Gość: ptifurka
IP: 212.127.95.*
17.06.03, 23:12
WPBM"Mój Dom" nie został wymieniony. Ciekawe czy to,że musiałam
dopłacić prawie 3tys.zł jest działaniem na szkodę klienta i jest
nieuczciwe..A musiałam zapłacić, bo zagrożono mi, że nie
zostanie ze mną zawarta umowa przniesienia własności w drodze
aktu notarialnego.Za co tyle pieniędzy? Ano za to,że po
wybudowaniu budynku okazało się, że "w prezencie" mam 1m Kw.
więcej niż w projekcie.Jak to możliwe?Nie mam
pojęcia.Sąsiadka "z dołu",która teortycznie ma ten sam metraż,ma
obecnie,po tych obmiarach o 2mKw. więcej.Cuda, proszę
państwa.To,że dach po dwóch latach przecieka wynika z tego,że
płytki były najgorsze(i oczywiście najtańsze) i położone przez
pseudofachowców(bo tani).Obecnie na dachu urzędują
biegli,oceniający kto ponosi za to winę.Oczywiście na koszt
wspólnoty(między innymi mój),a WPBM od ponad roku umywa rączki
od naprawienia dachu.Dobrze,że gwarancja trwa 3 lata-półtora
roku temu zgłosiłam usterki,pół roku temu to powtórzyłam,liczne
telefony,umawianie się.Efkt-usterki jak były tak są
(np.odpadający tynk na balkonie albo źle domykające się drzwi-
ponoć tak ma być.co to,kurcze,nowa technologia!).Bo,że drzwi
wylatują z framug,odklejają się listwy nad framugą(nie znam
fachowej nazwy),że sufity odpadały(poważnie,w małym pokoju i w
łazience,przyklejali od nowa),że farba z klamek już dawno
zeszła,że ściany są krzywe,nie mówiąc o podłogach to już nawet
nie wspominam.
Oczywiście tego się nie da podciągnąć pod nieuczciwą konkurencję
i działanie na szkodę klienta.Sama jestem sobie winna-
zgromadziłam pieniądze,zachciało mi się mieszkać po ludzku i
zawierzyłam firmie..