Dodaj do ulubionych

Szersza strefa płatnego parkowania

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 08:40
ZOBACZCIE ILE SLAWIK NAJNINGER MA UDZIALOW W PARKINGU ! ! ! !
{NIE I FORMALNYCH}
Obserwuj wątek
    • Gość: marat Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: 212.160.134.* 24.06.03, 09:01
      Niedługo rozszerzą na całą Polskę... Przecież to jasne, jak ta reguła działa: kierowcy uciekają od płatnych miejsc i
      zatłoczone są ZAWSZE ulice sąsiadujące z płatnymi.. A na płatnych są wolne miejsca. Co to znaczy? Że jest za drogo!!!
      Wg mnie strefa płatna jest po prostu za duża.
    • Gość: misio Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.sampraus.com.pl 24.06.03, 09:20
      Slawik N. nieuczciwy?? niemozliwe!!!!!!!
      Mam Propozycje, aby strefą objąc całe miasto, ulice osiedlowe
      tyż.
    • Gość: koza Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 10:01
      Gość portalu: STANEK ! ! ! napisał(a):

      > ZOBACZCIE ILE SLAWIK NAJNINGER MA UDZIALOW W PARKINGU ! ! ! !
      > {NIE I FORMALNYCH}

      W dzisiejszej GW napisali, że w Warszawie nie płacą!!!. Jest to
      niezgodne z Konstytucja, Sądy Grodzkie nie chcą się tym
      zajmować... poczytajcie jak jest w stolicy/może też zaczniemy
      tak działać?/ Parkujący we Wszystkich miastach Polski łączcie
      się!!!!!!11 Pozdrowienia
      • Gość: yan Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.ifd.uni.wroc.pl 24.06.03, 10:54
        Jedyna dzialalnosc urzednikow miejskich to rozszerzanie strefy
        zakazow. To, co sie dzieje w okolicach Uniwersytetu to objawy
        patologii. "Pracuje" tam chyba kilkunastu parkingowych. To chyba
        jedyne zajecie, ktore miasto oferuje bezrobotnym. Miejscy
        urzednicy nie musza placic za parkowanie, moga wjezdzac nawet
        pod Sukiennice. A chamstwo niech placi...
        • gelu Re: Szersza strefa płatnego parkowania 24.06.03, 11:03
          Dokładnie! Zero szacunku dla mieszkańców miasta, których podatki (w części)
          zasilają kasę miasta.

          Ja uważam, że w ogóle nie powinno być żadnych opłat za parkowanie. Obowiązkiem
          miasta jest umożliwienie jego mieszkańcom korzystania z infrastruktury typu np.
          parkingi. Za to płacimy podatki. Jeśli pozwolimy, żeby nas jeszcze dodatkowo
          kroili za parkowanie, to niedługo wprowadzą opłaty za chodzenie po chodnikach
          (bo właściwie czym takie opłaty różniłyby się od opłat za parkowanie?), albo
          bilety za stanie na przystankach autobusowych (w końcu korzystasz z
          przystanku...).
    • Gość: aero Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.sklep-behringer.pl 24.06.03, 11:29
      Wg. Zygmunta Baumana ("Globalizacja") ten wiek, bedzie
      czasem walki o przestrzen.
      PRzestrzen jako najwieksza wartosc.
      Biedni beda musieli szukac alternatywnych przestrzeni dla
      siebie, np. w internecie. Bogaci wykupia ta rzeczywista.
      Tak sie dzieje np w Londynie: Zeby w ogole wjechac do
      niektorych miejsc w centrum, trzeba miec jakis abonament
      albo bilety, na ktore nie stac mieszkancow biednych
      dzielnic. Wiec powstaje w dosc ukryty sposob cos na
      ksztalt getta. Biednych nie bedzie stac na poruszanie sie
      po najatrakcyjniejszych czesciach miasta. Raz na jakis
      czas moze wybiora sie do centrum, niemalze jak na
      wycieczke zagraniczna; a przeciez sa mieszkancami tego
      miasta. Mieszkancami kat.B

      Czy we wrocq tak moze byc? W ogole w Polsce?
      Pewnie ze moze :(
      Mi sie chce rzygac jak pomysle, ze za kazdym razem kiedy
      chce wpasc do centrum bede musial zaplacic. Na razie mnie
      stac, ale i tak rzadko parkuje przy rynku. Mam duzo
      znajomych, ktorzy przestali jezdzic autem, bo po prostu
      licza sie z kosztami.
      W rozumieniu Baumanowskim jest to po prostu ograniczanie
      przestrzeni tym biedniejszym. A to czy robi to zarzad
      miasta, prywatna firma czy jakas organizacja, nie ma
      znaczenia. Decyzje takie sa raczej nieodwracalne. Bunt
      biednych? Nie przejdzie. Ciekawe kiedy wymysla wejsciowki
      na Rynek.

      pozdrawiam
      pelen smutku
      • Gość: marek_szemplinski Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.wroc.gazeta.pl 24.06.03, 11:56
        Przygnębiające. Naprawdę uważacie, że mieszkańcy nie mają wpływu na to co jest
        za darmo, co taniej, co drożej? Od kilku lat piszemy o parkowaniu - problem
        dotyczy wszyskich ale zainteresowanie jest różne. Może powinniśmy jako miasto i
        jego mieszkańcy wypracować jakieś wspólne stanowisko. Np. płaci się w centrum
        (mam na myśli centrum) drogo i tym drożej im dłużej się stoi, wokół taniej ale
        z jakimiś granicami, i darmowymi miejscami żeby można było przyjść (dojechać
        tramwajem?) do Rynku bez samochodu. Przecież Wrocław nie jest dużym miastem.
        Taniej płaciłem niekiedy w b. fiskalnej Szwecji.
        • map4 Re: Szersza strefa płatnego parkowania 24.06.03, 13:10
          Gość portalu: marek_szemplinski napisał(a):

          > Może powinniśmy jako miasto i
          > jego mieszkańcy wypracować jakieś wspólne stanowisko ?

          Mylisz role. Od wypracowywania koncepcji jest władza. Od
          oceniania koncepcji i ich realizacji - wyborcy. To raz.
          Dwa : jeśli zaczniesz myśleć za władzę, to trzeba będzie
          tej władzy ograniczyć pobory, a żadna władza tego nie
          lubi. Co będzie, jeśli się władza nasza kochana weżmie i
          na nas obrazi ? Trzeba będzie wybrać sobie wtedy innych
          mieszczan !

          Zaś co do meritum:
          Kiedy ostatnio jechałeś tramwajem ?
          Chyba dość dawno ...
          Tramwaje jeżdżą za rzadko, są przepełnione, śmierdzą i
          nie wolno się w nich pomiędzy wagonami przesiadać (to
          wcale nie jest śmieszne).
          Bilety są za drogie. Nie ma biletów czasowych, nie ma
          stref w komunikacji miejskiej a podróż trwa za długo.

          > Przecież Wrocław nie jest dużym miastem.

          Definiujesz prawdopodobnie patrząc na mapę. Ja definiuję
          inaczej. Miasto duże to takie, w którym podróż
          komunikacją miejską od granicy do granicy miasta trwa
          dłużej niż godzinę. W tym sensie każda pipidówa w Polsce
          jest aglomeracją, a taka np. Praga czy inne Drezno małym
          miasteczkiem. Zadaniem władz jest uczynienie miasta
          mniejszym, to znaczy skrócenie czasu, który obywatele
          bezproduktywnie spędzają w pojadzach MPK. Jak klną na
          Rajcesa, to ani nie zarabiają pieniędzy, ani ich nie
          wydają. W tym czasie są tylko bezsensownym dodatkiem,
          niepotrzebnie komplikującym urzędnikom z ZDiK życie.
          Kluczem dziś jest mobilność. Jaki stopień mobilności
          oferuje swoim mieszkańcom Wrocław ?
          Jak o wielkości Wrocławia świadczy fakt, że wszystkie
          linie tramwajowe miasta krzyżują się na dwóch placach ?
          Co oznaczałoby dla miejskiego transportu zamknięcie dla
          ruchu tych dwóch placów ?

          > Taniej płaciłem niekiedy w b. fiskalnej Szwecji.

          Ponieważ w Szwecji zadaniem ichniejszego MPK jest wożenie
          ludzi - obywatel ma się komunikacją miejską poruszać
          szybciej, taniej i przyjemniej, niż własnym samochodem.
          We Wrocławiu misją MPK jest przynoszenie dochodu
          właścicielowi. No comments.

          Można rozwijać sieć tramwajową (proszę o przykłady nowych
          torowisk wybudowanych za władzy Zdroja & Co), można
          kupować mowe tramwaje, ale można też podnosić ceny za
          parkowanie w mieście.

          Wrocław nie jest mobilny. Z taką władzą zaś, której
          horyzonty myślowe ograniczone są do najbliższej podwyżki
          cen za parkowanie w mieście długo jeszcze mobilny nie
          będzie. To kolejny przykład leczenia syfilisu pudrem.
          Nie rozwija się alternatywnej wobec własnych czterech
          (ew. dwóch) kółek komunikacji zbiorowej, tylko przymusza
          się obywateli do korzystania z syfu "mady by MPK" za
          pomocą finansowego bata. Ostatnio rowerzyści chcieli
          pomóc miejskim włodarzom troszkę poszerzyć horyzonty
          myślowe, więc ci przepędzili rowerzystów pałami policji.
          Bardzo wiele mówi to o władzy i o jej umiejętności
          słuchania i rozumienia argumetów innych.
          Choć z drugiej strony - każde miasto ma taką władzę, na
          jaką sobie zasłużyło.
          • wedzonka Re: Szersza strefa płatnego parkowania 25.06.03, 13:11
            map4 napisał:

            > Gość portalu: marek_szemplinski napisał(a):
            >
            > > Może powinniśmy jako miasto i
            > > jego mieszkańcy wypracować jakieś wspólne stanowisko ?
            >
            > Mylisz role. Od wypracowywania koncepcji jest władza. Od
            > oceniania koncepcji i ich realizacji - wyborcy. To raz.
            > Dwa : jeśli zaczniesz myśleć za władzę, to trzeba będzie
            > tej władzy ograniczyć pobory, a żadna władza tego nie
            > lubi. Co będzie, jeśli się władza nasza kochana weżmie i
            > na nas obrazi ? Trzeba będzie wybrać sobie wtedy innych
            > mieszczan !
            >
            > Zaś co do meritum:
            > Kiedy ostatnio jechałeś tramwajem ?
            > Chyba dość dawno ...
            > Tramwaje jeżdżą za rzadko, są przepełnione, śmierdzą i
            > nie wolno się w nich pomiędzy wagonami przesiadać (to
            > wcale nie jest śmieszne).
            > Bilety są za drogie. Nie ma biletów czasowych, nie ma
            > stref w komunikacji miejskiej a podróż trwa za długo.

            Czasowki by sie przydaly, to prawda. Ale tez przecenianie problemu niemoznosci
            przesiadania sie dowodzi bardzo infantylnego podejscia do trudnosci
            komunikacyjnych miasta.
            Zbyt wysoka cena biletow to dobry zart, choc w tym miejscu nieco mylacy...


            >
            > > Przecież Wrocław nie jest dużym miastem.
            >
            > Definiujesz prawdopodobnie patrząc na mapę. Ja definiuję
            > inaczej. Miasto duże to takie, w którym podróż
            > komunikacją miejską od granicy do granicy miasta trwa
            > dłużej niż godzinę. W tym sensie każda pipidówa w Polsce
            > jest aglomeracją, a taka np. Praga czy inne Drezno małym
            > miasteczkiem. Zadaniem władz jest uczynienie miasta
            > mniejszym, to znaczy skrócenie czasu, który obywatele
            > bezproduktywnie spędzają w pojadzach MPK. Jak klną na
            > Rajcesa, to ani nie zarabiają pieniędzy, ani ich nie
            > wydają. W tym czasie są tylko bezsensownym dodatkiem,
            > niepotrzebnie komplikującym urzędnikom z ZDiK życie.
            > Kluczem dziś jest mobilność. Jaki stopień mobilności
            > oferuje swoim mieszkańcom Wrocław ?

            Maly, i nie bedzie wiekszy po obnizce cen biletow.


            > Jak o wielkości Wrocławia świadczy fakt, że wszystkie
            > linie tramwajowe miasta krzyżują się na dwóch placach ?
            > Co oznaczałoby dla miejskiego transportu zamknięcie dla
            > ruchu tych dwóch placów ?

            Do ograniczen w ruchu juz prawie przywyklismy, wiemy co to oznacza. Co gorsza,
            wiadomo ze poki nie bedzie pelnej obwodnicy wiele sie nie zmieni. Co jeszcze
            gorsza: wiadomo ze nawet obwodnica zapewni stan daleki od idealu. Uklad
            komunikacyjny Wroclawia to jedno z najwiekszych obciazen miasta, niestety nie
            do obejscia, chyba ze przejedzie walec i wybudujemy je na nowo.


            >
            > > Taniej płaciłem niekiedy w b. fiskalnej Szwecji.
            >
            > Ponieważ w Szwecji zadaniem ichniejszego MPK jest wożenie
            > ludzi - obywatel ma się komunikacją miejską poruszać
            > szybciej, taniej i przyjemniej, niż własnym samochodem.
            > We Wrocławiu misją MPK jest przynoszenie dochodu
            > właścicielowi. No comments.

            Fakt, sporo glupot bywa na tym forum, ale tym ze wroclawska komunikacja jest
            dochodowa zasluzyles na wyroznienie tygodnia... :)
            No comments.

            >
            > Można rozwijać sieć tramwajową (proszę o przykłady nowych
            > torowisk wybudowanych za władzy Zdroja & Co), można
            > kupować mowe tramwaje, ale można też podnosić ceny za
            > parkowanie w mieście.

            Mozna w kryzysie szastac pieniedzmi na nowe tramwaje, a mozna przeznaczyc mniej
            srodkow na znacznie wiecej nowoczesnych autobusow. Kwestia rozsadku.
            Mozna tez sugerowac ze miasto wylacznie podnosi oplaty - kwestia uczciwosci...


            >
            > Wrocław nie jest mobilny. Z taką władzą zaś, której
            > horyzonty myślowe ograniczone są do najbliższej podwyżki
            > cen za parkowanie w mieście długo jeszcze mobilny nie
            > będzie. To kolejny przykład leczenia syfilisu pudrem.

            Takie ograniczenia ma raczej ktos kto tylko owe podwyzki dostrzega. Ja wiem o
            ponad setce nowiutkich atobusow, sukcesywnym rowoju srodmiejskiej obwodnicy,
            nowym moscie. Przydalaby sie tylko skuteczniejsza konsolidacja sciezek
            rowerowych, to fakt!
            No ale przepraszam, zszedlem z bliskiego Ci tematu syfilisu...


            > Nie rozwija się alternatywnej wobec własnych czterech
            > (ew. dwóch) kółek komunikacji zbiorowej, tylko przymusza
            > się obywateli do korzystania z syfu "mady by MPK" za
            > pomocą finansowego bata. Ostatnio rowerzyści chcieli
            > pomóc miejskim włodarzom troszkę poszerzyć horyzonty
            > myślowe, więc ci przepędzili rowerzystów pałami policji.

            Zabawne, niedawno pewien przedstawiciel fundacji DFE twierdzil tu ze sam
            Dutkiewicz czynnie poparl ostatnia masowa rowerowa impreze w miescie. Wlasnie
            po to by policja wreszcie dala cyklistom spokoj! Moze wiec to nie miejskim
            wlodarzom tylko ich krytykom przydaloby sie poszerzyc horyzonty?

            A moze powiesz ze przedstawiciel fundacji sie mylil?


            > Bardzo wiele mówi to o władzy i o jej umiejętności
            > słuchania i rozumienia argumetów innych.

            Raczej wiele mowi to o Twej umiejetnosci czytania. Informacie ktore Ci podalem
            sa czesto podawane w codziennej prasie.


            > Choć z drugiej strony - każde miasto ma taką władzę, na
            > jaką sobie zasłużyło.

            Obiektywna ocena wypada wiec niezle.

            Pozdrawiam!
            • map4 Re: Szersza strefa płatnego parkowania 25.06.03, 14:45
              wedzonka napisał:

              > Ale tez przecenianie problemu niemoznosci
              > przesiadania sie dowodzi bardzo infantylnego podejscia
              do trudnosci komunikacyjnych miasta.

              Rzadko zdarza się, żeby jednym środkiem komunikacji udało
              się pokonać zaplanowaną trasę. Powinno płacić się za
              dotarcie z punktu do punktu (i temu służy system stref),
              a nie bulić za ilość przesiadek.
              Może dla Ciebie to infantylność, ja definiuję to jako
              spawiedliwość.

              > Zbyt wysoka cena biletow to dobry zart, choc w tym
              miejscu nieco mylacy...

              Może i dla Ciebie jest to żart: czy mógłbyś to samo
              powiedzieć np. emerytom, którzy za jedną podróż na
              działkę za miasto buliliby np. 8 zł ? Czy wiesz już,
              dlaczego działkowcy nie pozwalają wyrzucić się z centrum ?
              Jeśli ceny komunikacji miejskiej dla Ciebie to żart, to
              gratuluję Ci zarobków. Zapomniałeś jakby o tych, którym
              się troszkę gorzej wiedzie.

              > Fakt, sporo glupot bywa na tym forum, ale tym ze
              wroclawska komunikacja jest
              > dochodowa zasluzyles na wyroznienie tygodnia... :)
              > No comments.

              Włodarze MPK robią wszystko, żeby była dochodowa. Bo tak
              zarządził p. prezydent. On chce do interesu jak najmniej
              dokładać. Jakość proponowanych rozwiązań nikogo nie
              obchodzi. Efektem jest (nierzadko) półgodzinne oczekiwanie
              na tramwaj, czy wsiadanie do autobusu pośpiesznego biegnąc
              (bo normalnie wsiadając masz za mały pęd i się do środka
              nie wbijesz).

              > Mozna w kryzysie szastac pieniedzmi na nowe tramwaje, a
              mozna przeznaczyc mniej
              > srodkow na znacznie wiecej nowoczesnych autobusow.
              Kwestia rozsadku.

              Poczekaj, poczekaj. Kryzys ... gdzieś to już słyszałem.
              Mamy nieustający kryzys, od dobrych 50 lat. Władza się
              zmienia, a kryzys zostaje... Nie uważasz, że kryzys to
              już trochę zgrana śpiewka ?

              Tramwaje poruszają się po wyznaczonych torowiskach, a
              autobusy stoją w korku. Nawet te autobusy, które są, nie
              mają klimatyzacji, itd. Dlaczego inwestuje się tylko w
              autobusy a i to bez klimatyzacji ?

              > Mozna tez sugerowac ze miasto wylacznie podnosi oplaty
              - kwestia uczciwosci...

              Pyt.1 O ile wzrosły opłaty w MPK w ciągu ostatich pięciu
              lat ?
              Pyt.2 O ile przyspieszono w ostanich pięciu latach
              przejazd tramwajów czy autobusów z pętli do pętli ?

              Porównaj obydwie odpowiedzi i powiedz mi z ręką na sercu
              że wzrost cen usprawiedliwiony jest skróceniem czasu
              przejazdu.

              Przydalaby sie tylko skuteczniejsza konsolidacja sciezek
              > rowerowych, to fakt!

              Konsolidować można coś, co istnieje. Przypomniał mi się
              przejazd warszawskim tzw. metrem: w wagoniku wyklejono ku
              uciesze turystów i ku chwale Warszawy "plan sieci metra
              miasta Warszawy". W Warszawie nazywają pół jednej linii
              "siecią" - czy na tej samej zasadzie chcesz wszystkie
              cztery wrocławskie ścieżki rowerowe "konsolidować" ?

              > No ale przepraszam, zszedlem z bliskiego Ci tematu
              syfilisu...

              Ależ nie ma za co. Niektórzy łąpią aluzje, a inni nie. To
              nie mój problem. Mnie nie musisz przepraszać.

              > Zabawne, niedawno pewien przedstawiciel fundacji DFE
              twierdzil tu ze sam
              > Dutkiewicz czynnie poparl ostatnia masowa rowerowa
              impreze w miescie. Wlasnie
              > po to by policja wreszcie dala cyklistom spokoj! Moze
              wiec to nie miejskim
              > wlodarzom tylko ich krytykom przydaloby sie poszerzyc
              horyzonty?

              Może. Trochę stary już jestem, więc widzę, kiedy władza
              mówi jedno a robi drugie. A tak jest w przypadku scieżek
              rowerowych. Wierzysz przemówieniom ? Twoja sprawa, lecz
              nie żądaj od innych, żeby tak samo jak Ty - w ciemno
              kupowali każde kłamstwo, jakie władza raczy z siebie
              wyartykułować.

              > > Choć z drugiej strony - każde miasto ma taką władzę,
              > > na jaką sobie zasłużyło.

              > Obiektywna ocena wypada wiec niezle.

              Ja też chcę takie okulary !

              Pozdrowienia,
              map4.
              • wedzonka Re: Szersza strefa płatnego parkowania 25.06.03, 17:40
                map4 napisał:

                ) wedzonka napisał:
                )
                ) ) Ale tez przecenianie problemu niemoznosci
                ) ) przesiadania sie dowodzi bardzo infantylnego podejscia
                ) do trudnosci komunikacyjnych miasta.
                )
                ) Rzadko zdarza się, żeby jednym środkiem komunikacji udało
                ) się pokonać zaplanowaną trasę. Powinno płacić się za
                ) dotarcie z punktu do punktu (i temu służy system stref),
                ) a nie bulić za ilość przesiadek.
                ) Może dla Ciebie to infantylność, ja definiuję to jako
                ) spawiedliwość.

                Rzadko sie zdarza zeby przesiadanie sie z wagonu do wagonu pomagalo w dotarciu
                do jakiegos punktu. Ale tez nie moge Ci zabronic bys traktowal to jako
                wyznacznik sprawiedliwosci, folklor dodaje swiatu kolorytu...

                Co do przesiadek miedzy liniami - czasowki bylyby tu rozsadnym rozwiazaniem...


                )
                ) ) Zbyt wysoka cena biletow to dobry zart, choc w tym
                ) miejscu nieco mylacy...
                )
                ) Może i dla Ciebie jest to żart: czy mógłbyś to samo
                ) powiedzieć np. emerytom, którzy za jedną podróż na
                ) działkę za miasto buliliby np. 8 zł ?

                Nie wiem czemu chcesz naciagac emerytow na kupowanie osmiu biletow?
                Na tak ekscentryczne nawyki moze podobno pomoc odciecie od koryta. Sproboj,
                moze podziala...
                Znacznie oszczedniej jest kupic sobie jeden bilet, a drugi na powrot. A jak
                jestes emerytem i rzeczywiscie co dzien musisz sie w drodze na dzialke
                przesiadac - dobrym rozwiazaniem jest bilet miesieczny...

                Powiem Ci zreszta ze osobiscie nie pamietam kiedy sie przesiadalem (chyba raz
                jak jechalem z Grunwaldu na Ksieze Male), ale mieszkam w dobrym punkcie jesli
                chodzi o komunikacje, wiec mozliwe ze nie jestem reprezentatywny. W kazdym
                razie nie widze powodu dla ktorego jeden bilet czasowy mialby mi nie wystarczyc
                nawety przy kilku przesiadkach?


                ) Czy wiesz już,
                ) dlaczego działkowcy nie pozwalają wyrzucić się z centrum ?

                Sa dwa powody:
                1. ktos nie chce dojezdzac czterech przystankow wiecej
                2. szef Polskiego Zwiazku Dzialkowcow ma opory przed pozbyciem sie drozejacych
                z dnia na dzien atrakcyjnych, wymarzonych pod inwestycje terenow w scislych
                centrach miast, juz dzis wartych setki milionow zlotych.

                Oczywiscie pierwszy powod jest dominujacy... ;)



                ) Jeśli ceny komunikacji miejskiej dla Ciebie to żart, to
                ) gratuluję Ci zarobków. Zapomniałeś jakby o tych, którym
                ) się troszkę gorzej wiedzie.

                Wlasnie o tym mowie, zartujesz sobie w nieodpowiednim miejscu, bo to moze byc
                mylace. Kazda cena ) 0 jest za wysoka dla kogos kto nie ma pieniedzy,
                jednoczesnie komunikacja miejska jest z natury jednoczesnie i kapitalochlonna,
                i deficytowa. Latwe recepty kawiarnianych filozofow, polegajace na żadaniu
                jednoczesnie podwyzszenia standardu, obnizenia cen biletow, dobudowania nowych
                linii i wprowadzenia na rynek drozszych (!) (vide: Brytyjczycy w przetargu z
                MPK) przewoznikow, sa w tym przypadku oczywista demagogia...


                )
                ) ) Fakt, sporo glupot bywa na tym forum, ale tym ze
                ) ) wroclawska komunikacja jest
                ) ) dochodowa zasluzyles na wyroznienie tygodnia... :)
                ) ) No comments.
                )
                ) Włodarze MPK robią wszystko, żeby była dochodowa. Bo tak
                ) zarządził p. prezydent. On chce do interesu jak najmniej
                ) dokładać. Jakość proponowanych rozwiązań nikogo nie
                ) obchodzi. Efektem jest (nierzadko) półgodzinne oczekiwanie
                ) na tramwaj, czy wsiadanie do autobusu pośpiesznego biegnąc
                ) (bo normalnie wsiadając masz za mały pęd i się do środka
                ) nie wbijesz).

                Mam zupelnie inne doswiadczenia, widac mieszkamy w innych miastach.
                Oczywiscie mozemy dyskutowac czy nie lepiej byloby ograniczyc tabor setek
                nowych autobusow na rzecz kilku (slownie) nowych tramwajow, bo zdaje sie to
                postulujesz, ale mam watpliwosci czy wplyw na jakosc obslugi nie bylby
                przeciwny do postulowanego...

                Natomiast sposob na poprawe jakosci przez obnizenie cen biletow moglbys
                opatentowac. To rozwiazanie moze byc rewolucyjne, szkoda ze oszczedziles nam
                szczegolow... :)


                )
                ) ) Mozna w kryzysie szastac pieniedzmi na nowe tramwaje, a
                ) mozna przeznaczyc mniej
                ) ) srodkow na znacznie wiecej nowoczesnych autobusow.
                ) Kwestia rozsadku.
                )
                ) Poczekaj, poczekaj.

                Czy sadzisz ze stac nas na czekanie?

                ) Kryzys ... gdzieś to już słyszałem.
                ) Mamy nieustający kryzys, od dobrych 50 lat. Władza się
                ) zmienia, a kryzys zostaje... Nie uważasz, że kryzys to
                ) już trochę zgrana śpiewka ?

                Absolutnie nie. Komunikacja miejska to tak gleboka skarbonka, ze brak pieniedzy
                jest czynnikiem nie do pominiecia. Sam system biletowy w Warszawie to koszt
                przekraczajacy polowe Mostu Tysiaclecia! Zapominanie o podlozu finansowym tej
                dzialalnosci to zwykla niegospodarnosc.


                )
                ) Tramwaje poruszają się po wyznaczonych torowiskach, a
                ) autobusy stoją w korku. Nawet te autobusy, które są, nie
                ) mają klimatyzacji, itd. Dlaczego inwestuje się tylko w
                ) autobusy a i to bez klimatyzacji ?

                Autobusy sa dramatycznie tansze i nieograniczone wyznaczonymi torowiskami - a
                wiec pozwalaja elastyczniej planowac ruch w okresie natloku inwestycji
                drogowych jakie prowadzi sie w ciagu ostatniej dekady we Wroclawiu. To pozwala
                nie obnizac jakosci obslugi ponizej poziomu absolutnej nedzy, nawet w tak
                trudnych warunkach. Tramwaje rowniez maja wiele zalet, ale nie sadze by
                obnizanie standardu obslugi calemu miastu na rzecz jednej, dwoch linii bylo
                rozwiazaniem dopuszczalnym...




                )
                ) ) Mozna tez sugerowac ze miasto wylacznie podnosi oplaty
                ) - kwestia uczciwosci...
                )
                ) Pyt.1 O ile wzrosły opłaty w MPK w ciągu ostatich pięciu
                ) lat ?

                W stosunku do rzeczywistych kosztow mysle ze nie wzrosly w ogole, zakladajac ze
                w ogole za infalcja nadazaly...

                ) Pyt.2 O ile przyspieszono w ostanich pięciu latach
                ) przejazd tramwajów czy autobusów z pętli do pętli ?

                O tyle na ile protesty dzialkowcow pozwolily zrealizowac kluczowe inwestycje
                drogowe. Estakada gotowa, dojazdy - nie. Pewnie podobnie bedzie z Mostem
                Milenijnym. Obwodnica autostradowa chyba wciaz w stadium oprotestowywania...


                )
                ) Porównaj obydwie odpowiedzi i powiedz mi z ręką na sercu
                ) że wzrost cen usprawiedliwiony jest skróceniem czasu
                ) przejazdu.

                No, porownaj...


                )
                ) Przydalaby sie tylko skuteczniejsza konsolidacja sciezek
                ) ) rowerowych, to fakt!
                )
                ) Konsolidować można coś, co istnieje. Przypomniał mi się
                ) przejazd warszawskim tzw. metrem: w wagoniku wyklejono ku
                ) uciesze turystów i ku chwale Warszawy "plan sieci metra
                ) miasta Warszawy". W Warszawie nazywają pół jednej linii
                ) "siecią" - czy na tej samej zasadzie chcesz wszystkie
                ) cztery wrocławskie ścieżki rowerowe "konsolidować" ?

                Masz nikle pojecie o Wroclawiu. Glownym zarzutem cyklistow jest nie liczba
                kilometrow sciezek, ktora to Urzad zwykl sie swego czasu nawet chwalic jako
                najwieksza w Polsce, ale ich kompletne rozczlonkowanie...


                )
                ) ) No ale przepraszam, zszedlem z bliskiego Ci tematu
                ) syfilisu...
                )
                ) Ależ nie ma za co. Niektórzy łąpią aluzje, a inni nie. To
                ) nie mój problem. Mnie nie musisz przepraszać.

                Wiem, z mojej strony to kurtuazja. Faktycznie powinno byc na odwrot...


                )
                ) ) Zabawne, niedawno pewien przedstawiciel fundacji DFE
                ) twierdzil tu ze sam
                ) ) Dutkiewicz czynnie poparl ostatnia masowa rowerowa
                ) impreze w miescie. Wlasnie
                ) ) po to by policja wreszcie dala cyklistom spokoj! Moze
                ) wiec to nie miejskim
                ) ) wlodarzom tylko ich krytykom przydaloby sie poszerzyc
                ) horyzonty?
                )
                ) Może. Trochę stary już jestem, więc widzę, kiedy władza
                ) mówi jedno a robi drugie. A tak jest w przypadku scieżek
                ) rowerowych. Wierzysz przemówieniom ? Twoja sprawa, lecz
                ) nie żądaj od innych, żeby tak samo jak Ty - w ciemno
                ) kupowali każde kłamstwo, jakie władza raczy z siebie
                ) wyartykułować.

                Nie tlumacz otepienia staroscia. Wiara jest dobra w kosciele, natomiast wladzy
                nalezy po prostu uwaznie patrzec na rece, bo ani poblazliwosc ani alergia na
                nia nie sa tu tak uzyteczne jak po prostu rozsadek...


                )
                ) ) ) Choć z drugiej strony - każde miasto
                • wedzonka .. 25.06.03, 17:42
                  map4 napisał:

                  >
                  > Ja też chcę takie okulary !

                  W Twoim przypadku okulary moga byc koniecznoscia. Nie zaniedbuj tego tak jak
                  rzeczy ktore teraz pudrujesz...


                  >
                  > Pozdrowienia,
                  > map4.

                  Pozdrawiam!
                • map4 Re: Szersza strefa płatnego parkowania 26.06.03, 09:12
                  wedzonka napisał:

                  > Rzadko sie zdarza zeby przesiadanie sie z wagonu do
                  wagonu pomagalo w dotarciu
                  > do jakiegos punktu. Ale tez nie moge Ci zabronic bys
                  traktowal to jako
                  > wyznacznik sprawiedliwosci, folklor dodaje swiatu
                  kolorytu...

                  Twoja odpowiedź na moje argumenty jest ... eeee ...
                  składam wyrazy współczucia.

                  > Znacznie oszczedniej jest kupic sobie jeden bilet, a
                  drugi na powrot. A jak
                  > jestes emerytem i rzeczywiscie co dzien musisz sie w
                  drodze na dzialke
                  > przesiadac - dobrym rozwiazaniem jest bilet miesieczny...

                  który opłaca się od co najmniej dwóch jazd dziennie.

                  W kazdym
                  > razie nie widze powodu dla ktorego jeden bilet czasowy
                  mialby mi nie wystarczyc
                  > nawety przy kilku przesiadkach?

                  Ponieważ jest różnica pomiędzy trasą Grunwald - Księże
                  Małe i trasą Leśnica - Zakrzów.

                  > ) Jeśli ceny komunikacji miejskiej dla Ciebie to żart, to
                  > ) gratuluję Ci zarobków. Zapomniałeś jakby o tych, którym
                  > ) się troszkę gorzej wiedzie.
                  >
                  > Wlasnie o tym mowie, zartujesz sobie w nieodpowiednim
                  miejscu, bo to moze byc
                  > mylace. Kazda cena ) 0 jest za wysoka dla kogos kto nie
                  ma pieniedzy,
                  > jednoczesnie komunikacja miejska jest z natury
                  jednoczesnie i kapitalochlonna,
                  > i deficytowa.

                  Przy czym wrocławskie próby minimalizacji deficytu
                  odbywają się kosztem ilości pojazdów na danej trasie i
                  ich wyposażeniem. Znam takie powiedzenie : "lepiej mniej,
                  ale lepiej". Widocznie ani Ty, anie władza go nie zna.
                  Mniej ulic naprawiać, ale za to solidniej, mniej
                  autobusów kupować, ale za to lepszych ... itd.
                  Ale i tak Cię nie przekonałem.

                  Latwe recepty kawiarnianych filozofow, polegajace na żadaniu
                  > jednoczesnie podwyzszenia standardu, obnizenia cen
                  biletow, dobudowania nowych
                  > linii i wprowadzenia na rynek drozszych (!) (vide:
                  Brytyjczycy w przetargu z
                  > MPK) przewoznikow, sa w tym przypadku oczywista
                  demagogia...

                  Pewnie tak.
                  Osobiście inaczej rozłożyłbym akcenty. Mniej działań pod
                  publikę "sto nowych autobusów" a więcej działań w
                  interesie budżetu "pięćdziesiąt nowych, solidnych i
                  świetnie wyposażonych autobusów". Znasz powiedzenie, że
                  biadaków nie stać na tanie rzeczy ? Pewnie znasz, ale
                  wyciągnąć z tego wnioski jest naprawdę trudno. A wybory
                  też już niedługo ...

                  > ) ) Fakt, sporo glupot bywa na tym forum, ale tym ze
                  > ) ) wroclawska komunikacja jest
                  > ) ) dochodowa zasluzyles na wyroznienie tygodnia... :)
                  > ) ) No comments.

                  > Mam zupelnie inne doswiadczenia, widac mieszkamy w
                  innych miastach.

                  Prawdą jest, że mieszkamy w różnych miastach. Mam jednak
                  często okazję przeżywać uroki korzystania z usług MPK.
                  A fakt, że poznałem konkurencję pomógł mi otworzyć oczy.
                  Nie chwal w ciemno MPK, tylko sprawdź, jak w
                  cywilizowanym świecie wygląda komunikacja miejska.
                  Podróże naprawdę kształcą.

                  > Oczywiscie mozemy dyskutowac czy nie lepiej byloby
                  ograniczyc tabor setek
                  > nowych autobusow na rzecz kilku (slownie) nowych
                  tramwajow, bo zdaje sie to
                  > postulujesz, ale mam watpliwosci czy wplyw na jakosc
                  obslugi nie bylby
                  > przeciwny do postulowanego...

                  > Natomiast sposob na poprawe jakosci przez obnizenie cen
                  biletow moglbys
                  > opatentowac. To rozwiazanie moze byc rewolucyjne,
                  szkoda ze oszczedziles nam
                  > szczegolow... :)

                  Och, to bardzo proste: można totalitarnie zmuszać
                  obywateli do korzystania z MPK (płatne parkowanie w
                  rynku) lub też - w duchu konkurencji i kapitalizmu -
                  konkurować z samochodami sprawnością, szybkością,
                  punktualnością i wolnym wyborem środka transportu w
                  ramach jednego przejazdu. Ale odnoszę wrażenie, że
                  ustawowe bądź finansowe zmuszanie obywateli RP do czegoś
                  stało się ostatnio w Polsce bardzo modne ... Po co
                  przekonywać, konkurować, uzasadniać ... przecież można
                  nakazać !

                  > Czy sadzisz ze stac nas na czekanie?

                  Patrząc na rozkłady MPK i porównując je z rzeczywistością
                  dochodzę do wniosku, że tak. Czas obywateli spędzany w
                  pojazdach MPK, lub też na przystankach w oczekiwaniu na
                  autobusy, czy też tramwaje na władzy nie robi wrażenia ...
                  choć z drugiej strony 20 % bezrobotnych, do tego
                  studenci, ucznoiowie, emeryci - po co się spieszyć ?

                  Wiesz co ? Mam pomysł : zamiast rozkładów jazdy, które
                  wprowadzają tylko nieład i powodują nerwowość u
                  mieszkańców wprowadźmy wzorem republik islamskich na
                  rozkładach jazdy zamiast konkretnych godzin sentencję
                  "jak Bóg da".

                  "Kiedy będzie ?" - "Jak Bóg da".
                  "Czy przyjedzie ?" - "Jak Bóg da."
                  "Kiedy dojedziemy ?" - "Jak Bóg da."
                  I z wartościami będziemy w porządku, i ludzie będą się
                  mniej denerwować, i dyletanctwo władzy będzie na kogo
                  zwalić ... same plusy ! A jak się komuś spieszy na
                  egzamin, to niech ekstra da na tacę ! A nuż się
                  wszechmogący zlituje i przyśle autobus na czas ...
                  to i proboszczom będzie się lepiej żyło.

                  > No, porownaj...

                  Z moich postów wynika, że już porównałem. Ty zapewne też.
                  Myślę, że wyniki wyborów pokażą, jak komunikację miejską
                  oceniają wyborcy.

                  (Właśnie kończyłem pisać poprzednie zdanie, kiedy
                  przestałem w nie wierzyć).

                  > Wiem, z mojej strony to kurtuazja. Faktycznie powinno
                  byc na odwrot...

                  nie będę komentował.

                  > Nie tlumacz otepienia staroscia. Wiara jest dobra w
                  kosciele, natomiast wladzy
                  > nalezy po prostu uwaznie patrzec na rece, bo ani
                  poblazliwosc ani alergia na
                  > nia nie sa tu tak uzyteczne jak po prostu rozsadek...

                  Więc dlaczego spijasz słowa z ust włodarzy, zamiast
                  patrzyć im na ręce ?
      • Gość: Rob-35 P.O.R.K. IP: *.eko.wroc.pl 24.06.03, 15:43
        Gość portalu: aero napisał(a):

        > /.../ A to czy robi to zarzad miasta, prywatna firma
        > czy jakas organizacja, nie ma znaczenia.

        To jedno = Prywatna Organizacja Rozkradania Kasy.

        > Decyzje takie sa raczej nieodwracalne.

        Swięta Inkwizycja też serwowała wyroki nieodwołalnie...
        Rzesza miała być Tysiącletnia...
        Prohobicja w USA miała być po wsze czasy...
        Związek Radziecki miał być wieczny...

        > Bunt biednych?
        > Nie przejdzie.

        Skąd to pomieszanie pojęć? Biedni to ci, którym ciągle
        mało i muszą wciąż z innych zdzierać aby zapełnić
        swą przepaść duchowej pustki...

        Wszystkie "równiejsze" świnie u każdego żłoba...

        > Ciekawe kiedy wymysla wejsciowki na Rynek.

        Pytanie dnia: CO ZROBI WROCŁAW Z NADMIAREM ŚWIŃ?
    • Gość: Śmiech Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.03, 12:40
      Każdy biadoli wszyscy sa biedni,jak jesteś biedny to niemasz samochodu chodzisz
      piechotą posiadasz telewizor to płacisz abonament czy tak niejest.Niech kazdy
      cwaniaczek przejdzie się po ulicy Antoniego i przyległych i zobaczy te biedne
      samochody stojace.To niestoją maluchy.Stać cie na fure to płać a nie biadol,a
      jak jesteś tak biedny to sprzedaj ten biedny samochód i będziesz bogaty.Do
      supermarketów też przyjeżdzają biedni posiadacze samochodów którzy pakują kosze
      po same brzegi.Tylko polak potrafi narzekać wiecznie mu się krzywda
      dzieje ,wszystko jest be.A najbardziej narzekają ci co mają kase,jak by
      wiedzieli że w Londynie leży złotówka to piechotą by polecieli.Taki to już jest
      naród polski wszystko dla siebie nic od siebie.Żal mi was.
      • Gość: aero Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.sklep-behringer.pl 24.06.03, 14:14
        Jakbym sprzedal swoj samochod, to bym byl tak bogaty, ze
        starczyloby mi na upicie sie kilkoma flaszkami Johnnie
        Walkera Blue Label.
        Watek dotyczyl zmotoryzowanych, wiec nie musisz wytykac,
        ze ci co nie maja aut sa w gorszej sytuacji materialnej,
        bo to sie rozumie samo przez sie. Zreszta powyzej kolega
        napisal o przywilejach czekajacych mieszkancow w
        komunikacji miejskiej.
        I nie czepiaj sie biadolenia, bo jesli wszyscy beda
        siedziec cicho, to wspaniali decydenci
        miasta/kraju/swiata beda wciskac nam coraz wiecej
        gownianych pomyslow i zarzadzen.
      • Gość: Rafal Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.media4.pl 25.06.03, 11:36
        Nie widze powodu, dla ktorego obywatel ma placic za to samo
        kilka razy. Posiadajac samochod place juz na utrzymanie i
        modernizacje drog. Firmy placa do tego jeszcze dawno zapomniany
        podatek drogowy. Zatem kasy jest wystarczajaco duzo. Wazne przy
        tym jest to, ze Wladza winna zgodnie z przeznaczeniem wydac ja
        przyslowiowy asfalt, nie zas na cel bardzo odbiegajacy od
        komunikacji.
        Nadto dodam tylko, ze Trybunal Konstytucyjny orzekl juz, iz
        pobieranie oplat jest bezprawne z tym ze dal czas na
        uregulowanie tej kwestii do ...chyba listopada br. Z tego tez
        powodu czesc miast wycofala sie z oplat za parkowanie w
        centrum.
        Konczac stierdzam, ze oplaty sa duze. Za parkowanie calodniowe
        18 zl w centrum to lekkie przegiecie. Nawet jesli mam
        kilkuletnie BMW (bo ostro pracuje), to wydatek kilku stow jest
        k... sciganiem kasy. Dodam, ze chetnie przesiada sie do
        komunikacji miejskiej, tylko chce aby: byla punktualna i ...
        czysta. W Berlinie moglem sie poruszac w jasnych rzeczach i po
        dejechaniu do biura nie wygladalem, jakbym zalozyl spodnie
        przed tygodniem. U nas.. szkoda slow. Syf i brud.
    • Gość: agunia Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.03, 20:08
      a ja proponuje, zeby w ogole wyjazd samochodem na ulice byl platny! i jeszcze
      posterunki na rogatkach miasta - za wjazd do Wroclawia! wtedy to sie miasto
      wzbogaci! co bynajmniej nie znaczy, ze ludziom bedzie sie zylo dostatniej,
      hehe. w fajnym kraju zyjemy...
    • Gość: Kościelny Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.03, 20:25
      Jak pisałem kiedyś, że miasto dało dla cosa nostry kilkaset darmowych biletów
      parkingowych to mądry w piśmie mi oświadczył, że budżet miejski nic nie
      stracił.Zrozumiałem, że wpływy się poszerzą i dlatego nie rozumiem tej dyskusji.
    • Gość: Marek Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.06.03, 11:44
      Pazerność wrocławskich władz nie zna granic. Nie dość, że płacę
      większy czynsz za strefę i nie mam gdzie zaparkować, to mam
      jeszcze płacić. Wydaje mi się że dopóki ekipa pana prezydenta
      nie dostanie porządnie po "łapach" to nie przestanie stosować
      gangsterskich metod. Roztrwonili kupę pieniędzy na różnych z
      bożej łaski artystów, wizytatorów , ekspo itp. A teraz szukają
      pieniędzy.A zrbić bezpłatne parkingi dla mieszkańców tego rejonu
      a nie tylko dla swoich urzędasów. Nie wstyd panom vipom.
      • Gość: KOZA PANOM VIPOM WSTYD ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 16:00
        ONI NIE WIEDZĄ CO TO WSTYD, NAPYCHAJĄ SWOJE BRZUCHY, BRZUCHY
        KOLESI I KOLESI KOLESI, A SZARACZKI? PŁACIĆ PODATKI, AKCYZY I ZA
        PARKOWANIE POD SWOIM DOMEM I.... PO PROSTU RĘCE OPADAJĄ!!!!!
        POZDROWIENIA
        • Gość: Rob-35 NARKOMANI ZYSKU ? IP: *.eko.wroc.pl 25.06.03, 19:11
          Gość portalu: KOZA napisał(a):

          > ONI NIE WIEDZĄ CO TO WSTYD, NAPYCHAJĄ SWOJE BRZUCHY, BRZUCHY
          > KOLESI I KOLESI KOLESI, A SZARACZKI? PŁACIĆ PODATKI, AKCYZY I ZA
          > PARKOWANIE POD SWOIM DOMEM I.... PO PROSTU RĘCE OPADAJĄ!!!!!
          > POZDROWIENIA

          "To są narkomani zysku, nowy rodzaj pasożytów, czy też wampirów
          spragnionych pieniędzy."

          Cytuję za książką Jose Bove pt. "Świat nie jest towarem"

          www.pologne.com/bove/index.html
          • wedzonka No i nie wstyd Ci teraz Koza? 25.06.03, 21:04
            Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

            > Gość portalu: KOZA napisał(a):
            >
            > > ONI NIE WIEDZĄ CO TO WSTYD, NAPYCHAJĄ SWOJE BRZUCHY, BRZUCHY
            > > KOLESI I KOLESI KOLESI, A SZARACZKI? PŁACIĆ PODATKI, AKCYZY I ZA
            > > PARKOWANIE POD SWOIM DOMEM I.... PO PROSTU RĘCE OPADAJĄ!!!!!
            > > POZDROWIENIA
            >
            > "To są narkomani zysku, nowy rodzaj pasożytów, czy też wampirów
            > spragnionych pieniędzy."


            Nawet na glupi parking skapisz, takes sie do pieniazkow przywiazal narkomanie!


            >
            > Cytuję za książką Jose Bove pt. "Świat nie jest towarem"
            >
            > www.pologne.com/bove/index.html


            Rob-35, zacytuj fragment jak Jose rozwiazalby problem odetkania miejsc
            postojowych w centrach miast, alternatywny wobec pustych duchowo liberalnych
            sposobow opartych na ekonomii...

            A Koza niech sie rumieni!

            Pozdrawiam!
            • Gość: Rob-35 MYŚLEĆ! IP: *.eko.wroc.pl 26.06.03, 13:44
              wedzonka napisał:

              > Nawet na glupi parking skapisz, /.../

              Wolę mądrze przemyślane wytaki z publicznej kasy.
              Głupie parkingi nie mają sensu. Chyba, że mają sens
              specjalny:

              1. Wyssać kasę publiczną
              2. Nie zamykać dotychczasowych parkingów aby parking
              wielopoziomowy straszył pustkami... czyli:
              3. Doprowadzić do spadku jego wartości "rynkowej", stosując
              "niewidzialną rękę rynku" (czyli rękę kolegi na urzędzie)
              4. Sprzedać za grosze (ułamek realnej wartości) dotychczasowemu
              zarządcy - zaprzyjaźnionej firmie.

              > Rob-35, zacytuj fragment jak Jose rozwiazalby problem odetkania miejsc
              > postojowych w centrach miast,

              Bardziej mnie interesuje, jak sobie poradzi Prezydent Wrocławia.
              Bliższa koszula ciału...

              > alternatywny wobec pustych duchowo liberalnych
              > sposobow opartych na ekonomii...

              Tylko nie używaj frazesu "ekonomia", gdy ekonom z karabinem
              pogania całe rzesze ludzi jak bydło. Liberalne sposoby nie
              są oparte na "czystej naukowej ekonomii" bo taka nie istnieje.
              Wszelkie teorie ekonomiczne muszą brać pod uwagę czynniki
              irracjonalne... bo i tak prędzej czy później trzeba się
              podpierać armią.

              > Wlasnie! A jak ktos jeszcze nie wierzy to niech zobaczy:
              www1.gazeta.pl/fotografie/964822,35083,964860.html?str=6

              Podajesz link aby nam unaocznić, że wielu samobójców w mundurach
              oddaje życie za "nasze wartości duchowe" (coca-cola i haburgery) ???
          • wedzonka O, prosze! 25.06.03, 21:09
            Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

            > Gość portalu: KOZA napisał(a):
            >
            > > ONI NIE WIEDZĄ CO TO WSTYD, NAPYCHAJĄ SWOJE BRZUCHY, BRZUCHY
            > > KOLESI I KOLESI KOLESI, A SZARACZKI? PŁACIĆ PODATKI, AKCYZY I ZA
            > > PARKOWANIE POD SWOIM DOMEM I.... PO PROSTU RĘCE OPADAJĄ!!!!!
            > > POZDROWIENIA
            >
            > "To są narkomani zysku, nowy rodzaj pasożytów, czy też wampirów
            > spragnionych pieniędzy."

            Wlasnie! A jak ktos jeszcze nie wierzy to niech zobaczy:
            www1.gazeta.pl/fotografie/964822,35083,964860.html?str=6

            >
            > Cytuję za książką Jose Bove pt. "Świat nie jest towarem"
            >
            > www.pologne.com/bove/index.html

            Pozdrawiam! :)
    • Gość: aero Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.sklep-behringer.pl 26.06.03, 12:27
      tylko czy "brak strat" zawsze = "zysk" ?
      • Gość: Kościelny Re: Szersza strefa płatnego parkowania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.03, 16:13
        Gość portalu: aero napisał(a):

        > tylko czy "brak strat" zawsze = "zysk" ?

        Mamy przecież wolny Rynek. Trzeba myśleć liberalnie. Zwłaszcza o działaniach
        magistratu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka