie o mnie dziwi najbardziej dlaczego taka atrakcja jest niewykorzystana.

        pozdrawiaM.
      • map4 Re: Powiem więcej!!! 19.06.07, 16:06
        golas1 napisał:

        > Od budynku Woj.Rad.Nar do budynku muzeum archeologicznego wiedzie wielki
        > tunel z TORAMI!!!

        Fascynujące. Czy tunel ten jest suchy ?

        > czyli po prostu wykonano kawał drogi kolejki podziemnej czyli
        > metra!!! i obiekt ten jest w bardzo dobrym stanie.

        Rzuć większą ilością szczegółów, proszę.
        • Gość: Adrianowro Re: Powiem więcej!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.07, 17:07
          DO female01:
          Pod placem solnym to masz szpital, a nie zejście do tuneli.
          Pod Nowym Targiem jest schron przeciwlotniczy ,a nie zejście do tuneli.
          W czasie Festun Breslau wykorzystywano kanały miejskie, przejścia wzdłuż ulic
          piwnicami itp. Może i tunele były ale nie były raczej budowane jako jeden
          wspólny system komunikacyjny. Raczej rożne jego elementy połączono w całość by w
          miarę bezpiecznie poruszać się po mieście.
        • Gość: Marv Re: Powiem więcej!!! IP: 212.85.12.* 20.06.07, 15:42
          Ok 10 lat temu w "Wieczorze Wroclawia" podali informacje o tym ze po ulicami
          swierczewskiego i podwale-swidnicka istnieje system tuneli z torami,byla
          informacja o tym ze w tych tunelach ma powstac wroclawskie metro...,przez kilka
          tygodni wszyscy sie tym interesowali powstala nawet mala wrzawa wokol tego
          wypowiedzialo sie pare osob wysoko postawionych i... do dzisiaj nic.Znajac
          zycie...jestam coas takiego na co nasze policyjne panstwo nie pozwoli by
          wydostalo sie na swiatlo dzienne.Mowi sie o wroclawski skarbie zagrzerbanym
          gdzies w tych tunelach zostawionym przez niemcow....
    • 1410_tenrok Witamy sezon ogórkowy!!! 19.06.07, 22:12
      W książce Ahlfena oraz Niehoffa (So kaempfte Breslau)jest cały rozdział o
      podziemiach, napisany przez dawnego dyrektora od kanalizacji. Niestety tych
      wymarzononych przez wielu, to tu nie było. Kto, kiedy i za jakie pieniądze
      miałby je zbudować, skoro Wrocek był biednym prowincjonalnym miastem? tu nawet
      o metrze nie myślano. Pod ziemią wrocławską panuje niepodzielnie pani kurzawka.
      Technologia przedwojenna nie dawała możliwości budowania podziemnego w takich
      gruntach. Co innego MRU. Tam zbudowano pod ziemią przepiękny system korytarzy.
      Największe wrażenie robi 20-kilometrowa linia kolejowa (dostęp od Netoperka).
      Wracając do Wrocławia. Kiedy generał Krause, pierwszy komendant obrony, chciał
      drążyć chodniki dla celów obronnych pod obwodnicą średnicową to berlinska
      dyrekcja Reichsbahn nie wydała na to zgody. Kolejny komendant - Ahlfen nad tym
      bardzo ubolewał.
      Ale, wiem. Wielu wierzy nadal w te podziemia. Niech se wierzą. Wiara czyni cuda!
      • Gość: pierwiastek Re: Witamy sezon ogórkowy!!! IP: *.media4.pl 20.06.07, 00:53
        www.wfp.pl/wroclaw-miasto/news.php?id=4096&rodzaj=1 tu jest chyba
        najswiezszy artykul o podziemiach. Niektore wnioski sa zbyt smiale, ale czyta
        sie super i chyba tylko o to w tych artykulach chodzi hehe. A kto wierzy w
        metro, to niech tez wierzy w wunderwaffe w nieodkrytych podziemiach zamku
        Ksiaz :D
    • kolejar Nasze metro! 20.06.07, 01:02
      Wróćmy po prostu do wątku o naszym metrze. Przecież ono opiera się na
      instalacjach wykonanych przed rokiem 1945. Wystarczy spojrzeć na stacje Nowy
      Targ, czy Plac Solny... O Dworcu Głównym już nie wspomnę... A teraz jest
      modernizacja Dworca Ronalda Reagana.
    • tomek854 Re: podziemne korytarze w Festung Breslau 20.06.07, 01:47
      Parę ładnych lat temu w "Odrze" był duży artykuł poświęcony temu.

      Duży materiał ukazał się kiedyś także w gazetce bodajże "eksplorator"

      W latach 60 bodajże pisał o nich dużo Wieczór Wrocławia

      Któraś z książek o zdobywaniu Wrocławia pisze o zdobywaniu "tajemniczej elektrowni"

      Znałem faceta, który nurkował pod dworcem głownym.

      Bunkry takie jak na Grabiszyńskiej czy na placu Strzegomskim - nie wiadomo do
      czego służą

      Fortyfikacje dawniejsze - jak te bunkry na Solskiego za cmentarzem grabiszyńskim

      Wrocław to była twierdza, i jak się podzieli przez 20 to, co ludzie mówią (Bo
      każdy zna osobiście kogoś, kto zna osobiście kogoś, kogo szwagra kuzyn kiedyś
      zabłądził w szalecie na Placu Solnym i wyszedł po 3 dniach w Książu :P) to
      pewnie będzie dużo prawdy...

      Inne poszlaki: w czasie powodzi w 1997 było ileś tam razy więcej szczurów niż
      się spodziewano...

      A czemu nie udostępnia sie tego dla turystów? Bo jest zalane. W latach 50-tych
      bodajże ktoś się zgłosił na milicję i powiedział, że za milion złotych powie, co
      zrobić, zeby spuścić wodę - nikt go poważnie nie potraktował.

      Później próbowano wypompowywać ją z podziemi dworca, ale się nie dało (wtedy
      właśnie nurkował tam ojciec mojego kolegi - niestety oboje już nie żyją...)

      Ja tam myślę, że może akurat ruscy sobie może dziwek z dworca do koszar na
      Maślice niekoniecznie sprowadzali bunkrami, ale jakaś prawda musi w tym być...
      • Gość: prawda Re: podziemne korytarze w Festung Breslau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 09:38
        są podziemia - kanały
        [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=30af3658fe663de2][IMG]http://images29.fotosik.pl/2/30af3658fe663de2m.jpg[/IMG][/URL]
        i to całkiem spore
        nie radze jednak do nich schodzić
        pozdro
        • Gość: prawda Re: podziemne korytarze w Festung Breslau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 09:39
          [URL=www.fotosik.pl][IMG]images29.fotosik.pl/2/30af3658fe663de2.jpg[/IMG][/URL]
          fotka z kolektora
          • Gość: prawda Re: podziemne korytarze w Festung Breslau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 09:42
            www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=30af3658fe663de2
    • kklement Mam wielkie marzenie. 20.06.07, 12:42
      Że któregoś dnia ktoś wreszcie pokaże wejście do tych wszystkich mitycznych
      tuneli. Albo nawet do jednego. Że będę się mógł przejść wzdłuż torów podziemnej
      koleji. Że będzie można pokonać pod ziemią ... Nie, nie trasę Wrocław - Książ,
      Wrocław - Walim czy Wrocław - Lubiąż. Nech to będzie chociażby 150 metrów.

      W sumie to ja nawet jestem gotów zadowolić się filmem z eksploracji tych
      tuneli. Dobra, niech to będą nawet ZDJĘCIA.

      Albo niech chociaż JEDEN RAZ WYPOWIE SIĘ NA TEN TEMAT KTOŚ, KTO SAM WIDZIAŁ,
      ZWIEDZAŁ ALBO NURKOWAŁ, a nie kolejni świadkowie w stylu "mój dziadek rozmawiał
      z Niemcem..." czy "ojciec mojego kolegi miał znajomego ...".

      Czy ja aż tak dużo wymagam materiału dowodowego na istnienie czegoś, co ponoć
      mieściło w sobie kolej, szpitale a nawet podobno lotnisko ???
      • wielki_czarownik Jedna sprawa 20.06.07, 12:55
        Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że pod Wrocławiem jest drugie miasto. Sprawa wygląda inaczej. Wrocław był twierdzą i jest jednym z najsilniej umocnionych miast na świecie (jeżeli nie najsilniej). Przyjrzyj się swojej okolicy - ile widzisz schronów, bunkrów, fortów etc. W samym sąsiedztwie Twojej pracy jest (było) kilka tego typu budowli. Zeby tylko wspomieć Ołbińską i zniszczone już schrony przy placu Powstańców Wielkopolskich. Część z nich była połączona różnymi przejściami.
        I to jest właśnie podziemny Wrocław. Ludzie sobie coś dopowiadają, ale "jądro" jest prawdziwe - w tym mieście jest cała masa różnych fortyfikacji, które często są dość "dziwne".
        Przykładowo schron na Legnickiej - wszyscy mówią, że to schron p-lot. Ale znani mi oficerowie WP zastanawiają się nad dwoma sprawami:
        1. Po kiego diabła budować tak doskonale widoczny schron? Przecież to jest jak tarcza dla lotnictwa. Większość schronów jest ukryta (np. te na Wiśniowej) a ten sterczy niczym drogowskaz.
        2. Czemu beton użyty do budowy tego obiektu okazał się tak słaby?

        Oprócz rzeczy znanych są też nieznane. Co do Dworca Głównego, to jest to rzecz dość tajemnicza i nawet Wołoszański na spotkaniu z czytelnikami (kilka lat temu) nawiązywał do tej legendy twierdząc, że prawdopodobnie tam "coś" jest. Pytanie co? Duży schron przeciwlotniczy czy podziemny peron dla pociągów wojskowych?

        I to jest to. Rzeczy całkowicie znane + trochę tajemnic = legenda o podziemnym mieście.
        • 1410_tenrok Wielce Szanowny Czarowniku, 20.06.07, 14:08
          poytan zadajesz sporo, ale nie interesuje cie faktografia.

          Schrony p-lot, jak stoją we Wrocku - Ołbinska, Legnicka, Słowianska, Stalowa
          itp. to standard obowiązujący w całej Rzeszy. Obiekty takie były np. w Berlinie
          (w jednym z nich znajdowały sie słynne zbiory z Troi), w Wiedniu, w Monachium.
          Przy rozwalaniu jednego z nich sam brałem udział. Zasada tych budowli była
          taka - na dachu umieszczano słynne 8,8, a w środku - albo schron dla okolic,
          albo lazaret, albo magazyn precjozów.
          Czy Wrocek był twierdzą? I na ten temat piszą panowie Niehoff oraz Ahlfen i
          Krause. Kiedy gotowano sie do obronny, to na zewnątrz miasta było troche
          schronów bojowych z okresu I WS oraz z czasów weimarskich (te na Odrą, budowane
          były wg przepisów traktatu wersalskiego). Schrony dla celów cywilno-militarnych
          z Nowego Targu, Placu Solnego oraz Dworca Głównego budowano we wczesnych latach
          40 (zdjęcia z budowy na Nowy Targu publikowano kiedy w czasopismie Silesia
          Antiqua).
          Jakość budów? Kiedy główny oficer saperów twierdzy miał objąć w pieczę schron
          na Wzgórzu Partyzantów, okazało się, że to kompletna fuszerka. Strop ma
          niezwykle słabe zbrojenie oraz wykonany był z kiepskiej jakości betonu. Z tej
          racji komendant twierdzy polecił, aby zdjęto wszystkie płyty granitowe (te duże)
          z okolicznych ulic i, aby pokryto nimi strop owego schronu. A i tak, nie mając
          zaufania do tego obiektu, przeniesiono się najpierw do piwnic w pałacu
          Hatzfeldów, a póżniej do podziemi biblioteki Uniwersytetu na Piasku. Ergo.
          Gdyby były jakiekolwiek, fantasmagoryczne podziemia najlepiej umocnionej
          twierdzy w Niemczech, to by się tam komendant przeniósł. Dziwne, że tego nie
          zrobił. Głupi jakiś był, czy co? Po prostu nic takiego nie było.
          Ale mamy sezon ogórkowy. Sam znałem jednego, który mówił jakie to podziemia
          były pod Herrmann Goering Sportfeld. A gość nie mógł wyjść ze zdumienia, jak mu
          opowiedziałem, jakie tam wcześniej bagna były. Ale co zrobisz z ułańską
          fantazją. Najbardziej kocham wieść o pociągu z Książa do Sobótki, co pod
          Wrockiem kursował albo linię kolejową z Brochowa do fabryki Siemensa na
          Kozanowie (tą Rosjanie mieli jeszcze do końca pobytu we Wrocku użytkować).
          Gdyby tak było to byśmy mieli metro. Ale niestetyż, mamy jeno wirtualne. Ale
          przynajmniej jest czyste, punktualnie, klimatyzowane i drinki z palemką każdy
          pasażer w nim dostaje. Czyli najlepsze i najpiększe jest wewpolszcze, jak
          zresztą wszytko co z naszego Wrocusia jest.
          • wielki_czarownik Re: Wielce Szanowny Czarowniku, 20.06.07, 16:57
            1410_tenrok napisał:

            > poytan zadajesz sporo, ale nie interesuje cie faktografia.
            >
            > Schrony p-lot, jak stoją we Wrocku - Ołbinska, Legnicka, Słowianska, Stalowa
            > itp. to standard obowiązujący w całej Rzeszy. Obiekty takie były np. w Berlinie
            >
            > (w jednym z nich znajdowały sie słynne zbiory z Troi), w Wiedniu, w Monachium.
            >
            > Przy rozwalaniu jednego z nich sam brałem udział. Zasada tych budowli była
            > taka - na dachu umieszczano słynne 8,8, a w środku - albo schron dla okolic,
            > albo lazaret, albo magazyn precjozów.

            Troszkę pomieszałeś. Schron musi być nieuzbrojony! Te 88 to montowano na specjalnych wieżach p-lot a nie na schronach cywilnych.
            Ale pojawia się pytanie - czemu budowano tak doskonale widoczne obiekty? Większość schronów jest podziemna, a tutaj mamy po prostu wielkie tarcze strzelnicze.
            Także meldunki z walko o schron na Strzegomskim są dość zaskakujące - ściany poddały się lekkiej artylerii. Zaskakujące jak na obiekt, który miał służyć ochronie ludności. A więc jak? Zła konstrukcja, sabotaż przy budowie, korupcja czy jeszcze coś?

            > Czy Wrocek był twierdzą? I na ten temat piszą panowie Niehoff oraz Ahlfen i
            > Krause. Kiedy gotowano sie do obronny, to na zewnątrz miasta było troche
            > schronów bojowych z okresu I WS oraz z czasów weimarskich (te na Odrą, budowane
            >
            > były wg przepisów traktatu wersalskiego). Schrony dla celów cywilno-militarnych
            >
            > z Nowego Targu, Placu Solnego oraz Dworca Głównego budowano we wczesnych latach
            >
            > 40 (zdjęcia z budowy na Nowy Targu publikowano kiedy w czasopismie Silesia
            > Antiqua).

            Owszem. Do tego trochę starszych fortyfikacji (XIX wiecznych). No i stare podziemia jak np. tunel pod Rynkiem.

            > Jakość budów? Kiedy główny oficer saperów twierdzy miał objąć w pieczę schron
            > na Wzgórzu Partyzantów, okazało się, że to kompletna fuszerka. Strop ma
            > niezwykle słabe zbrojenie oraz wykonany był z kiepskiej jakości betonu. Z tej
            > racji komendant twierdzy polecił, aby zdjęto wszystkie płyty granitowe (te duże
            > )
            > z okolicznych ulic i, aby pokryto nimi strop owego schronu. A i tak, nie mając
            > zaufania do tego obiektu, przeniesiono się najpierw do piwnic w pałacu
            > Hatzfeldów, a póżniej do podziemi biblioteki Uniwersytetu na Piasku. Ergo.
            > Gdyby były jakiekolwiek, fantasmagoryczne podziemia najlepiej umocnionej
            > twierdzy w Niemczech, to by się tam komendant przeniósł. Dziwne, że tego nie
            > zrobił. Głupi jakiś był, czy co? Po prostu nic takiego nie było.

            Ja nie mówię, że było. Ja tylko stwierdzam, że pod Wrocławiem jest więcej rzeczy niż pod zwykłym miastem.

            > Ale mamy sezon ogórkowy. Sam znałem jednego, który mówił jakie to podziemia
            > były pod Herrmann Goering Sportfeld. A gość nie mógł wyjść ze zdumienia, jak mu
            >
            > opowiedziałem, jakie tam wcześniej bagna były. Ale co zrobisz z ułańską
            > fantazją. Najbardziej kocham wieść o pociągu z Książa do Sobótki, co pod
            > Wrockiem kursował albo linię kolejową z Brochowa do fabryki Siemensa na
            > Kozanowie (tą Rosjanie mieli jeszcze do końca pobytu we Wrocku użytkować).
            > Gdyby tak było to byśmy mieli metro. Ale niestetyż, mamy jeno wirtualne. Ale
            > przynajmniej jest czyste, punktualnie, klimatyzowane i drinki z palemką każdy
            > pasażer w nim dostaje. Czyli najlepsze i najpiększe jest wewpolszcze, jak
            > zresztą wszytko co z naszego Wrocusia jest.

            A co do metra to plany były. Możliwe, że te słynne 7 pięter pod Dworcem Głównym to po prostu "puste" guziki w windach, które miały być użyte dopiero po wojnie - kiedy to metro miało powstać.
            • 1410_tenrok no, no 20.06.07, 20:47
              8,8 stały nawet na Baraschu!!! A na kazdym schronie tego typu stały działa
              plot, nieraz mniejszych kalibrów. Taka była rola tych obiektów. Sciany miały
              realtywnie cienkie (te zewnętrzne), ponieważ nie były blokhauzami, ale
              schronami. I to schronami specjalnego przeznaczenia. Ten na placu strzegomskim
              pełnił nawet role lazaretu (bodajże jest opisany u Hartunga). Zauważ, że XIX-
              wieczne blokhauzy, np. na Pilczycach lub na Biskupinie, mają też grube stropy
              betonowe i ceglane ściany. Miasto było małe obszarowo 12 x 12 kilometrów do
              1928 roku. Więc po co tu metro??? A do tego, jak pisałem, bezrobocie skonczyło
              sie tu najpóźniej w Niemczech. Tu była bida z nędzą (jak na warunki
              niemieckie). Wielka Osthilfe, ogromne bezrobocie - przez to mocna pozycja KPD i
              najsilniejszy bastion NSDAP obok Monachium. Nigdy nie było we Wrocku planów
              metra, no chyba jakis fantasta. Tu nawet porządnej linii S-Bahnu nie
              postawiono, choć były ku temu świetne warunki.
              Znam dobry przepis na ogórki kiszone jednodniowe, chcesz???
              • wielki_czarownik Re: no, no 20.06.07, 22:07
                1410_tenrok napisał:

                > 8,8 stały nawet na Baraschu!!! A na kazdym schronie tego typu stały działa
                > plot, nieraz mniejszych kalibrów. Taka była rola tych obiektów.

                A więc nie mogły być schronami, albowiem schron to nieuzbrojony obiekt fortyfikacyjny.

                Sciany miały
                > realtywnie cienkie (te zewnętrzne), ponieważ nie były blokhauzami, ale
                > schronami. I to schronami specjalnego przeznaczenia. Ten na placu strzegomskim
                > pełnił nawet role lazaretu (bodajże jest opisany u Hartunga). Zauważ, że XIX-
                > wieczne blokhauzy, np. na Pilczycach lub na Biskupinie, mają też grube stropy
                > betonowe i ceglane ściany.

                Tylko, że w XIX wieku z armat strzelano głównie lanymi kulami a nie wybuchowymi pociskami.

                Miasto było małe obszarowo 12 x 12 kilometrów do
                > 1928 roku. Więc po co tu metro???

                Hitlera się pytaj nie mnie. Plany były. NPo co to nie mam pojęcia. Pewnie po to, żeby zbudować.

                A do tego, jak pisałem, bezrobocie skonczyło
                > sie tu najpóźniej w Niemczech. Tu była bida z nędzą (jak na warunki
                > niemieckie). Wielka Osthilfe, ogromne bezrobocie - przez to mocna pozycja KPD i
                >
                > najsilniejszy bastion NSDAP obok Monachium. Nigdy nie było we Wrocku planów
                > metra, no chyba jakis fantasta. Tu nawet porządnej linii S-Bahnu nie
                > postawiono, choć były ku temu świetne warunki.

                Ja słyszałem, że były. Nie tyle plany techniczne, co po prostu pomysł, aby po wojnie zbudować metro.

                > Znam dobry przepis na ogórki kiszone jednodniowe, chcesz???

                A poproszę.
          • Gość: md Re: Wielce Szanowny Czarowniku, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 21:44
            > Najbardziej kocham wieść o pociągu z Książa do Sobótki, co pod
            > Wrockiem kursował albo linię kolejową z Brochowa do fabryki Siemensa na
            > Kozanowie (tą Rosjanie mieli jeszcze do końca pobytu we Wrocku użytkować).

            Siemens to na Maślicach :) Na Kozanowie jest była stocznia przemysłowca Vollheima.
        • gamas1 Re: Jedna sprawa 20.06.07, 22:23
          Jeżeli te budowle były takie słabe,to dlaczego sowieci mieli wielkie problemy
          ze zdobyciem bunkra na pl Strzegomskim!
          dlaczego niema sladów odbudowy po zniszczeniach!
          Dlaczego na zdjęciach widać spalony ciężki czołg(staliniec) a nie widać
          uszkodzen!
          • wielki_czarownik Re: Jedna sprawa 20.06.07, 22:30
            gamas1 napisał:

            > Jeżeli te budowle były takie słabe,to dlaczego sowieci mieli wielkie problemy
            > ze zdobyciem bunkra na pl Strzegomskim!

            Nie mieli takich wielkich. Trochę się postrzelali i wszystko.

            > dlaczego niema sladów odbudowy po zniszczeniach!

            Bo ma nowy tynk czy jak to się zwie, więc nie widać. Ale były
            img19.imagevenue.com/img.php?image=71200_schron_na_Legnickiej_122_1185lo.jpg
            Te dziury to ze zwykłych 76 porobiono.

            > Dlaczego na zdjęciach widać spalony ciężki czołg(staliniec) a nie widać
            > uszkodzen!

            Nie Staliniec (to były traktory) a JSII. Zniszczyć czołg w mieście to żaden problem. Tym bardziej, że ten słynny czołg stał bliżej placu 1 Maja niż bunkra.
            • maciek-82 Re: Jedna sprawa 21.06.07, 09:18
              > Tym bardziej, że ten słynny czołg stał bliżej placu 1 Maja niż bunkra.

              A zdjęcia mówią co innego :) wroclaw.hydral.com.pl/001016,foto.html
              • adjl Re: Jedna sprawa 21.06.07, 09:54
                tak, tylko kto powiedzial, ze jak zniszczony czolg stoi w poblizu bunkra to
                zostal zniszczony ogniem z bunkra? albo, ze zostal zniszczony w czasie ataku na
                bunkier (zwlaszcza, ze stoi w druga strone)? albo, ze nie zostal zniszczony juz
                po zdobyciu bunkra? albo... samo zdjecie nic nie mowi :)
    • Gość: joldre Nadodrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 12:52
      Czy to do czegoś takiego dokopano się ostatnio w czasie remontu placu obod
      Dworca Nadodrze?
      • Gość: NRR Re: Nadodrze IP: 89.174.34.* 20.06.07, 15:30
        Tam odkopano kilka bunkrów (dobrze znanych okolicznym mieszkańcom lub bywalcom
        dawnego baru "Piast" koło dworca) ale były to tylko zwykłe schrony
        przeciwlotnicze. Chociaz istnieją opowieści, jakoby w jednym podczas demontażu
        znaleziono coś jakby schody prowadzące poziom niżej, ale je zasypano. Teraz tam
        będzie kładziony bruk, w tym miejscu gdzie miały być owe schody.
    • Gość: lilo Kiedyś Lamparska napisała taką książkę IP: 89.174.34.* 22.06.07, 11:07
      o podziemiach we Wrocławiu m.in. Oprócz mitów i legend nic tam nie było.
      • Gość: Andrzej1971 było coś kiedyś o kanałach w tv3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:17
        w regionalnej tv pokazali fragment instalacji chyba burzowej pod odrą
        od ul.długiej na pola irygacyjne
        brama wjazdowa faktycznie zmieści ciężarówkę
        ale drzwi są zamknięte przez mpwik
        wszystko to cegła

        legendy rozpalają wyobraźnię

        a gdy wszystko zostanie odkryte - nie będzie legendy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka