Dodaj do ulubionych

Slow food po dolnośląsku

04.07.07, 09:33
Genialne są pierogi ruskie/właściwie ukraińskie/ które zawojowały już całą
Polskę, ale z koleżanką, też pochodzącą z tarnopolskiego, spieramy się o to,
które są "prawdziwie" regionalne. Ona do farszu dodaje jajko,ser,ziemniaki,
sól i pieprz a cebulka ze słoninką do polania. W moim domu farsz był bez
jajka, za to z podsmażoną cebulką w środku. Takie zresztą spotykam
gdzie tylko je zjadam.A jest coraz więcej miejsc we Wrocławiu, gdzie można
już zjeść przyzwoite pierogi. Może podacie jakieś sobie znane adresy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiewióra Re: Slow food po dolnośląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 11:55
      Przepyszne pierogi są do kupienia na Hali Kupców przy Armii Krajowej na stoisku
      garmażeryjnym. Szczególnie polecam teraz te z jagodami, odlot, mnóstwo jagódek,
      miękkie smaczne ciasto.Do tego tylko śmietaną i cukier, mniam...
    • hummer Piwo - dolnośląskie było najlepsze 05.07.07, 12:26
      Nie wiele z tych tradycji zostało. Mieszczuch zlikwidowany, Piast tak samo razem z Zakrzowem. Lwówek chyba jeszcze ledwo dycha.
    • www.szarlatan.pl Re: Slow food po dolnośląsku 05.07.07, 12:53
      U mnie cebulkę dodaje sie i do farszu i na zewnatrz.

      Brajt - ul. Odrzańska, pierogi kolo 3 zł a do tego sami 'miejscowi' przychodzą
      zjeść i napić sie piwa za 3,20, miejsce jak najbardziej regionalne bez nadęcia
      knajp ze ścisłego centrum
    • Gość: tykwa Re: Slow food po dolnośląsku IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.07.07, 15:08
      Dobre domowe pierogi jadłam tutaj:
      Bar Pierożek, ul. Szybowcowa (pomiędzy Creatorem i warsztatem
      blacharsko-lakierniczym).
      Bar przy ul. Grochowej - czysty PRL, ale niskie ceny, pyszne domowe pierogi (są
      też inne dania) i miła obsługa.
      Bar przy ulicy Tęczowej 9w tych niskich pawilonach, niestety, nie pamiętam
      nazwy, ale łatwo jest ten lokal znaleźć).
      • llukiz Re: Slow food po dolnośląsku 29.09.07, 16:34
        > Bar przy ul. Grochowej - czysty PRL, ale niskie ceny, pyszne domowe pierogi (są
        > też inne dania) i miła obsługa.

        Pierogi są tam chyba po 5zł, nie są złe, ale z jakiś tajemniczych przyczyn nie
        dodają do nich sera białego. Tzn dają, ale w śladowych ilościach, tak że czuć
        jak by się jadło nie ruskie, a pierogi z ziemniakami. Jak na pierogi z
        ziemniakami to są smaczne, ale jak na ruskie to już nie koniecznie
    • Gość: Roman Re: Slow food po dolnośląsku IP: *.dint.wroc.pl 05.07.07, 15:36
      Nazwa ruskie pochodzi od Rusi Halickiej, czyli okolic Lwowa. Początkowow zamiast
      ziemniaków używano kaszy jaglanej.
      • Gość: dfg Re: Slow food po dolnośląsku IP: *.sbc.man.ac.uk 29.09.07, 17:39
        Oj sa tez pierogi nadziewane jakas kasza (zupelne jak kaszanka), a podawane na
        Litwie. Niestety nazwy nie pamietam.
    • Gość: drim Re: Slow food po dolnośląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 18:34
      świetne są pierogi z serem i szpinakiem w Barbiku w Domarze przy
      Braniborskiej. Polane smażoną tartą bułeczką i posypane startym
      żółtym serem.. Szkoda, że dość drogie, ale raz na jakiś czas można
      wydać parę złotych, pycha..
    • evernx Re: Slow food po dolnośląsku 29.09.07, 19:37
      bardzo dobre pierogi ze szpinakiem oraz z kaszą gryczaną robią i
      serwują naprzeciwko filharmonii na Piłsudskiego, taki mały bar gdzie
      można kupić pierogi, naleśniki, pyszne placki po węgiersku i barszcz
      ukraiński
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka