Dodaj do ulubionych

Wrocław miasto spotkań-za pomocą łopaty

10.07.07, 22:41
umożliwiliśmy 50 kotom z Zoo spotkać się ze śmiercią.Tnąc koszty pomogliśmy
setkom rodziców zatrudnić opiekunki-po co gó..arzom przedszkola.Jestem
częścią tego miasta,ale mam wrażenie ,że w garniturze Kenzo śmierdzimy trupem.
P.S.Miasto odwiedzają ludzie którzy zasadniczo umieją czytać i pisać-
organizacje zajmujące się prawami zwierząt ze starej Europy zaczynają
interesować się "wyparowanymi" kotami(wredna jestem).
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Ja pierdzielę 10.07.07, 22:55
      Głupie 50 kotów i tyle wrzasku na forum. No nie mogę po prostu.
      • pawel_zet Re: Ja pierdzielę 10.07.07, 22:57
        Mądrości kotom odmówić nie można. Można, a nawet trzeba jej odmówić Rafałowi
        Dutkiewiczowi i jego kamaryli. Sposób zarządzania przez nich naszym miastem
        jest skandaliczny.
    • jazzer5 Re: Wrocław miasto spotkań-za pomocą łopaty 10.07.07, 23:03
      Nawet nie chodzi o koty i jaka jestem głupia,i mam szeroką.Chodzi o to,że w
      ramach ORDNUNG MUST SEIN dochodzimy do ARBEIT MACHT FREI.W drodze do
      oczekiwanego sukcesu poświęcamy najsłabszych.
      • wielki_czarownik Re: Wrocław miasto spotkań-za pomocą łopaty 10.07.07, 23:44
        jazzer5 napisała:

        > W drodze do oczekiwanego sukcesu poświęcamy najsłabszych.

        Gratuluję zrozumienia podstawowej zasady działania tego świata. Lepiej późno niż wcale.
    • Gość: Łoś_bimbacz Re: Wrocław miasto spotkań-za pomocą łopaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:59
      Tnąc koszty pomogliśmy
      > setkom rodziców zatrudnić opiekunki-po co gó..arzom przedszkola

      Nic nie rozumiesz!:), to dynamiczna aktywizacja zawodowa i tworzenie
      nowych miejsc pracy. W grupie przedszkolnej jedna opiekunka ma 20 maluchów, a
      niannia prywatna ma jednego lub dwóch POdopiecznych, co stwarza warunki do
      zindywidualizowania rozwoju, nie POtraficie malkątęci nadążać za myślą
      Sternika!:)
    • jazzer5 Re: Wrocław miasto spotkań-za pomocą łopaty 11.07.07, 00:07
      Mnie martwi to,że moje miasto robi z siebie,mówiąc kolokwialnie ,wała.Wydajemy
      fortunę na idiotyczne projekty bram tysiąclecia,ciężko wydumane wizualizacje
      hipotetycznych domów wystawienniczych na Expo(jeszcze mam te z poprzedniego
      startu),a pracującym sąsiadom muszę(ach to moje dobre serduszko) pilnować 2
      dzieci-do przedszkola się nie dostały,miejsc nie starczyło.Wielki Czarowniku czy
      tam Mały Ch.-daruj sobie wychowujące mnie komentarze-po plecach lepszych do
      samochodu wsiadam.
      --Pozdrowienia dla Lucie Berlin
      • Gość: kalafior Być częścią miasta, to szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.07, 08:49
        Jeśli Ty JAZZER jesteś "częścią" tego miasta, to mam nadzieję w tej "części"
        łyknąć jakiś tani domek. O, pardon - czy Ty jesteś Krzykami, Psim Polem, czy
        Szczytnikami? A, możeś Ty jakowaś nowa dzielnica?
        • Gość: jazzer/rzeżnik Re: Być częścią miasta, to szczęście IP: *.lanet.net.pl 11.07.07, 22:04
          do przedmówcy: Kupiłam chałupę koło Swieradowa Zdroju-nie umawiam się
          anonimowymi gośćmi,którzy mają problemy z odróżnieniem przestrzeni od czasu i
          osób.A tak swoją drogą ,jeżeli ktoś bardzo krytykuje wrocławską radę miejską
          ,niech przeprowadzi się poza okolice administracyjne- zdarzają się gorsze przypadki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka