frejr
21.07.07, 10:42
To chyba jakiś żart. Mieszkam na osiedlu Sobieskiego a najbliższa apteka
przyjmująca leki jest na Kiełczowie. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, by
starsze osoby poświęciły 2 godziny na spacer by wyrzucić kilka listków
tabletek. Mnie, młodej osobie by się nie chciało poświęcać sporo czasu na
dojście na Kiełczowską, bo dojazd jest fatalny, więc nie sądzę, by osoby
schorowane się tam wybrały. Na osiedlu są 2 apteki. jedna na ul. Zatorskiej a
druga przy Szkole podstawowej 44. Może i je objąć akcją. Nie sądzę, żeby
postawienie pojemnika było dla właścicieli wielkim problemem. Aptekarze
mogliby przeterminowane leki odwozić do hurtowni, od których kupują lekarstwa.
Czy w tym chorym kraju nie można niczego zrobić porządnie od początku? Robicie
zamieszanie, że ludzie wolą wyrzucić do kosza, ale nikomu nie chce się ułatwić
mieszkańcom warunków do odpowiednich zachowań. Ponadto Wyrobienie nawyku też
musi trochę trwać. Pamiętam, że gdy pojawiły się kosze na plastikowe
opakowania, świeciły pustkami. Teraz obserwuję, że coraz szybciej się
zapełniają, mimo iż sporo ludzi woli wywalić plastikową butelkę wraz ze
śmieciami, tych segregujących przybywa. Ale kosze do segregowania są często
ustawione przy śmietnikach, tak, by nie kazać ludziom jechać przez pół
Wrocławia, by mogli wyrzucić kilka biedronkowych "foliówek". Podobnie sytuacja
się ma z lekarstwami.
Ufff... Alem się rozpisał.